Dodaj do ulubionych

Jak obłaskawić blokowisko? Blok nie gorszy od d...

05.05.12, 20:30
ten ekspert to jakiś nie teges. we wrocąłwiu ładnie pomalowali a jemu się nie podoba a we wrocławiu wszystko jest jest najlepsze, prawda panie wybieralski ?
Obserwuj wątek
    • Gość: Hej Re: Jak obłaskawić blokowisko? Blok nie gorszy od IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.12, 21:58
      Uwielbiam tak zwanych "Krytyków architektury". :D
      • Gość: Warszawianka Re: Jak obłaskawić blokowisko? Blok nie gorszy od IP: *.centertel.pl 06.05.12, 00:09
        Znam Żoliborz i Sady Żoliborskie. Każdy chciałby tam mieszkać. A główną atrakcją i magnesem tego osiedla są autentyczne sady owocowe tuż przy blokach. Jak tam pięknie na wosnę! Chyba wiem, dlaczego tam mieszka tylu artystów... I skąd czerpią inspirację!
        • Gość: J.J-P. Re: I zasada " nie szkodzić" IP: *.icpnet.pl 06.05.12, 16:18
          W Poznaniu na Ratajach też mamy drzewa owocowe, pozostałości po ogrodach.
          Są różne gatunki jabłoni (niektóre zdziczały, ale większość smaczna i jadalna),
          śliwy (mirabelki żółte i czerwone), grusze oraz krzewy orzechów laskowych.
          Wywyższenia terenów (zrównanie z poziomem balkonu mieszkań na parterze) dokonali mieszkańcy bloków przyparkowych, osiedla Armii Krajowej osiągając wyśmienity i funkcjonalny efekt przejścia z pokoju na wielki zielony taras, sąsiadujący z parkiem.
    • pajanko Zrywac plyty 05.05.12, 22:31
      Mam nadzieje, ze dozyje kiedys czasow, ze bedzie sie burzyc te ochyctwa PRL`u. Sa nie tylko brzydkie ale takze odczlowieczone i w razie pozarow lub wybuchow gazu niebezpieczne. Lepiej za przykladem osiedli z Niemiec zmniejszac pietra lub wyburzac jak na berlinskim Marzahnìe.
      • pan.nikt Re: Zrywac plyty 05.05.12, 22:45
        Tak, wtedy, kiedy będziemy tak bogaci jak Niemcy.
      • Gość: Bralczyk Re: Zrywac plyty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.12, 23:26
        Jedno słowo - dwa błędy....

        Zhowaj sie do mysiej dzióry!
      • Gość: os. Re: Zrywac plyty IP: *.centertel.pl 05.05.12, 23:36
        Bardziej odczłowieczone jest zagęszczanie tychże osiedli "apartamentowcami". Przypatrzcie się, jak zbudowane są te nowoczesne "apartamentowce", i czy rzeczywiście lepiej się w nich mieszka, niż na starych osiedlach?
        Bardziej odczłowieczone jest zabieranie ludziom, których nie stać na dom z ogródkiem, ani na week-end nad morzem, skwerów z ławką przy bloku i osiedlowych parków, mini-ogródków, czystego powietrza dostarczanego przez drzewa i rośliny, a w to miejsce uszczęśliwianie ich spalinami samochodów - "niezbędnych" atrybutów współczesnego życia...
        • pan.nikt Re: Zrywac plyty 06.05.12, 00:23
          czym się różni blok od apartamentowca, oprócz ładnej nazwy i odpowiedniej dopłaty za tą nazwę??

          Aha w blokach mieszkania są przeważnie większe.
          • n_harding Re: Zrywac plyty 06.05.12, 10:20
            pan.nikt napisał:

            > czym się różni blok od apartamentowca, oprócz ładnej nazwy i odpowiedniej dopła
            > ty za tą nazwę??
            >
            > Aha w blokach mieszkania są przeważnie większe.


            Blok i poznański apartamentowiec to dokładnie to samo. Blok zgodnie z definicją to wolnostojący, wieloklatkowy i wielokondygnacyjny budynek mieszkalny w pierwotnym (modernistycznym) założeniu zatopiony w zieleni. Obecne współcześnie budowane bloki zwane przez Ciebie apartamentowcami nie spełniają nawet tej ostatniej cechy, gdyż na ogół nie są otoczone zielenią lecz parkingami.
        • n_harding Re: Zrywac plyty 06.05.12, 10:05
          Gość portalu: os. napisał(a):

          > Bardziej odczłowieczone jest zagęszczanie tychże osiedli "apartamentowcami". Pr
          > zypatrzcie się, jak zbudowane są te nowoczesne "apartamentowce", i czy rzeczywi
          > ście lepiej się w nich mieszka, niż na starych osiedlach?
          > Bardziej odczłowieczone jest zabieranie ludziom, których nie stać na dom z ogró
          > dkiem, ani na week-end nad morzem, skwerów z ławką przy bloku i osiedlowych par
          > ków, mini-ogródków, czystego powietrza dostarczanego przez drzewa i rośliny, a
          > w to miejsce uszczęśliwianie ich spalinami samochodów - "niezbędnych" atrybutów
          > współczesnego życia..

          Oczywiście, że dogęszczanie blokowisk "apartamentowcami" które nie są niczym innym jak współczesnymi blokami jest niewłaściwe. Jest to tylko i wyłącznie rozbudowywanie blokowisk i co za tym idzie kontynuowanie niewłaściwej formy zabudowy.
          • pan.nikt Re: Zrywac plyty 06.05.12, 17:30
            No właśnie to

            idiotyczne dogęszczanie

            Tych zagęszczaczy powinno się wziąć za jaja i wywiesić na dachu najwyższego wieżowca.
        • Gość: domz ogrodkiem Re: Zrywac plyty IP: *.net.pbthawe.eu 06.05.12, 16:00
          Właścicieli mieszkań w blikach nie stać na dom z ogródkiem??
          Owszem stać. Sprzedałem mieszkanie w takim bloku na Czecha. Wystarczyło na budowę domu 120 m2, 40 km od centrum Poznania. Absolutnie nie żałuję. Do pracy codziennie nie przeciskam się przez miasto i dojazd zajmuje mi mniej niż wcześniej z Rataj.
      • Gość: J.J-P. Re: Zrywac plyty IP: *.icpnet.pl 06.05.12, 16:47
        Mam nadzieję, graniczącą z pewnością że nie dożyjesz.
        Założysz się ?
        Te blokowiska przeżyją nas i te współczesne tzw. apartamentowce z płyt osb, płyt gipsowo-kartonowych, czy spienionego betonu z grzybkami.
    • r.mk Jak obłaskawić blokowisko? Blok nie gorszy od d... 06.05.12, 07:19
      dobrze gada, jeszcze blokowiska w Polsce beda lsnic. potrzeba tylko edukacji estetycznej i zdrowego rozsadku
      • Gość: Niemiecki nadzor Re: Jak obłaskawić blokowisko? Blok nie gorszy od IP: *.pools.arcor-ip.net 06.05.12, 07:28
        Miales piekny sen tej nocy,az POzazdroscic !! Buhaha :-)) PS Pewnie bedziemy mieli architektonicznego kaca !! :-))
    • damiann_38 Przekrój społeczny 06.05.12, 09:06
      Właśnie ten przekrój społeczny to największa wada blokowisk. Do ciasnych pomieszczeń i ograniczonej prywatności można się przyzwyczaić, ale do menelstwa i dresiarstwa raczej nie.
      Może sytuacja jest nieco lepsza w małych blokach, gdzie wszyscy się znają.
      • n_harding Re: Przekrój społeczny 06.05.12, 10:00
        Boże...znowu wywiad z tym Panem. Blokowiska są z definicji niewłaściwą formą zabudowy, generującą patologię oraz wszelkiego rodzaju wynaturzenia i zachowania antyspołeczne. Napisano już na ten temat setki jeśli nie tysiące opracowań naukowych i wydawało by się, że ta forma zamieszkiwania została wysłana definitywnie na śmietnik historii już w latach 70-tych 20 wieku. A tu w Poznaniu mamy takie artykuły. Zupełnie jakby czas się zatrzymał kilkadziesiąt lat temu. Co za miasto.
        • wlodzimierz_nowak Re: Przekrój społeczny 06.05.12, 15:05
          Niestety muszę się zgodzić. I wcale nie problemem jest przekrój społeczny. Bynajmniej. Homogeniczne społecznie zabudowy to spotyka się w trzecim świecie albo hollywoodzkich filmach. Różnorodność społeczna jest czymś najnormalniejszym w świecie, jej pielęgnowanie jest jedną z najskuteczniejszych metod przekazywania pozytywnych wzorców społecznych, jak i zapewniania bezpieczeństwa. Najszerzej rozwinęli to Holendrzy, których urbaniści już od lat 70-tych odesłali właśnie modenistyczne osiedla w przeszłość, jako skutkujące...gettowieniem. Ale jak mawiają znajomi urbaniści, w Polsce za 20 lat najgorsze wcale nie będą getta w blokach, ale w tzw. osiedlach deweloperskich o niskim standardzie przestrzeni i braku możliwości poprawy. Jak się wspólnotom skończą pieniądze na ochronę i ogrodzenia po odpływie co zamożniejszych mieszkańców, to pojawią się problemy, od których starali się oni odgrodzić. Wówczas zacznie się liczyć przestrzeń publiczna, a ta w niskich blokach jest zdecydowanie na wyższym poziomie. Jednak czy jest sens ratować wysokie bloki, znacznie mniej przyjazne dla człowieka, technicznie znacznie droższe w utrzymaniu?
          • Gość: J.J-P. Re: Sens tego pytania? IP: *.icpnet.pl 06.05.12, 17:13
            Wysokich bloków mieszkalnych nie potrzeba ratować, wystarczy ich nie niszczyć, a właściwie nie dewastować.
            A właśnie dewastacja, którą są kiepskiej jakości prace naprawczo-konserwacyjne, modernizacyjne jest ich największym zagrożeniem, (patrz 16-ki na os. Rusa)
            Inne zagrożenie to forma i jakość zarządzania, administrowania tymi budynkami oraz milczące przyzwolenie władz miasta i organów spółdzielni (c. UWI na Lecha) na tzw. dogęszczanie.
            Zagrożenie to mieszkania na wynajm (anonimowość mieszkanców, ciągła rotacja, brak poszanowania mienia wspólnego) i nastawienie właścicieli lokali tylko na zysk, a nie na jakość zamieszkania czy stan budunku.
            W Poznaniu nie mamy super wysokich budynków mieszkalnych i są one osadzone wśród niższej zabudowy (oprócz niedużego os. Kopernika).
            Idę o zakład, że blokowisko jednopiętrowych kostek w Dąbrówce prędziej stanie się gettem niż blokowiska w Poznaniu.
            • n_harding Re: Sens tego pytania? 06.05.12, 18:08
              Pełna zgoda co do tego, że mieszkania kupowane na wynajem w Poznaniu niezależnie od tego czy znajdują się w blokach czy kamienicach są poważnym zagrożeniem dla spokoju i komfortu zamieszkiwania pozostałych mieszkańców i to głównie z uwagi na liczną w mieście populację lubiących dobrze się zabawić studentów. W takim USA na przykład, aby zapobiec temu negatywnemu zjawisku, tamtejsze condominiums, będące odpowiednikami naszych wspólnot mieszkaniowych mają w statutach całkowity zakaz wynajmu. Już nie mówiąc o cooperatives w formie których funkcjonuje większość zamożnych wspólnot na Manhattanie, gdzie członkowie wspólnoty muszą niejednokrotnie jednogłośnie wyrazić zgodę na zakup mieszkania przez potencjalnego nabywcę.
          • n_harding Re: Przekrój społeczny 06.05.12, 17:42
            Prawie wszystkie obecnie budowane osiedla deweloperskie w Poznaniu składają się z bloków otoczonych parkingami. Na ogół powtarzają one wszystkie błędy bloków z czasów PRL-u. Chyba nigdzie w mieście nie buduje się przyjaznej pieszym i rowerzystom zabudowy pierzejowej. We współczesnych blokowiskach deweloperskich mamy całkowity brak przyjaznej człowiekowi przestrzeni publicznej. Są one projektowane niezgodnie z podstawowymi zasadami projektowania urbanistycznego, bezsensownie odsunięte od ulic i kretyńsko oddzielone od chodników betonowymi parkingami. Po takich ulicach nikomu się nie chce spacerować, wszyscy więc jeżdżą po Poznaniu samochodami. Różnica pomiędzy współczesnymi blokami a tymi budowanymi za PRL polega jedynie na tym, że współczesne są budowane w innych, z reguły zdrowszych technologiach.
    • Gość: POZNANIAK Re: Jak obłaskawić blokowisko? Blok nie gorszy od IP: *.icpnet.pl 06.05.12, 10:49
      Można się z panem Wybieralskim w wielu sprawach nie zgadzać,ale jeżeli chodzi o Wrocław
      to pełna zgodność. Kto nie wierzy niech pojedzie i zobaczy co to znaczy"fajny",uczciwy,transparentny Prezydent. Po prostu ludzie maja tam chęć do pracy,upiększają SWOJE MIASTO ,czują się właścicielami a nie przedmiotami.
      A co u nas?Obserwowanie Grobelnego non stop na ławie oskarżonych, przeogromne
      przekręty finansowe,kompletny brak nadzoru nad wydawaniem publicznych pieniędzy.
      Liczmy na to,że spolegliwość służb i organów ścigania też ma swoje granice.
    • angiolomazzoni jeśli bloki to cud miód malina... 06.05.12, 10:56
      to pewnie szanowny krytyk architektury mieszka w takim wyjątkowym miejscu? nie mieszka. a gdzie mieszka? w wyjątkowej funkcjonalistycznej kamienicy, a jego adres jest tak snobistyczny w jego środowisku, że już bardziej snobistycznie mieszkać się nie da.
    • kosztorysik Ciekawe dlaczego przemilczał sprawę parkowania! 06.05.12, 11:36
      Drogi Panie a setki jak nie tysiące samochodów przy "blokowiskach" też się pięknie harmonizują z zielenią i szarymi blokami?! Malować bloki na szaro a nie kolorowo... chyba po to, by zwiększyć frustrację ludzi tam mieszkających, uświadomić im, że to nadal "SZARE SMUTNE BLOKOWISKA, SYPIALNIE WIELKICH MIAST"!
      Ja mieszkałem 29 lat w bloku, od 26 w wolnostojącym domku jednorodzinnym - nikt by mnie spowrotem nie wciągnął nawet do najbardziej luksusowego apartamentowca!
      Wyjście latem raniutko w pidżamie z gazetą (teraz z tabletem) i filiżanką capuccino do altanki w moim ogródku - BEZCENNE!
      • wlodzimierz_nowak Re: Ciekawe dlaczego przemilczał sprawę parkowani 06.05.12, 15:28
        kosztorysik napisał:
        > Wyjście latem raniutko w pidżamie z gazetą (teraz z tabletem) i filiżanką ca
        > puccino do altanki w moim ogródku - BEZCENNE!


        A potem dwie godziny na pokonanie 10 km samochodem - cenne!!!

        Wiele miast tak miało i to dzięki zbudowaniu III ram... Za 5 lat do takiego tempa dojdziemy. Nawet mimo braku III ramy.
        • Gość: ~hiena Re: Ciekawe dlaczego przemilczał sprawę parkowani IP: *.205.115.215.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 06.05.12, 19:44
          Myślę, że przesadzasz.10km w 2godziny,to teraz się jedzie przez Grunwald (w granicach miasta). A ten koleś pewnie w ogóle do miasta nie wjeżdża.

          Druga sprawa - być może wzrost kosztów utrzymania aut spowoduje, że korki na dolotówkach nie będą się zwiększać?
      • Gość: gość M Re: Ciekawe dlaczego przemilczał sprawę parkowani IP: *.play-internet.pl 06.05.12, 19:37
        Jeżeli temat ciebie nie dotyczy, proponuję abyś nic nie pisał i cieszył się swoją pidżamą w ogródku!
    • gentool RTE! 06.05.12, 19:44
      Dogęszczanie zabudowy szkołami czy przedszkolami? Że co? Halo! Witamy w III (IV?) RP. Szkoły i przedszkola to się teraz zamyka a nie buduje nowe, poza tym na PRL-owskich blokowiskach tego typu nowej infrastruktury nie trzeba stawiać, bo cechą charakterystyczną ówczesnej koncepcji było budowanie osiedli wyposażonych w szkołę, przychodnię, dom kultury, itp.

      Mieszkam w bloku na Ratajach od urodzenia i jest mi tu dobrze, nie narzekam ani na hałas ani na brak zieleni. Zdecydowanie nie mam ochoty przenosić się czy to do centrum czy też na przedmieścia do domku jednorodzinnego. Śmieszy mnie ta demonizacja blokowisk, patologie zdarzają się wszędzie, na pewno nie brak ich w willowych osiedlach, gdzie niejednokrotnie alienacja mieszkańców jest tak duża, że ludzie nie znają sąsiada z naprzeciwka. Mieszkańcy przedmieść twierdzący, że "na blokach" mieszkają menele i bandyci, niech lepiej sprawdzą czy na ich ulicy na mieszka jakiś łysy gangster tudzież plantator marihuany. Byłem parę dni temu w kamienicy na Wildzie i dziękuję za takie warunki, klatki schodowej w tak fatalnym stanie nie widziałem jeszcze w żadnym bloku.
      • Gość: zonk Re: RTE! IP: *.icpnet.pl 06.05.12, 21:58
        Też mieszkam na Ratajach i jedyną rzeczą, na którą tu narzekam, to zbyt wiele psów, po których właściciele nie sprzątają - co skutkuje obesranymi trawnikami, placami zabaw i chodnikami. Miewam nieraz gości i oni także nie mogą się nadziwić jednej rzeczy - że nigdzie indziej nie widzieli, aby tyle osób z psami łaziło całymi dniami.
        To jedna z niewielu bolączek tych naszych osiedli.
        Poza tym - wszystko pod ręką, do miasta blisko, sklepy, przychodnie na miejscu, szkoły i przedszkola (jeszcze) są, dużo zieleni... Przekrój społeczny - pełen, są i pijaczki osiedlowe, nieco dresiarstwa, osiedlowe plotkary, młodzi z dziećmi i studenci. Generalnie w porządku - wszystko, oprócz tych psów i psiarzy.

        Jak będę stary, odchowam dzieci i nie będę musiał jeździć co dzień do miasta, to się wyprowadzę do domku z ogródkiem, coby móc sobie co dzień rano popijać kawkę i czytać moją gazetkę codzienną wyborczą ;-) na tarasie. Codzienne zakupy zrobię w lokalnym wiejskim sklepiku, albo mi przywiozą z Piotra i Pawła, a inne też przez internet. Miasto nie będzie mi potrzebne. A na razie jeszcze jest.
        • gentool Re: RTE! 07.05.12, 20:12
          Problem psich kup, to ogólnie polski problem niezwiązany z blokowiskami, bo generalnie wszędzie (prawie) nikt nie sprząta po swoich psach. Jak dla mnie to na Ratajach nie jest to jakiś szczególny problem, ze względu na dużą liczbę trawników, przejdź się taką Ogrodową, Rybakami albo Mostową. To dopiero pole minowe na chodnikach.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka