Modlitwy za mordowanych w Sudanie chrześcijan

12.11.11, 15:00
Zanim powstała ta krwawa religia chrześcijaństwo - nie było wojen religijnych...

chrześcijańską religią jest także islam - jezus jest dla nich prorokiem...

kto się pomodli za tych których zabiło chrześcijaństwo? podczas 2000 lat istnienia chrześcijaństwo zabiło więcej niż hitler, stalin, mao i pol pot razem wzięci...
    • tsuranni Modlitwy za mordowanych w Sudanie chrześcijan 12.11.11, 16:04
      a kiedy modlitwy za pomordowanych PRZEZ chrześcijan?
      • schwarzwaldmaedel Re: Modlitwy za mordowanych w Sudanie chrześcijan 12.11.11, 16:09
        pomodlmy sie rowniez za poznanskich biskupow, co by ich Pan Bog oswiecil i zabronil im pazernego zajmowania budynkow szkoly muzycznej i innych placowek kulturalno-oswiatowych, i aby ponownie powrocili oni do idei apostolskiego ubostwa, chociaz w minimalnej czesci. Howgh.
    • demostenesxt Strata czasu-boga nie ma...modlitw nikt nie słucha 12.11.11, 16:50
      to wszystko...

      może to was zasmucić i powiecie: chciałbyś aby nie było boga? chciałbyś aby nikt nad nami nie czuwał? chciałbyś aby po śmierci już nic nie było?

      to nie ważne co byście chcieli.. ważne jaka jest prawda... nic nie ma!

      od tak długiego czasu i tylu ludzi już gadało, wymyślało różne rzeczy - i się nie potwierdziło...
    • alfalfa Re: Modlitwy za mordowanych w Sudanie chrześcijan 13.11.11, 00:02
      miroo napisał:
      podczas 2000 lat istnie
      > nia chrześcijaństwo zabiło więcej niż hitler, stalin, mao i pol pot razem wzięc
      > i...
      >

      udowodnij to pacanie i módl się dalej do Stalina, wolność jest.
      A.
      A.
      • Gość: zenek Re: Modlitwy za mordowanych w Sudanie chrześcijan IP: 95.108.101.* 13.11.11, 00:24
        No tak, do wyboru jest tylko Bozia i Stalin a świat jest płaski jak naleśnik i leży podparty na 4. żółwiach.
      • Gość: Hania Re: Modlitwy za mordowanych w Sudanie chrześcijan IP: *.ip.netia.com.pl 13.11.11, 01:48
        Smutne to, ale takim ludziom jak Miroo nienawiść (przez kogoś wpojona) tak zaślepiła umysł, że potrafią już tylko wzywać do nienawiści, zakłamując przy tym historię. Co tam miliony torturowanych i zabijanych WSPÓŁCZEŚNIE niewinnych ludzi. Zgodnie z duchem największych morderców bolszewików chciałby wszystkim narzucać w co mają wierzyć i o co się modlić. A czy on sam jest zdolny do modlitwy ?
        • Gość: jego antypazerność biedna Haniu za to miłość do facetów w sukienkach IP: *.adsl.inetia.pl 13.11.11, 08:38
          tak cię zaślepia,że sama nie zainteresujesz się i nie poczytasz np. o wyprawach krzyżowych,nawracaniu Indian a i ten wasz bóg zgodnie z waszą świętą książką własnoręcznie wymordował ponad 20 mln ludzi.Haniu należysz do tych kobiet które uwielbiają być poniżane przez facetów,przyznaj się,że rajcuje cię jak śmiesznie ubrany facet mówi ci,że nadajesz się tylko do rodzenia,gotowania,zawodzenia na mszy a w Kk jedyna droga kariery która może cię czekać to pranie, sprzątanie i usługiwanie zboczkom w sukienkach.Kobieto włącz myślenie też jesteś człowiekiem
          • Gość: Hania Re: biedna Haniu za to miłość do facetów w sukien IP: *.ip.netia.com.pl 13.11.11, 14:40
            Miłość jest dobra, nienawiść zła. Przemyśl to sobie przez niedzielę, w kontekście własnej postawy.
          • Gość: Widz hehe klasyczne lewactwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.11, 17:41
            Jak trzeba wspomóc potrzebujących to Boga nie ma i nie warto przekazywać kasy bo księża nakradną. Ale jak chodzi o zbrodnie to okazuje się, że Bóg istnieje i nawet wymordował 20 mln ludzi hahaha
        • leszekes Miroo niestety ma rację 13.11.11, 15:02
          W imię krzyża zamordowano kilkadziesiąt razy więcej ludzi jak w imię idei faszystowskiej i komunistycznej razem wziętych.

          Po prostu ostatnie zbrodnie mamy jeszcze w pamięci. Zbrodnie chrześcijańskie zacierają się w pamięci
          • Gość: Hania Re: Miroo niestety ma rację IP: *.ip.netia.com.pl 14.11.11, 01:05
            Ja cię Leszku bardzo, ale to bardzo przepraszam, ale to co napisałeś jest świadectwem niepoczytalności. Masz tak zaciemniony umysł, że już sam nie wiesz co gadasz ! To jakiś kompletny amok świadczący o braku umiejętności używania mózgu. Otóż gdyby Twoje słowa brać na serio, to abstrahując od faktu, że żadnych "morderstw chrześcijańskich" nigdy nie było, to właśnie takie morderstwa byłyby JEDYNĄ przyczyną zgonów. To zaś dalej oznacza, że człowiek w swym materialnym ciele jest nieśmiertelny, i że żadnych chorób nie ma, i że nigdy żadnych wojen nie było. Tylko i wyłącznie chrześcijaństwo jest przyczyną zgonów. Oj, Leszek, Leszek...
            • leszekes Re: Miroo niestety ma rację 14.11.11, 08:21
              Pomijając inwektywy, których w swojej łaskawości mi nie szczędziłaś, to jedyna prawdą w twojej wypowiedzi jest fakt, iż umiesz pisać w miarę składnie :))

              Chrześcijanie mordowali się od zawsze. Poczynając od czasów rzymskich, poprzez wieki średnie, krucjaty i wojny religijne w Niemczech po wyrzynanie rdzennych mieszkańców Ameryki (to były grube miliony osób) a skończywszy na czasach nam współczesnych (Serbowie, Bośniacy, Chorwaci). W wielu przypadkach szerzenie wiary było pretekstem do mordu, ale nie zawsze. Najczęściej przenikały się w tym amoku wszystkie możliwe chrześcijańskie grzechy główne.
              Dla mnie wniosek jest jeden. Chrześcijaństwo się nie sprawdziło.
              Poniosło moralną klęskę, chociaż trwa i jeszcze będzie trwać w umysłach mniej kumatych ludzi. Piękne zasady wiary to tylko puste słowa... z których wierzący nic sobie nie robią, 7 przykazań mając za nic.
              A tobie radzę poczytać o albigensach, wspomnianych wcześniej wojnach religijnych w Niemczech... poczytaj o nawracaniu krzyżem Indian na "prawdziwą" wiarę...
              A jeśli uda się tobie to wszystko pojąć stuknij się w czoło i powiedz: jaka ja byłam głupia :))
              • Gość: Hania Re: Leszek na szczęście nie ma racji IP: *.adsl.inetia.pl 16.11.11, 00:48

                Twoje wymienianie rzekomych "mordów chrześcijańskich" jest bezcelowe, bo nie to było przedmiotem mojej uwagi stwierdzającej Twoją niepoczytalność.
                Wróćmy zatem do Twojej poprzedniej wypowiedzi. Wprowadźmy precyzję zamiast bełkotu i typowego kazkowego skakania po wątkach bez ładu i składu. Stwierdziłeś, że "w imię krzyża zamordowano kilkadziesiąt razy więcej ludzi jak w imię idei faszystowskiej i komunistycznej razem wziętych."

                Zatem policzmy:
                - w imię idei faszystowskiej i komunistycznej razem wziętych wymordowano ok. 100 mln ludzi,
                - kilkadziesiąt razy więcej (Twoje słowa !) to ok. 5 mld ludzi - bo "kilka" to średnio 5, a kilkadziesiąt to 50, więc 50 x 100 mln = 5 miliardów,
                - w czasach od zaistnienia chrześcijaństwa jako pewnej siły społecznej (po zakończeniu kilku wieków bezwzględnych prześladowań), czyli od ok. IV w. do poł. XIX w., czyli do czasów które nie zatarły się jeszcze w naszej pamięci - łącznie żyło i umarło na świecie ok. 16-18 mld ludzi,
                - spośród tych 16-18 mld ludzi tylko ok. 30% było pod wpływem chrześcijaństwa, czyli ok. 5,1 mld
                - wg Twojej, krytykowanej przeze mnie, wypowiedzi prawie żadna z tych osób nie umarła śmiercią naturalną, z powodu chorób, itp., lecz niemal wszyscy zostali zamordowani przez chrześcijan; dalej można wnioskować, że wg Ciebie ludzie ci byli nieśmiertelni, bo gdyby nie chrześcijanie to zapewne żyli by do dzisiaj.

                Po co ten cały wywód ? By wykazać ciemniactwo i bezsensowność takich wypowiedzi jak Twoja. Ktoś kto tak się wypowiada traci całą wiarygodność. Jedyne efekty takich wypowiedzi to zaśmiecanie forum.
                • Gość: Czarek Ależ Leszek ma rację IP: *.centertel.pl 16.11.11, 01:38
                  Błędnie przyjęta została ilość pomordowanych przez komunizm i faszyzm.
                  Myślę, że zawyżyłaś tą liczbę najmniej 10 razy a prawdopodobnie jest to dużo więcej.

                  Nie można w tych rachunkach uwzględniać wzajemnego wyrzynania się faszystów i komunistów na froncie, ponieważ chodzi o mordowanie w imię krzyża i z krzyżem na piersiach, albo w imię idei komunistycznej oraz nazistowskiej.

                  Tak więc to całe twoje liczenie warte jest tyle co zeszłoroczny śnieg.

                  Nie podobają mi się twoje inwektywy ad personam. Niskie to i beznadziejne. Daje świadectwo o tobie. Raczej kiepskie.
                  • Gość: Hania Re: Ależ Leszek ma rację IP: *.adsl.inetia.pl 16.11.11, 02:07
                    Przeczytaj jeszcze raz bo zupełnie nie załapałeś o co tutaj chodzi.

                    Moje oceny nie są ad personam bo konkretnej persony nie znam. Moje oceny dotyczą tylko i wyłącznie wypowiedzi. Jeśli jednak wypowiedź jest piramidalną bzdurą to mam prawo domniewywać, że takąż strukturę ma umysł, który tę wypowiedź spłodził. To jest jak najbardziej logiczne i usprawiedliwione. Nie bawmy się w jakąś fałszywą kurtuazję tam gdzie dochodzi do tak brutalnego zakłamywania historii i wprowadzania innych w błąd. No chyba, że czyjaś wypowiedź jest świadomie głupia, tzn. ktoś robi to złośliwie, prowokacyjnie lub celowo zaśmieca forum.
                    Twoja wypowiedź także jest bardzo daleka od logiki, bo coś mi tam zarzucasz a nawet nie postarałeś się zrozumieć sensu mojej wypowiedzi, nie podajesz żadnych argumentów. Ładnie to tak ?
                    • Gość: Czarek Re: Ależ Leszek ma rację IP: *.centertel.pl 16.11.11, 07:53
                      Załapałem lepiej jak myślisz o co tutaj chodzi.
                      Tutaj ścierają się światopoglądy: humanistyczny i chrześcijański. Ten drugi nie wychodzi z dyskusji obronną ręką i co poniektórym puszczają nerwy. Przechodzą do ataków ad personam i zapominają o kulturze. Tak bywa w przypadkach, kiedy nie ma się wiele do powiedzenia a chce zaistnieć na tym forum.

                      Teraz powinienem może napisać, że to ty nie myślisz i obrzucić ciebie rynsztokowym błotem? Nie uczynię tego, ponieważ nie chcę być taki sam jak ty. Niedoczekanie, abym postawił się na podobnym poziomie kulturalnym.
                      Podtrzymuję, że ataki ad personam są niedopuszczalne na tym forum i niedobrze świadczą o ludziach tak postępujących. Gdybyś była prosta jak drut to można by to od biedy usprawiedliwić, ale ty mienisz się być osobą wykształconą. Przynajmniej na taką pozujesz.
                      • Gość: Hania Re: Ależ Leszek ma rację IP: *.adsl.inetia.pl 16.11.11, 11:49
                        Wychowawco czarkowy mój drogi, czy oprócz niepotrzebnego pouczania masz jakieś konkretne argumenty w kwestii mojego dowodu wykazującego zerową wartość wypowiedzi Leszka ?

                        Zanim się przejdzie do konkretnej dyskusji (a do niej nawet sie nie zbliżyliśmy) trzeba ustalić zasady. Zasadą podstawową jest, że nie wolno pleść bzdur. Jeśli Leszek plecie piramidalne bzdury, to nie jest dyskutantem i ja, mimo dobrej woli, nie mogę z nim podjąć żadnej dyskusji. To są kwestie zupełnie podstawowe, które Ty całkowicie pomijasz, a zamiast tego w uparty i bezczelny sposób przybierasz pozę mojego wychowawcy ! Dodatkowo blokujesz, tworzysz bariery i oddalasz szanse na dyskusje. To także zaśmiecanie forum.
                        • leszekes Forum zaśmiecają inwektywy 16.11.11, 22:09
                          Jesteś w tym mistrzynią. Problem w tym, że jest o czym dyskutować, ale nie ma z kim.
                          Obrzuciwszy mnie błotem pokazałaś, że nie warto tobie poświęcać większej uwagi. Jakie inwektywy, takie argumenty.
                          Żyj w tym swoim katolickim świecie, czy jak kto woli bajorku, ale nie obrażaj ludzi. Oni tego nie lubią. Mnie jednak nie obraziłaś. Tylko nie wiem, czy masz się z czego cieszyć... Już tak mam, że obrazić mogą mnie tylko ludzie o wysokim morale. Resztę traktuję z wyrozumiałością i uśmiechem politowania... :)

                          A Czarkowi dziękuję za stanięcie w mojej obronie. Masz kolego klasę. Pozdrawiam :)
                          • Gość: Czarek Re: Forum zaśmiecają inwektywy IP: *.centertel.pl 17.11.11, 07:13
                            Thanks.
                          • Gość: Hania Re: Forum zaśmiecają inwektywy IP: *.adsl.inetia.pl 18.11.11, 00:03
                            leszekes napisał:

                            > Jesteś w tym mistrzynią. Problem w tym, że jest o czym dyskutować, ale nie ma z
                            > kim.

                            Ja tylko przełożyłam na język matematyki piramidalne bzdury, które pleciesz. Matematyki, która cię bezlitośnie obnaża. Uważasz, że matematyka to inwektywy !??? A to kolejna "ciekawostka" z Twojej strony.
                            Jeśli chodzi o zasadniczy temat, to skompromitowałeś się całkowicie - nie masz żadnych argumentów na obronę swych słów. Tylko pleciesz coś o inwektywach. To Ty sam odrzucasz możliwość dyskusji. Więc to ja mam prawo powiedzieć, że nie ma z kim dyskutować.

                            I nie zasłaniaj się tu Czarkiem, bo marny z niego obrońca. Także nie użył żadnych merytorycznych argumentów.
                            • leszekes uśmiech politowania 18.11.11, 19:50
                              :)
                • alfalfa Re: Leszek na szczęście nie ma racji 16.11.11, 23:32
                  Gość portalu: Hania napisał(a):

                  > Zatem policzmy:
                  > - w imię idei faszystowskiej i komunistycznej razem wziętych wymordowano ok. 10
                  > 0 mln ludzi,
                  > - kilkadziesiąt razy więcej (Twoje słowa !) to ok. 5 mld ludzi - bo "kilka" to
                  > średnio 5, a kilkadziesiąt to 50, więc 50 x 100 mln = 5 miliardów,
                  > - w czasach od zaistnienia chrześcijaństwa jako pewnej siły społecznej (po zako
                  > ńczeniu kilku wieków bezwzględnych prześladowań), czyli od ok. IV w. do poł. XI
                  > X w., czyli do czasów które nie zatarły się jeszcze w naszej pamięci - łącznie
                  > żyło i umarło na świecie ok. 16-18 mld ludzi,
                  > - spośród tych 16-18 mld ludzi tylko ok. 30% było pod wpływem chrześcijaństwa,
                  > czyli ok. 5,1 mld

                  Matematyka, faktycznie. Według Czarnej Księgi Komunizmu było niestety 100mln ofiar komuny i 25 nazi-socjalistów.

                  pl.wikipedia.org/wiki/Czarna_ksi%C4%99ga_komunizmu
                  A.
                  • Gość: Hania Re: Leszek na szczęście nie ma racji IP: *.adsl.inetia.pl 17.11.11, 00:22
                    To znaczy, że nie doszacowałam. I że Leszek twierdzi, że chrześcijanie zamordowali więcej ludzi niż żyło na kuli ziemskiej !!! Może wliczał także Marsjan ?
                  • Gość: Czarek Wszystko to liczby wzięte z sufitu IP: *.centertel.pl 17.11.11, 07:10
                    100 milionów i 25 milionów
                    Dziwne równe zaokrąglenie ha, ha - 100% i 25%, całość i 1/4 ha, ha

                    To zapewne bardzo mocno zaokrąglone ofiary typu: tata zginął na froncie, mama umarła z niedożywienia, siostra została zgwałcona, braciszek był partyzantem i nie wrócił z lasu, drugi brat zachorował na Odrę, dziadkowi żołdak wziął zegarek a sąsiadowi żołnierze zabrali krowę. Babcia umarła nie wiadomo na co (chyba na serce, bo wystraszyła się esesmana) a wujkowi w Mławie rusek pogroził palcem i kazał przynieść litr bimbru. żyda z karczmy wywieziono do Auschwitz, a jego żonę spaliliśmy w Jedwabnem ha, ha, ha

                    Same ofiary ha, ha, ha

                    • Gość: Hania Re: Wszystko to liczby wzięte z sufitu IP: *.adsl.inetia.pl 17.11.11, 14:29
                      Faktycznie, jakie tam ofiary ??? Ubaw po pachy !
                      • leszekes Ktoś ma problem ze zrozumieniem? Wiadomo kto... :) 18.11.11, 19:56
                        :)
                        Znasz ten uśmiech, prawda?

                        To była kpina ze sposobu liczenia ofiar a nie z nich samych.
                        Jak widać matematyka z ciebie mieć pożytku nie będzie... ty sama zresztą z niej również...
                        A szkoda, bo tutaj mogłabyś się popisać, gdyby nie problem z drugą półkulą mózgu... :)
                    • alfalfa Re: Wszystko to liczby wzięte z sufitu 17.11.11, 23:02
                      To Cie bawi???

                      Czytałeś książkę? Masz jakieś argumenty przeciw poza "zapewne"?
                      A.
                      • leszekes Argumentem jest zdrowy rozsądek 18.11.11, 20:04
                        Taka liczba ofiar... zabitych, czy zamordowanych jest zwyczajnie... niemożliwa.
                        Wiesz ile osób zginęło w Oświęcimiu? Za komuny podawano za absolutnie pewną liczbę 4 milionów. Dzisiaj ta liczba okazuje się być bardzo grubo przesadzoną.
                        Poszukaj w googlach jaką liczbę podaje się dzisiaj :))
                        Dobra rada: raczej skorzystaj przy tym z oficjalnej strony muzeum oświęcimskiego...
                        Jest WIARYGODNE

                        I lepiej dobieraj lekturę. Książek o wątpliwej wiarygodności do rąk nie powinno się nawet brać, że nie wspomnę o czytaniu.
                        Równie dobrze mógłbyś zaproponować przeczytanie radzieckiej książki o Czapajewie :))
                        • alfalfa Re: Argumentem jest zdrowy rozsądek 18.11.11, 22:05
                          Po co do mnie piszesz?
                          A.
                          • leszekes Re: Argumentem jest zdrowy rozsądek 18.11.11, 22:31
                            Śledzę tą dyskusję od początku. Jestem w niej "obecny". Poza tym tylko ty już pozostałeś :)

                            Ale cieszę się, że moje uwagi przypadły tobie do gustu.
                            Wiesz... odnoszę wrażenie, iż zachowałeś resztki zdrowego rozsądku i zrozumiałeś, że śmierć tak wielkiej ilości ludzi jest praktycznie niemożliwa. Działania wojenne i eksterminacja nie mogły przyczynić się do śmierci 125 milionów osób. To nierealne.
                            Czarek miał rację, że wyśmiał tego rodzaju argumentację. Nazistom to nie mogło się udać z przyczyn technicznych przez te kilka lat, kiedy byli u władzy.
                            Komuniści mieli więcej czasu, ale techniczne możliwości mniejsze. Racz zwrócić uwagę, że sama likwidacja naszych policjantów w Miednoje trwała bodajże miesiąc...
                            • alfalfa Re: Argumentem jest zdrowy rozsądek 19.11.11, 14:04
                              leszekes napisał:

                              Poza tym tylko ty już p
                              > ozostałeś :)

                              Mylisz się, ja już przestałem. Pisz co chcesz, to bez znaczenia.
                              A.
                              • leszekes Re: Argumentem jest zdrowy rozsądek 19.11.11, 14:13
                                Dobrze zrobiłeś. Pochwalam. Ze zdrowym rozsądkiem polemizować nie sposób.
                                Poza tym po co pisać, kiedy twoich bzdur objawionych nikt już poza mną nie czyta? :))
                    • leszekes Całkowicie zgadzam się z twoim wywodem 18.11.11, 20:38
                      Podane liczby mają tyle wspólnego z rzeczywistością... albo lepiej... prawdą, co księża z Księżycem i batony Mars z Marsjanami :))

                      Pozdrawiam. L
      • leszekes Każdy, kto historię zna odrobinkę choćby wie, że 13.11.11, 14:58
        krzyż niósł śmierć i cierpienie milionom osób na świecie.


        Wystarczy wspomnieć wymordowanie i doprowadzenie do śmierci rdzennej ludności Ameryki... to aż nadto starczy.
        Nie trzeba już nawet pisać o inkwizycji, krucjatach i innych zbrodniach...
        • alfalfa Re: Każdy, kto historię zna odrobinkę choćby wie, 13.11.11, 17:50
          Skoro tak, to poproszę o liczby, ja np. sprawdziłem jedną z wymienionych:

          www.polityka.pl/historia/1501047,1,inkwizycja-mniej-straszna.read
          Poza tym często powody religijne były tylko pretekstem do działań z pobudek materialnych czy politycznych, prostym przykładem film "Misja" opowiadający realną historię na sposób holywoodzki.
          A.
          • kazek100 Re: Każdy, kto historię zna odrobinkę choćby wie, 13.11.11, 19:49
            alfalfa napisał:

            .> Poza tym często powody religijne były tylko pretekstem do działań z pobudek mat
            > erialnych czy politycznych, prostym przykładem film "Misja"

            To bez wątpienia prawda. Ale czy jest to usprawiedliwienie? W trakcie tworzenia się każdego systemu totalitarnego cwaniaki krzywdzili bliźnich powołując sie na szczytne idee. Jesli w tym duchu chcesz bronić Kosciola, musisz przygotować sie na obrone wielu innych paskudnych wydarzeń w historii.

            Zresztą... historia dostarcza nam wielu opowiesci strasznych, a jednak jakoś musimy z tym żyć, i oczywiście nie tylko KK zawinił straszliwie. Ale jest chyba jedyną instytucją, która swoje grzechy tak łatwo sobie wybacza, usprawiedliwia je tym, że jest samym dobrem... Nawet JPII przepraszając za nawracanie na siłę np. w Ameryce Łacinskiej, jednoczesnie wyświęcał tam persony, ktore w tym nawracaniu na siłę - uczestniczyły. To że niektóre nawet nie istniały, nie zmiania faktu, najwyżej czyni go bardziej groteskowym ;-))

            a wiesz, że znałem księdza, który w ramach katechezy pokazywał Misję jako przykład zbawiennej roli KK w ówczesnym świecie? Przyznasz, że komiczne.
            • alfalfa Re: Każdy, kto historię zna odrobinkę choćby wie, 13.11.11, 23:09
              > a wiesz, że znałem księdza, który w ramach katechezy pokazywał Misję jako przyk
              > ład zbawiennej roli KK w ówczesnym świecie? Przyznasz, że komiczne.

              Nie, nie przyznam. Pewnie miła na myśli zakonników a nie biskupa.
              A.
              • kazek100 Re: Każdy, kto historię zna odrobinkę choćby wie, 13.11.11, 23:21
                > Nie, nie przyznam. Pewnie miła na myśli zakonników a nie biskupa.

                weź mnie objaśnij te myśl ;-)) ???

                swoją drogą ostatnia wielka rola de Niro. Mimo hollywodzkeigo blichtru.
                I naprawdę nie myślisz że Misja to opowieść o tym, jak wielka polityka wykorzystywała religijne motywacje do nieludzkiego zdobywania terytoriów, bogactw, władzy, w czym instytucja KK wspóldziałała ochoczo i konsekwentnie, zarówno przed wiekami, jak i przed niewielu laty? Zgodzisz się czy nie, Kosciół był częścią tej gry, tego okrutnego świata i nie ma powodu, by byl rozgrzeszany.
                • alfalfa Re: Każdy, kto historię zna odrobinkę choćby wie, 14.11.11, 00:09
                  kazek100 napisał:

                  > > Nie, nie przyznam. Pewnie miła na myśli zakonników a nie biskupa.
                  >
                  > weź mnie objaśnij te myśl ;-)) ???
                  >
                  Nie pamiętasz tej sceny? Ze spiewającymi dziećmi? I argumetnacją Irons`a?? Ty tego filmu nie widziałeś kolego, przykro mi.
                  A.
                  • kazek100 Re: Każdy, kto historię zna odrobinkę choćby wie, 14.11.11, 10:12
                    No pewnie, Ty wiesz lepiej, co widziałem i czytałem ;-)). Skąd się bierze u niektórych ta pycha, że wiedzą lepiej, co kto czytał, co robił w przeszłości, co myśli... mam swoja teorię na pochodzenie tej pychy, ale nie jest to ważne w tym wypadku.

                    Scenę z dziećmi pamiętam. Ale w kwestii wyjasnienienia, to nie chodziło mi o film, tylko o zdanie, które napisałeś w takiej polszczyźnie, że nie potrafię go zrozumieć (a więc i odpowiedzieć). przytoczę raz jeszcze, żebys wiedział, o które chodzi:

                    "Pewnie miła na myśli zakonników a nie biskupa."
                    • alfalfa Re: Każdy, kto historię zna odrobinkę choćby wie, 14.11.11, 13:53
                      Dobra, ta pycha to oczywiście z powodu chrztu. Zagałeś mnie tym filmem a w takim przypadku (film) chodzi o emocje min. Moze więc skomentuj link do art. Polityki? Ty tak przecież lubisz linki dostawać, dlaczego tym razem nie odniosłeś się do niego słowem?
                      A.
                      ps. napisałem faktycznie na szybko i w skrócie. Jeśli tego zdanie nie rozumiesz, to trudno, nie chce mi się o tym zdaniu i filmie kontynuować.
                      • kazek100 Re: Każdy, kto historię zna odrobinkę choćby wie, 14.11.11, 15:25
                        Na upartego moge potem skomentować, ale przecież to nie ja pisałem o inwizycji. Może potem do tego wrócę, ale dość paradnie się z Tobą gada - oczekujesz ode mnie wyjasniania nie moich kwestii, a jak próbuje zrozumieć, o czym mówimy między sobą, to Ci się "nie chce" wyjasnić.

                        Pycha na pewno nie wynika z chrztu. Obawiam sie jednak, że życie w otoczeniu ludzi związanych z Kosciołem może tu miec pewne znaczenie.
                        • alfalfa Re: Każdy, kto historię zna odrobinkę choćby wie, 14.11.11, 15:52
                          Znowu oceniasz. 3/4 postu tylko o mnie i jaki to ja jestem. O linku do artu z Polityki - zero ale za to manipulanckie wyjaśnienie, że nie "Twoje" kwestie. To po co się wcinasz w dyskusję? Leszekes jesteś? Nie wiem po co z Tobą w ogóle gadam.
                          A.
                          • kazek100 Re: Każdy, kto historię zna odrobinkę choćby wie, 14.11.11, 17:35
                            Wróc do szkoły i przypomnij sobie, ile to jest 3/4. Niemniej za wtrącenie przepraszam. Wydawało mi się, że na forum to dość powszechne - inaczej wszyscy odpowiadalibysmy tylko założycielowi wątku.

                            Upominanie się o odpowiedź na linka jest idiotyczne - ile czasu minęło od czasu, jak go wkleileś? czyż nie napisalem już wczesniej, że odpowiem później? praca...

                            w kazdym razie zakladam, iz statystki tam podane są prawdziwe, choć źródło jest mało obiektywne, bo watykanskie. Ale nawte, gdyby chodzilo o jednego czlowieka to tenfragment wystarczy:

                            "Nieszczęśników, którzy nie wymknęli się trybunałom Świętej Inkwizycji i zostali uznani winnymi, czekał los okrutny. Kiedy inkwizycja okrzepła, dostojnicy Kościoła i katolickiej monarchii hiszpańskiej zdali sobie sprawę, że mają w rękach potężne narzędzie urabiania mas w duchu posłuszeństwa religii i państwu. Ogłoszenie i wykonanie wyroku bywało widowiskiem przyciągającym tłumy. Skazanych prowadzono w uroczystej procesji, w asyście zakapturzonych księży i ze śpiewem. Skazańcowi golono głowę, nakładano mu wysoką szpiczastą czapkę, ubierano w strój hańby – zwany sanbenito – coś w rodzaju żółtego worka pokutnego z wymalowanymi diabłami, piekielnymi płomieniami i imieniem ofiary. Jeśli w ostatniej chwili wyrzekł się grzechu herezji, mógł liczyć na złagodzenie kary. Duszono go przed spaleniem. Kto z tej możliwości nie skorzystał, trafiał na stos żywy i z zakneblowanymi ustami, by nie próbował przeklinać katów. Tak umierał renesansowy włoski filozof Giordano Bruno, jedna z najsławniejszych ofiar inkwizycji (1600 r.). "

                            A przecież nie tylko na karę smierci skazano. O wypędzeniu wszystkich hiszpanskich Żydow pewnie słyszałeś. A o łamaniu wypędzanym palców, aby nie mogli się modlić? Inny historyk, Breevor, piszał: Władze nad podległa ludnościa sprawowano przy uzyciu potęznych sil przymusu (...) publiczne zaś wyznanie winy (...) stanowiło przedsmak panstwa totalitarnego".

                            zastanawiam się, czy Ty chociazby Don Kichota czytałeś? Może pamiętasz, jak tam się panicznie boją inkwizycji? Pewnie bez powodu, tylko Michnik im ciemnotę wcisnął.
                            • alfalfa Re: Każdy, kto historię zna odrobinkę choćby wie, 14.11.11, 18:08
                              Idiotyczne to było zacząć z Tobą dyskusję. EOT na teraz i w przyszłości.
                              A.
                              • kazek100 Re: Każdy, kto historię zna odrobinkę choćby wie, 14.11.11, 20:39
                                Zawsze jest taka odpowiedź, jak argumentów brak.

                                Mocno sie zastanawiam, czym moglem Cię bracie urazić, chyba wzmianką o don Kichocie? Niemniej rada - baw sie na forach prawicowych, na których moderatorzy dbają, aby nie pojawiał się nikt inaczej myślący. Tam bedziesz miał potakiwanie i nawzajem będziecie się umacniać w ideolo.
                                • leszekes Dziękuję za godne poprowadzenie dyskusji w czasie, 14.11.11, 21:10
                                  ...kiedy musiałem pracować. Jestem pod wrażeniem. Wyszedłeś z tej "rozmowy" z tarczą.
                                  A przy okazji... twojego adwersarza wyniesiono na drzwiach :))
                                  Pozdrawiam. L:)
                          • leszekes On nie, ale ja jestem leszekes 14.11.11, 21:05
                            Poza tym twój aktualny dyskutant całkowicie dobrze sobie radzi zamiast mnie.
                            • alfalfa Re: On nie, ale ja jestem leszekes 14.11.11, 22:48
                              z tym dyskutantem skończyłem, bo to krętacz i ad personam ciągle posty wali zamiast dyskutować. Masz ochotę? Ostrzegam, że oczekuję uczciwości w dyskusji.
                              A.
                              • leszekes Re: On nie, ale ja jestem leszekes 14.11.11, 23:35
                                To jest Twoje zdanie. W swoim zadufaniu możesz tak uważać, bo nie ma to jak dobre samopoczucie :))

                                Wg mnie twój dyskutant jest bardzo dobrze przygotowany. Ba... wyszedł z całej dyskusji z tarczą, podczas kiedy ciebie wynieśli na drzwiach (napisałem to gdzieś poniżej:))

                                Dyskusji nigdy się nie bałem i ty o tym wiesz. Niemniej nie mam czasu na bicie piany... poza tym teraz jest już późno a jutro nie będzie mnie cały dzień... Jak zauważyłeś nie jestem emerytem :))
                                • alfalfa Re: On nie, ale ja jestem leszekes 15.11.11, 08:05
                                  > Wg mnie twój dyskutant jest bardzo dobrze przygotowany. Ba... wyszedł z całej d
                                  > yskusji z tarczą, podczas kiedy ciebie wynieśli na drzwiach (napisałem to gdzie
                                  > ś poniżej:))

                                  Cóż, dziwne podejście do dyskusji. Pozostaje mi w odpowiedzi zacytować:
                                  > To jest Twoje zdanie. W swoim zadufaniu możesz tak uważać, bo nie ma to jak dob
                                  > re samopoczucie :))

                                  Wracając do meritum: miliony ofiar inkwizycji o których pisałeś, zamieniły się w w tysiące. Rozumiem, że zrewidujesz swoje zdanie na ten temat w obliczu argumentu lub go obalisz? Mam czas.
                                  A.
                                  • leszekes Re: On nie, ale ja jestem leszekes 15.11.11, 21:35
                                    Nigdzie nie napisałem, że na stosach zginęły miliony osób. Napisałem, że w imieniu religii katolickiej i dla zysku (również kościoła katolickiego) wymordowano miliony rdzennych mieszkańców Ameryki Środkowej i Południowej. Potem ten sam los spotkał ludność Ameryki Północnej (tutaj działali aktywnie chrześcijanie głównie innych odłamów).
                                    Katorżnicza praca ponad siły, choroby, mordy zrobiły swoje. Do tego niewolnictwo... miliony Afrykańczyków dla zysku chrześcijan i religii przeżyły "piekło na ziemi". Mało?
                                    • alfalfa Re: On nie, ale ja jestem leszekes 15.11.11, 23:45
                                      Mało. Teraz Ty podaj źródła i linki. Udowodnij, że to w imię chrześcijaństwa a nie np. fajnej famy w Oregonie doszło do tych rzeczy.
                                      A.
                                      • leszekes Nie uczę dorosłej młodzieży... :)) 16.11.11, 00:34
                                        Otwórz sobie google i wyszukaj co potrzebujesz. Jestem zwolennikiem samokształcenia.
                                        Umysł więcej chłonie i... rozumie :))
                                        • alfalfa Re: Nie uczę dorosłej młodzieży... :)) 16.11.11, 00:49
                                          Rozumiem: "ciebie wynieśli na drzwiach ", ok. Jak chcesz.
                                          A.
                                          • Gość: Czarek Re: Nie uczę dorosłej młodzieży... :)) IP: *.centertel.pl 16.11.11, 01:40
                                            Kogoś zabolało stwierdzenie Leszka jak widzę? Ha, ha Dobry jesteś matacz
                                            • alfalfa Re: Nie uczę dorosłej młodzieży... :)) 16.11.11, 11:15
                                              Dla mnie mataczenie to pisanie "oczywistych oczywistości" a później wycofanie sięz dyskusji postem z dużą ilością ";)))". Skoro to takie oczywiste to chyba nie jest problemem przedstawienie źródeł? Ja argument podałem ale nie doczekałem się dyskusji nad nim i stąd cytat. W tej dyskusji ciągle za to ktoś próbuje mnie oceniać, tak jak Ty. Kończę, nie ma sensu ciągnąć tego dalej, najwyraźniej nie ma szansy na uczciwą dyskusję.
                                              A.
    • dio62 ich pazerności Gądecki i spółka a może by tak czy 13.11.11, 08:51
      nem a nie modlitwą,sprowadzić ilu się da tych nieszczęśników z Sudanu i umieścić ich w twoim pałacu a ty z pozostałymi biskupami byście mogli ścieśnić się z Paetzem w jego willi.Niestety Gądziu uznaje tylko jednego pana mamonę.
    • mark6 a gdzie modlitwy za gwałconych przez katabasów 13.11.11, 10:26
      małolatów?
      Kościół stracił jakąkolwiek moralną wiarygodność.
      Rewolucja Francuska pokazała co z tą czarną bandą należy zrobić.
      • Gość: Andrzej Re: a gdzie modlitwy za gwałconych przez katabasó IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 13.11.11, 17:46
        Możesz to rozwinąć.
    • renepoznan Niezłe panoptikum się w tym wątku zgromadziło. 13.11.11, 10:32
      Gdzieś tam mordują ludzi za ich przekonania religijne a tu rechot tak naprawdę oznaczający: "Dobrze im tak".
      Miara zbydlęcenia dość oczywista.
      • Gość: zenek Re: Niezłe panoptikum się w tym wątku zgromadziło IP: 95.108.101.* 13.11.11, 12:55
        Wskaż proszę, z cytatami, z czego wnioskujesz że ktoś się tu cieszy ze śmierci tych chrześcijan.
        Tylko nie "a tak naprawdę oznacza", bo to są Twoje skrzywione interpretacje, na podstawie których określasz innych bydlętami.

        p.s.
        Jak można przypuszczać po godzinie Twego postu, właśnie wróciłeś z kościoła gdzie przekazywałeś innym znak pokoju?
    • leszekes Kogo to interesuje? To ma być news? 13.11.11, 14:01
      Śmiechu warte. Toż to wiadomość do gazetki parafialnej i wiadomego radia ze słowem "ryja" w nazwie
    • amirez Modlitwy za mordowanych ... 13.11.11, 14:07
      Mam nadzieję, iż "eminencyje" wkrótce ustanowią również tydzień modlitw za mordowanych w ramach świętej inkwizycji, wypraw krzyżowych i kilku innych papieskich wojenek!
      • Gość: Inkwizycja huj ci w dupe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.11, 17:44
        z pozdrowieniami
        • leszekes Re: h... ci w dupe 13.11.11, 20:42
          Odezwał się przysłowiowy h... i powiedział, co wiedział :))
    • miroo Krwawe totalitaryzmy: religia, faszyzm, komunizm.. 13.11.11, 16:45
      ci co najwięcej zamordowali z powodów religijnych teraz ubolewają, że mordują ich..

      Przed powstaniem chrześcijaństwa nie było wojen religijnych - dopiero chrześcijaństwo przyniosło światu zło religii na taką skalę..
      • Gość: rea Re: Krwawe totalitaryzmy: religia, faszyzm, komun IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.11.11, 18:48
        Chrześcijaństwo jest religią ekspansywną. Misjonarze po całym świecie niosą ewangelię mającą na celu nawrócić innowierców, nie ma się więc czemu dziwić, że zdarzają się przypadki nienawiści wobec chrześcijan.
        • leszekes Re: Krwawe totalitaryzmy: religia, faszyzm, komun 13.11.11, 20:45
          Tylko, że w chrześcijaństwie na przestrzeni wieków (i obecnie) więcej jest nienawiści wobec tych innych.
          Słowa kościoła rozmijają się z prawdą coraz bardziej i bardziej... Niestety :(
      • piter_wlkp Quantila sopientia regitur mundus 14.11.11, 00:27
        > Przed powstaniem chrześcijaństwa nie było wojen religijnych - dopiero chrześcij
        > aństwo przyniosło światu zło religii na taką skalę..

        Wiele lat temu, pewien mój szkolny kolega i syn oficera Ludowego Wojska Polskiego tłumaczył mi dlaczego Solidarność jest zła - bo zanim powstała nie było kartek na żywność, a kartki na żywność pojawiły się po powstaniu Solidarności.

        To tyle w temacie , dziękuję za uwagę ...

        • kazek100 Re: Quantila sopientia regitur mundus 14.11.11, 10:17
          Porównanie nie na temat więc nietrafne.

          pomijajac fakt, że nikt nie zasługuje na prześladowania, i w tym momencie winniśmy wsparcie ofiarom ("nie zgadzam się z Tobą, ale jestem gotów umrzeć abyś mógł głosic swoją prawdę") i pomijąc fakt, że owe modlitwy miałyby pewnie inny wymiar, gdyby poznański Kościół nie postępował na swoim terenie tak paskudnie, jak postępuje, to odchodząc od tematu - niestety jest prawda, że wojny religijne pojawiły sie wraz z rozwojem religii monoteistycznych. Pewnie i tak konflikty by były, pewnie uzywano by innych "przykrywek" (choc nie zawsze by się to udało), niemniej trudno dyskutowac z faktami.
          • piter_wlkp Re: Quantila sopientia regitur mundus 14.11.11, 13:17
            >Porównanie nie na temat więc nietrafne.

            Cóż , zakładam że to forum czytają ludzi inteligentni, którzy radzą sobie z czymś takim jak analogia czy dygresja. Jak już koniecznie chciałeś mnie pogrążyć, to mogłeś mi zarzucić że nie podałem linka ;)

            >pomijajac fakt, że nikt nie zasługuje na prześladowania, i w tym momencie winniśmy
            >wsparcie ofiarom ("nie zgadzam się z Tobą, ale jestem gotów umrzeć abyś mógł głosic >swoją prawdę") i pomijąc fakt, że owe modlitwy miałyby pewnie inny wymiar, gdyby
            >poznański Kościół nie postępował na swoim terenie tak paskudnie, jak postępuje, to
            >odchodząc od tematu - niestety jest prawda, że wojny religijne pojawiły sie wraz z
            >rozwojem religii monoteistycznych. Pewnie i tak konflikty by były, pewnie uzywano by innych
            >"przykrywek" (choc nie zawsze by się to udało), niemniej trudno dyskutowac z faktami.


            No i w ostatnim zdaniu sam sobie odpowiedziałeś na wyrażone dylematy.
            Ja tylko rozwinę jedną myśl "niestety jest prawda, że wojny religijne pojawiły sie wraz z rozwojem religii monoteistycznych.".
            Tak samo jest prawdą że wojny narodowe pojawiły się wraz z pojawieniem się narodów (gdyby nie było narodu polskiego to nie byłoby wojen w tej częsci Europy - proste nie ?) , z kolei jeszcze inne wojny pojawiły się wraz z pojawieniem się złota , pieniędzy czy ropy naftowej.
            Żebyś Kazku nie tracił czasu na bezpłodne rozważania , zachęcam do uważnego czytania historii, dowiesz się że wojny toczą się zawsze o wpływy i władzę, a złoto , ropa naftowa , pieniądze czy nawet świadomość narodowa i wyznawana religia są tylko pretekstem bez skrupułów używanym przez ludzi złej woli. Zauważ proszę że państwa ateistyczne nie mają problemu z uzasadnieniem wojennej agresji, z powodzeniem używają do tego celu innej ideologi niż religia.
            • kazek100 Re: Quantila sopientia regitur mundus 14.11.11, 13:31
              Własciwie to z większością tego, co napisałeś, sie zgadzam. zapewne dałoby się znaleźć przykłady kilku wojen motywowanych czysto ideologicznie / religijnie, ale zwykle było tak, jak piszesz, dokładnie to tez miałem na mysli.

              natomiast tu się pojawia inna kwestia - w takim razie jaka jest wartośc moralna tych systemów religijnych, skoro słuzyły za przykrywkę rzeczom tak okropnym, a nie były w stanie uchronic przed nimi? W imię czego poświęcamy ogromne środki materialne budując świątynie, które niczemu nie służą, zamiast budowac szkoły i szpitale (budowanie szkół mogłoby nas być może przed paroma wojnami uchronić).

              Jakie państwa ateistyczne OBECNIE prowadzą gdzieś wojny?

              Chciałbym Ci także wyjasnić, że jak uważam za szkodliwe podporządkowanie państwa jakiejkolwiek religii, to samo zdanie mam w kwestii podporządkowywania państwa jednej ideologii. Bo to prowadzi do tego samego, nie widzę różnicy. Problemem naszego państwa obecnie jest właśnie podporządkowanie go jednej ideologii motywowanej religijnie.
              • piter_wlkp Re: Quantila sopientia regitur mundus 14.11.11, 16:39
                > natomiast tu się pojawia inna kwestia - w takim razie jaka jest wartośc moralna
                > tych systemów religijnych ....
                .........................

                Jeśli od dziecka wychowuje się młode pokolenie w duchu 10-ciu przykazań (... nie zabijaj, nie cudzołóż, nie kradnij ...) to nie jest to bezwartosciowe. Nawet jeśli nie wszyscy się do tego stosują to i tak społeczeństwo odnosi korzyści z tego że są w nim ludzie , dla których moralność nie jest pustym frazesem.
                A rzeczy okropne nie potrzebują religii aby zaistnieć , państwa ateistyczne (ZSRR, Korea Północna itp ) były (są) pełne rzeczy okropnych , jak również w nowoczesnych państwach zeświecczonych okropieństw nie brakuje. Smutną refleksją nad ludzką naturą jest to że wojny i inne okropności dzieją się nawet pomimo istnienia religi, które tego zabraniają.
                Czy budowanie okazałych świątyń to marnotrawstwo ? Tak samo można powiedzieć o naszych domach , ubiorach, stylu życia i licznych wydatkach uprzyjeniających żywot. Na co to wszystko skoro skończymy w piachu ? A jednak jest w tym wielka wartość aby żyć pięknie, a ci co wierzą w Boga również mogą to okazywać w piękny sposób. Te okazałe świątynie które przetrwały wiele wieków to często wspaniałe zabytki i na pewne nie szpecą naszych miast.
                Społeczeństwo potrzebuje jakiegoś systemu wartości aby dobrze funkcjonować. Bo sam system prawny nie wystarczy jeśli głosami większości można w nim zalegalizować każde draństwo. Tak samo nie wystarczy budowanie szkół jeśli nic mądrego w nich nie nauczą, a i szpitale nie pomogą jeśli trudne problemy będzie się rozwiązywać aborcją i eutanazją , a pomoc otrzymasz tylko za łapówkę. Systemy religijne wspierają tworzenie ładu i nawet jeśli robią to nieudolnie , to i tak ma to wielką wartość
                • kazek100 Re: Quantila sopientia regitur mundus 14.11.11, 17:47
                  bardzo ładne te przykazania, niemniej od setek lat hierarchia katolicka pokazywała, jak puste są to dla niej slowa. Nie musimy nawet cofać się tak daleko w czasie. Zainteresuj się, dlaczego ok 2009 roku KK wycofał z sądu "dokumenty", za pomoca ktorych wczesniej probował zagranąć budynek szkoly baletowej. Wiele to mowi o podejściu KK do przykazan.

                  a same przykazania? Ładne, każdy z nas je popiera (oprócz tych pierwszych, czysto religijnych). Ale aby na tym opierac poparcie dla instytucji, która ma na swoim sumieniu tak wiele grzechów, tak częste poparcie dla systemów totalitarnych, krzywdzenie dzieciakow w wielu krajach, gdzie miala władzę... Ja ci mogę te same przykazania powtórzyć bez tej ideologiczno - materialnej obudowy i za darmo, wiesz?

                  > Czy budowanie okazałych świątyń to marnotrawstwo ? Tak samo można powiedzieć o
                  > naszych domach , ubiorach, stylu życia i licznych wydatkach uprzyjeniających ży
                  > wot.

                  Nie, bo w tych domach mieszkamy, a zycie uprzyjemniamy sobie sa swoje wlasne pieniądze. ja nie mam nic przeciwko temu, aby kościół stał co 50 metrów, jeżeli ze swoich składek postawia go sami katolicy.

                  Zgadzam się jednak z Tobą, że cząsto dawne katedry to ozdoba miast i tyle z tego dobrego... w przeciwieństwie do tych współczesnych pomników pychy, których brzydota, że się tak tradycyjnie wyrażę, wola o pomstę do nieba. Np. ten silos pod Warszawą zwany Swiatynia Opatrzności, na ktory tak cudownie wyciagnięto kasę z budżetu kręcąc, że to na inny cel.

                  > Społeczeństwo potrzebuje jakiegoś systemu wartości aby dobrze funkcjonować. Bo
                  > sam system prawny nie wystarczy jeśli głosami większości można w nim zalegalizo
                  > wać każde draństwo.

                  Ten system wartości dal nam humanizm i oświecenie. Może niekiedy nieudolnie, ale za to ich wkład jest bardziej powszechny, nie wyklucza nikogo (chocby z powodu wiary), a przy okazji jest tańszy, bo jakoś nie potzrebuje utrzymywania tej babilonskiej struktury pracującej na samą siebie.
                  • piter_wlkp Re: Quantila sopientia regitur mundus 15.11.11, 00:48
                    Jak zwykle próbujesz zaimponować wąskimi horyzontami i klapkami na oczach. Widzisz tylko to co chcesz widzieć. Wg Twojej wizji Kościół zawsze jest zły, a bo to inkwizycja a to molestowanie itp
                    Zadajesz sobie czasem pytania kwestionujące Twój dotychczasowy punkt widzenia ?
                    Ile lat trwa chrześcijaństwo, a ile oświecenie i humanizm ? Wiesz ile wojen wywołały oświeceniowe reżimy ? Ilu księży i zakonników, czy nawet zwykłych świeckich chrześcijan padło ofiarą systemów totalitarnych, które wg. Ciebie Kościół popierał ?
                    Jednymi z ostatnich ofiar są ci ludzie z Sudanu, za które miejscowy Kościół ma czelność się modlić , ku Twojemu zgorszeniu oczywiście.

                    > aby kościół stał co 50 metrów, jeżeli ze swoich składek postawia go sami katolicy.

                    A niby z czyich składek budowane były te kościoły ? I mi tu nie wymyślaj o przykładzie Świątyni Opatrzności jako obowiązującej regule, tylko odnieś się do setek kościołów parafialnych w całej Polsce.

                    > Ten system wartości dal nam humanizm i oświecenie. Może niekiedy nieudolnie, al
                    > e za to ich wkład jest bardziej powszechny, nie wyklucza nikogo (chocby z powod
                    > u wiary),

                    Jasne, o ofiarach oświeconej Rewolucji Francuskiej pewnie nigdy nie doczytałeś, o innych pewnie również, łącznie ze współczesnymi oświeconymi ateizmami.

                    >a przy okazji jest tańszy, bo jakoś nie potzrebuje utrzymywania tej b
                    > abilonskiej struktury pracującej na samą siebie.

                    O tak , jest tani jak barszcz , dzięki temu wolne środki można przeznaczyć na rozbudowaną biurokrację i siec instytucji chroniących obywatela przed samym sobą i rozwiązujących problemy które inne agencje oświeconego państwa stwarzają.
                    Już Ci kiedyś to napisałem, że to co uważasz za ocean mądrości jest w rzeczywistości płytkim bagienkiem ,ale Ty oczywiście jesteś mądrzejszy i wierzysz niezachwianie w swoją wizję świata. Oczywiście masz do niej prawo, tak samo jak ludzie którzy wierzą w Boga i czynią swoją powinność. Nawet jeśli robią to nieudolnie, to uszanuj to i nie szukaj w ich działaniach samych złych intencji
                    • kazek100 Re: Quantila sopientia regitur mundus 15.11.11, 09:40
                      piter_wlkp napisał:

                      > Jak zwykle próbujesz zaimponować wąskimi horyzontami i klapkami na oczach.

                      Niezwykle przekonujący to argument ;-))

                      Nigdy, ale to nigdy nie pisałem, że KK zawsze jest zły. Natomiast pisałem, ze ma na sumieniu zbyt wiele, aby miec prawo do pouczania innych w sensie moralności. Co nie znaczy, że nie może sobie działać i starac się czynić dobro, prosze bardzo, może kiedyś zasłuży na inną ocenę.
                      na razie to jest taka dośc zabawna sytuacja,w której ktos próbuje przekonac innych - "patrzcie, jaki jestem cudwony". Gdy ci inni odpowiadają "niekoniecznie, przeciez zrobiłes to i to i to", delikwent upiera się "ale przeciez jestem dobry, jak możesz temu zaprzeczyć". Kolego, pewnych haniebnych czynów w przeszłości KK zaprzeczyć sie nie da, zamiast marnotrawic czas na taką dyskusję, lepiej by sie zastanowić, jak unikac błędów w przyszłości.

                      Oświecenie to 200 lat, chrześcijanstwo 2000. W trakci tych 200 wybudowano tysiące razy więcej szkół, uczelni, bibliotek etc etc niż w trakcie poprzednich 2000. To co prawda dośc demagogiczny argument, bo przecież to wynika z całego rozwoju cywilizacyjnego, no ale po pierwsze rozwój cywilizacyjny to nie jest kwestia przypadku, a po drugie takimi argumwentami Ty posługujesz się właściwie cały czas.

                      Systemy totalitarne? Niektóre były świeckie, niektóre religijne. Własnie dlatego ja jestem przeciwko stanowieniu jakiejkolwiek jednej - świeckiej czy religijnej - ideologii jako obowiązującej i wspieranej przez Państwo. Dla przypomnienia - religijnymi systemami totalitarnymi była np. dyktatura Franco, dyktatura Pinocheta, dyktatury w Argentynie, Brazylii, Portugalii. Wiele innych systemów religijnych miało jeśli nie charakter totalitarny, to autorytarny. jeden z nich - rosyjski carat - dał się mocno we znaki nam, Polakom, i jakoś nie pamiętam wsparcia Watykanu w tamtych czasach, a zapewne pamiętasz ze szkoły watykańską scenę z "Kordiana". Oczywiście, wiele zbrodni popełniły i systemy ateistyczne. Własciwie jeden - komunizm. Bo już z systemem faszystowskim KK potrafił koegzystować, a niekiedy (Hiszpania) wspierać go. Domyslałem się, że wspomniasz o Rewolucji Francuskiej. Oczywiście, że ówczesne prześladowania księzy były czyms strasznym. Każda ideologia narzucana krwawo jest czyms strasznym. Dlaczego nie mogę od Ciebie doczekac się takiego stwierdzenia a'propos totalitaryzmów związanych z Kościołem?

                      >
                      > A niby z czyich składek budowane były te kościoły ?

                      a moje, ateisty podatki to co, to nic? Ulgi podatkowe, przekazywanie ziemi za symboliczna złotówkę - to Twoim zdaniem nie ma nic wspólnego zmoimi podatkami? A utrzymywanie armii kapelanów i katechetów z moich - także - podatków to nic?

                      Rozdmuchiwania biurokracji nalezy unikac. Jednak nie jest żadnym jej unikaniem rozbudowywanie drugiej - watykańskiej. Chcesz leczyć dźumę za pomoca cholery? Może coś napiszesz o utrzymywaniu od lat kapelanów wojskowych (na oficerskich stopniach) w maistach, gdzie od dawna nie ma garnizonów? Nazywasz to gospodarnością?
                      • Gość: rea Re: Quantila sopientia regitur mundus IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.11.11, 10:48
                        Czy moralne jest uzależnianie ludzi od religii i czerpanie z tego korzyści? Nigdy nie było i nie ma na świecie sił bardziej destrukcyjnych, jak religie. Religie to najtragiczniejszy absurd ludzkości.

                        " W obliczu ogromu zła na świecie, bluźnierstwem jest posądzać Boga o istnienie". ( F. Nietzsche)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja