Dodaj do ulubionych

Wypadek na Ratajczaka

16.09.10, 13:28
Ciekawe czy jeśli policja ustali, że kobieta przechodziła, lub przebiegała na czerwonym to gazeta zaktualizuje wiadomość, czy też jak w tej informacji przemilczą ten fakt i dalej będą utrzymywać za sprawcą wypadku ZAWSZE jest kierujący samochodem.
Obserwuj wątek
    • Gość: pieszy Re: Wypadek na Ratajczaka IP: *.ip.netia.com.pl 16.09.10, 13:33
      > Ciekawe czy jeśli policja ustali, że kobieta przechodziła, lub przebiegała na c
      > zerwonym

      Musiałabyś tam szybko postawić sygnalizację świetlną chyba, żeby policja mogła coś takiego ustalić. Jeździcie jak wariaci, macie w dupie przejścia dla pieszych, a potem gardłujecie, że wam piesi "wyskakują przed maskę".
      • zderzacz-hadronow Re: Wypadek na Ratajczaka 16.09.10, 15:25
        Gość portalu: pieszy napisał(a):

        Jeździcie jak wariaci, macie w dupie przejścia dla pieszyc
        > h, a potem gardłujecie, że wam piesi "wyskakują przed maskę".

        Od jakiegoś czasu staram się jeździć 50 - tką po mieście i niejednokrotnie miałem sytuacje kiedy musiałem ostro hamować przed przejściem bo jakaś święta krowa bez namysłu, o zwykłym rozejrzeniu się nie wspominając, wpadała na przejście. I zapewniam Cię, że nawet zachowując przepisową prędkość auto stawało już na pasach. Dopóki piesi nie zaczną myśleć doputy potrącenia na pasach nie powinny nikogo dziwić. Już nie wspomnę o tych 0 - cio letnich perschingach pokonujących dwupasmówki 10 metrów od przejścia z nadzieją, że są niewidzialne i nietykalne.
        Oczywiście kierowcy też mają swoje za uszami, ale nie tylko. Wina jest również po stornie pieszych.
        • zielona-mila Re: Wypadek na Ratajczaka 16.09.10, 15:52
          To znaczy że nawet jak jedziesz 50 km/h to nie zachowujesz odpowiedniej prędkości i innych zasad ruchu drogowego, poczytaj Kodeks Drogowy albo spytaj policjanta z Drogówki lub instruktora nauki jazdy na temat zachowania kierującego pojazdem przed skrzyżowaniem i przejściem dla pieszych na skrzyżowaniach z ruchem niesterowanym... zdziwisz się, miłej lektury.
          • zderzacz-hadronow Re: Wypadek na Ratajczaka 16.09.10, 17:19
            Nie masz racji. Jadąc 50 jadę zgodnie z przepisami, chyba, że znaki stanowią inaczej. Ponadto dojeżdżając do przejścia zachowuję tzw. szczególną ostrożność ( od czasu jak siatka z zakupami pewnej babki pocharatała mi maske, bo ta myślała, że powiem "prrr" i konie mechaniczne staną jak wryte - na szczęście ucierpiała tylko siatka ). Nonsensem byłoby zwalnianie przed przejsciem do 5 czy 10 km / h . Tak jak obowiązkiem kierowcy jest dostosować prędkość i zachować szczególną uwagę tak też obowiązkiem pieszego jest rozważne przechodzenie przez jezdnie, czyli bez wtargnięcia i czekania "wyhamuje czy też nie?".
            • cfalek Re: Wypadek na Ratajczaka 16.09.10, 17:43
              Na wysokości bagażnika tego niebieskiego kombi jestem już na pasach i masz mnie przepuścić, ja umiesz to zrobić z 50 km/h, to super.

              Mam nadzieję, że prawo o ruchu drogowym będzie w końcu zmodyfikowane, bo tera tłumaczyć o jego niższości wobec międzynarodowej konwencji to trochę walenie głową w mur tych co myślą, że nieznajomość prawa zwalnia od odpowiedzialności.
              www.zm.org.pl/?a=pord-rpo-091
              p.s. Mam nadzieję że nic poważnego się Pani nie stało i że Policja z SM w końcu przejrzy na oczy, że kara za ich lenistwo jest czasem zbyt wysoka i ponoszą ją nie ci co powinni.
              • zderzacz-hadronow Re: Wypadek na Ratajczaka 16.09.10, 19:06
                cfalek napisał:

                > Na wysokości bagażnika tego niebieskiego kombi jestem już na pasach i masz mnie
                > przepuścić, ja umiesz to zrobić z 50 km/h, to super.

                Naturalnie, masz racje - jeśli pieszy jest już na pasach to trzeba go przepuścić. Natomiast jeśli widoczność jest bardzo ograniczona - czyli tak jak tutaj, kiedy zarówno kierowca nie widzi pieszego jak i ten nie widzi auta, to właśnie pieszy powinien przystanąć i porządnie się rozejrzeć. Tak na chłopski rozum; co Ci przyjdzie z tego mi udowodnisz wchodząc ślepo na pasy, iż to moja wina, bo Cię nie przepuściłem? Ja dostanę mandat, Ty zostaniesz w optymistycznej wersji kaleką. Warto?
                • cfalek Re: Wypadek na Ratajczaka 16.09.10, 19:52
                  Wymagasz ode mnie bym mając bezwzględne pierwszeństwo rozglądał się (co robię oczywiście, przez tych "ja na chwilę" przed pasami stanę i SM i Policję co to tolerują), ale wymagać od siebie by nogę zdjąć z gazu przy przejściu już nie uważasz za stosowne, przecież jedziesz tyle ile można, zapominając że można tylko jak są ku temu warunki.

                  Bądź pewien, że w spotkaniu ze mną w takiej sytuacji na mandacie dla Ciebie się nie skończy.
                  • zderzacz-hadronow Re: Wypadek na Ratajczaka 16.09.10, 20:01
                    cfalek napisał:

                    > Wymagasz ode mnie bym mając bezwzględne pierwszeństwo rozglądał się (co robię o
                    > czywiście, przez tych "ja na chwilę" przed pasami stanę i SM i Policję co to to
                    > lerują),

                    Owszem, jeśli jesteś pieszym to użyj wyobraźni przed wjeściem na przejście - nawet w sytuacji kiedy teoretycznie masz pierwszeństo. Bo jeśli masz w zwyczaju ładować się na pasy widząc jadące ( nawet nieprzepisowo )auta, które nie są w stanie wyhamować by jaśnie pana przepuścić to jesteś kolejnym kandydatem to sprawdzenia własnej wytrzymałości w konfrontacji z co najmniej toną rozpędzonej masy.

                    ale wymagać od siebie by nogę zdjąć z gazu przy przejściu już nie uważ
                    > asz za stosowne, przecież jedziesz tyle ile można, zapominając że można tylko j
                    > ak są ku temu warunki.


                    Wyraźnie napisałem, że jeżdżę przepisowo a zaznaczając, że zachowuję szczególną ostrożnośc przed przejściami dawałem Ci do zrozumienia, że ową nogę ściągam z gazu.
                    >
                    > Bądź pewien, że w spotkaniu ze mną w takiej sytuacji na mandacie dla Ciebie się
                    > nie skończy.

                    Bądź pewien, że życzę Ci z całego serca abyś po takim spotkaniu był jeszcze w stanie kiedyś wejśc na pasy o własnych siłach.
              • Gość: Bimota Re: Wypadek na Ratajczaka IP: *.icpnet.pl 17.09.10, 11:19
                Oboje nie macie rqacji, ale to nie dziwi widzac wasze ostatnie wpisy...

                50 nie jest zgodnie z przepisami, wyskakiwanie na jezdnie zza kombi rowniez...
            • zielona-mila Re: Wypadek na Ratajczaka 17.09.10, 13:22
              Mam rację - masz ZWOLNIC przed każdym skrzyżowaniem nawet jak masz pierwszeństwo, nawet ze światłami - czyli nie przyspieszać bo może zapalić się pomarańczowe/czerwone tylko dokładnie z tego powodu zdjąć nogę z gazu/ tu akurat nie ma sygnalizacji świetlnej, a powinna być, oczywiście zsynchronizowana z sąsiednimi skrzyżowaniami z ul, św. Marcin i Powstańców Wielkopolskich/, masz zwolnić przed przejściem dla pieszych, masz przepuścić pieszego już wtedy kiedy jest jeszcze na chodniku i tylko WYKAZUJE ZAMIAR WEJSCIA NA PASY, a zwolnić to znaczyczy jechać mniej niż dozwolone 50 km/godz etc, etc,. Oczywiście pieszy też musi się stosować do obowązujących przepisów, ale dopuki tolerowane będzie prawo silnieszego to niestety będzie jak jest. Piszę to zarówno jako pieszy , ale także jako kierowca i cyklista.
    • l.george.l Re: Wypadek na Ratajczaka 16.09.10, 13:38
      Tam nie ma świateł, za to jest długa dwupasmowa prosta, a jednocześnie ograniczona dla pieszych widoczność przez gęsto parkujące przepisowo i nieprzepisowo samochody.
      • Gość: pieszy Re: Wypadek na Ratajczaka IP: *.ip.netia.com.pl 16.09.10, 13:48
        Dokładnie tak - ciekaw jestem tylko, czy właściciel widocznego na zdjęciu niebieskiego auta, zaparkowanego przednim prawym kołem już na przejściu dla pieszych (bez zachowania przepisowej odległości od przejścia) zostanie uznany za współwinnego wypadku? Chyba już czas wyplenić pewne zachowania parkującej nielegalnie swołoczy, bo inaczej będzie ciągle dochodzić do takich wypadków.
        • Gość: Fred Re: Wypadek na Ratajczaka IP: *.adsl.inetia.pl 16.09.10, 13:57
          Zgadzam się! To miejsce jest szczególnie niebezpieczne dla pieszych bo po lewej stronie drogi samochody parkują nielegalnie przy samiutkich pasach. Pieszy przechodząc na 2. stronę ulicy jest zauważany przez kierowcę w ostatnim momencie. Kierowcy! W takim miejscu należy zachować szczególną ostrożność. Pieszych również nie zwalnia to z myślenia! Nie od dziś wiadomo, że samochód nie zatrzyma się w miejscu. Dziwię się ludziom którzy ładują się na przejście z przeświadczeniem, że kierowca MUSI się zatrzymać. Oczywiście, wg. przepisów musi, ale nie oznacza to, że mu się to uda kiedy w ostatnim momencie zauważa pieszego.
          Oby pan z niebieskiego autka został również pociągnięty do odpowiedzialności.
        • Gość: Sokole oko Re: Wypadek na Ratajczaka IP: *.versanet.de 16.09.10, 14:00
          Ten waski pasek jezdni przy krawezniku z lewej strony jest na sprzedaz ? Chetnie bym go kupil ! Miodzio z kaszanka !
    • Gość: KIEPSKI Re: Wypadek na Ratajczaka IP: 95.108.68.* 16.09.10, 14:10
      GDZIE TAM MASZ SWIATŁA JEŁOPIE ?
    • ksmx Akurat ten fragment jednopasmowy 16.09.10, 14:31
      Ten fragment Ratajczaka powinien być jednopasmowy, ze ścieżką rowerową i ładnymi chodnikami. To reprezentacyjny kawałek miasta i sąsiedztwo starego browaru.
    • real-janosik1 Wypadek na Ratajczaka 16.09.10, 15:52
      Widac po wypowiedziach widac ze wiekszosc do glupia i nierosadna czesc spoleczenstwa nie wiedzaca po co pasy dla pieszych sa.
      Proponuje:, azeby szybkosc samochodow w centrum obnizyc do 30 km na godz.

      W takich wypadkach wina jest zawsze w 99,9 % kierowcy samochodu.

      A propo

      Straz miejska i policja nie powinna sie wymigiwac z obowiazkow.

      Na Ratajczaka jest balagan parkingowy i przejazdowy.

      Kierowcy wypadku powinno sie dac jak najwieksza kare i pozbyc go samochodu i prawa-jazdy.
      • Gość: JaJo Re: Wypadek na Ratajczaka IP: *.ce.put.poznan.pl 16.09.10, 19:42
        Może być wina również tego parkującego - skutecznie ogranicza widoczność.
        Zgadzam się natomiast że piesi też powinni patrzeć, zwłaszcza jak widoczności nie ma, dzięki kurtuazji SM i Policji. to że piesi powinni patrzeć nie zmienia jednak faktu, że moim zdaniem winny jest jeden z kierowców tych dwóch samochodów (może oboje)
        • Gość: normalny kierowca Re: Wypadek na Ratajczaka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.10, 21:29
          ...winny jest jeden z kierowców tych dwóch samochodó
          > w (może oboje)"
          OBAJ!!!

          "
    • real-janosik1 Wypadek na Ratajczaka 16.09.10, 19:39
      Najlepszym rozwiazaniem PROBLEM ul Ratajczaka byloby ograniczenie szybkosci ruchu kolowego do 30 km na godz. i zainstalowanie stalej kontroli radarowej, ktora by tych szalencow kolowych kontrolowala na stale
      • Gość: Bisqp Re: Wypadek na Ratajczaka IP: *.icpnet.pl 16.09.10, 20:06
        No jesli wygra Grobi Poznań pozostanie miastem tylko dla samochodów i znowu nic się nie zmieni, nie będzie deptaku na św Marcinie ani stref 30 km/h w centrum, ani kontrapasów dla rowerów, bo to przecież by było takie flustrujące dla samochodziaży. SM dalej będzie łapać rowerzystów na chodniku i w parkach przy okazji się opalając. Mamy wybór więc....
        • zderzacz-hadronow Re: Wypadek na Ratajczaka 16.09.10, 20:07
          To co proponujesz w zamian za zamknięcie dla ruchu św.marcina? No bo gdzieś te auta trzeba puścić, prawda?

          • Gość: Bisqp Re: Wypadek na Ratajczaka IP: *.icpnet.pl 16.09.10, 20:41
            Nigdzie bo po co auta w centrum miasta, centrum jest dla pieszych i dla alternatywnych środków komunikacji, nie dla samochodów. Samochód dla miasta jest niepotrzebnym obciążeniem. Taka strefa powinna być między Solną i św Marcin a Młyńską a Garbarami. A samochdy nie sobie stoją w korkach jak tak lubia samochdziaże te samochody. To bardzo by rewitalizowało Centrum Poznania...no ale żeby to zrobić to trzeba mieć wizje a Grobi nie ma innej wizji jak jedna jedyna i słuszna samochodowa...
            • Gość: normalny kierowca Re: Wypadek na Ratajczaka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.10, 21:25
              Zainwestuj, debilu, w słownik ortograficzny. Zanim wszystkie pieniążki wydasz na rowerek (albo inną hulajnogę).
              • Gość: Marcin Re: Wypadek na Ratajczaka IP: *.izacom.pl 16.09.10, 21:49
                Nazywając kogoś o poglądach odmiennych niż Twoje debilem, sam sobie wystawiasz świadectwo.

                Pewnie uważasz, że jeżdżenie rowerem po mieście to wieśniactwo i przejaw zubożenia, natomiast zapychanie centrów miast autami to wyznacznik bogactwa. Cóż, masz prawo tak myśleć. Mam jednak prośbę do Ciebie: przejedź się najpierw do kraju bogatszego od Polski (np. do Niemiec) i zobacz, jak tam wygląda kwestia ruchu aut i rowerów w centrach dużych miast. Następnie przejedź się na Ukrainę lub do Rumunii (krajów od Polski biedniejszych) i zobacz, czym tam jeździ się po mieście. A potem daj znać, jakie wnioski wyciągnąłeś. Pozdrawiam.
              • Gość: Bisqp Re: Wypadek na Ratajczaka IP: *.icpnet.pl 16.09.10, 22:33
                normalny to oczywiście w twoim przypadku za dużo powiedziane, jesteś sflustrowany i stanowisz zagrożenie dla otoczenia, lepiej jutro nie wsiadaj do swojego wymarzonego pojazdu na raty bo jeszcze Tobie żyłka peknie, jak Ciebie wyprzedzą na moim rowerku lub hulajnodze...Tak mi Ciebie żal...A co do tematu to żeś się ustosunkował koncertowo....A strefy 30 km/h i tak bedą nawet i wtedy pikawka to TObie napweno padnie
            • zderzacz-hadronow Re: Wypadek na Ratajczaka 17.09.10, 13:42
              Gość portalu: Bisqp napisał(a):

              > Nigdzie bo po co auta w centrum miasta, centrum jest dla pieszych i dla alterna
              > tywnych środków komunikacji, nie dla samochodów.

              Takiej odpowiedzi się spodziewałem. Nie mam więcej pytań, ale jak wymyślisz, którędy puścić auta, którym zabronisz wjazdu do centrum to daj znać.

              • Gość: Marcin Re: Wypadek na Ratajczaka IP: *.izacom.pl 17.09.10, 22:23
                Wystarczy, że kierowcy tychże aut zostawią auta kawałek od centrum i się przejdą kawałeczek. Tak więc nigdzie nie trzeba tych aut "puszczać", wystarczy że ich właściciele odkleją się od siedzeń i przestaną to centrum zapychać. Sam pracuję w centrum i codziennie dojeżdżam tramwajem - i jakoś żyję, przynajmniej nie muszę płacić 200zł miesięcznie za abonament parkingowy. Auto służy mi do wyjazdów w weekend za miasto i do przywiezienia raz w tygodniu większych zakupów.
        • Gość: normalny kierowca Re: Wypadek na Ratajczaka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.10, 21:27
          Ponawiam namowę na słownik - tym razem - języka polskiego.

          BTW - proponuję strefę 30 km/h na poznańskim odcinku autostrady.
          • Gość: Bisqp autostrada dla rowerów dobry pomysł IP: *.icpnet.pl 16.09.10, 22:52
            coś się tak uparł na ten słownik, ktoś cię nim bił????? masz traumę po klasówkach
          • Gość: KIEPSKI Re: Wypadek na Ratajczaka IP: 95.108.68.* 17.09.10, 00:19
            Co za jełop
            • Gość: Halinka Re: Wypadek na Ratajczaka IP: *.versanet.de 17.09.10, 00:24
              Przeciez to Twoj synek,Waldus.Oj jelopie jelopie !
    • tel660545965 Wypadek na Ratajczaka 17.09.10, 09:13
      Czy ktoś zna ta kobietę mam dla niej bardzo ważna informację do przekazania tel. 660-545-965
    • bimota Wypadek na Ratajczaka 17.09.10, 11:29
      Wie ktos moze, czy parkowania w miejscu do tego wyznaczonym, ale w odleglosci od pasow mniejszej niz 10m jest legalne ? Bo skoro wyznaczone to niby mozna, ale przepis chyba mowi, ze jesli mniej niz 10m to nie mozna...

      No i jeszcze chcialbym wiedziec czy wiadomo ile jechal ten koles ? Czy moze nawolywanie do "stref 30" robi sie przy kazdej okazji bez zwiazku z tematem...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka