whitenabuchodonozor
15.06.12, 11:30
Super opowieść - mam tylko jedno małe ale. Kordony milicji przed i na koncertach Ironów nie miały nic wspólnego ze stanem wojennym, tylko po prostu MO robiło wtedy za ochronę takich imprez. Nie było wtedy firm ochroniarskich, a na koncertach było tyle wiary, chyba więcej niż Irlandczyków na Euro ;)