etykieta.zastepcza
18.06.11, 23:04
A konkurencja w obsrywaniu trawników też będzie?
Psy jak psy, ale ich właściciele są obrzydliwi i nie mogę na nich patrzeć.
Są jak palacze-nałogowcy palący w miejscach publicznych i na przystankach tramwajowych - nie liczą się z tym, że ich zachowanie komuś przeszkadza.
A mnie przeszkadza - jak jasna cholera - zasrywanie miasta przez psy. I przeszkadza tym bardziej to, że miasto i jego władze nic z tym nie robią.
Ciekawe, czy wykorzystano okazję tej imprezy na Cytadeli, aby uświadomić, zwłaszcza zgromadzoną tam gawiedź, że po psach trzeba sprzątać zawsze i wszędzie.