babilas
14.05.12, 23:06
Wykazując maksimum empatii wobec pana z Szarotkowej, który "nie może wyjechać z garażu" zauważam tylko, że po skończeniu remontu Grunwaldzkiej, a zwłaszcza skrzyżowania z Malwową oraz po połączeniu obwodnicy zachodniej z A2 ruch na Szarotkowej na powrót ulokalni się. Oczywiście można co 50 metrów postawić policjanta z radarem oraz wybudować dowolną ilość progów zwalniających, a nawet w ramach oddolnej obywatelskiej inicjatywy lokalnej obijać mordy obcym, ale formułując diagnozę warto skupić się na leczeniu przyczynowym, a nie objawowym. Zwiększony ruch z czegoś wynika. I to coś nie jest chęcią utrucia życia panu z Szarotkowej.