Gość: wrocławianka
IP: *.ha.pwr.wroc.pl
19.05.04, 18:45
Myślę, że prawdziwi fani Jethro nie byli wcale tak poruszeni, jak pisze autor
recenzji. Po pierwsze, nigdy nie byłam na tak słabo nagłośnionym koncercie (to
nie tylko moje zdanie), dźwięk brzmiał jak z telewizora. Po drugie, repertuar
był mało koncertowy, wielu z nas liczyło na świetną zabawę (taką, jaka miała
miejsce we Wrocławiu kilka lat temu) i ruch. To przykre, ale w pewnym momencie
trzeba zacząć słuchać starszych ulubieńców z płyt na dobrym sprzęcie, bo
oglądanie nie daje już takiej satysfakcji. Profesjonalizm to wbrew pozorom nie
wszystko.