Dodaj do ulubionych

age of disclosure

10.06.26, 12:19
Davida Grusha przed Kapitolem wczoraj ktos ogladal?

Ja jeszcze nie, ale poproslilam ai o podsumowanie nowosci. Z nowosci zazebiajacych sie z tematyka niesmialosci i samotnosci, na ktorych sie za bardzo nie znam, wiec sie oczywiscie wypowiem, na plan pierwszy wysuwa sie teza jakoby rzad USA byl swiadomy istnienia kilku inteligentnych cywilizacji pozaziemskich zdolnych do podrozy miedzygwiezdnych, a takze w posiadaniu "biologics".

Abstrahujac od tego, czy to prawda (wierzycie?), a jesli nawet prawda, to w jakim celu sie ja promuje oraz dlaczego teraz (ciekawa koincydencja czasowa ze slabnacym odzewem spolecznym na, podobniez, szloch matki natury), skupmy sie na kwestii potencjalych konfitur (ze juz odejdziemy od nomenklatury lodoznawstwa).

Zwazywaszy popkulturowe wyobrazenia obcych oparte na swiadectwach, czy rzekomych swiadectwach., przewaznie owi przybysze nie legitymuja sie przesadnym seksapilem, w kazdym razie z mojego subiektywnego pktu widzenia. Co jest dobrze i zle jednoczesnie. Zle, bo nie rozszerza to ewentualnej oferty dla forumowiczow, a dobrze, bo na tle ET rolniczka Wiktoria nabiera wrecz nieziemskiego powabu, czego chyba nawet baenzai nie zaprzeczy w zywe oczy? big_grin

W kazdym razie. Malo ze o urodzie raczej dla koneserow, to jeszcze pierdolnieci musza byc, nie ma co. Zapierdalac przez caly kosmos, zeby sobie popatrzec na pieknych ziemian, a wezcie. To sie chyba komus musi nudzic u siebie w chalupie w tych Plejadach.

Przypomniala mi sie wzruszajaca, malo chyba w Polsce znana, amerykanska historia ufologiczna. Ponad sto lat temu na polnocy Texasu rozbil sie, realnie lub w wyobrazni dziennikarza lokalnej gazety, pojazd kosmiczny z jednym pilotem. Akurat przypadkiem w miescinie, ktora zdychala, bo ja kolej ominela, wiedzial, gdzie sie rozbic, zeby na kraksie ziemianom udalo sie zarobic wink

Watek wzruszajacy polega na tym, ze ufoka... pochowano na lokalnym cmentarzu. Kiedys to ludzie umieli sie zachowac!

Obserwuj wątek
    • flirting.shadow Re: age of disclosure 10.06.26, 13:27
      Ciekawy temat. O samotnych we wszeschswiecie smile Widzilem kiedys ciekawy dokument na ten temat. Faceci w czerni. Bardzo intrygujace wink

      Ale... jakis czas temu zauwazylem, ze wszyscy pytaja o to, czy sa ufoki oraz gdzie sa ufoki, a nikt nie pyta o to kiedy sa ufoki. A przeciez wszechswiat istnieje kilkanascie miliardow lat, ziemia kilka, a my chyba ze 100 tysiecy, a ze zblizona do obecnej technologia - kilka dekad. Czyli nie istnielismy przez prawie caly okres istnienia ziemi. Podobnie moze byc na innych nadajacych sie do zycia (a to kolejny aspekt - jak rozumie zycie?) planetach. Czyli szansa na to, ze na innej planecie istnieje cywilizacja o podobnym stopniu rozwoju do naszego jest niemal zerowa. Prawda? Tak myslalem jeszcze przed chwila, ale poniewaz wszeschswiat to sa liczby, ktorych proba objecia mysla konczy sie wykreceniem mozgu na lewa strone, podparlem sie AI i juz tak nie mysle:



      Tak czy inaczej jestem sceptyczyny Jesli istnieje cywilizacja rozwinieta na tyle, zeby pokonac kosmos, to z pewnoscia ma systemy unikania kolizji z planetami, skoro my juz w samochodach mamy systemy unikania kolizji z pieszym.


      • wlczm Re: age of disclosure 10.06.26, 15:00
        Tak czy inaczej jestem sceptyczyny Jesli istnieje cywilizacja rozwinieta na tyle, zeby pokonac kosmos, to z pewnoscia ma systemy unikania kolizji z planetami, skoro my juz w samochodach mamy systemy unikania kolizji z pieszym.

        Ai uwaza, ze az 1,3% wszystkich zgonow (ludzkich!) globalnie to samobojstwa. Moze to sa sami miedzygwiezdni samobojcy?

        Przedstawiciele amerykanskiej armii, ktorzy zdecydowali sie mowic - nie rozstrzygam, czy prawde, czy nieprawde, bo i nie mam jak rozstrzygnac - mowia, ze we fragmentach owej armii, z ktorymi mieli do czynienia, obserwacje uap mialy byc doslownie codziennoscia. Z czego by wynikalo, ze rozwalalby sie nikly promil tych turystow, gdyby sie rozwalal. Poza tym czy ekstremalne zaawansowanie cywilizacyjne moze kiedykolwiek sprowadzic ryzyko bledu systemu do calkowitego zera? smile

        Poza tym nie wiemy, czy zycie musi byc oparte na bialku.

        Poza tym nie wiemy, czy czas nie jest zludzeniem.

        Poza tym wywoluja we mnie niezdrowa ekscytacje slowa rep. Burchetta, ze jakbysmy widzieli to, co on, nie zasnelibysmy, a kraj by sie rozlecial. Mam nadzieje, ze nie polski jednakowoz, ci z Emilcina to chyba nawet ichnim chlebem i sola tego rolnika podejmowali smile

        smile

        To sobie obejrze w weekend, z polecenia.

        Pol mojego mozgu cieszy sie z Twoich obliczen i jest zadne hipersensacji wywracajacej stolik, puchne z zachwytu i poczucia wygranej w totka, ze akurat na ten kosmicznie rzecz biorac ultrakrotki okres mojego zycia mialaby ewentualnie moze przypasc. Drugie pol mowi: nie wszyscy sa glupsi od ciebie, ktos wie, ze cie to ucieszy, follow the money.

        Zagdalam ai pytanie, jaki jest najmniej oczekiwany scenariusz rozwoju tej historii z ufokami. Ai na to w moim odczuciu w punkt: ze sie okaze ze sa, ale maja nas w dupie, nie da sie z nimi skomunikowac, ani do tego nie daza. W koncuu my tez uwazamy za nieetyczna komunikacje z dzikimi plemionami amazonskimi, komunikacje z sentinelczykami za smiertelnie niebezpieczna, a z mrowkami za bezsensowna i wlasciwie nieobarczona zadnymi powinnosciami etycznymi, oparta prawie na modelu pan-rzecz.

      • wlczm Re: age of disclosure 13.06.26, 13:34
        A propos tego, o czym gadalismy wczesniej - mialam w tym tygodniu, po raz pierwszy ever, dwukrotnie poczucie, ze ai zblizylo sie realizmem, z mojego pkt widzenia, niebezpiecznie do granicy nierozpoznawalnosci: kanal medyczny i krotkometrazowa fabula. Potrzebowalam wielu minut, zeby miec pewnosc, ze to ai, w pierwszym odruchu detektor nie zadzialal.

        Rura na to: skoro rzadzeni maja dostep do takich narzedzi, to do jakich maja rzadzacy. No wlasnie. Rozkminiamy poboczne przyszle efekty rozwoju ai, typu rugowanie miejsc pracy, ale instynktownie unikamy myslenia o wazniejszych aspektach.

        Wciaz jeszcze, ogladajac short np. z jakims politykiem, nawet sie nie zastanawiam, czy to ai, widze. Albo przynajmniej na razie mam 99,99% szansy, ze mam racje. Ale jak juz ogladam te kolejne zblurowane ufockie transze... przeciez to mozna latwo dzis zmajstrowac... A nikt nie pyta, czy to sie stalo naprawde.

        W slynnej satyrze niemajacej cech satyry, tej prawie 60-letniej juz, stoi napisane, ze zeby utrzymac kontrole nad spoleczenstwem, tradycyjna wojne trzeba zastapic wojna o klimat, a potem, jak sie zuzyje, z ufokami.

        To ci proroki wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka