Gość: kers
IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl
10.03.02, 08:46
Jeżeli siedzi się na gałęzi, przodem do drzewa, to długotrwałe jej piłowanie -
choćby była jak najgrubsza - musi w końcu przynieść skutek.
Megalomania szefostwa i radosna beztroska władz Miasta - a w Warszawie chichot,
bo tam się od zawsze mówiło, że jeżeli targi - to tylko w Warszawie. Epatowanie
sie dystansem dzielącym Targi Poznańskie od Kieleckich zaciemniło widok na
dystans jaki oddziela nas od targów w Europie.