kiks4
08.02.11, 13:17
Jaki jest sens wygrzebywania historii sprzed lat. Czy ma to służyć polepszeniu relacji między Polakami i Żydami czy wprost przeciwnie. Gross wykorzystując "lekko" sfałszowane dowody usiłuje spowodować w Polakach głębokie poczucie winy.
Dziś, gdy pokolenie ludzi pamiętających grozę lat okupacji praktycznie już nie żyje- młodym można wcierać wszystko. Pamiętamy, jak nad historią małego Kosińskiego, opisaną w Malowanym Ptaku świat cały płakał. Tylko okazało się,że to historia wyssana z palca. Równie nieprawdziwy jest komentarz do zdjęcia polskich chłopów rozgrzebujących doły śmierci w Treblince. Rzekomo zostali złapani na tym haniebnym procederze przez służby porządkowe (wojsko lub milicję). Tylko że złapani spokojnie pozują do fotografii- prawdopodobnie w trakcie prac porządkowych na mogile. Tak samo, jak Gross potrafił upakować 2000 tysiące osób do stodoły w Jedwabnem.
Chłop(profesor?) usiłuje zbić szmal na publikowaniu szokujących historii. Powinien jednak pamiętać koniec Kosińskiego- popełnił samobójstwo, gdy prawda wyszła na jaw. Oczywiście nie życzę mu tego, niech żyje jak najdłużej tylko niech wbijać klin między Polaków i Żydów. To nikomu nie służy- poza Grossem oczywiście.