daisy1949
13.03.12, 23:07
Moja sąsiadka uczęszcza do ddps na Wielkiej - do "Starówki". Nie ma tam wyżywienia, bo seniorzy po prostu nie chcieli w klubie zapachu jedzenia. Za to latami mieli tam wspaniale zorganizowany czas , mogli rozwijać się intelektualnie i nadrabiać zaległości po latach pracy i wyrzeczeń . Od lat działa tam Galeria Sztuki, co miesiąc były wernisaże artystów z Poznania, Polski i Europy, koncerty artystyczne, pokazy, prelekcje, wycieczki, klub dyskusyjny, kino klubowe, różne święta czy wspólne urodziny seniora raz w miesiącu. Pierwsi w Poznaniu mieli zajęcia jogi dla seniorów, rehabilitację narządów ruchu i zespół śpiewający, ci specjaliści pracowali na zlecenie za jakieś grosze, stałych pracowników było tylko czterech, ale sąsiadka mówiła, że lubili seniorów i chcieli z nimi pracować. Teraz się martwi, że będzie jakaś żenada.