Dodaj do ulubionych

Mózg wart 15 tysięcy

25.01.11, 19:54

>autorka trasy spacerowej śladami poznańskich literatek, a także Magdalena Śniedziewska pisząca o percepcji malarstwa holenderskiego w polskiej literaturze powojennej. Stypendium otrzyma też Magdalena Moskalewicz, historyczka sztuki, zajmująca się w rozprawie doktorskiej awangardą w malarstwie lat 60<

Faktycznie, innowacyjność tych doktoratów rzuca na kolana.



Więcej... poznan.gazeta.pl/poznan/1,36001,9003505,Mozg_wart_15_tysiecy.html#ixzz1C4h4Dqb9
Obserwuj wątek
    • miroo 15tys to rzeczywiście mało... 25.01.11, 21:12
      na badania z nauk ścisłych nie wystarczy... ale dobre i to...
    • dom321 Mózg wart 15 tysięcy 25.01.11, 23:57
      Ja haruję za 1300 zł (970 na rękę, spróbujcie za to wyżyć) i jakoś niespecjalnie urzeka mnie perspektywa finansowania z moich podatków owego kwiatu poznańskiej nauki wraz z jego innowacyjnymi dysertacjami o spacerach literatek albo recepcji holenderskiego malarstwa pół wieku temu:/
      • Gość: gość Re: Mózg wart 15 tysięcy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.11, 00:54
        to idź pisać doktorat - jak widzisz, dostaniesz (jak się załapiesz na stypendialne miejsce)trochę ponad 1000. A jak wymyślisz chwytliwy temat, to może i drugi tysiąc wpadnie. Co Cię jeszcze powstrzymuje?!
        • bimota Re: Mózg wart 15 tysięcy 26.01.11, 10:46
          Uczciwosc... :P
        • zero85 Re: Mózg wart 15 tysięcy 26.01.11, 15:48
          Gość portalu: gość napisał(a):

          > to idź pisać doktorat - jak widzisz, dostaniesz (jak się załapiesz na stypendia
          > lne miejsce)trochę ponad 1000. A jak wymyślisz chwytliwy temat, to może i drugi
          > tysiąc wpadnie. Co Cię jeszcze powstrzymuje?!

          To jest wlasnie tupet mlodych "naukowcow". Te, doktorant, nie uczyli w podstawowce, ze w kraju trzeba cos wytwarzac, swiadczyc uslugi, a nie tylko badac istote wszechrzeczy za panstwowe pieniadze ? Jaki kraj, takie elyty. Wstyd.
      • Gość: lol Re: Mózg wart 15 tysięcy IP: *.icpnet.pl 27.01.11, 19:41
        gratuluje, ciekawa jestem kto w takim razie bedzie uczyl Twoje dzieci jesli bedziesz je chciał poslac na studia
    • Gość: inżynier to chyba jakiś żart... IP: 95.108.69.* 26.01.11, 06:48
      Aby w czasach kryzysu finansować tak niszowe i niepotrzebne nikomu badania! Szok...
      • Gość: ultra Re: to chyba jakiś żart... IP: *.icpnet.pl 27.01.11, 19:39
        Tresc tych komentarzy jest przerazajaca! Czy na podstawie tematów tych doktoratów mozna wysnuc od razu takie wnioski ze to sie do niczego nie nadaje i jest na niskim poziomie??? Szczególnie rozbrajajacy jest komentarz, ze naukowcy maja isc i cos wytwarzac - swietnie, w ogóle moze nie myslmy ani nie czytajmy i nie posyłajmy swoich dzieci do szkół tylko badzmy krajem wytwarzajacym to, co sie sprzeda za granica.

        A jesli juz mowa tylko o pieniadzach i tylko wedlug nich mierzyc i oceniac - to czy wy ludzie nie wiecie, ze dobrze funkcjonujaca gospodarka opiera sie na wiedzy? I ze np (odnoszac sie do wyszydzanych tutaj badan) w rynkach wydawniczych czy w rynku sztuki są ogromne pieniadze?
        • alfalfa Re: to chyba jakiś żart... 27.01.11, 19:48
          Żeby "wytwarzać to, co sie sprzeda za granica" trzeba niezłego zaplecza naukowo-technicznego. Doktoraty o pierodołach takiego nie budują. Sądzę, że tak należy odczytać głosy krytyki, które Cię tak poruszyły.
          A.
    • Gość: Mec. Sztuki Re: POznan klocem stoi ! IP: *.versanet.de 26.01.11, 07:46
      Jestem ciekaw ile dostaja doktorki za malowanie klocow na zloto i czy jest to finansowane z Unii ? Wie ktos ?
    • mclion Mózg wart 15 tysięcy 26.01.11, 08:14
      Z jednej strony macie rację, innowacyjność jak cholera, ale takie badania też są potrzebne, to też dziedziny sztuki, nauki itd. Z takiej trasy spacerowej może być całkiem niezła atrakcja turystyczna, pytanie tylko co sie stanie z wynikami badań, oprócz tego, że trafią do szuflady albo zostanę wydane w nakładzie 100 egzemplarzy.
      Natomiast rozbawił mnie serdecznie ton artykułu. Począwszy od tytułu (chyba tylko skóra do przeszczepu jest tańsza... - oczywiście to żart), po stwierdzenia o tym, że "Wybitne mózgi trzeba wspierać", mózgi które jeżdżą na zagraniczne spotkania itd. dostają bonus ok. 380 euro. Panowie... Ile w Unii średnio kosztuje obiad w zwykłej restauracji? Przejazd czy wizyta w pubie z kolegami po fachu?
      Jakby komuś na prawdę zależało na rozwoju polskiej gospodarki i nauki, to - pomijając stypendia które są na całym świecie - to może by się raczej skupić na tym, by pomóc w rozwoju i przede wszystkim patentowaniu polski wynalazków, a nie rzucaniu kłód pod nogi?
      • Gość: lolo Mózg wart 15 tys/kilo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.11, 14:00
        a kto powiedzial ze patenty sa wazne.
        Patentow mozesz miec (i ile Cie stac) 125 i tez g... z tego miec.
        Polski problem lezy gdzie indziej. W nauce siedza swiete krowy i po za wymadrzaniem sie nigdy nie widzieli prawdziwego laboratorium badawczo-rozwojowego (R&D) w przemysle od wewnatrz. Tam nie chodzi o produkowanie nedznych publikacji, a o przygotowywanie produktow ktore wejda na rynek za 10-15 lat. (Bo te ktore wejda za 5 lat juz sa testowane w fabrykach)
        Takk jest w USA, Niemczech , Korei Pld. (Intel, Apple, Microsoft, Siemens, Fraunhofer, samsung, LG, KAIST, ETRI)
        Publikuje sie z opoznienem i tylko to co nie pomoze konkurencji.
        W Polsce mechanizmy wymuszajace rozwoj technologiczny nie istnieja i nie widac szans na ich powstanie - bo kto ma je stworzyc PiS ?, Akademickie Komitety Popierania Czegos Tam ? Dlaltego za 10 lat tez bedziemy montowac telewizorki LG i kabelki do Audi a zdolni ludzie beda stad uciekac.



    • zero85 SŁABE! Niszowe badania, abstrakcyjne tematy 26.01.11, 15:22
      w tym specjalizuja sie polscy "naukowcy". Przeciez to sie nawet nie kwalifikuje do ig-nobla! Czekam na badania poswiecone przedstawianiu doznan zapachowych przez wedrownych piesniarzy w osmej dekadzie siedemnastego wieku. Dobra. Badania szeroko pojetej kultury sa potrzebne. Ale gdzie sa granice (przyzwoitosci) ? Kto ma zwiazek z ta szajka naukowa, dobrze wie, ze mozna badac cokolwiek, uczyc czegokolwiek, chodzi o kase. Ale nauka powinna byc sluzebna, podobnie jak urzednicy powinni sluzyc obywatelowi, ze tak powiem. W Polsce zarowno "nauka" jak i urzedy sluza samym sobie. Wiecej takich "osiagniec", bedziemy mocarstwem w pierdzeniu w stolek.
      • Gość: lolo Re: SŁABE! Niszowe badania, abstrakcyjne tematy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.11, 17:32
        mocarstem w pierdzeniu w stolek lub mikrofon i badaniach jednaj kastrofy to juz jestesmy.
        A jak chcesz sie utrzymac i przezyc do emertyury w nauce polskiej jako 33 letnie beztalencie z tytuem Dr ? Musisz wynalezc swoja "nisze" gdzie bedziesz jedynym ekspertem na Wydziale - chocby to nawet byla nauka o wiazaniu wezelkow lub badanie nalotu z zeba tygrysa dawno wymarlego. Potem dostajesz dr hab za wysluge lat jak masz 47 i profa jak masz 53. Jesli dozyjesz i nie podpadniesz to mozesz pojechac do Belwederu i pomachac raczka do kamerki jak jedna Pani wczoraj. Tylko ze te profesory tak na prawde nic nie wiedza i mozna im wcisnac kazdy kit za granica bo oni sie i tak nie polapia ze po anglesku tez mozna pier---yc glupoty.
        • Gość: samuraj Re: SŁABE! Niszowe badania, abstrakcyjne tematy IP: *.icpnet.pl 27.01.11, 19:46
          tak, tyle ze taki chocby niewiadomo jaki z "dr" przed nazwiskiem zarabia na reke 1700zł - po co najmniej 10 latach studiów. jego kumple którzy zaczeli prace w firmach zaraz po studiach zarabiaja ze 3 razy tyle, a ci którzy zaczynali zaraz po maturze czesto maja juz wlasne firmy i kosza czasem i po kilkanascie patyków. To smieszne, ze piszesz o tych dr-ach i prof-ach jakby to były niewiadomo jak lukratywne posadki...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka