Dodaj do ulubionych

Ani ptaki, ani znaczki. codziennie owoce!

19.01.11, 13:45
Absolutnie i koniecznie jak najprędzej trzeba przenieść na obojętnie jaki rynek - stragany z góralszczyzną z okolic Okrąglaka - czy naprawdę nikogo z Urzędu Miasta - architekta ? konserwatora zabytków ? nie razi ten bezgraniczny kicz i syf !!!!! w samym centrum miasta ?
Obserwuj wątek
    • zaczarowany-olowek-jest-moj Ani ptaki, ani znaczki. codziennie owoce! 19.01.11, 13:52
      Od czasu jak Grobelny został prezydentem miasta widoczny jest zastój i marazm. Ograniczanie wolności gospodarczej i ograniczanie konkurencji przez wprowadzanie koncesji i zamykanie placów i miejsc do handlu. Nie rozwijanie tych miejsc i niszczenie ducha miasta. Podziękujmy Grobelnemu i jego ekipie. Jak tak dalej pójdzie to nasz Lord Farquat będzie miał jeszcze głębiej mieszkańców miasta.
    • Gość: www stanowczo trzeba zrobić porządek z dostawczakami IP: *.ip.netia.com.pl 19.01.11, 14:29
      ci ludzie myslą że jeśli sprzedają na rynku to im wszystko wolno, parkują gdzie chcą, wjeżdżają na sam rynek aby podrzucić kilogram pyrów, tarasując przejścia i niszcząc przestrzeń przeznaczoną tylko dla pieszych, na rynkach panuje totalny burdel, najlepszym przykładem jest rynek wildecki, co gorsza działający pod samym nosem Straży miejskiej, która już nic nie robi, nugustwo i badziewie
    • steczkowski Ani ptaki, ani znaczki. Codziennie owoce! 19.01.11, 14:59
      Do opinii wyrażonych przez Pana Nowaka odnosić się jest dość trudno. Problem polega na tym, że w założeniach do programu Śródmiejskie rynki i place mowa przede wszystkim o ponadlokalnych zadaniach dla tych miejsc (turystyka, komunikacja międzydzielnicowa, walory historyczne), a nie o lokalnych potrzebach lokalnej ludności. W całym programie, uwiedziony trochę stadnym pędem promocji miasta Poznań główny autor zapomniał o normalnych mieszkańcach, którzy nie chcą mieszkać w muzeum czy w alei wystawowej, gdzie turyści będą oglądali normalnych "poznonioków, co pyry kupujom" w eleganckich sklepach zdobionych cepeliadą. Nie o to chyba radnym chodziło.
      Tak jak nie można budować struktury miasta pod Euro 2012, tylko pod potrzeby mieszkańców, bo Euro potrwa kilka dni, a my będziemy tu cale życie, tak w przypadku rewitalizacji ma być ona przede wszystkim dla mieszkańców z wykorzystaniem możliwości jakie daje pretekst, że dla turystyki.
      To prawda, że straganiarze to lud prosty i bezkompromisowy. Ale to jest miejsce ich utrzymania i ludzie chcą tych miejsc. To, że jest tam bałagan dowodzi tylko tego, że ktoś na to pozwala. Między innymi miasto. Ale jednego zapomnieć nie można, bo inaczej cały projekt pójdzie do przysłowiowego pieca. Rewitalizacja musi być dla nas i musi nas, mieszkańców w to włączyć. Inaczej doczekamy się dnia, że na Rynku Jeżyckim na opracowanym przez artystę po ASP straganie sprzedawał będzie chińskie jabłka zatrudniony na etacie miasta pracownik. A handlowcy i poznaniacy przeniosą się na Sielankę i nadal będą handlowali. I tak umrze następny fragment miasta. Bo ludzie nie lubią sztuczności.
    • optimissima Czego się spodziewacie po tym architekcie? To ten 19.01.11, 18:54
      sam, który z Grunwaldu do pracy na Plac Kolegiacki dojeżdża jednoosobowo samochodem. Czy naprawdę musi być coraz gorzej? Rynki odgórnie zlikwidować najłatwiej, gdy nie chce się brać za rynsztoki starówkowych uliczek, brudne, poplamione kebabem chodniki, samochody knajpiarzy całymi dniami parkujące na zakazie ruchu...długo by jeszcze wymieniać...
      • es_zet_pe Re: Czego się spodziewacie po tym architekcie? To 20.01.11, 13:41
        Panu Nowakowi nie przeszkadzają najwyraźniej bałagan i brzydota na Pl. Wiosny Ludów (budy z kurczakiem i kebabem, kiosk z gaciami, obskurny parking), zagrodzenie brzegu Warty na północ od Mostu Chrobrego, bałagan i szpetota w okolicy Stawnej, martwota Placu Wolności, buda z kurczakiem pod kościolem Św. Marcina... Przeszkadza mu jednak Plac Bernardyński, Rynek Wildecki, Rynek Jeżycki...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka