Dodaj do ulubionych

Czy ochrona polowała na oplutego kibica?

23.05.11, 07:12
Wygląda na to, że ten pan ma poważny problem alkoholowy, skoro nie może nawet na stadion przyjść bez wypicia trzech piw. Nie po raz pierwszy zresztą. Właśnie stał się bardzo wiarygodnym świadkiem w poprzedniej sprawie :)

Cały artykuł pokazuje tylko jak ochrona na stadionie doskonale wyłapuje pijanych kibiców ;)
Obserwuj wątek
    • gall.anonim.pn Czy ochrona polowała na oplutego kibica? 23.05.11, 07:14
      Widzę, że GW zaczyna przedstawiać jakieś spiskowe teorie dziejów. Jak dla mnie to "poszkodowany" to ziółko podobne do "Litara" więc wart Pac pałaca.
      Rozbawiło mnie zwłaszcza to "wypiłem tylko trzy piwa". Dobrze, że nie napisano że "Litar" przemocą lał mu alkohol w pysk...
      • Gość: hux Re: Czy ochrona polowała na oplutego kibica? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.11, 09:36
        "Widzę, że GW zaczyna przedstawiać jakieś spiskowe teorie dziejów. Jak dla mnie to "poszkodowany" to ziółko podobne do "Litara" więc wart Pac pałaca."
        Złapali jednego podpitego kibola na cały stadion i to oczywiście całkowitym przypadkiem okazał się być ten opluty ;) Więcej pijanych nie było, reszta to sami abstynenci :lol: a jego szwagier już zdążyl wytrzeźwieć co rozpoznali ochroniarze przez monitoring. Jestem pod wrażeniem profesjonalizmu ochrony i zaangażowania jej szefa :lol:
        A w ogóle to ja na te całe kibolskie towarzystwo i klub nie pluję a s..m.
        • plendz Re: Czy ochrona polowała na oplutego kibica? 23.05.11, 10:19
          Gość portalu: hux napisał(a):

          > Złapali jednego podpitego kibola na cały stadion i to oczywiście całkowitym prz
          > ypadkiem okazał się być ten opluty ;) Więcej pijanych nie było, reszta to sami
          > abstynenci :lol: a jego szwagier już zdążyl wytrzeźwieć co rozpoznali ochroniar
          > ze przez monitoring. Jestem pod wrażeniem profesjonalizmu ochrony i zaangażowan
          > ia jej szefa :lol:

          Złapali jednego plującego kibola na cały stadion i to oczywiście całkowitym przypadkiem okazał się być ten podejrzany Litar;-) Jedne zachowania GW potępia, a ściganiu drugich się dziwi.
          > A w ogóle to ja na te całe kibolskie towarzystwo i klub nie pluję a s..m.
          Gratuluję kultury osobistej - z Twojej wypowiedzi wynika, że jesteś taki sam, jak podejrzewasz, że są kibole;-)
          • emissarius Re: Czy ochrona polowała na oplutego kibica? 23.05.11, 10:57
            plendz napisał:

            > Złapali jednego plującego kibola na cały stadion i to oczywiście całkowitym prz
            > ypadkiem okazał się być ten podejrzany Litar;-) Jedne zachowania GW potępia, a
            > ściganiu drugich się dziwi.

            Z zainteresowaniem czytam Twoje wpisy, staram się zrozumieć tok Twego rozumowania, po części się zgadzam, ale odnoszę też wrażenie, że celowo manipulujesz faktami. Przecież istotą problemu WCALE nie jest fakt, że jakiś "koleś" opluł drugiego.
            • plendz Re: Czy ochrona polowała na oplutego kibica? 23.05.11, 11:48
              No to co jest istotą problemu wg Ciebie? Może jak obaj to z siebie wydusimy, to się okaże, że mamy identyczne zdanie;-)
              Wg mnie - niehierarchicznie.
              1) Problem szukania przez media tematu i jego przedstawianie;
              2) Problem nieodpowiedniego kibicowania - agresja, przemoc, łamanie prawa i regulaminów, nienawiść, "szowinizm" - negatywne kibicowanie i emocje;
              3) Problem nieodpowiedniej postawy Litara + ewentualne "nieodpowiednie" czerpanie korzyści przez członków WL z kasy podatnika (tu przyznam szczerze nie mam do końca wyrobionego zdania, bo Miasto i Klub + WL mówią co innego niż np. GW);

              To są różne sfery, które się ze sobą w tej sprawie silnie przeplatają. Co do mojej opinii w ww kwestiach:
              1) Chcę informacji obiektywnej, zgodnej z dziennikarskimi standardami + nie cierpię tendencyjności oraz ferowania wyroków bez wglądu w racje stron oraz przed wyrokiem sądu + wszelkie wątpliwości muszą być uwzględniane i interpretowane na korzyść "podejrzanego". Dodatkowo domagam się poszanowania wyroków sądu, niezależnie od ich jakości.
              2) Nieodpowiednie kibicowanie to problem powszechny, ale walka z nim wymaga krystalicznych standardów (żeby łobuz nie mógł mówić, że ten co walczy [np. Państwo, czy GW] to tez łobuz) oraz pozytywnej oferty - ciężkiej pracy nad popularyzacją fajnej zabawy.
              3) Problem Litara, tu najbardziej przedmiotowy: robimy nad kolesiem trybunał ludowy na forum, na zyczenie dziennikarzy - po to jest forum. Ale do tego by wyrobic sobie zdanie (wg moich standardów) potrzebuję pełnej informacji: kto jest kim, jaki motyw, jakie dowody. Nie wystarczy mi, ze dziennikarz "ewidentnie nie lubi", albo potępia. Mam ograniczone zaufanie do kompetencji i motywacji samych dziennikarzy, którzy często jadą po łebkach, ale wszem i wobec zarzucają "nic dobrego". Tak samo będę wbijał szpile w oskarżenia medialne wobec Litara, Rysia Grobelbnego, Lecha Wałęsy, D. Strauss-Kahna, abp. Życimskiego, D. Tuska, J. Palikota, B. Blidy, J. Kulczyka, R. Krauzego, J. Kaczmarka, M. Libickiego, osób z akt IPN, a gdy przyjdzie potrzeba również wobec J. Kaczyńskiego. R. Giertycha, G. Brauna, itd. itp.
              Bowiem brzydzę się metodami Zbigniewa Ziobry i atmosferą pamiętaną z czasów ZSRR, PRL i IV RP, niezależnie kto je stosuje. Nie cierpię podwójnych standardów. A ponadto uważam, że GW ma ogormne zasługi w bronieniu osób, które spotkała często niesłusznie infamia i dlatego martwi mnie sprzeniewierzanie sie temu dorobkowi przez jej dziennikarzy, choćby w tak niepoważnej sprawie jak ta, kiedy z jednej strony stoi jednostka, a z drugiej machina medialna. Nie moge reagować zawsze, nie jestem omnipotentny i wszechobecny - dlatego skupiam się na poznańskiej GW... i mam zatrzęsienie roboty;-)) Teraz akurat jestem trochę bardziej aktywny, ale zaraz zaczynam swoje badania, więc się zamknę na dłuższy czas;-)
              • emissarius Re: Czy ochrona polowała na oplutego kibica? 23.05.11, 12:50
                Jak sadzę - istotą problemu wcale nie jest fakt oplucia przez pewnego "kolesia" innego kibica na trybunach, czy może nawet także jego kobiety. Gdyby tak było - nawet nie zadałbym sobie trudu przeczytania tekstu. To oczywiście zachowanie ze wszech miar naganne, ale zasługujące co najwyżej na jeden, zdawkowy tekst w prasie. Nic ponadto.

                Problem w tym, że NIE mamy tu do czynienia z jakimś "kolesiem", tylko z:

                - panem prezesem Prezesa Stowarzyszenia Wiara Lecha,
                - pracownikiem klubu sportowego KKS LECH,
                - panem Prezesem Ogólnopolskiego Związku Stowarzyszeń Kibiców,
                - konsultantem PZPN,
                - osobą znaną i popieraną w poznańskim magistracie
                - gościem Kancelarii Prezydenta RP, [poprzedniego]
                - ekspertem, z którym konsultowano kształt ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych,

                Ponadto:
                - człowiekiem, któremu wytyka się niejasną przeszłość i zarzuty o charakterze kryminalnym,
                - kibicem, którego wysoce kontrowersyjne zachowanie zarejestrował miejski monitoring,
                - przedsiębiorcą i właścicielem firmy, uwikłanym w nie do końca przejrzyste umowy.

                Jako się rzekło - daleki jestem od osądzania kogoś li tylko na podstawie doniesień prasowych. Nie wykluczam nawet, że zwyczajowo są one mocno wyolbrzymione. Zdecydowanie nie neguje też rzekomych zasług tego człowieka i stowarzyszenia. Mój problem polega jednak na tym, że z jednej strony mam argumenty Gazety oraz film z monitoringu, a z drugiej w zasadzie nic, poza filmikiem z przeprosinami i dobrowolną rezygnacją ze stanowisk w PZPN i KKS. Jeśli dodać do tego bardzo powściągliwą reakcję otoczenia i samego zainteresowanego - sytuacja jawi się dość ponuro, tym bardziej w obliczu kuriozalnej (moim zdaniem) repliki władz naszego miasta związanej z wydarzeniami w Bydgoszczy. Oczywiście można przyjąć, że Gazeta bije pianę i urządziła sobie nagonkę. Ale jeśli jednak ma trochę racji?
                • w_l Re: Czy ochrona polowała na oplutego kibica? 24.05.11, 01:57
                  emissarius napisał:

                  > - panem prezesem Prezesa Stowarzyszenia Wiara Lecha,
                  > - pracownikiem klubu sportowego KKS LECH,
                  > - panem Prezesem Ogólnopolskiego Związku Stowarzyszeń Kibiców,
                  > - konsultantem PZPN,
                  > - osobą znaną i popieraną w poznańskim magistracie
                  > - gościem Kancelarii Prezydenta RP, [poprzedniego]
                  > - ekspertem, z którym konsultowano kształt ustawy o bezpieczeństwie imprez maso
                  > wych,

                  Na trybunach to jest to po prostu "Litar". Chyba, że o każdym podejrzanym o "brzydkie" zachowanie będziemy pisać:
                  "pijany pan profesor",
                  "zajmująca krzesełko ze złym numerem pani doktor",
                  "zasłaniający twarz chusteczką strażnik miejski (tłumaczył się, że kaszle, ale kto jak kto - SM przepisy powinna znać"
                  "stojący w przejściu czytelnik wyborczej"

                  > Ponadto:
                  > - człowiekiem, któremu wytyka się niejasną przeszłość i zarzuty o charakterze k
                  > ryminalnym,

                  A to już jest manipulacja. "Wytyka się"? A kto taki wytyka? Czyżby "żródła zbliżone do gazety"? I co sam fakt "wytykania" wnosi do sprawy? Wytykać to wszyscy mogą wszystkim.

                  > - kibicem, którego wysoce kontrowersyjne zachowanie zarejestrował miejski monit
                  > oring,
                  No jest jakby źródło sprawy, a nie dodatkowa okoliczność. Tutaj pytanie: kto udostępnia nagrania z monitoringu osobom postronnym? Czy GW zamierza doprowadzić do ukarania tych osób?

                  > - przedsiębiorcą i właścicielem firmy, uwikłanym w nie do końca przejrzyste umo
                  > wy.
                  Kolejna manipulacja. Proszę zacytować treść umów i wskazać "nie do końca przejrzyste" fragmenty. Zna Pan te umowy, czy tylko "źródła zbliżone do gazety" tak "wytykają" ?

                  > Mój problem polega jednak na tym, że z jednej strony mam argumenty Gazety oraz fi
                  > lm z monitoringu, a z drugiej w zasadzie nic, poza filmikiem z przeprosinami i
                  > dobrowolną rezygnacją ze stanowisk w PZPN i KKS.

                  Ale gazeta przedstawiła jakieś argumenty w ogóle? Poza zmanipulowanym (pociętym) filmem z monitoringu? A druga strona - cóż jeszcze miała zrobić? Dowodu z badania alkomatem poszkodowanego i osób towarzyszących nie ma, kwestia ew. przesłuchania świadków - to dopiero w sądzie, a może uprawdopodobnić wersję oskarżonego o prowokacji. Nie neguje pan zasług oskarżonego - może powinno to być potraktowane jako okoliczność łagodząca?

                  > Jeśli dodać do tego bardzo pow
                  > ściągliwą reakcję otoczenia i samego zainteresowanego
                  A jaka powinna ona być? Konstruktywnie, tylko proszę nie wyolbrzymiać, że z powodu jednego, niewyjaśnionego do tej pory incydentu, pisać, że oskarżony miał zamknąć działalność, majątek rozdać biednym, a stowarzyszenie wymienić władze i logo.

                  > Oczywiście można przyjąć, że Gaz
                  > eta bije pianę i urządziła sobie nagonkę. Ale jeśli jednak ma trochę racji?

                  *Trochę* racji pewnie ma. I co z tego powinno wyniknąć?

                  Załóżmy że ma 100% racji. Jeden człowiek opluł drugiego.
                  - Mogą się sądzić.
                  - Stowarzyszenie może się na prezesa obrazić i go wymienić (albo i nie) - jest samorządne.
                  - Klub może się na Litara obrazić (albo i nie).

                  Zarówno klub jak i stowarzyszenie, z racji długiej znajomości z Litarem, moga i mają prawo ważyć całokształt współpracy, a nie bazować na pojedynczym zdarzeniu. I nikt nie powinien ich za to ganić.
                  - Gazeta powinna poświęcić na to jeden moduł w jednym wydaniu. Może więcej, bo to spółka prywatna i jej papier, ale traci wiarygodność, a to już może być działanie na szkodę spółki.

                  Przykre jest tylko to, że jutro może im się nie spodobać moja wizytówka i wyciągną z monitoringu miejskiego nagranie, jak wstydliwie poprawiam sobie bieliznę w kącie przystanku MPK, rozglądając się na wszystkie strony (bo mi w gaciach pękłą guma), i zrobią ze mnie ekshibicjonistę, którego powinni wylać z roboty, kontrahenci zerwać współpracę, a prokurator - zamknąć.

                  Zgodnie z Twoim postulatem: nie jest moim celem umniejszanie wagi czynu Litara, tylko napiętnowanie nagonki, a może wręcz załatwiania porachunków, za pomocą medialnej potęgi.
                  • emissarius Re: Czy ochrona polowała na oplutego kibica? 24.05.11, 13:46
                    w_l napisał:

                    > Na trybunach to jest to po prostu "Litar". /.../

                    Tak uważasz? Hmm, może i masz rację... Ja jednak myślę sobie, że z racji pełnionych funkcji - na trybunach ten człowiek jest również ekspertem wyznaczającym standardy, kształtującym postawy, propagującym określone zachowania, autorytetem.

                    > "pijany pan profesor",

                    No tak, jednak "pijany pan profesor", nie jest szefem stowarzyszenia, którego fundamentalnym celem jest "podnoszenie poziomu kultury życia kibicowskiego na „Stadionie Lecha”". Pana profesora również obowiązują określone standardy związane z tytułem naukowym, pełnioną funkcją itp. Wyobraź sobie policjanta, który po służbie nie reaguje na ewidentne łamanie prawa lub polityka, który uczestniczy w stadionowej demolce.

                    > A to już jest manipulacja. "Wytyka się"? A kto taki wytyka? /.../

                    Wyrok w zawieszeniu i udział w ustawkach to wielokrotnie opisywanie fakty. Jestem zdania, że nawet taka "przeszłość" nie powinna mieć większego wpływu na ocenę bieżących wydarzeń, tym bardziej w obliczu zatartego wyroku, no ale też trudno uznać to za okoliczność łagodzącą.

                    > Tutaj pytanie: kto udostępnia nagrania z monitoringu osobom postronnym? Czy GW zamierza
                    > doprowadzić do ukarania tych osób?

                    Ale dlaczego to Gazeta.pl (to nie to samo, co GW) - miałaby dążyć do ukarania kogokolwiek za udostępnienie nagrań? To ich źródło informacji, które mają prawo chronić. Czym innym jest udostępnienie nagrań - być może nawet nielegalne i godne potępienia, czym innym naganne zachowanie które zostało zarejestrowane. Nie wydaje mi się prawdopodobne, by Gazeta miała swojego człowieka na stadionie.

                    > Kolejna manipulacja. Proszę zacytować treść umów i wskazać "nie do końca przejrzyste" fragmenty.

                    Czyżby? W takim razie dlaczego tak trudno było ustalić na jakiej podstawie udostępnia się magazyn na stadionie firmie kateringowej? Dlaczego pojęcia nie miał o tym POSiR?

                    > Zna Pan te umowy, czy tylko "źródła zbliżone do gazety" tak "wytykają" ?

                    Sprytne. Ale nie dam się złapać. Te umowy dotyczą dwóch prywatnych, komercyjnych firm (KKS i firma kateringowa), i nikt nie ma prawa ich znać.

                    > Ale gazeta przedstawiła jakieś argumenty w ogóle? Poza zmanipulowanym (pociętym
                    > ) filmem z monitoringu?


                    "Zmanipulowanym i pociętym" - według kogo? Ja bez trudu dotarłem do pełnego, kilkunastominutowego zapisu który prawdziwie mnie poraził. Widać na nim między innymi:

                    - ubrany w biało czerwony dres kibic zostaje przez innego uderzony "z główki"
                    - opluty
                    - popchnięty mocno przez innego kibola
                    - jeden z kibiców spluwa w stronę twarzy kobiety ubranej w biało czerwony strój i kapelusz. Jeśli dobrze zapamiętałem - trzymała w tym momencie za rączkę dzieciaka.
                    - rzekomo pijany kibic (to prawdopodobne) - wprawnym ruchem, bez najmniejszego zachwiania wstawia sobie na ramiona kilkuletnie dziecko, a po kilku chwilach zdejmuje je równie sprawnie.
                    - zarówno kobieta, jak i mężczyzna ubrany w biało czerwony dres - skrupulatnie wycierają sobie buzie - mimo, że nie pada deszcz, nie jest gorąco i nikt poza nimi nie zachowuje się w ten sposób.
                    - wokół kobiety i mężczyzny plącze się dwójka małych dzieciaków.

                    > A druga strona - cóż jeszcze miała zrobić? Dowodu z badania alkomatem poszkodowanego i osób towarzyszących nie ma

                    W tej sytuacji mówienie o głównym poszkodowanym per "pijany jak ..." - czy nie jest nadużyciem?

                    > Nie neguje pan zasług oskarżonego - może powinno to być potraktowane jako okoliczność łagodząca?

                    Dlaczego nie? Pełna zgoda.

                    > A jaka powinna ona być? Konstruktywnie, tylko proszę nie wyolbrzymiać,

                    Natychmiastowa i adekwatna. Wiesz dlaczego broniłem kibiców tu na forum po demolce na Starym Rynku? Bo znalazł się ktoś przytomny, kto niemal natychmiast po incydencie powiedział wprost: bardzo źle się stało, przesadziliśmy, były emocje, była wielka radość, trochę nas poniosło, ale w żadnym razie nas to nie usprawiedliwia. Postaramy się usunąć zniszczenia na własny koszt, zbieramy środki.
                    Tego rodzaju oświadczenie postawiło całe to zdarzenie w zupełnie nowym świetle. Doskonale rozumiem, jak łatwo można popełnić kardynalny błąd. Sam nie jestem bez winy. O klasie człowieka świadczy to, jak zachowuje się po wszystkim.

                    Zdecydowanie nie rozdzieram szat z powodu tego, co się stało i nie domagam się głowy winnego podanej na tacy. Irytuje mnie tylko relatywizowanie tego zdarzenia. Zauważ, że włączam się do dyskusji głównie wtedy, kiedy ktoś mocno spłyca. Nie jestem stroną atakującą.

                    > Zgodnie z Twoim postulatem: nie jest moim celem umniejszanie wagi czynu Litara,
                    > tylko napiętnowanie nagonki, a może wręcz załatwiania porachunków, za pomocą m
                    > edialnej potęgi.


                    Z tych i innych powodów nie zamierzam już więcej zabierać głosu w dyskusji na ten temat :-)
                    • plendz Re: Czy ochrona polowała na oplutego kibica? 24.05.11, 14:49
                      emissarius napisał:

                      >
                      > Z tych i innych powodów nie zamierzam już więcej zabierać głosu w dyskusji na t
                      > en temat :-)

                      Ja też się wyluzowałem (jeszcze jedną wrzuteczkę do dzisiejszego tekstu PŻ strzeliłem - ale tylko żeby mu pomóc - i koniec, vege, basta).
                      Wymieniliśmy się opiniami, wyrazami szacunku, zapętaliśmy w dyskusję, a zapewne pragniemy uniknąć sofistyki;-) Zgodziliśmy się na pewno w jednym: każdy powinien rzetelnie i przyzwoicie wypełniać swe obowiązki, a jeśli tego nie robi - zasługuje na krytykę.
                      Dziękuję Tobie, w_l i innym forumowiczom za ciekawą rozmowę na wiadomy temat i pozdrawiam;-)
              • emissarius Re: Czy ochrona polowała na oplutego kibica? 23.05.11, 14:53
                plendz napisał:

                > 1) Chcę informacji obiektywnej, zgodnej z dziennikarskimi standardami + nie cie
                > rpię tendencyjności oraz ferowania wyroków bez wglądu w racje stron oraz przed
                > wyrokiem sądu + wszelkie wątpliwości muszą być uwzględniane i interpretowane na
                > korzyść "podejrzanego". Dodatkowo domagam się poszanowania wyroków sądu, nieza
                > leżnie od ich jakości.

                Masz do tego pełne prawo. Jednak nie powinieneś oczekiwać tego od mediów. Rolą komercyjnych mediów (wszystkie są komercyjne, także te publiczne) - jest "sprzedawanie informacji" i przyciąganie czytelników, bo od tego głównie zależy ich zysk. Niesienie ludziom kaganka oświaty to rola uniwersytetów, nie mediów. Dlatego nie dziw się, że większość faktów medialnych jest "podrasowana", odpowiednio wyselekcjonowana i przedstawiona z określonego punktu widzenia - innego, niż w pozostałych mediach. Nie powinien też dziwić fakt, że część z nich prowadzi określoną "politykę" i forsuje pewne tezy.

                Mimo to media pełnią ważną rolę w społeczeństwie kształtują świadomość, kreują i popularyzują określone postawy, opinie, inne napiętnują. Są też narzędziem społecznej kontroli i czasem mają swoje "misje". Wszystko w zgodzie z obowiązującym prawem, choć czasem na jego krawędzi. Rzetelność dziennikarska, standardy, etyka - mają niejedno oblicze.
              • emissarius Re: Czy ochrona polowała na oplutego kibica? 23.05.11, 15:30
                plendz napisał:

                > 3) Problem Litara, /.../

                Jeśli Twoją intencją jest przeciwstawienie się medialnej nagonce na tego człowieka, ferowaniu wykroków, bezpodstawnych oskarżeń, wyolbrzymianiu zajścia itp. - masz moje pełne poparcie.

                Jeśli jednak masz zamiar relatywizować to zdarzenie, także poprzez deprecjonowanie osób poszkodowanych, bagatelizowanie, ośmieszanie i obarczanie ich winą - zdecydowanie na mnie nie licz.

                Stroną poszkodowaną w tej sprawie jest rodzina.
          • Gość: hux Re: Czy ochrona polowała na oplutego kibica? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.11, 13:11
            Złapali jednego plującego kibola na cały stadion i to oczywiście całkowitym prz
            > ypadkiem okazał się być ten podejrzany Litar;-)
            Wtedy już był podejrzany gdy opluł i popchnął innego kibola? O co? Manipulujesz faktami i niewygodne pomijasz.
            "> > A w ogóle to ja na te całe kibolskie towarzystwo i klub nie pluję a s..m.
            > Gratuluję kultury osobistej - z Twojej wypowiedzi wynika, że jesteś taki sam, j
            > ak podejrzewasz, że są kibole;-)"
            Ja w przeciwieństwie do kiboli (i nie tylko kiboli) nie używam słów niecenzuralnych jako przecinków a takowe w tekście wykropkowuję.
            Niech się bydło stadionowe przepycha i opluwa do woli w swoim stadzie byle nie na stadionie wybudowanym w za ponad 700 mln między innymi z moich podatków (tyle jest innych ważnych inwestycji które czekają na realizację).
    • edziufujara Czy ochrona polowała na oplutego kibica? 23.05.11, 07:19
      Jest !!!
      Żyje !!!!
      Zytnicki żyje a ja już myślałem ,że chłoptasiowi cuś siem stało.
      A łon dwa dni myślał co znów spłodzić.
      Znów dmucha w tą samą trąbę.
      Lech,Kolejorz ,Kibol
      Nie ma innych problemów w tym kraju
      Zytnicki jest chyba jakimś paranoikiem
      • mikolaj.plank Re: Czy ochrona polowała na oplutego kibica? 23.05.11, 07:57
        Współczuję Żytnickiemu, cała narracja mu się wyj..... Kilka miesięcy opluskwiania i na koniec kuuuupa!
        • plendz Re: Czy ochrona polowała na oplutego kibica? 23.05.11, 10:15
          Lecz jest coś jeszcze. Żytnicki sprokurował "oplutemu" Maciejowi W. potencjalne oskarżenie z urzędu (jeśli jakiś sprawnie działa). Otóż "wg doniesień prasowych, które stały się podstawą do wszczęcia postepowania z urzędu, Litar zaatakował rodzinę. Wszystko wskazuje na to, że Maciej W. znajdując sie pod wpływem alkoholu opiekował się dziećmi na imprezie masowej" Oczywiście przy sprawie Litara, Maciej W. nie został poddany badaniu na obecność alkoholu i substancji odurzających w organiźmie, ale zapewne są świadkowie, którzy widzieli zachowanie "poszkodowanego".
          Mam nadzieję, że p. Żytnicki stanie na wysokości zadania i sam zawiadomi o tym przypadku złamania prawa odpowiednie instancje;-)
    • Gość: yaa Re: Czy ochrona polowała na oplutego kibica? IP: *.icpnet.pl 23.05.11, 08:37
      w takim razie powinni pół stadionu wyrzucić. A "Opluty" - kibol jak reszta, gdyby miał trochę wyobraźni nie brał by rodziny na stadion i nie wracał by tam.
      • Gość: koszerna klamie Re: Czy ochrona polowała na oplutego kibica? IP: *.itelligence.pl 23.05.11, 08:55
        On tam przychodzi co mecz. Wbrew temu co pisala Zytnicka, on wcale sie nie przestraszyl po tym "zajsciu" i nie bal sie chodzic na stadion - przeciwnie, jest na kazdym meczu w kotle, i to w samym epicentrum.
        • Gość: x a ty pewnie siedzisz w kotle IP: 79.173.45.* 23.05.11, 18:32
          ale nie w samym centrum i donosisz, gnido kibolska
    • fokkusu BRAWA dla Gazety za walkę z hołotą stadionową! 23.05.11, 09:43
      BRAWA dla Gazety za walkę z hołotą stadionową. Jedyni odważni!
      • plendz Re: BRAWA dla Gazety za walkę z hołotą stadionową 23.05.11, 10:33
        Wybiórczo walczą i się dziwią wybiórczości u innych. Sami ustanawiają "wysokie" standardy. A gdyby zamiast polować na czarownice włączyli się ze swoja machiną medialną w promowanie pozytywnego kibicowania, wszystkim byłoby dziś weselej.
        Po tej publikacji widać wyraźnie, że red. Zytnicki zatracił się w swej krucjacie. Odrzucił możliwość obiektywnego spojrzenia na sprawę. Nie mam mu za złe walki z negatywnym kibicowaniem i patologiami wokół piłki nożnej (czy plagiatami, choć słynie z ctrl-c i ctrl-v [ale kopiuje siebie i kolegów, więc nie kradnie, a za to wie w czym rzecz]), ale tej walki metody. Mógłby jednakowo traktować tych, którzy nie potrafią się zachować. A tak... po prostu tendencyjna jednostronność... Wygląda na to, że on po prostu walczy z Lechem i Wiarą Lecha, a nie z patologiami i łamaniem prawa...
        Red.Żytnicki świadomie dobiera słowa i obiera stylistykę swych artykułów. Teraz mści się na nim to, że próbując wykreować Litara-potwora, wybielał postępowanie jego adwersarza "rodzina ubrana w biało-czerwone barwy, która chciała po prostu wesprzeć reprezentację", świadomie nie relacjonował wersji świadków, którzy twierdzili, że opluty kibic był podpity oraz nie znajdował się na swoim miejscu. Dziś nie wiemy, która wersja jest bardziej wiarygodna, bo nie mieliśmy dostępu do dziennikarskiej weryfikacji faktów. Musimy (i w sumie dobrze) poczekać na wyrok niezawisłego sądu.
        • der-rauber Re: BRAWA dla Gazety za walkę z hołotą stadionową 23.05.11, 11:07
          Teraz widać jaki typ ludzi lubi pojawiać się na stadionie, podpite typki, bandziorki w szaliczkach. I tacy są wpuszczani pomiędzy normalnych kibiców? A może na stadionie nie ma miejsca dla normalnych i w ogóle nie ma po co tam iść?
          Puszczenie miasta w stronę sportową i identyfikowanie go jako miasta sportu to porażka. A moglibyśmy być rozpoznawani jako miasto kultury i designu, tak jak Barcelona i Mediolan.
          • alfalfa Re: BRAWA dla Gazety za walkę z hołotą stadionową 23.05.11, 11:17
            der-rauber napisał:

            > Teraz widać jaki typ ludzi lubi pojawiać się na stadionie, podpite typki, bandz
            > iorki w szaliczkach. I tacy są wpuszczani pomiędzy normalnych kibiców? A może n
            > a stadionie nie ma miejsca dla normalnych i w ogóle nie ma po co tam iść?

            Teraz widać jak tendencyjne artykuły zakłamują rzeczywistość. A może sam się po prostu pofatyguj i sprawdź?
            • der-rauber Re: BRAWA dla Gazety za walkę z hołotą stadionową 23.05.11, 12:03
              Szczerze Ci powiem że nie mam najmniejszej ochoty, po co? Mam płacić za występ kopaczy których grać się chciało tylko w LE a rozgrywki krajowe olali? Mam płacić też za to że wokół mnie będą latać bluzgi bo się chamstwo w język nie może ugryźć?
              Dzięki, ale wolę kupić pakiet w telewizorni i wyciągnąć się na kanapie a potem zejść na ogród.
              • alfalfa Re: BRAWA dla Gazety za walkę z hołotą stadionową 23.05.11, 12:07
                Posługujesz się wyobrażeniem i tym zastępujesz rzeczywistość? Rób jak lubisz ale nie oceniaj rzeczywistości, nie znasz jej.
                A.
                • der-rauber Re: BRAWA dla Gazety za walkę z hołotą stadionową 23.05.11, 12:26
                  Chodziłem na mecze i wiem że bluzgi latają w tą i z powrotem. Mam negatywne obserwacje i uważam że nie warto chodzić na mecze. A atmosfera jest teraz taka że nawet nie chce mi się śledzić wyników w necie
            • Gość: yaa Re: BRAWA dla Gazety za walkę z hołotą stadionową IP: *.icpnet.pl 24.05.11, 08:53
              <A może sam się po prostu pofatyguj i sprawdź? >

              Jakoś nie potrzebuję takiej adrenaliny. Wolę kulturalne towarzystwo a nie zastanawiać się czy ktoś mnie opluje, czy jakiś pijany się nie przewróci albo czy hołota burdy nie zacznie robić. Myślę więc na mecze nie chodzę.

              BRAWO GAZETA.
        • emissarius Re: BRAWA dla Gazety za walkę z hołotą stadionową 23.05.11, 11:22
          plendz napisał:

          > świadomie nie relacjonował wersji świadków, którzy opluty kibic był podpity oraz nie znajdował
          > się na swoim miejscu

          Znów zmanipulowałeś. Ja widzę to tak:

          Wydaje się wielce prawdopodobnym fakt, że opluty kibic jednak był pod wpływem. Zwłaszcza w kontekście ostatnich wydarzeń. Jakim cudem więc wszedł na stadion? A może wniósł alkohol na stadion, lub co jeszcze gorsze - kupił go na stadionie? Co na to ochrona?

          A może podobnie jak ostatnio napił się piwa przed samym meczem? To również bardzo prawdopodobne. Ale wówczas należałoby zapytać, kto był odpowiedzialny za ochronę na drugiej trybunie, i jak zareagowali na tę sytuację (kibic pod wpływem łamiący regulamin) - ludzie, którzy go otaczali - w tym - pretendujący do miana ekspertów od... bezpieczeństwa imprez masowych.
          • plendz Re: BRAWA dla Gazety za walkę z hołotą stadionową 23.05.11, 12:01
            Zatem uważasz, że dziennikarz opiniotwórczej gazety może selekcjonować fakty, a mnie nie wolno u niego szukać nieścisłości, czy niedopowiedzeń, które uważam za celowe?
            Moja forma literacka to krótkie posty, czytane przez garstkę osób. Nie dostaję za ich tworzenie pensji, nie mam akredytacji, która umożliwia mi zadawanie pytań i wgląd w dokumenty. Jedyne co moge robić, to omawiać otrzymane informacje - od osób, które mają lepszy niz ja dostęp do źródeł i możliwości ustalania przebiegu wydarzeń, które ponadto się "specjalizują" w określonej tematyce. Nie widzę manipulacji w tym, że zauważyłem, iż dziennikarz GW pisze jedno (i to samo w różnych konfiguracjach) a forumowicze i inne gazety, do których artykułów przypadkiem inny forumowicz mi dał kiedyś link, piszą co innego.
            Pytania, czy kontekst, który opisałeś od "Ja widzę to tak..." są jak najbardziej na miejscu: powinny znaleźć odniesienie w artykułach - tyle, że wątku "litarowym" nie znalazły. Co jednak istotne - Twoja kwestia w żaden sposób nie osłabia zasadności tego co napisałem, a jedynie stanowi kolejny dowód, że trzeba pytać, bo inaczej się wiele nie dowiemy z tych artykułów.

            PS. Nie ma znaczenia kiedy napił się piwa - ustawa zakazuje udziału w imprezach masowych osobom nietrzeźwym,
            • emissarius Re: BRAWA dla Gazety za walkę z hołotą stadionową 23.05.11, 15:43
              plendz napisał:

              > PS. Nie ma znaczenia kiedy napił się piwa - ustawa zakazuje udziału w imprezach
              > masowych osobom nietrzeźwym,

              Pełna zgoda. Jednak ustawa nie przewiduje sankcji za to wykroczenie w postaci oplucia winnego i (być może) jego partnerki przez eksperta do spraw bezpieczeństwa na stadionach, który najdoskonalej powinien wiedzieć, jak poradzić sobie i jak zachować się w takiej sytuacji. Tym bardziej, jeśli zdarzenie miało miejsce na trybunie, na którą - jak czytam wstępu nie mieli ludzie z ochrony, jako że bezpieczeństwo na tej trybunie zapewniali sami kibice - w tym członkowie stowarzyszenia, związani także własnym Statutem...
    • plendz Czy red. Żytnicki broni "kibola"? 23.05.11, 10:07
      Dlaczego kibol jest zły, a "kibol" dobry? Powinniście z przykrością skonstatować, że Wasz biało-czerwony "męczennik" to po prostu jeden z tych, których tak "nie znosicie". Oczywiście, że NIKT nie powinien zostać opluty i że Litara słusznie napiętnowaliście. Ale skoro z tysięcy głupich sprzeczek na stadionie wyłowiliście 1, to dlaczego się czepiacie, że Szlachetka tez wyłowił jedno? Wy wyłowiliście zajście z Litarem, bo go nie lubiliście, za jego niecne sprawki, to teraz nie rozdzierajcie szat, że Lech zrobił to samo. Przy czym nie wiemy, czy jest tak jak insynuujecie, że Lech "polował" na Macieja W. - Być może Maciej W. już tak ma, że jego zachowanie zwraca na siebie uwagę i przyciąga niechęć otoczenia. Koniecznie zdobądźcie zapis monitoringu także z tego zajścia i tym razem skupcie się - przedstawcie całe wydarzenie i pełny kontekst.
      • Gość: Borsuk Re: Czy red. Żytnicki broni "kibola"? IP: *.icpnet.pl 23.05.11, 10:22
        Facet nałupany przychodzi na stadion, choć wcześniej żytnicki pisał, że nie będzie wiecej przychodził, bo się boi. A co mecz siedzie w tymże ich kotle. Śmieszny człowiek i śmieszny dziennikarz, który jeszcze próbuje bronić takiego człowieka. Maciej W. równy litarowi i równy dziennikarzowi. Smutne to. Niestety, taka już jest Polska.
    • der-rauber i po co nam to Euro i przepłacony stadionik? 23.05.11, 11:02
      1. Zdecydowanie popieram wywalenie chamstwa i bandytyzmu ze stadionów, ulic i życia codziennego z polityką na czele.

      2. Ciekawa wybiórczość działań ochronki potwierdzona przez Policję. Dziękuję redaktorowi za naświetlenie problemu. Kibolstwo przynosi wstyd miastu i mieszkańcom. Kibolstwo to margines a pochłania tyle uwagi i kosztów, ich aktywność i zachowanie to żenada.

      3. Od dłuższego czasu żałuję że przyznano nam Euro. Żałuję że wpompowano tyle bejmów w stadion, mogła tam być ta sama ruina. Po co budować coś tak drogiego dla stada ludzi którzy nie umieją się zachować.
      Żałuję że nie zdecydowano się na budowę Filharmonii nad brzegiem Warty, promenady i odkopania starego koryta. Wzdłuż brzegu można by przejść do Wielkiej która powinna być deptakiem. Jakże fajnie byłoby móc emocjonować się koncertami, operą, wykonawcami światowego formatu. Potem móc się przejść po mieście, zjeść kolację w restauracji przy którymś z wymarzonych deptaków.
      • Gość: poznanczyk Re: i po co nam to Euro i przepłacony stadionik? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.05.11, 11:30
        Tej wyprowadz sie na bezludna wyspe tam znajdziesz miejsce i bejmy na twoje pomysly.
        • Gość: www tej bandyci IP: *.ip.netia.com.pl 23.05.11, 14:24
          wy się wyprowadźcie, my jesteśmy porządnymi mieszkańcami, utwórzcie sobie mafijną wyspę ale daleko od Poznania, aha i zabierzcie sobie tego beznadziejnego leszka i tam róbta co chceta!!!
          • der-rauber Re: tej bandyci 23.05.11, 14:53
            no i Ryśka też :)
          • Gość: poznanczyk Re: tej bandyci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.05.11, 15:55
            Tej f u j a r o , ja tu juz zyje i mieszkam 74 lata , a " Wy /MY? Poznaniacy" integrujcie sie z poznanskoscia ,albo wynoscie sie z swoim Zytnickim.
            • Gość: nazikomunista Re: tej bandyci IP: 156.48.57.* 23.05.11, 17:14
              No tak, to jest przecież esencja poznańskości: opluwający się i bodący jak barany, pijani kibole. Po takich afirmacjach nawet jestem trochę dumny, że pochodzę z Warszawy.
            • der-rauber Re: tej bandyci 23.05.11, 17:54
              przez 74 lata? i używasz takiego języka? i jeszcze się nie nauczyłeś jak powinno wyglądać miasto?

              cudaczny i pocieszny jesteś


              ktoś kto ma tak szkodliwe poglądy na miasto nie ma prawa nazywać się "poznańczykiem"
    • e-droczek Re: mam! 23.05.11, 11:03
      Doje.bałeś koleś... Tylko jego zabrali z całego stadionu? Tylko on był pod wpływem alko? Widać od razu, że nagonka na tego kolesia jest.
    • bimota Czy ochrona polowała na oplutego kibica? 23.05.11, 11:54
      Nie pojmuje po kiego grzyba sie pchacie ogladac pseudomecze tego pseudoklubu...
      • Gość: Biblota Re: Czy ochrona polowała na oplutego kibica? IP: *.ip.netia.com.pl 23.05.11, 13:27
        Nie wszyscy bimota mieli zwolnienie z wuefu i niektórych sport interesuje
        • Gość: hux Re: Czy ochrona polowała na oplutego kibica? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.11, 13:32
          Od kiedy uprawianie sportu polega na jego oglądaniu?
          Przepraszam zapomniałem, są przecież "ustawki", no ale co to ma wspólnego z piłką nożną, to jest bliższe walkom MMA i tym podobnym sportom.
        • Gość: www Re: Czy ochrona polowała na oplutego kibica? IP: *.ip.netia.com.pl 23.05.11, 14:27
          od kiedy bandytyzm i powiązania mafijne to sport? żenada matole
    • julka652 Czy ochrona polowała na oplutego kibica? 23.05.11, 20:03
      Dlaczego nikt nie zainteresuje się firmami ochroniarskimi działającymi na stadionach i wpuszczającymi na nie bandytów takich jak staruch i litar. Może warto byłoby się przyjrzeć czy nie mają jakichś interesów z kibolami. I czy zarządzającym stadionami taka sytuacja jest na rękę.
    • Gość: USA Stare metody CIA IP: *.adsl.inetia.pl 23.05.11, 22:33
      Jak nie możesz pokonać przeciwnika to zrób wszystko żeby go skompromitować.
      Widać, że ochrona Lecha bierze korepetycje w dobrej szkole.
      Wszystko to grubymi nićmi szyte, aż żal patrzeć ......
    • obi-1 Czy ochrona polowała na oplutego kibica? 23.05.11, 23:11
      Ewidentny przykład współpracy stadionowych gangsterów z klubem. Do puki nie będzie wykluczeń zespołów z rozgrywek ligowych nic się nie zmieni.
    • jelonek666 wali mnie to... 23.05.11, 23:40
      ...czy koleś był pijany - jak ktoś się bawi lepiej jak jest podchmielony jego sprawa!!!!
      wali mnie frajer Litar, frajer OPLUTY, frajer Staruch i inni frajerzy oraz to że sie leją po gębie w czasie wolnym w krzakach -z dala od ludzi - jak to lubią ich sprawa!!!
      NATOMIAST:
      nie wali mnie, a NIEZIEMSKO WKURWIA że nie podchmieleni a PIJANI IDIOCI są wpuszczani na mecze - wiem bo chodzę często i widzę co sie dzieje... I NIE CHODZĘ NA AMICĘ POZNAŃ tylko na prawdziwy i najlepszy klub w Polsce!!!!!!!!!!!!

      ZAWSZE uważałem facetów z młyna SWOJEGO KLUBU za kumatych i potrafiacych rozkminić w co sie warto angażować a w co nie - tymczasem bronią tak ewidentnie śliskich spraw jak kary dla DEBILÓW robiących krecią robotę w Bydgoszczy!!!!!!!!!!! na dodatek O ZGROZO debile Ci to kibice WROGICH im klubów - to już nie tylko mnie wkur... ale zwyczajnie w głowie mi sie nie mieści!!!!!!!!!

      w imię fałszywie i OBŁUDNIE pojmowanej "SPRAWY" faceci z młyna MOJEGO KLUBU decydują kiedy mogę a kiedy nie mogę DOPINGOWAĆ SWOJĄ DRUŻYNĘ podczas meczu na stadionie!!!!!!!!! a gdy dopinguję pomimo protestu - obrażają mnie i innych dopingujących!!!! to mnie WKUR... strasznie!!!!!!!!

      Pytam się - jakim prawem KILKUDZIESIĘCIU facetów - nie wnikam czy łysych cz nie czy wielkich czy raczej chudych - to mnie wali - MA DECYDOWAĆ O KIBICOWANIU I JEGO FORMIE prowadzonym na stadionach WYBUDOWANYCH M.IN ZA MOJE PIENIĄDZE?????????????? dlaczego FUNKCJONOWANIE klubów ASPIRUJĄCYCH do miana PROFESJONALNYCH mających budżety na poziomie kilkudziesięciu milionów złotych jest uzależnione od KILKUDZIESIĘCIU facetów - nie wnikam czy łysych cz nie czy wielkich czy raczej chudych - to mnie wali?????????????

      MOŻE MI KTOŚ RACJONALNIE ODPOWIEDZIEĆ GDZIE TU SENS I LOGIKA????
      pytanie pomocnicze: CZY TO JEST PROFESJONALNA LIGA?????
      pytanie zasadnicze: CZY TO JEST PAŃSTWO PRAWA?????????

      szlag mnie zaraz trafi
    • spinaker206 Ustawki na płyty stadionów! 24.05.11, 05:27
      Ustawki na stadiony! Po co mają się kryć po lasach.

      Będzie to chyba bardziej interesujące od rozgrywanych meczy.
      Frekwencja na trybunach chyba także większa i nareszcie spokój na trybunach.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka