Dodaj do ulubionych

2,5-latek uciekł z przedszkola na Grunwaldzie

15.03.12, 18:38
A kobieta była blondynką, czy brunetką? Skoro tak istotne jest, że mężczyzna był ciemnoskóry, to dlaczego nie podano koloru oczu czy włosów drugiej bohaterki artykułu? To po prostu rasizm. Gazeta tak walczy z tego typu zjawiskami, a tu za grosz wyczucia.
Obserwuj wątek
    • miroo W PRL to by narzekali że komuna i to przez to... 15.03.12, 18:50
      a teraz nie ma na co ponarzekać....
      • Gość: Wolak Re: W PRL to by narzekali że komuna i to przez to IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.12, 18:56
        Przecież od razu wiadomo, że to wina Tuska!
        • Gość: kiker Z innej beczki: pisze się chyba "w Grunwaldzie?" IP: *.wroclaw.mm.pl 15.03.12, 20:46
          A nie "na Grunwaldzie"?
          • lia.13 Re: Z innej beczki: pisze się chyba "w Grunwaldzi 15.03.12, 22:48
            we wsi Grunwald, w mieście Grunwald, na osiedlu Grunwald, zatem na Grunwaldzie, podobnie jak np. na Bielanach, na Winogradach, na Nowym Mieście (ale już w Nowym Mieście jako miasto).
      • Gość: mozecie mi skoczyc maladiec IP: *.dynamic.mnet-online.de 15.03.12, 19:08
        z tego malca bendom ludzie ze ho ho i jeszcze dwa razy ho i ho
        taki maly,a jusz poznal siem na systemie wychowawczym w rp
        brawo,brawo i tesz brawo dla tego czarnoskorego gentelmena
    • Gość: ania Re: 2,5-latek uciekł z przedszkola na Grunwaldzie IP: *.icpnet.pl 15.03.12, 19:35
      czarnoskóry mężczyzna...a napiszcie jeszcze rozmiar buta i z jaką prędkością wiał wiatr, bo to naprawdę istotne informacje ;/
      • Gość: zolwik Coraz młodsze zaczynają... :/ IP: *.bb.sky.com 15.03.12, 19:48
        rzeszow.gazeta.pl/rzeszow/1,34962,11341858,8_latek_szedl_z_Rzeszowa_do_Lancuta__Pokonal_17_km.html
      • ogabignac Re: 2,5-latek uciekł z przedszkola na Grunwaldzie 16.03.12, 02:50
        Jak byl ciemnoskury to przeca dziecko moglo zwarjowac ze strachu co dodatkowo obciaza opiekunke.
    • Gość: gość Re: 2,5-latek uciekł z przedszkola na Grunwaldzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.12, 19:48
      niezależnie od wszystkiego, wspólczuję opiekunce i wszystkim pracownikom przedszkola. A poza tym nalezy dobrze sprawdzić - w Poznaniu na Grunwaldzie nie ma ul. Łukasiewicza, tylko ul. Łukaszewicza, różnica drobna, acz znacząca.
      • Gość: j Re: 2,5-latek uciekł z przedszkola na Grunwaldzie IP: *.centertel.pl 15.03.12, 19:53
        jest skwer łukasiewicza leży przy ul.kazimierza wielkiego i tam jest przedszkole 74. natomiast przy przedszkolu 48 na łukaszewicza nie ma szkoły. wiec o które chodzi o 48 czy o 74???
        • Gość: gość Re: 2,5-latek uciekł z przedszkola na Grunwaldzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.12, 20:43
          na ul. Łukaszewicza jest też przedszkole, mieści się w Szkole Podstawowej nr 9
        • Gość: gośc Re: 2,5-latek uciekł z przedszkola na Grunwaldzie IP: *.centertel.pl 18.03.12, 22:25
          Przedszkole mieszczące się w Szkole Podstawowej Nr.9 ulica Łukaszewicza 9
      • manissa Re: 2,5-latek uciekł z przedszkola na Grunwaldzie 15.03.12, 21:56
        Łukaszewicza to typowy Łazarz gwoli ścisłości.
    • dyktator_bolandy 2,5-latek uciekł z przedszkola na Grunwaldzie 15.03.12, 20:46
      dzieciak w przedszkolu, a mamusia w domku seriale ogląda?
      a nie ma miejsc dla dzieci pracujacych matek...
      • Gość: fssd Re: 2,5-latek uciekł z przedszkola na Grunwaldzie IP: *.dynamic.chello.pl 15.03.12, 20:50
        nie przyszlo ci do głowy ze kobieta moze pracować na zmiany? nie wszyscy siedzą w biurach od 9 do 17!
        • nchyb Re: 2,5-latek uciekł z przedszkola na Grunwaldzie 15.03.12, 20:57
          równie dobrze matka moze mieć wolny zawód, pracować w domu. To też praca wymagająca czasu i uwagi, nie tylko wspomniane biuro i 3 zmiany przy taśmie poza domem są pracą...
          • Gość: foksterierka Re: 2,5-latek uciekł z przedszkola na Grunwaldzie IP: *.dynamic.chello.pl 15.03.12, 21:40
            Tylko niektórym się wydaje, że jak ktoś pracuje w domu to może obiad ugotować i jeszcze cudzych dzieci przypilnować..
            • nchyb Re: 2,5-latek uciekł z przedszkola na Grunwaldzie 17.03.12, 10:41
              ano właśnie - praca w domu - toż można wszystko inne śpiewająco załatwić...
              najczęściej tak myślą ci, co sami w domu nie pracują - nie mam na myśli pracy przy ognisku domowym... ;-)
        • Gość: byłemwidziałem Re: 2,5-latek uciekł z przedszkola na Grunwaldzie IP: *.dynamic.mm.pl 15.03.12, 21:19
          Na zmiany? No i...?!
          Nie słyszałam, żeby dla pierwszej zmiany trzeba było otwierać żłobki popołudniowe i nocne, coby sobie po pracy mogli bez dzieci posiedzieć.
      • Gość: emma09 Re: 2,5-latek uciekł z przedszkola na Grunwaldzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.12, 21:41
        Widać,że dzieci nie masz. Ludzie pracują na zmiany lub co drugi dzień,i co zrobić z dzieckiem.Zastanów się zanim coś napiszesz. Co za szok. a gdyby nie natrafił na dobrych ludzi...?
        • Gość: hella Re: 2,5-latek uciekł z przedszkola na Grunwaldzie IP: *.icpnet.pl 15.03.12, 23:04
          z jednej strony masz rację, ale obecnie, kiedy jest deficyt miejsc w przedszkolach, taka informacja budzi uzasadnione oburzenie. nawet jak matka pracuje w domu, to nie da sie ukryc, ze brak przedszkola dla dziecka nie będzie aż takim problemem, jakim będzie to dla rodziny w której w ciągu dnia nikogo w domu nie ma.
          • Gość: ToKu Nonsens IP: *.olsztyn.vectranet.pl 15.03.12, 23:10
            Nie pracuję w domu, ale jestem pewien że praca z 2,5 latkiem jest tak samo niemożliwa w domu, w biurze i na budowie. Nie da się jednocześnie pracować i opiekować dzieckiem. Chyba że praca polega na opiece nad dzieckiem.
            • ciotka_ltd Nie jestes kobieta... 16.03.12, 01:32
              Jestem normalna, zachodnia feministka (dokladniej: dzialaczka kobieca-spolecznie), a wiec powiem ci bez komuszej 'urawnilowki': Matka-Natura tak skonstruowala kobiecy umysl, ze jest w stanie skupiac uwage na kilku rzeczach jednoczesnie, czego nie maja w sobie mezczyzni. I dlatego jak swiat swiatem matki byly w stanie miec i dziecko na oku, i tak czy inaczej pracowac - sama pisalam doktorat z malenstwem przy piersi, a i dwojka malcow w roznych pracach mi nie przeszkodzila.
              Jasne, ze ta podzielnosc uwagi najlatwiejsza nie jest, ze troche kosztuje, ale normalnym matkom dzieci jakos w supermarketach nie gina, choc zdarza sie to czesto najnormalniejszym tatusiom.;)
              • Gość: zyzix Re: Nie jestes kobieta... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 16.03.12, 01:37
                co za bzdura
                • ciotka_ltd Bzdura tylko dla 'mundrego' Polaka 16.03.12, 01:41
                  A potem placz i zgrzytanie zebow, ze 'wypadek sie zdarzyl'. Bezmyslna, nadeta nacja...
                  • Gość: hr Uszaszowski Prosze uzupelnic wypowiedz... IP: *.dyn.iinet.net.au 16.03.12, 03:53
                    O JAKA NACJE PANIUSI CHODZI ?
          • Gość: Lalka Re: 2,5-latek uciekł z przedszkola na Grunwaldzie IP: *.7-4.cable.virginmedia.com 15.03.12, 23:44
            Bedzie problemem. Takim samym. Miejsce pracy nie ma znaczenia, czy jest to domowe studio, czy biuro. W jednym i w drugim nie da sie na raz wykonywac pracy i pilnowac i zabawiac dwulatka.
            • ciotka_ltd Da sie... 16.03.12, 01:34
              Nie tylko przeze mnie sprawdzone. I to nie przy byle pracy biurowej, ale naukowej...
              • Gość: zyzix Re: Da sie... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 16.03.12, 01:40
                pracuję w domu i przy mojej pracy nie da się tego pogodzić! i nie chrzań mi tu o jakiejś podzielności uwagi. Być może przy byle pracy naukowej można sobie pozwolić na przerwy na pracę
                • ciotka_ltd Nie moja to wina, ze na matke sie nie nadajesz 16.03.12, 01:46
                  Kolejna polska nadeta ksiezniczka, co ma do innych pretensje, ze lepiej sobie radza. :)
                  I co ty takiego wiekopomnego w domu robisz? Dlugopisy skrecasz?
                  Fakt, pracy przy tak drobnych czesciach z 2-3 latkiem trudno pogodzic, moze wziac do buzi i sie udusic. Ale praca umyslowa (jesli wie sie, co sie robi, a nie z siebie dzielo wydusza jak mloda kura jajo) w opiece nad dzieckiem NORMALNEJ kobiecie nie przeszkadza. Niestety, coraz wiecej w Polsce kobiet nienormalnych - jak widac.:)
                  • Gość: zyzix Re: Nie moja to wina, ze na matke sie nie nadajes IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 16.03.12, 01:52
                    ciężko się rozmawia z tak nadętym balonem jak Ty
                    ja muszę skręcać długopisy, a co Ty za pracę umysłową możesz wykonywać? przez tydzień rozwiązujesz krzyżówkę w Teletygodniu?
                    • ciotka_ltd Re: Nie moja to wina, ze na matke sie nie nadajes 16.03.12, 02:03
                      Jestem 'tylko' wykladowca uniwersytetu w Cambridge, moja mala. I duzo pisze.
                      Niemniej mowie o zamierzchlych czasach, gdy z malenstwem doslownie przy piersi robilam doktorat w amerykansklim MIT. I nie bylam tam jedyna...
                      A wiec da sie.:)
                      • Gość: zyzix Re: Nie moja to wina, ze na matke sie nie nadajes IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 16.03.12, 02:08
                        wykształcenie nie zawsze znaczy mądrość
                        Twoje komentarze sugerują bardzo ograniczone "pole widzenia"
                        status wykładowcy w Cambridge czy innym przybytku na prawdę nie sprawia, że uginają mi się nogi z wrażenia, tym bardziej nie nadaje to Twoim słowom wartości jedynej słusznej, a chyba troszkę tak się zachowujesz
                      • Gość: zyzix Re: Nie moja to wina, ze na matke sie nie nadajes IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 16.03.12, 02:09
                        aha, jestem ojcem, a nie matką
                        może dlatego na matkę się nie nadaję
                      • Gość: ROTFL Re: Nie moja to wina, ze na matke sie nie nadajes IP: *.dynamic.chello.pl 16.03.12, 03:20
                        Raczej jesteś "aż" mitomanką. Wykładowcy z Cambridge nie spędzają czasu ulewając żółć na forach internetowych. Tłuczesz zjadliwe posty od rana do nocy, biedny zakompleksiony kaszalociku. Stawiam raczej na a) sprzątnie, b)sprzątanie albo c) sprzątanie jako tę twoją wielce ambitną pracę, w której z noworodkiem u piersi tak sobie świetnie radziłaś:-)
                        Twoje niegramotne wypociny są nieustannie źródłem uciechy dla internautów.
                        I wymyśl sobie lepszą przykrywkę, bo na Cambridge nie ma wielu polskich wykładowców... Za to kilku ma żony, które wiedzą, co i jak;-)
                        Żalosne zero.
                      • romualda1948c oficjalnie napisz 16.03.12, 03:42
                        mam prośbę, abyś oficjalnie napisała o swoim przypadku do polskiego ministerstwa nauki, ponieważ w Polsce mamy dyskryminację polegającą na tym, że kobiety otrzymują odroczenie w terminach przymusowej habilitacji za urlop macierzyński i wychowawczy, z tego co piszesz - wynika, że to niepotrzebna praktyka i do tego takie odroczenia należeć powinny się tylko i wyłącznie ojcom gdyby z takiego urlopu skorzystali (zapewne prawo wymyślili mężczyźni).
          • nchyb Re: 2,5-latek uciekł z przedszkola na Grunwaldzie 17.03.12, 10:46
            > nawet jak matka pracuje w dom
            > u, to nie da sie ukryc, ze brak przedszkola dla dziecka nie będzie aż takim pro
            > blemem, jakim będzie to dla rodziny w której w ciągu dnia nikogo w domu nie ma.

            ależ Hellu, rozwiązałaś problem. Kto w sumie powiedział, że dziecko ma być w domu. Ma być z matką. Matka pracuje w domu - przedszkole nie potrzebne, niech siedzi z matką. Matka pracuje w biurze - przedszkole również nie potrzebne, przecież niech posiedzi na tej samej zasadzie w biurze. Może siedzieć to dzieciątko z mamunią wszędzie w sumie, no chyba, ze matka nurem zawodowy, to malucha z nią bym nie pchała, czyli dla tych kilku procent niebezpiecznych zawodów - i tak przedszkoli w nadmiarze.
            Skoro dzieciątko w pracy w domu nie przeszkodzi, to niby dlaczego miałoby przeszkadzać gdzie indziej. Mamunia nauczycielka, to dzieciątko w klasie w kąciku posadzi i też będzie dobrze...
      • Gość: anetti Re: 2,5-latek uciekł z przedszkola na Grunwaldzie IP: *.dynamic.chello.pl 15.03.12, 21:53
        A nie pomyślałaś kretynko, że matka może jest czasowo bezrobotna, nie ze swojej woli? A poza tym dziecko matki niepracującej ma prawo do rozwijania się wśród dzieci tak samo jak pracujacej. Przedszkole to nie tylko przechowalnia dzieci dla matek pracujących to I etap edukacji/ rozwoju dziecka!
        • Gość: nnn Re: 2,5-latek uciekł z przedszkola na Grunwaldzie IP: *.telpol.net.pl 15.03.12, 21:58
          Nie wyskakuj od kretynek, z łaski swojej, jak nie masz pojęcia, o czym piszesz.
          Jeśli jedno z rodziców jest bezrobotne, dziecko ma prawie zerowe szanse na dostanie się do przedszkola i o tym pisał przedpiśca, a nie o podstawie ideologicznej, którą sobie możesz co najwyżej tyłek podetrzeć.
          • Gość: hr Uszaszowski Kto to jest 'przedpisdziacz' ? IP: *.dyn.iinet.net.au 16.03.12, 04:11
          • nchyb Re: 2,5-latek uciekł z przedszkola na Grunwaldzie 17.03.12, 10:50
            > Jeśli jedno z rodziców jest bezrobotne, dziecko ma prawie zerowe szanse na dost
            > anie się do przedszkola

            ale jeżeli dziecko rodziców pracujacych już się do publicznego przedszkola dostanie i nagle jeden z rodziców pracę straci, to nikt nagle tegoż dziecka z przedszkola nie wyrzuca...
      • Gość: tajemnica enigmy Re: 2,5-latek uciekł z przedszkola na Grunwaldzie IP: *.dynamic.chello.pl 15.03.12, 23:41
        matka mogła być na zwolnieniu lekarskim, na urlopie itp
      • Gość: Lalka Re: 2,5-latek uciekł z przedszkola na Grunwaldzie IP: *.7-4.cable.virginmedia.com 15.03.12, 23:41
        A skad wiesz, ze oglada seriale? moje dziecko tez chodzi do nianki, a ja siedze w domu. Bo wiesz, z domu mozna pracowac, a jak sie pracuje, to nie da rady w tym samym czasie robic projektu i pilnowac wszedobylskiego dwulatka. A poza tym, nawet dziecko niepracujacej matki ma prawo do spedzania czasu z rowiesnikami. A jak matka pracuje, to ja stac na nianke, wiec nie rozumiem, czemu akurat mialby byc problem z miejscami w przedszkolach dla dzieci niepracujacych mam.
        • ciotka_ltd Kolejna artycha od 'projektow'... 16.03.12, 01:59
          Polskie baby, przestancie sie nadymac - swa waznoscia to mozecie swego chlopa szantazowac, ale nie inna kobiete, co wlasne dzieci odchowala.
          1) Wszedobylski dwulatek kocha nasladowanie doroslych i moglabys sie zdziwic jak dlugo potrafi sie zajmowac robieniem wlasnego 'projektu' w zasiegu twego wzroku. Problem jednak w tym, ze nigdy tego nie probowalas, bo latwiej dziecko niance oddac.
          2) Dziecko ma prawo do spedzania czasu z rowiesnikami, i dlatego normalne matki chodza z dzieciakami na plac zabaw czy do salonow zabaw (nie wiem jak to sie nazywa w Polsce): dziecko nic tak nie cieszy, jak mozliwosc pochwalenia sie matce, co to potrafi. Uznanie nianki tego nie zastapi. A tak poza tym, to socjalizacji dzieci nic tak dobrze nie robi jak rodzenstwo.:)
          • Gość: JP do: ciotka_ltd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.12, 19:45
            Przede wszystkim gratuluję Ci wielkości ego i - jak widać - doskonałej jego pielęgnacji. Rozumiem, że posiadasz wyłączność na dobry pomysł jak wychowywać dzieci i, oczywiście, jak pisać pracę naukową jednocześnie. Zauważ proszę jednak, że nie wszyscy są tak doskonali jak Ty, więc nieuniknionym jest, by popełniali błędy. Taki los przeciętnego człowieka. Bo gdyby byli tak wspaniali jak Ty, to przedszkola wcale nie byłyby potrzebne, nie mówiąc już o nianiach - wszyscy pracowaliby z dziecięciem przy piersi. Albo na plecach. I kardiochirurg, i tlumacz, i projektant, pisarz, informatyk, i - rzecz jasna - pani składająca długopisy. Proponuję byś czasami zeszła z piedestału przestała się tak nadymać i obrażać wszystkich dookoła. Uwierz mi, krzywdy sobie tym nie zrobisz. No chyba żeby...
      • Gość: gość Re: 2,5-latek uciekł z przedszkola na Grunwaldzie IP: *.warszawa.vectranet.pl 16.03.12, 06:10
        każde dziecko ma prawo chodzić do przedszkola, nawet takie, którego mama "ogląda seriale". dzieci w przedszkolu rozwijają się lepiej i szybciej i zostało to udowodnione w całej europie i na świecie. i to jest jedynie wina naszych rządzących, czy całym krajem czy w poszczególnych miastach, iż przedszkola zostały polikwidowane jak mieliśmy niż a nikt nie przewidział wyżu.
      • Gość: kaja Re: 2,5-latek uciekł z przedszkola na Grunwaldzie IP: *.play-internet.pl 16.03.12, 23:19
        skąd wiesz że seriale ogląda?ja pracuje do 6 rano i dziecko do przedszkola chodzi bo odsypiam
    • spartacus01 2,5-latek uciekł z przedszkola na Grunwaldzie 15.03.12, 20:47
      Pierdolenie kotka... Ja za dzieciaka niemal dzień w dzień zwiewałem z przedszkola (raz podczas ucieczki przez płot przyłapał mnie dziadek), ale ku... nigdy żaden pismak nie pisał o tym w gazecie! Moja mama nie widziała problemu w opiekunkach, ale w psotnym dzieciaku i tyle;) Brak tematu redaktory???
      • Gość: oburzona Re: 2,5-latek uciekł z przedszkola na Grunwaldzie IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 15.03.12, 20:57
        Ależ hipokryzja i niesprawiedliwość! Jeszcze przed chwilą czytałam artykuł o tym, że matka zgubiła dziecko w supermarkecie. Miała JEDNO (sic!) dziecko pod opieką i nie upilnowała. Mało tego. Matka miała PRETENSJE (podobnie jak paparazzi), że policjanci i obsługa sklepu zwrócili jej uwagę, aby lepiej pilnowała swojej pociechy. A tu proszę - opiekunka zajmująca się pewnie co najmniej 20 dzieci (a choćby i 10) i sprawa karna oraz zwolnienie z pracy. To ja nie rozumiem? Rodzicowi WOLNO zgubić dziecko i nic mu za to, (jeszcze może pewnie domagać się odszkodowania od sklepu, ze półki za wysokie i zasłoniły widok) a jak to samo przytrafia się osobie mającej pod opieką znacznie więcej maluchów to już kara? Czy to jest SPRAWIEDLIWOŚĆ????
        • Gość: :/ Re: 2,5-latek uciekł z przedszkola na Grunwaldzie IP: *.dynamic.chello.pl 15.03.12, 21:42
          Za próbę samobójczą nie idzie się do więzienia, a za usiłowanie zabójstwa tak.
          • Gość: oburzona Re: 2,5-latek uciekł z przedszkola na Grunwaldzie IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 15.03.12, 21:53
            Porównanie bez sensu. Zgodnie z tym założeniem opiekunce zaginęło dziecko a rodzic zgubił się sam sobie. Dziecko nie jest własnością rodzica a tym bardziej nie jest tożsame z rodzicem. Rodzic sprawuje opiekę nad dzieckiem podobnie jak opiekun.Odpowiada za bezpieczeństwo dziecka tak samo jak opiekun czy nauczyciel. Skoro dziecko się zgubiło w obydwu przypadkach będąc pod opieką osób odpowiedzialnych za jego bezpieczeństwo to obydwa przypadki powinny być moim zdaniem rozpatrywane tak samo.
            • Gość: nnn Re: 2,5-latek uciekł z przedszkola na Grunwaldzie IP: *.telpol.net.pl 15.03.12, 21:59
              Tylko że rodzic nie ma takiego wykształcenia jak - podobno - przedszkolanka i nie bierze za to pieniędzy.
              • Gość: oburzona Re: 2,5-latek uciekł z przedszkola na Grunwaldzie IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 15.03.12, 22:26
                Dlatego rodzic nie ma pod opieką 25 dzieci tylko jedno, dwoje czy maksymalnie kilkoro i to zazwyczaj nie same maluchy. Poza tym to nie jest kwestia wykształcenia czy pieniędzy. Dzieci jak świat światem miały przedziwne pomysły i żaden dorosły nie jest w stanie przewidzieć wszystkiego. Przypuszczam, ze w obu przypadkach zawinił zbieg okoliczności, pech. Ale jednak chyba łatwiej jest upilnować jedno dziecko - można je trzymać za rękę, czy posadzić w wózku (markety o to przecież zadbały by wózki miały specjalne siedziska dla dzieci). Zadziwia mnie jaki relatywizm ocen panuje wśród ludzi. Pod tamtym artykułem wszyscy tłumaczyli matkę bo przecież dziecko to "żywe srebro", łatwo o taki przypadek, chwila nieuwagi... I mieli rację bo wystarczy naprawdę niewiele by doszło do takiej sytuacji. A tu zupełnie "inna bajka". Trzeba pilnować... to karygodne... kara... więzienie.... Dlatego ja tego nie pojmuję. Przecież nauczyciel to tylko człowiek a dziecko pod jego opieką ma takie same pomysły jak pod opieką rodzica. A wracając do argumentu z pieniędzmi to naprawdę uważasz, że rodzic nie ponosi winy gdy nie dopilnuje dziecka, bo mu za to nie płacą? (z drugiej strony przecież jest becikowe i dodatek rodzinny, że o uldze podatkowej prorodzinnej nie wspomnę ;))
                • lia.13 Re: 2,5-latek uciekł z przedszkola na Grunwaldzie 15.03.12, 22:46
                  Jako osoba znająca warunki pracy w przedszkolu powiem tak: to niedopuszczalne, że dziecko otworzyło furtkę i uciekło z przedszkola. Jednak równie niedopuszczalne jest, że zwolniono za to nauczycielkę. Dlaczego? Ano dlatego, że tam zawinił system. W czasie spaceru furtka powinna być zamknięta. Nauczycielka jest na placu zabaw/w ogrodzie sama (ew. z panią do pomocy) z grupą 25 dzieci. Nie ma szans, aby non stop gapić się na dzieci-na furtkę-na dzieci-na furtkę... Tam jednak dzieci były przemieszane z dziećmi ze szkoły, które przechodząc się w tę i z powrotem furtkę swobodnie otwierały i zamykały. Zawinił zatem system a nie nieuwaga czy też lekkomyślność nauczycielki.
              • Gość: Maszka Re: 2,5-latek uciekł z przedszkola na Grunwaldzie IP: *.toya.net.pl 15.03.12, 23:13
                Przedszkolanka to dziewczynka chodząca do przedszkola, a ponieważ napisałaś(łeś),że osoba ta ma wykształcenie to jest nauczycielem wychowania przedszkolnego. Wracając do tematu to ewidentnie wina nauczycielki. Będąc nauczycielem musisz mieć oczy dookoła głowy, jeszcze jedna rzecz nauczyciel podczas takich sytuacji zostaje sam. Nikt za nim nie staje w obronie.
                • ciotka_ltd A matka? Ta nie musi na dziecko uwazac? 16.03.12, 01:01
                  Rozumiem punkt widzenia @oburzonej, bo mnie na matke-krowe z supermarketu Real tez szlag trafial - tak sie zajela farbkami za pare zlotych, ze nie zauwazyla, ze jej 3-latek uciekl!
                  Wychowalam dwoje (juz dorosle lub niemal), a zadne mi 'z oczu nie zeszlo', choc mialam w owym czasie na glowie znacznie powazniejsze rzeczy nizli zakup farbek - np. doktorat. A i wychowanie bylo raczej 'bezstressowe', bo sama jestem z Niemiec, a dzieci chowalam w UK i USA.
                  A czyja w tym przypadku wina? Ewidentna wina kierownictwa przedszkola i szkoly - jak mowi bodajze @ina wyzej - system byl zly i nie zadzialal.
          • nchyb Re: 2,5-latek uciekł z przedszkola na Grunwaldzie 17.03.12, 11:05
            > Za próbę samobójczą nie idzie się do więzienia

            były czasy i kraje - że za próbę samobójczą karano, odratowanych samobójców podleczano i najczęściej czekał ich stryczek :-)
        • Gość: Ania Re: 2,5-latek uciekł z przedszkola na Grunwaldzie IP: *.pools.arcor-ip.net 15.03.12, 22:48
          do oburzonej:
          A ja czytalam, ze matka miala pretensje do obslugi w Realu, ze ta nie chciala podawac komunikatu przez megafon o zaginionym dziecku. Kierownictwo sklepu wyrazilo przeprosiny za nieprofesjonalna pracownice.
          Nikt nie przeczy ze obowiazkiem matki jest pilnowanie dziecka, ale jak juz to dziecko znika z pola widzenia, to matka madrze postepuje proszac sklep o pomoc. Dziecko znalazlo sie wreszcie w calkiem innym sklepie, ale ty jako matka bys jeszcze go szukala w Realu miedzy regalami, nie mowiac nikomu co sie stalo. A noz ktos by sie oburzyl!
          • ciotka_ltd Matka z Realu to zwykla krowa:) 16.03.12, 01:21
            A druga polska krowa siedziala w informacji - trafil swoj na swego.
            Wybacz mocne slowa, ale sama jestem matka juz dobrze odchowanych dzieci i jakos zadne mi nie zniknelo z oczu w wielu 2-5 lat. I dlatego matkom-krowom radze trzymanie dzieci w tymze wieku na specjalnych fikusnych szelkach: zwierzaczkach-plecaczkach z dluuuugim ogonem.
            Widzisz, skoro dziecko moze matce, takiej krowiastej matce, 'zniknac z oczu' w supermarkecie, to rownie dobrze moze jej wyskoczyc na jezdnie pod nadjezdzajacy samochod. I kogo wowczas bedzie prosila o nadanie ogloszenia?
            Mysle, ze w Polsce nadal za nisko karze sie rodzicow za...bezmyslnosc w opiece nad dziecmi. I za malo sie ich uczy, jak sie przed wypadkami zabezpieczac (zabezpieczanie szaf przed przewroceniem, szuflad, rogow stolu, obrusow, szklanek z goraca herbata, okien, drzwi czy furtek). I za rzadko sie ich spolecznie potepia za brak odpowiednich zabezpieczen - u was ciagle panuje przekonanie, jakby dziecko bylo rodzicow wlasnoscia, ktora moga sobie zniszczyc. A tak nie jest!
            Wypadki sie 'nie zdarzaja' - wypadki sa powodowane.
            W przypadku Realu powodem byla krowiastosc matki, dla ktorej rodzaj farbek byl wazniejszy od dziecka (chocby na mioment). W przedszkolu - bezmyslnosc kierownictwa obu placowek, ktorym nie przyszlo do glowy zabezpieczenie czy to furtki, czy to terenu zabaw przedszkolakow, by do furtki nie mialy dostepu. I Bogu dzieki, ze w obu przypadkach dzieciom nic sie nie stalo!
            Nad pania z przedszkola nie mysle plakac, choc tez nie sadze, by zamknieciem sprawy powinno byc jej zwolnienie - chyba, ze wraz z kierownictwem placowki. Ale i matce z Realu przynajmniej pracownikow socjalnych bym naslala, by zajeli sie uczeniem tej krowy zasad bezpieczenstwa, bo z taka matka o nieszczescie latwo.
            • Gość: hr Uszaszowski Jestem milosnikiem zwierzat... IP: *.dyn.iinet.net.au 16.03.12, 04:34
              i PROSZE NIE OBRAZAC mi tu KROWY.
    • piesuczka 2,5-latek uciekł z przedszkola na Grunwaldzie 15.03.12, 20:49
      Jak dzis pamietam, a pamiec mam dobra, to mieszkajac na stacji kolejowej (krewna zawiadowcy) w Boniewie k. Wloclawka zrobilam taki sam numer z ucieczka z przedszkola. Ktos mi dokuczyl, wiec zabralam swoj reczniczek i poszlam po torach kolejki prosto do swojego owczesnego domu, moze dobrze, ze wujek mnie nauczyl, ze nalezy ucho do torow przykladac, bo slyszy sie wtedy nadjezdzajacy pociag i tak sobie szlam z kilometr...mialam ze 3 lata. Juz mnie wiecej do tej instytucji nie wyslali heh.
    • three-gun-max łoo, GWno trafiło na aferę miesiąca 15.03.12, 20:53
      Dziecko wyszło z przedszkola! Skandal i targowica! Ja tak z przedszkola wyłaziłem ile razy? Hmm, nie pamiętam.
      • Gość: spadaj Re: łoo, GWno trafiło na aferę miesiąca IP: *.dynamic.chello.pl 15.03.12, 21:46
        I na nędznego trolla wyrosłeś..
        • Gość: ToKu Chrońmy dzieci przed zostaniem trollami! nt IP: *.olsztyn.vectranet.pl 15.03.12, 22:54
    • Gość: Kasaki Re: 2,5-latek uciekł z przedszkola na Grunwaldzie IP: *.ssp.dialog.net.pl 15.03.12, 20:59
      Też od razu zwróciło to moją uwagę - masz zupełną rację. Informacja o karnacji jest absurdalna.
      • Gość: Staefun Ale pisanie o człowieku "kobieta" to seksizm! IP: *.199.110.109.in-addr.arpa 15.03.12, 22:29
        No ja też zwróciłem na to uwagę - rasizm w czystej postaci!
        Ale zauważ - są w tym tekście jeszcze gorsze rzeczy: piszą tam, że ten ciemnoskóry idąc z dzieckiem spotkał KOBIETĘ (sic!). Rasistowska informacja o kolorze skóry, a za chwilę seksistowska informacja o płci! Co za degrengolada - toż to seksizm w czystej postaci!
        Powinno być człowiek z dzieckiem spotkał człowieka.
        -
        P.S. Zastanawiałem się jeszcze czy precyzowanie wieku człowieka poprzez pisanie o nim "dziecko" nie jest jakimś -izmem (proponuję robocze określenie ageizm z angielska - czytać ejdżizm)?
        Tak więc stosowny fragment artykułu powinien brzmieć mnie więcej tak: człowiek, który uciekł z przedszkola napotkał człowieka, który z kolei przekazał go innemu człowiekowi. Potem ci dwaj ludzie poszli do domu tego co uciekł i tam spotkali rodzica A tego człowieka co uciekł (bo przecież nie będziemy pisać, że jego matkę - to byłby już najzwyczajniejszy parentsizm!).
    • l.george.l Pewnie po zabawie w ogródku miała być religia 15.03.12, 21:03
      ... i dziecko dało nogę. Mówiono mi, że kontakt z siostrą zakonną jest dla dzieci przeżyciem traumatycznym.
      • Gość: amflandia Re: Pewnie po zabawie w ogródku miała być religia IP: *.sochaczew.mm.pl 15.03.12, 22:22
        :) Mój ponoć gdy widział księdza w przedszkolu, chwytał się nogami i rękoma grzejnika i wrzeszczał, że na religię nie idzie. Grupowo go odciągali :DD Tak mi przynajmniej po 10 latach jego przedszkolny kolega opowiadał :).
        • l.george.l Re: Pewnie po zabawie w ogródku miała być religia 16.03.12, 10:09
          Gdyby to działo się w Gdańsku, z pewnością wezwano by egzorcystę. Głódź ostatnio kilku dodatkowych zatrudnił.
    • damakier1 2,5-latek uciekł z przedszkola na Grunwaldzie 15.03.12, 21:04
      To oczywiście źle, że opiekunki nie potrafia dopilnowac dzieci i 2,5. letnie dziecko może samodzielnie wyjść poza teren przedszkola. I może nawet wydarzenie takie zasługuje na notatkę w gazecie. Ale żeby artykuł o tym zatytułować "2,5-latek uciekł z przedzkola" to trzeba nie mieć absolutnie wyczucia języka polskiego, nie mieć pojęcia, co znaczą czasowniki : uciec, uciekać i w ogóle nie nadawać się na dziennikarza, dla którego wszak znajomość języka polskiego jest konieczna do uprawiania zawodu.
    • rewia74 2,5-latek uciekł z przedszkola na Grunwaldzie 15.03.12, 21:09
      Włos się jeży na głowie. Dlaczego do takich placówek z maluchami nie zaglądają kontrole, kuratorzy nie wiem ktoś kto ma pod sobą dyrekcje przedszkoli i żłobków. Mam malucha 2,5letniego w żłobku w innym mieście i zaczynam drżeć o dziecko. Zdarzyło się że miało guza zaczesanego pod grzywką, panie nie wspomniały ani słowa. Kiedy wymiotowało w nocy jedzeniem żłobkowym panie twierdziły że nikt nie zgłaszał aby dzieci czuły się źle a sama słyszałam jak mama przede mną zgłaszała. Ostatnio maluszek miał potrójną szramę na pośladku i pokazywał że boli, wyglądało to strasznie jakby od paznokci lub czegoś ostrego- pierścionka zegarka. Kiedy zapytałam następnego dnia panią co się stało stwierdziła że nie widzi powodu dla którego ma się tłumaczyć. Dzisiaj mały wrócił z podpuchniętym okiem i znowu nikt nie raczył powiedzieć co się stało. Co robić? Sama pracuję z dziećmi i nie wyobrażam sobie sytuacji ukrywania czegokolwiek przed ich rodzicami. Dyrekcja stoi za swoimi pracownikami murem. Boję się o dziecko a z drugiej strony nie mam z kim go pozostawić. Dlaczego nas rodziców traktuje się przedmiotowo???
      • pluskotka Re: 2,5-latek uciekł z przedszkola na Grunwaldzie 15.03.12, 21:18
        Mój ojciec też uciekł kiedyś z przedszkola. Był w domu, zanim babcia zdążyła do niego wrócić. :)
      • Gość: Ela Re: 2,5-latek uciekł z przedszkola na Grunwaldzie IP: *.kalisz.mm.pl 15.03.12, 22:25
        Czytając Cię ma przed oczyma p. Macierewicza, a nie jest to miły widok dla mych oczu. To straszne w jakie ręce oddałaś swoje dziecko. Panie go drapią zegarkami, pewnikiem z wielką zawartością niklu, który uczula, a jakże. Z pewnością kichają rozpylając chorobotwórcze bakcyle, nie inaczej. Wdmuchują do obiadków jadowite bakterie i w nocy dzieciątko "oddaje" na Twoją podusię wysterylizowaną to świństwo, które zjadło w żłobku.
        Oj, martwię się z Tobą!
        A właściwie o Ciebie. I o te dzieci, którymi rzekomo i Ty się opiekujesz...
        Nie mam słów by opisać poziom mojego zdumienia.
        Pozdrawiam.
      • phalene0 Re: 2,5-latek uciekł z przedszkola na Grunwaldzie 15.03.12, 23:07
        Ty pracujesz z dziećmi??? RAczej nie. A jeżeli jednak tak, to nie chciałabym być pod twoją opieką. Nie chciałabym także być twoim dzieckiem.
    • living34top Re: 2,5-latek uciekł z przedszkola na Grunwaldzie 15.03.12, 21:20

      "W tej chwili policja ustala szczegóły zdarzenia. - Sprawdzamy, czy opiekunki faktycznie naraziły życie i zdrowie dziecka na niebezpieczeństwo"
      I bardzo dobrze bo na dzieci trzeba uwazac. Miejmy nadzieje, ze tej mamie co zgubila dziecko w sklepie tez postawia zarzuty

      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114883,11342446,W_hipermarkecie_zaginelo_dziecko__Real__No_trudno.html
      • wj_2000 Re: 2,5-latek uciekł z przedszkola na Grunwaldzie 15.03.12, 22:48
        A moją uwagę zwróciło następne zdanie:

        "Jeżeli okaże się, że nie było to zamierzone działanie, to bez wniosku matki, postępowanie nie zostanie wszczęte - tłumaczy policjant."

        Co ten policjant miał na myśli przez "zamierzone działanie"? Konia z rzędem temu co mi to wyjaśni.
      • Gość: gość Re: 2,5-latek uciekł z przedszkola na Grunwaldzie IP: *.adsl.inetia.pl 15.03.12, 23:55
        living34top napisał:

        > Miejmy nadzieje, ze tej mamie co zg
        > ubila dziecko w sklepie tez postawia zarzuty
        >
        > rel="nofollow">wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114883,11342446,W_hipermarkecie_zaginelo_dziecko__Real__No_trudno.html

        będziesz mieć kiedyś w przyszłości własne dzieci to błyskawicznie odszczekasz o tych zarzutach.
    • rrosemary 2,5-latek uciekł z przedszkola na Grunwaldzie 15.03.12, 22:10
      hm...a ucieczka z przedszkola nie jest stałym i obowiązkowym wyczynem każdego człowieka? W sumie to nie znam osoby, która by nie poszła "na wagary" w przedszkolu, a tu nagle afera.

      Poza tym co ma kolor skóry mężczyzny, który chciał pomóc?
      • Gość: pandzik Re: 2,5-latek uciekł z przedszkola na Grunwaldzie IP: *.telpol.net.pl 15.03.12, 22:20
        pie...sz albo jesteś menelem.

        Nie masz tez dzieci bo nie masz pojęcia na jakim etapie rozwoju jest 2,5 latek.
      • Gość: TyTus Do odważnych śiat należy :D IP: *.4u.com.gh 15.03.12, 23:17
        ZUCH chłopak, a do odważnych świat należy, tylko rodzicą nie zazdroszcze, bo mają niezłe ziólko do wychowania :D
        • ciotka_ltd To normalne u dzieci w tym wieku... 16.03.12, 01:40
          Zaczynaja wlasnie zdobywac swiat. I dlatego nie wolno ich spuszczac z oczu, bo jesli sie nie zgubia, to juz napewnio na jakas szafe ci wleza;)
          Moj chlopak gdy byl w podobnym wieku tez czesto 'wyruszal w swiat', ale - przed daniem nogi - przynajmniej przychodzil zrobic 'pa-pa'. Moze i ten maly tez 'pa-pa' zrobil, tylko pani w przedszkolu nie zauwazyla?
    • mapo0 Ciemnoskóry 15.03.12, 22:20
      "Ciemnoskóry" - Murzyn znaczy się?
      • Gość: hr Uszaszowski Ciemnoskóry wsrod jasnoskorych... IP: 125.209.151.* 16.03.12, 04:55
        NIE JEST raczej mile widziany.
      • Gość: G.Sommer Re: Ciemnoskóry IP: *.pools.arcor-ip.net 16.03.12, 20:02
        Znaczy sie asfalt ! Nowy przydupas tchorzfretki. :-))
    • wj_2000 2,5-latek uciekł z przedszkola na Grunwaldzie 15.03.12, 22:58
      Nie wiem ilu w Polsce mieszka Murzynów. Może z 38.

      Szansa, że pierwszym człowiekiem napotkanym przez dziecko które uciekło z przedszkola będzie akurat Murzyn jest jak 1:1000 000. To prawie jak główna wygrana w totolotka.

      Jak tu o tym nie napisać? I mówię to bez ironii. Jaki tu rasizm ktoś widzi????

      Ludzie przenoszą pewne pojęcia na nasz grunt zupełnie BEZ ZROZUMIENIA. Czysto mechanicznie.
      W takich Stanach, czy krajach kolonialnych z ogromną populacją czarnoskórych, mających, co tu dużo mówić, nie najlepszą reputację, gdy przy opisie jakiegoś negatywnego zdarzenia podkreśla się, że to Murzyn, utrwala to niechęć międzyrasową i rozumiem, że ma sesns unikania tego.
      Ale w tej sytuacji, chodzi o coś zupełnie innego. Mały spotkał akurat cudzoziemca, słabo znającego okolicę - prawie na pewno to małe dziecko po raz pierwszy spotkało Murzyna - może się nawet przestraszyło. Murzyn to w Polsce JEST egzotyka, to JEST coś nadzwyczajnego i dlaczego tego tu nie wtrącić????? Co obraźliwego jest w tym? Czy on coś złego zrobił? Przekazał dziecko kobiecie miejscowej bo ta skuteczniej mogła pomóc.
      • Gość: ToKu Re: 2,5-latek uciekł z przedszkola na Grunwaldzie IP: *.olsztyn.vectranet.pl 15.03.12, 23:06
        Ja tu nawet widzę podtekst zamieszczenia tej informacji:

        Zagubione białe dziecko spotyka w miejskiej dżungli murzyna. I patrz prosty ludzie. Pomaga! Nie porywa tego dziecka dla okupu, nie używa go do obrzędów Voodoo, nie jest nawet kanibalem. Takiego obrotu spraw zaś, spodziewała się pewnie znaczna część czytelników.

        Delikatna pozytywna indoktrynacja bym powiedział.
      • Gość: Ania Re: 2,5-latek uciekł z przedszkola na Grunwaldzie IP: *.pools.arcor-ip.net 15.03.12, 23:14
        38 mieszka moze w jakims srednio wiekszym miasteczku. W wiekszych miastach, i tych mniejszych z uniwersytetami, mieszka duzo obcokrajowcow. W samym Trojmiescie wsrod blizszych i dalszych znajomych znam 7 ciemnoskorych ludzi, urodzonych w Polsce i za granica. 3 osoby sa spokrewnione, reszta siebie nie zna nawzajem. Czy to znaczy ze poznalam osobiscie niemal 20% ogolnopolskiej populacji o ciemnej skorze?

        > Ludzie przenoszą pewne pojęcia na nasz grunt zupełnie BEZ ZROZUMIENIA. Czysto m
        > echanicznie.

        Prawda.

        > Murzyn to w Polsce JEST egzotyk
        > a, to JEST coś nadzwyczajnego i dlaczego tego tu nie wtrącić?????

        Dla mnie ty jestes egzotykiem. Dziekuje za wtracenie sie, ale juz wystarczy.
      • Gość: LOL Re: 2,5-latek uciekł z przedszkola na Grunwaldzie IP: *.dynamic.chello.pl 16.03.12, 03:21
        38? to chyba u ciebie w samym Pcimiu...
    • phalene0 2,5-latek uciekł z przedszkola na Grunwaldzie 15.03.12, 23:01
      Jezu...W życiu nie chciałabym w przedszkolu pracować- teraz ta kobieta - opiekunka będzie miała masakrę życiową. JA też uciekłam raz z przedszkola, bo chciałam do dziadka, bo się stęskniłam. Z domu też jako przedszkolak uciekałam bo byłam ciekawa świata. Matka miała ze mną krzyż pański. Ale policja?!!! Do nas milicjant przychodził opowiadać o zasadach drogowych a nie aresztować nasze panie za niedopilnowanie nieznośnego bachora.
    • mmmsik O ile dobrze pamiętam 6 razy uciekłem z przedszkol 16.03.12, 02:02
      I tragedii nigdy nie było. Przy czym to było ze 25 lat temu i zawsze wiedziałem jak trafić do domu i wracałem do domu bezpośrednio lub zaliczając po drodze plac zabaw.
    • ogabignac 2,5-latek uciekł z przedszkola na Grunwaldzie 16.03.12, 02:47
      A mnie szkoda tej opiekunki. Szkoda kobiety bo na pewno nie chciala zeby dziecko ucieklo i gdzie teraz znajdzie prace?
      • Gość: Iggy Re: 2,5-latek w przedszkolu? IP: *.dynamic.chello.pl 16.03.12, 03:15
        Napiszcie raczej, że to był jakiś prywatny "klub przedszkolaka" czy inna działalnośc usługowa, bo polskie przedszkola państwowe przyjmują dzieci od trzech lat.
        Zgadzam sie przedmówcami, podkreślanie w tekście, że dzieco prowadził "ciemnoskóry" mężczyzna to obrzydliwy rasizm. A kobieta, która się nim zaopiekowala, jaka była: zielona w białe groszki?
        • lily-evans01 Iggy 16.03.12, 08:04
          Przyjmuje się nie dzieci 3-letnie, ale dzieci z danego rocznika. Jak ktoś jest np. z listopada, grudnia, to nie będzie miał jeszcze 3 lat, a już mu przysługuje przedszkole i bierze udział w naborze. Potem dysproporcje między umiejętnościami dzieci bywają ogromne.
        • nchyb Re: 2,5-latek w przedszkolu? 17.03.12, 11:04
          > lnośc usługowa, bo polskie przedszkola państwowe przyjmują dzieci od trzech lat

          przyjmują i młodsze, o ile nie ma super wyżu. Publiczne przyjmują, jezeli mają miejsce (w niektórych miejscowościach czasami się to zdarza o dziwo), o ile dziecię nie korzysta już z pieluch.


      • Gość: Gość Re: 2,5-latek uciekł z przedszkola na Grunwaldzie IP: *.adsl.inetia.pl 16.03.12, 10:05
        Szkoda to jest jak krowa wejdzie w kukurydzy. Ja mam nadzieje, ze nie dostanie pracy w moim mieście. Żenada, żeby zabrać dzieci na dwór w pierwszy dzień. Najpierw powinna poznać te dzieci. Nie uduszą się, jak tydzień posiedza w sali i pani będzie miała czas na zauwazenie, ze Łukasz pozycja dzieci, Jaś się wiecznie chowa a Małgosia zjada wszystko co jej wpadnie w ręce. I jak można nie sprawdzić furtki. To jest kompletny brak wyobraźni.
        • ogabignac Re: 2,5-latek uciekł z przedszkola na Grunwaldzie 18.03.12, 18:28
          A mnie szkoda bo jestem Slowianinem a ty tez o tym nie zapominaj ze Slowianinem jestes i trzeba zawsze innym pomagac i zalowac bo i ciebie moze tez kiedys trzeba bedzie pozalowac.
          Jak dziecku nic sie nie stalo to mozna tej pani dac ostrzezenie i pouczyc zeby to bylo ostatni raz bo po co te lzy i rozpacz ze nie znajdzie juz pracy. My Slowianie to troche inni niz jajoglowi Angole czy Izraelczycy. U nas liczy sie wspolczucie a nie "oko za oko".
    • romualda1948c 2,5-latek uciekł z przedszkola na Grunwaldzie 16.03.12, 03:32
      Cytat- Jeżeli okaże się, że nie było to zamierzone działanie, to bez wniosku matki, postępowanie nie zostanie wszczęte - tłumaczy policjant. Wówczas kobietom będzie grozić kara jedynie ze strony przełożonych.
      czyli nic im nie zrobią... jak zwykle
      winna jest dyrekcja przedszkola oraz odpowiedni urzędas miejski odpowiedzialny za przedszkola i w pierwszej kolejności to tych dwóch należałoby zwolnić, a dopiero w dalszej kolejności "opiekunkę" którą jakaś niekompetentna łajza zwerbowała, źle przeprowadziła proces rekrutacji i niewłaściwie zmotywowała (za nisko płaciła, za mało szkoliła, zatrudniła bylekogo).
      • ogabignac Re: 2,5-latek uciekł z przedszkola na Grunwaldzie 18.03.12, 18:30
        Sam sie zwolnij huncwocie.
    • Gość: hr Uszaszowski Skoro dziecko ucieklo z pol Grunwaldu... IP: 125.209.151.* 16.03.12, 03:40
      to wyrosnie z niego Krzyzak.
    • szumiszum 2,5-latek uciekł z przedszkola na Grunwaldzie 16.03.12, 07:23
      A jak jest z tym przydzielaniem miejsc w przedszkolach, gdy mamy są w domach (oczywiście nieoficjalnie) - bo oficjalnie to przedszkole niezbędne - bo mama zapracowana?
    • vasileeminescu Nie ma w Poznaniu ul. Łukasiewicza 16.03.12, 07:34
      jest natomiast ul. Łukaszewicza a ta jest na Łazarzu. Artykuł pisał ktoś kto nie ma pojęcia o topografii Poznania.
    • lily-evans01 Wina nauczycielki jest innego rodzaju... 16.03.12, 07:59
      ... a wyjście dziecka poza furtkę to już tylko skutek pewnego rodzaju bezmyślności.
      Skoro punkt przedszkolny mieści się w podstawówce, to chyba można przewidzieć godziny zabaw na powietrzu dla przedszkolaków tak, żeby nie mieszali się z uczniami? Przedszkolaki były na zewnątrz w czasie przerwy śródlekcyjnej... No to teraz wyobraźmy sobie rozpędzonych 7-, 8-latków, którzy swoim ciężarem nokautują takie maluchy... Nawet nie celowo.
      Nawet w fatalnym, kiepskim przedszkolu, do którego moja córka chodziła 3 m-ce, te najmłodsze grupy 3-latków szły na plac zabaw w innych godzinach niż starsi. Pani ich prowadziła parę metrów za przedszkole za pomocą takiego specjalnego węża do chwytania, a na placu wymyślała do oporu zabawy grupowe, żeby się za bardzo nie rozłazili.
      Jakim trzeba być imbecylem, żeby 2,5-roczne dzieciaki bawiły się na dworze w czasie szkolnej przerwy... Przecież można zorganizować nawet ze 2 wyjścia tych małych, po 40 minut i będzie ich doskonale widać na boisku.
      Moja córka została przeniesiona do zerówki szkolnej i nawet tam ta najmłodsza grupa ma swój osobny cykl zajęć, nie gania ze starszymi na przerwach, nie przepycha się z nimi w stołówce itp.
      • plendz Re: Wina nauczycielki jest innego rodzaju... 16.03.12, 10:33
        Dlatego uważam, że w tym przedszkolu jest niezbędna kontrola UM i wszystkich świętych. Bo być może opiekunka została ukarana za złą organizację pracy i brak kontroli... za którą odpowiada dyrekcja.
        I pewnie na miejscu tej zwolnionej opiekunki, jeśli to był jej jedyny taki "wybryk", natychmiast bym poleciał do Sądu Pracy oraz po otrzymaniu zwolnienia, jeśli to była "dyscyplinarka" - zawiadomiłbym organ założycielski o warunkach pracy i sposobie kierowania placówką...
    • Gość: kto Re: 2,5-latek uciekł z przedszkola na Grunwaldzie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.03.12, 08:19
      2,5 roku to chyba żłobek jeszcze?

      a swoją drogą - pierwsza samowolka w życiu ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka