leszekes
21.05.12, 09:05
Po co pytać to nic nie znaczące i jak mniemam szkodliwe dla prawidłowego rozwoju miasta ugrupowanie o zdanie? Czyżby chodziło o reklamę? Kreowanie ich na jakąś znaczącą siłę polityczną?
Oczywiście można zapytać człowieka o zdanie (ostatecznie jest demokracja), ale niekoniecznie już należy pytać na jakiego koloru kanapie siedzi :))