Dodaj do ulubionych

Plagiat profesorki jednak szkodliwy

25.09.11, 10:09
Jestesmy swiadkami coraz bardziej nienawistnych atakow . Lumpenproletariat chcialby wtracic do wiezienia posla,ktoremu na przejsciu dla pieszych wtargnelo na maske dziecko sprzataczki tylko dlatego, ze posel byl pijany, atakuje sie lekarzy za nieudana operacje, tylko dlatego, ze wypili kilka koniaczkow, atakuje sie politykow, ktorzy pobieraja prywatrne dotacje za prace nad ustawa.... A teraz ten nikczemny atak na Pania Profesor ! Nasza kadra naukowa to duma Polski, i dlatego zatrudniamy na uczelniach profesorow i ich rodziny ! Ataki na nasze elity intelektualne i finansowe to prowokacja ! Caly Swiat ogarnia druga fala kryzysu, a Polska, nigdy nie dotknieta kryzysem, ale bedaca liderem wzrostu gospodarki jest jak latarnia morska wysylajaca promyk nadziei upadajacym gospoarkom Europy i Swiata. Z dnia na dzien zyje sie nam coraz lepiej, kupujemy coraz wiecej , mamy Browar, Stadion, Swiat oglada filmy promujace Poznan z zapartym oddechem, miliony turystow z calego Swiata pragna odwiedzic Muzeum Ostrowa Tumskiego i stadion.... I dlatego powininnismy powiedziec naszym politykom, biznesmenom i profesorom dziekuje, a nie targac ich po sadach !!!
Obserwuj wątek
    • Gość: x Re: Plagiat profesorki jednak szkodliwy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.11, 13:28
      dobre, dobre
    • Gość: Robert Re: Plagiat profesorki jednak szkodliwy IP: *.elpos.net 25.09.11, 13:30
      Pani profesor nie powinna już nauczać. Koniec, kropka.
    • Gość: c.m. Re: Plagiat profesorki jednak szkodliwy IP: *.e-wro.net.pl 25.09.11, 13:31
      WYDAJE SIE,ZE TA CALA PROFESURA WYM. PANI STOI POD ZNAKIEM ZAPYTANIA
      • Gość: Autor Re: Plagiat profesorki jednak szkodliwy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.11, 13:44
        Od plagiatów w wielu książkach wydanych w ostatnich latach aż się roi. "Autorzy" potrafią sobie przypisywać, a raczej PRZEPISYWAĆ z cudzych prac odkrycia, których nikt inny wcześniej nie dokonał, nie wskazując, skąd informacje zaczerpnęli i nie używając nawet cudzysłowu, tylko kalecząc cudze odkrycie własnymi słowami (co wskazuje na zamiar bezpośredni dokonania kradzieży intelektualnej). Znam z własnego doświadczenia takie przypadki kradzieży, odnajduję je zarówno w książkach i artykułach drukowanych, jak i zamieszczanych w internecie. Jeśli takie praktyki nie zostaną ukarane, to będzie to zielone światło dla bezczelnych plagiatorów, również spoza naukowego środowiska, jak... na razie nie wymienię "autora".
    • Gość: Sw.Patryk Re: Plagiat profesorki jednak szkodliwy IP: *.as43234.net 25.09.11, 13:33
      Jest standartem w polskich uczelniach , zwlaszcza medycznych , dopisywanie sie lub automatyczne dopisywnie przez autorow ich szefow lub osob decydujacach np. o mozliwosci szkolenia, rozpisywaniu zabiegow , etc. W wielu przypadkach owi " promotorzy " dziel naukowych nawet nie wiedza , o czym sa " ich " publikacje . Znam szereg przypadkow , kiedy luminarze nauki , czesto ze stopniami naukowymi zostaja pierwszymi autorami prac drukowanych w obcych jezykach i nie rozumieja tresci pracy , bo .... nie znaja np. angielskiego . Ktos moglby zapytac ,ak zostali doktorami habilitowanymi , a potem profesorami ? No wlasnie , jak ? Ale znam takich przypadkow multum.
      Przy takich zdarzeniach , proste przepisanie kilkunastu stroniczek , to pikus .
    • Gość: z Wroclawia do rockville IP: 89.73.133.* 25.09.11, 13:36
      Poczatek Twojej sarkastycznej wypowiedzi swietny, ale pozniej wszystkie swoje zale, sluszne i niesluszne, wrzuciles do jednego wora i wyszelo dosc belkotliwie i malkontencko jak zawsze wsrod nas. Szkoda.
      • Gość: Sw.Patryk Re: do rockville IP: *.as43234.net 25.09.11, 13:45
        A tu sie mylisz. Nie ma we mnie zadnego malkontenctwa, bo mnie akurat wydostanie sie z systemu zaleznosci akademickich wyszlo na zdrowie . Prawdopodobnie dzisiaj juz bym byl po drugim zawale , walczac op przetrwanie w systemie pruskiego ( niestety ) wciaz szkonictwa wyzszego z nieomylnymi profesorami i siecia wzajemnych poparc. " W tym roku ja go pozytywnie zweryfikuje , a w nastepnym on mnie ... " Tak dzisiaj wyglada system weryfikacji dokonan samodzielnych pracownikow nauki w Polsce. Malo widziales samodzielnych pracownikow nauki , o ktorych wszystko mozna powiedziec, tylko nie to , ze sa samodzielni. A juz na pewno nie w dziedzinie nauki. To sa realia swietnie znane wszystkim pracujacym w tym fachu i w tym srodowisku .
        • Gość: A1 Re: do rockville IP: *.dynamic.chello.pl 25.09.11, 15:27
          > A tu sie mylisz. Nie ma we mnie zadnego malkontenctwa, bo mnie akurat
          > wydostanie sie z systemu zaleznosci akademickich wyszlo na zdrowie .

          100% racji... zresztą widać po wielkości relacji nakłady/rezultaty (te ostatnie bliskie zeru); tzw. Polska Nauka leży i kwiczy...
    • antybiurokrata Społeczna szkodliwość plagiatu była nieznaczna???? 25.09.11, 13:38
      A jak jakis dzieciak np. kopiuje nielegalnie oprogramowanie to wtedy szkodliwosc jest znaczna???? Jeden z naszych prokuratorow prowadzi sprawe dzieciaka ktory "dokonal kradziezy" wyjmujac zlotowke z pozostawionego wozka w markecie. To jest szkodliwe a rabowanie studentow nie jest?

      A jak np. ktos kradnie prace dyplomowa kogos innego, potem uniemozliwia temu komus uzyskanie dyplomu albo pracy bo to zwieksza prawdopodobienstwo wykrycia plagiatu to to jest nieszkodliwe spolecznie?
    • nowojorczyk5 Plagiat profesorki jednak szkodliwy 25.09.11, 13:39
      W podobnym procesie karnym przed Sadem Rejonowym w Toruniu w polowie czerwca br., gdzie za plagiat 8 stron (osmiu) tekstu z maszynopisu doktorantki, literaturoznawca z UMK, prof. Janusz Golinski zostal skazany prawomocnym wyrokiem na zaplacenie grzywny w wysokosc 5 tys. zlotych oraz zadoscuczynienie w wysokosci 30 tysiecy zlotych. Wyrok jest prawomocny i zostal wykonany. W dodatku Komisja Uczelniana UMK w Toruniu ukarala prof. Golinskiego kara 8-letniego zakazu wykonywania zawodu.

      Mam nadzieje, ze okradziona magistrantka dostanie co najmniej podobna sume zadoscuczynienia. To co rzeczywiscie boli plagiatorow to "uderzenie po kieszeni" - bowiem honoru najczesciej nie maja...

      • Gość: abcxyz Re: Plagiat profesorki jednak szkodliwy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.11, 15:49
        A co należy sądzić o pani adiunkt jednej z uczelni, która wkrótce po obronie opublikowała swoją pracę doktorską w postaci monografii ( w uczelnianym wydawnictwie) nie wspominając ani słowem o tym, że jest to praca doktorska ani o tym kto był jej promotorem. W trakcie pisania pracy doktorskiej promotorka była bardzo zaangażowana, napisała z doktorantką kilkanaście prac (i wkład promotorki był dalece większy od wkładu doktorantki). Na zakup danych promotorka przeznaczyła kilkadziesiąt tysięcy PLN ze swojego grantu. Promotorka wiedziała o przygotowywaniu monografii i uzgodniła z autorką, że odpowiednia informacja znajdzie się we wstępie. Niestety nic w tej sprawie nie można zrobić, ponieważ cała sprawa ma poparcie dziekana, a promotorka nie zamierza spędzać czasu w sądach.
        • ciotka_ltd Samego siebie wolno 'plagiatowac' :) 25.09.11, 19:47
          Nawet bez podania zrodla.
          Nie naruszono tu prawa, ale - moim zdaniem - naruszono dobre obyczaje. Sama wydajac doktorat (i to w zmienionej wersji popularnej, dla tzw. szerokiego czytelnika) prosilam mego promotora o napisanie don wstepu i, generalnie, ustosunkowanie sie. Dziekuje sie tez na pierwszej 'wklejce' lub pisze dluzsze podziekowania, adresowane nawet do wlasnych studentow, jesli pomagali przy zbieraniu materialu chocby w ramach obowiazkowych cwiczen.
          Niestety, cham chamem jak mowil pan Zagloba - cham chamem, nawet i z dyplomem:)
    • Gość: niezalezna.pl [...] IP: *.play-internet.pl 25.09.11, 13:44
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: Sw.Patryk Re: Plagiat profesorki jednak szkodliwy IP: *.as43234.net 25.09.11, 13:50
        Publikowanie listu nieszczesliwego czlowieka z zaburzeniami w sferze emocjonalnej nie ma nic do rzeczy w tym watku . Chyba ,ze koledzy PIS - owcy dostali taki przykaz.
        Choroba toczaca polskie wyzsze szkolnictwo trwa od ponad piecdziesieciu lat . Rzady PO , nie maja tu wiele do rzeczy . System i kryteria decydujace o awansie sa wciaz chore i wiele lat potrzeba na ich zmiane . Z cala pewnosci a nalezy zarzucic stare, dobre , pruskie zwyczaje. Niektorzy mowili , ze upadek komunizmu i odejscie na emeryture awansowanych w czasach PRL - u samodzielnych pracownikow nauki zmieniwszystko. Chyba j ednak nie zmienilo . Bezwladnosc systemu jest ogromna .
        • gupek-wioskowy Re: Plagiat profesorki jednak szkodliwy 25.09.11, 14:13
          Pier.... jak nakręcony. Nie wierze, że facet wysłał bezpodstawne oskarżenia do Pitery. Po prostu nie wierzę. Natomiast wierzę, że w komisji byli ludzie, którym mogło zależeć na ochronie władz tego urzędu. Sieć powiązań i układów jest w Polsce koszmarna, skoro ludzie doprowadzani są do dna rozpaczy. I to wcale nie jest szaleństwo, tylko determinacja z bezsilności.
          Żadna partia i pamięć po JPII tego nie zmienią, dopóki pozostaną te układy niezmienione i bezkarne
          • ciotka_ltd Nomen omen, glupku !!! :) 25.09.11, 20:39
            Nie ty zaczales nie na temat, a wiec sie do twej wypowiedzi ustosunkuje.
            Powiem ci, ze swoje lata mam i bardzo wiele - w tym i bardzo zlych rzeczy - w zyciu widzialam i powiem ci bez ogrodek: ten samopodpalacz MA powazne zaburzenia psychiczne.
            To, co juz wiadomo, emerytowany policjant na przyzwoitej emeryturze mundurowej, a wiec glodowa smierc ni jemu, ni rodzinie nie grozila, a wiec odpada materialny motyw desperata: jak mu wyliczyl SE po oplaceniu wszrystkich swiadczen i rat kredytu pozostawalo mu z rodzina (w tym niepracujaca zona) 50 zl dziennie.
            To nie jest czlowiek zdrowy psychicznie, bo tu powodow do samobojstwa BRAK.
            Gdy walczy sie o sprawiedliwosc, to - bedac bylym policjantem - po cichu gromadzi sie dowody korupcji w swej firmie (co wcale nie jest trudne - ja bym wiedziala jak to zrobic, a co dopiero ex-glina!). I gdy wladze to oleja wysyla sie owe dowody do mediow, nawet i zagranicznych, jak to za komuny madrzy ludzie robili z Wolna Europa.
            Ten facet szukal 'slawy' i 'docenienia' w sposob wrecz obsesyjny (sa takie zaburzenia osobowosci, co sie tym objawiaja + probami samobojczymi) , stad i nieudolme 'sledztwo' w sprawie korupcji, i listy do 'wszystkich swietych' , i w koncu to podpalenie.
            Odwracasz kota Alika ogonem: to nie sytuacja doprowadzila faceta do zaburzen psychicznych; to istniejace zaburzenia psychiczne od poczatku do konca kierowaly jego zachowaniem. Smutna historia, ale to samopodpalenie nie ma innych przyczyn, nizli zaburzenia psychiczne tego faceta - jego list etc. to racjonalizacja, czesta w przypadku podobnych schorzen czy - raczej - trwalych zaburzen osobowosci.
      • Gość: bezsens Re: Plagiat profesorki jednak szkodliwy IP: *.ssp.dialog.net.pl 25.09.11, 13:55
        ale o co ci chodzi? facet chciał się spalić to się spalił, nikt go nie zmuszał, nikt mu nie pomagał w tym czynie, a wielu próbowało go ratować. Stąd wniosek, że jego listy to tylko marna próba wzbudzenia litości i przyjęcia do administracji państwowej po kolesiowsku czyli za poparciem premiera...

        niezłym był hipokrytą, z jednej strony jak sam nie może się nigdzie dostać (a to ci dziwne...) to narzeka na ustawiane przetargi, a z drugiej sam chce w ten sposób się zatrudnić.

        Co mnie obchodzi jego sytuacja? Więcej empatii? Może mam mu dać i sobie odmówić, to razem jakoś pociągniemy? Może mam zacząc utrzymywać jego rodzinę, bo on się nie nadaje? Dajcie spokój, jakby chciał to by znalazł pracę nie w administracji państwowej tylko w dowolnej innej i miał kasę, nie był to powód aby się spalić. Facet miał ewidentnie problem psychiczny i tyle. A skoro miał problem psychiczny to czytanie jego listów można próbować interpretować, a nie zakładać, że skoro umarł 'za ideały' to na pewno napisał samą prawdę.

        Rząd robi co może aby nie zwiększać ilości urzędników, średnio mu to wychodzi, ale może w końcu jakoś się uda odchudzić ten burdel i będziemy tańszym panstwem, gdzie obywatele pracują na realny PKB a nie tylko napędzają konsumpcję za państwową kasę z podatków.
    • runrunaway Plagiat profesorki jednak szkodliwy 25.09.11, 13:51
      "Zdarzenie miało jednostkowy, incydentalny charakter i nie było przejawem lekceważenia porządku prawnego".
      Cóż za cynizm! Pan Prokurator sam ustalił ze sobą że łamanie prawa nie jest przejawem lekceważenia porządku prawnego. Dobre! :-)))
      • Gość: Sw.Patryk Re: Plagiat profesorki jednak szkodliwy IP: *.as43234.net 25.09.11, 14:00
        Proponuje dac spokoj z tym nasladowca Palacha , bo nie o saopaleniu jest ten artykol przeciez. Jakis PIS - owiec usiluje wtrynic swoje trzy grosze do kazdego watku .
    • ontos2 Prokurator zmienił zdanie!!! 25.09.11, 14:12
      Dobre sobie. Marność tej instytucji jest porażająca.Aż się prosi, by reaktywować stanowisko sędziego śledczego.
    • starystormy Plagiat profesorki jednak szkodliwy 25.09.11, 14:12
      gdyby pani profesor ukradla studentce samochod lub bizuterie to wszyscy byliby zgodni ze jest zlodziejem. a tak to ukradla "jedynie" 41 stron pracy. przy powszechnym zezwoleniu spoleczenstwa na kradziez oprogramowania zwana "zaradnoscia" i powszechne lamanie praw autorskich takie postepowanie pana prokuratora nie razi. ciekawe jak zdawal swoja aplikacje ..

      skopiowanie 41 stron to nawet nei plagiat tylko najzwyklejsza kradzesz cudzej wlasnosci inteelktualnej. pani profesor powinna dostac dozywotni zakaz wykonywania zawodu - ktos kto ma byc mentorem mlodych ludzi i wpajac im wartosci poszanowania drugiego czlowieka i jego pracy nie moze byc zlodziejem.
      do tego grzywna w wysokosci kilkudziesieciu tysiecy zlotych z przeznaczeniem na np stypendia dla zdolnych studentow oraz zadoscuczyneinei finansowe dla pokrzywdzonej.

      • Gość: młody Re: Plagiat profesorki jednak szkodliwy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.11, 14:23
        Starystormy masz rację -najlepiej jakby pani prof przez parę lat wyrokiem sądu potrącać część pensji na stypendia dla zdolnych młodych. Wtedy co miesiąc by klęła i żałowała za to co zrobiła...
        A wzorcem ona jest cool-potem ludzie popatrzą i powiedzą -kradła to została profesorem....
      • Gość: Krzychu Re: Plagiat profesorki jednak szkodliwy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.11, 16:12
        Jaka kradzież? Kradzież jest wtedy jak złodziej ukradnie Ci coś czego po tym akcie nie masz. A tu czy studentka straciła swoją pracę, przecież ją nadal ma.
        • ciotka_ltd Wroc lepiej do przewracania widlami gnoju:) 25.09.11, 21:09
          I tak swym prostackim zlodziejskim rozumkiem nie pojmiesz, o co tu chodzi, postkomuszy wschodnioeuropejski dzikusie;)
          Chyba... ze to zart! No to gratulacje za doskonale oddanie sposobu myslenia rodzimego prostacwa:)
    • gupek-wioskowy Plagiat profesorki jednak szkodliwy 25.09.11, 14:18
      to jest jedyna metoda na to ku....stwo w nauce. Rozwalają wszystko, mieszają i rozdają blotki, chowając tuzy w rękawie. Nie wszyscy, ale miernot jest tam tyle, że polska nauka jest tam przez nich opanowana. Rozliczają sami siebie. I kto ma to zmienić? Młoda Pani Magister pielęgniarstwa? To chyba trochę za wiele jak na jedną młodą dziewczynę. Wystarczy, że mogła się obronić, to i tak ogromny postęp.
    • staalkeer za pierdnięcie pod nosem niedługo będzie prokuratu 25.09.11, 14:18
      za pierdnięcie pod nosem niedługo będzie prokuratura ścigać a my za to płacić, prokuratura powinna ścigać tylko za najcięższe przestępstwa. A kary powinny być surowe: brutalne zabujstwo, korupcja - kara śmierci .A takie głupoty to tylko z powództwa cywilnego.
    • gupek-wioskowy Re: Plagiat profesorki jednak szkodliwy 25.09.11, 14:21
      w pełni się z Tobą zgadzam. Młodzi ludzie nie mają w polskiej nauce żadnego szacunku dla nauczycieli akademickich. Powinni nisko się kłaniać, dłonie całować, nie zadawać głupich pytań, pisać publikacje swoim szefom i bulić za prawo do udziału w badaniach naukowych.

    • anakonda22 Plagiat profesorki jednak szkodliwy 25.09.11, 14:24
      ..ciekawe że jeszcze do tej pory nie dorwano się do plagiatów Kaczych Bliźniaków. Plagiatów bazowanych na ideach Lenina...Ciekawe, że w żadnych archiwach uczelnianych, nie ma prac doktorskich obu czubków...podczas swego nędznego premierowania, pierwszy rok JarKacz przesiedział w IPN, by usunąć akta SB z wpisem: to nie ja, to mój brat...drugi rok: premierowania; zakładanie państwa policyjnego , przeplatane z usuwaniem z archiwów swych prac dyplomowych, zmiksowane zastraszaniem strajkujących pielęgniarek..TYLE PRAWDY...SZOK !!!!!
    • rypalski Plagiat profesorki jednak szkodliwy 25.09.11, 14:50
      hehehe dziekuje gazecie za ten artykul ... ale spedzilem polowe mojego zycia w Polsce , tam tez studiowalem i pamietam ,ze prawie wszyscy magistranci , przyszli doktorzy i profesorowie rzna czyli kopiuja na masowa skale materialy ukradzione innym ... i to na masowa skale.
      Dlatego amerykanie slusznie zatrudniali polskich doktorantow na zmywakach, na Florydzie.
      Opisany przypadek pani Grazyny jest tylko kolejnym potwierdzeniem panujacej w Polsce w "swiecie naukowym" plagiatury ... i nie wspominam juz o praktyce panujacej na kazdej uczelni w Polsce gdzie praca naukowa asystentow ... marnie oplacanych jest kradziona przez ich przelozonych ... hehehe kraj zlodzieji i oszustow .... hehehe
    • Gość: Prof. hab. Re: Plagiat profesorki jednak szkodliwy IP: *.pools.arcor-ip.net 25.09.11, 14:56
      rockville. Cholerny Lumpenproletariat walczyl o demokracje a uprawia socjalizm. Prawdziwi Polacy kabluja teraz jak NRD-owcy. Kibole udaja gladiatorow. Prezes podstawia "DZIEWCZYNKI". i pokochal znow Slazakow, Hofman poniza Wiesniakow. Wawel tez zostal z hanbiony,tylko czekac a Lech bedzie blogoslawiony. Wyglada to tak kolorowo a ta pielegniara podskakuje z powodu jakichs tam 41 kartek,smiechu warte.
    • Gość: tom3cki Re: Plagiat profesorki jednak szkodliwy IP: 83.2.37.* 25.09.11, 15:05
      To wyjebia pol druzyny, wszystkie po robionych licenejatach i kupionych magistrach, po ile teraz to jest mi oferowala 40000 za prace
    • Gość: Kazik Re: Plagiat profesorki jednak szkodliwy IP: *.gallus.pl 25.09.11, 15:08
      Dziękuję. ;-)
    • robaczyfka Plagiat profesorki jednak szkodliwy 25.09.11, 15:12
      Czesc!

      5000 PLN to zdecydowanie za mala kara. Nikogo z tych pseudo-naukowcow nie zniecheci do uprawiania procederu plagiatu.
      Niejacy panowie Wajand i Wajand (ojciec i syn) bezczelnie skopiowali ksiazke z dziedziny silnikow pewnego niezyjacego porfesora (podmienili tylko pare rysunkow). Ksiazka byla wielokrotnie wznawiana, jest polecana studentom. Ksiazke stale wymienia sie jako znaczaca pozycje w literaturze naukowej, promujaca te dziedzine, a obaj plagiatorzy chwaleni za taka wspaniala publikacje. A caly ten naukAwy swiatek udaje, ze nie widzi plagiatu. Prawdziwy autor niestety nie moze juz pojsc do sadu. Obu plagiatorom powinno odebrac sie tytuly naukowe, ale nikomu nie chce sie palcem ruszyc, bo gostek (senior) dobrze sie ustawil i jest jednym z tych 'nietykalnych', a potomek wraz z nim.
      Polska, dziwny kraj!

      Pozdrawiam.
      • Gość: Łukasz Re: Plagiat profesorki jednak szkodliwy IP: *.centertel.pl 25.09.11, 15:21
        Bardzo ciekawy wątek. Jest szansa na odrobinę więcej "szczegółów"?
        Pzdr
        • robaczyfka Re: Plagiat profesorki jednak szkodliwy 25.09.11, 15:44
          Czesc!

          Po wiecej szczegolow musisz pofatygowac sie do jakiejs biblioteki, najlepiej takiej, ktora nie wyrzuca bezmyslnie bardzo starych ksiazek. Tam trzeba wygrzebac wsrod publikacji z lat chyba 50-tych (moze poczatku 60-tych) ksiazki dotyczace silnikow i porownac z ktoryms z pierwszych wydan ksiazki 'autorstwa' Wajandow. Trafisz w koncu na te ksiazke, ktora zostala skopiowana. Jedynie podmieniono rysunek silnika na ktorejs z pierwszych stron publikacji, bo byl juz tak archaiczny, ze rzucalo sie to w oczy, a juz porownanie dowolnych rozdzialow pokazywalo, czym jest ta ksiazka. Prawdziwego autora niestety nie pamietam - ksiazke szybko zaczeto wycofywac z bibliotek w zwiazku z pojawieniem sie takiej wspanialej, 'nowej' publikacji panow W&W.

          Pozdrawiam.
    • nfplakto Plagiat profesorki jednak szkodliwy 25.09.11, 15:23
      Popiera sie sciaganie od najmlodszych lat, to tak jest. Sciaganie w podstawowce, w gimnajzum, w liceum, sciaganie na maturze, sciaganie na studiach, nikt nie widzi w tym nic zlego, jesli Polak sciaga od najmlodszych lat. A potem nagle AFERA? No nieeee ludzie, sami uczycie tak swoje dzieci od najmlodszych lat...
    • minipolak profesorka od kopiowania 25.09.11, 15:25
      takie sa te polskie tzw uniwersytety
      ciekawe co trzeba zrobic zeby tzw uniwersytet zwolnil tzw profesora.
      plagiaryzm to ich specjalizacja naukowa wiec za to ich nie zwolnia
      wiec za co.
    • prezesikok Plagiat profesorki jednak szkodliwy 25.09.11, 15:33
      Czemu dopiero teraz zmienia prokurator? LICZYŁ NA ŁAPÓWKĘ ?
    • baby1 A czy plagiat plagiatu jest plagiatem? 25.09.11, 15:35
      Już widzę oryginalną rozprawę naukową w wykonaniu studentki studiów zaocznych.
      • robaczyfka Re: A czy plagiat plagiatu jest plagiatem? 25.09.11, 15:50
        Bardzo dobre pytanie! ;) :D
        • trombozuh Co za brednie.... 25.09.11, 15:58
          Nikt nie oczekuje od magisterki studenta zaocznego oryginalności. Więc jeżeli jest tu jakakolwiek jego wina, to co najwyżej brak źródła bibliograficznego. Czyli nie jest to żadna wina, co najwyżej taka jak wyrzucenie niedopałka na chodnik. Natomiast jeżeli profesor plagiatuje w swojej pracy ponad 40 stron, to jest to poważna kradzież, przestępstwo.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka