kanalizatorio 01.11.12, 15:16 Rower? Ulica? Święte prawo rowerzysty? Drogi rowerek? A nie był to czasem Włodziu Nowak? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
poznanska-pyra Rowerzysta na ulicy, a obok droga rowerowa [LIS... 01.11.12, 15:22 Wśród rowerzystów również są idioci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kamil Nawet niemało IP: *.centertel.pl 01.11.12, 18:18 Podejrzewam, że dużo ich więcej jak wśród kierowców. Oczywiście proporcjonalnie, nie ilościowo. Bierze się to wszystko z niewiedzy, ale i chamstwa. Nie jest to artykuł o kierowcach, więc zostawmy ich na razie w spokoju. Rowerzystów trzeba edukować. Już najwyższy czas, aby wróciła Karta Rowerowa dla wszystkich, którzy pojawiają się na drogach utwardzonych. Bez niej powinno się móc tylko poruszać po drogach gruntowych. Zatrzymany na jezdni rowerzysta bez rowerowego prawa jazdy, jadący obok drogi dla rowerów, przejeżdżający przez pasy dla pieszych, albo jadący deptakiem dla pieszych powinien na dzień dobry wyskoczyć ze trzech stówek. Odpowiedz Link Zgłoś
wlodzimierz_nowak tylko roześmiać się można 01.11.12, 20:01 Właśnie chciałem napisać, że odsetek idiotów jest w społeczeństwie stały, więc nie mógł ominąć ludzi jadących na rowerze, a tu patrz...! Jest już nowa koncepcja :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
kocurkot Re: tylko roześmiać się można 01.11.12, 22:25 Rowerzysta przeciwko rozsądkowi? Myślałem, że jesteś po jego stronie. Widocznie się myliłem :-D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hux Co do omijania, wyprzedzania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.12, 02:44 Opis z grubsza sytuacji:"Naramowicka to ulica wąska, dziurawa, przedzielona na większości długości[b] podwójną ciągłą. Po tejże ulicy pedałuje sobie rowerzysta. Nie da się go ominąć, bo za wąsko. ...Zwalniam, otwieram szybę:...Zatrzymuję się, zatrzymuję jadącego faceta... Do dyskusji włącza się jadąca ze mną dziewczyna. - ...Nie rozumie pan, że stwarza pan na wąskiej drodze zagrożenie dla siebie i innych, ... To nie jest ścieżka, nie będę po niej jeździł. ..." A jednak dało się wyprzedzić rowerzystę i nawet jadąc równolegle do niego (?) rozmawiać a potem wyprzedzić i zatrzymać (na podwójnej ciągłej linii!)? A może krzyczał z tyłu? Rozumiem że ulica była pusta i nikt nie jechał z przeciwka więc nie było hałasu i rowerzysta doskonale go słyszał i na odwrót (super słuch jeśli kierowca krzyczał z wnętrza samochodu jadąc za rowerzystą po Naramowickiej). Jednak cytat "Zwalniam, otwieram szybę:" temu przeczy, czyli wyprzedzając rowerzystę zwolnił i jadąc po podwójnej ciągłej linii prowadził dialog? Kto tu stwarzał zagrożenie na jezdni? Jestem ciekaw w jakim miejscu podobno to było bo rowerzysta mówi (może raczej krzyczy?) "To nie jest ścieżka". Nigdy nie jechałem rowerem Naramowicką, według planu droga rowerowa wzdłuż Naramowickiej skręca w ul. Rubież. Sprawdziłem na zdjęciach w G. maps, droga rowerowa nie skręca a kończy się zaraz za ul. Łużycką czyli rowerzysta jest zobowiązany jechać dalej jezdnią czyli prawidłowo jechał. Cały tekst jest grubymi nićmi szyty, wygląda na marną prowokację. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: chłop Re: Co do omijania, wyprzedzania IP: *.icpnet.pl 02.11.12, 08:08 Zastanawia mnie wartość dowodowa tej relacji w sprawie, czy jeśli kierowca przyznaje się w formie listu do gazety do szeregu wykroczeń policja może ukarać na podstawie jego własnych zeznań wysłanych w formie listu do prasy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gc Re: Co do omijania, wyprzedzania IP: *.173.7.29.tesatnet.pl 02.11.12, 10:42 mozesz powiedziec jakie przepisy zlamal kierowca? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: chłop Re: Co do omijania, wyprzedzania IP: *.icpnet.pl 03.11.12, 09:21 W całym wątku się przewijają przewinienia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gc Re: Co do omijania, wyprzedzania IP: *.173.7.29.tesatnet.pl 02.11.12, 10:49 wzdluz calej naramowickiej (na pewno od ulicy jasna rola) do konca i potem wzdluz szelagowskiej jest sciezka rowerowa lub (na malym odcinku) chodnik z dopuszczonym ruchem rowerowym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hux Re: Co do omijania, wyprzedzania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.12, 17:09 Nie ma czegoś takiego według PORD (czy jak kto woli Kodeksie Drogowym kiedyś się tak nazywało jak zdawałem na prawo jazdy) jak ścieżka rowerowa. "art. 33: 1. Kierujący rowerem jest obowiązany korzystać z drogi dla rowerów lub pasa ruchu dla rowerów, jeśli są one wyznaczone dla kierunku, w którym się porusza lub zamierza skręcić. Kierujący rowerem, korzystając z drogi dla rowerów i pieszych, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustępować miejsca pieszym." Widzisz różnicę? Rowerzysta musi jechać po drodze dla rowerów w skrócie DDR (o ile jedzie w tamtym kierunku!) a nie musi z drogi dla rowerów i pieszych. Różnica między ddr a drogą dla rowerów i pieszych jest w teorii taka że na DDR może być tylko rowerzysta (w praktyce łazi kto chce i potem wyzywa że rowerzyści za szybko jeżdżą) a na drodze dla pieszych i rowerów jest zobowiązany ustępować np. paniom z pieskami ze smyczami w poprzek kierunku jazdy, inwalidom o kulach itp. Rowerzysta miał rację i słusznie się zdenerwował a chłoptaś który bezprawnie zatarasował mu drogę powinien Przeprosić I Sp..ć w skrócie ... :) Ktoś tu już wyliczył paragrafy które naruszył samozwańczy i bezprawny strażnik Porządku I Schludności, poczytaj inne posty. PS. gdzieś tam jest kawałek DDR, wszystkiego jakieś 100 m na kilka kilometrów wzdłuż Szelągowskiej/Naramowickiej, poszukaj w google maps na zdjęciach, poznasz po białym rowerze na niebieskiej tarczy przy jednoczesnym braku sylwetki pieszego. PS1. Sam zazwyczaj jeżdżę rowerem po "drodze pieszo-rowerowej" wzdłuż ruchliwej ulicy, wolę mieć do czynienia ze świrem pieszym niż zmotoryzowanym jadącym 100 i więcej na terenie zabudowanym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hux Re: Co do omijania, wyprzedzania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.12, 11:16 Tam są znaki nakazu według których rowerzysta powinien jechać drogą rowerowo pieszą. Tyle że w PORD (jak już ktoś napisał - wykreślono) nie ma zdefiniowanego pojęcia "droga dla rowerów i pieszych" tak więc wymienione znaki i rozporządzenie w tym zakresie jest nielegalne ponieważ rozporządzenie nie może rozszerzać ustawy pl.wikipedia.org/wiki/Rozporz%C4%85dzenie. W PORD drogę definiuje Art. 2 pkt. 1, drogę dla rowerów Art. 2 pkt. 5 który mówi o oddzieleniu drogi rowerowej od innych dróg nic nie wspominając o ruchu pieszych po niej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rowerzysta Re: Rowerzysta na ulicy, a obok droga rowerowa [L IP: *.icpnet.pl 01.11.12, 18:45 dokladnie, wsrod rowerzystow sa idioci tak jak wsrod kierowcow. Jako rowerzysta robiacy dziennie kilkadziesiat kilometrow mam za każdym razem przynajmniej jedna nieciekawa sytuacje spowodowaną bezmyslnoscia bądź ignorowaniem przepisow przez kierowcow. Czy powinienem pisac codziennie listy do gazety ? :) A swoją drogą to podobnych 'rowerzystów' zdarza mi się spotykać (juz jako kierowca) również na Hetmańskiej na wysokości przejazdu kolejowego. Na idiotow (kierowcow/motocyklistow/rowerzystow) nic nie poradzimy. Odpowiedz Link Zgłoś
piter_wlkp Ścieżka rowerowa wzdłuż Naramowickiej ? 04.11.12, 22:29 Ta ścieżka jest chyba nie dłuższa niż 100m. Podziwiam Pana Rowerzystę za wielkie opanowanie. Unikam skrajnych zachowań, ale na jego miejscu chyba jednak bym przywalił temu bucowi w lusterko. Krótkie wyjaśnienie - jeśli nie ma miejsca na wyprzedzanie, to się nie wyprzedza , tylko jedzie przepisowo szanując każdego uczestnika ruchu Odpowiedz Link Zgłoś
2re-k Jak święte krowy 01.11.12, 15:41 To nie jest żaden wyjątek, to prawie reguła, gdyż u nas znaczna część rowerzystów zachowuje się tak, jak święte krowy w Indiach: jeżdżą jak chcą i gdzie chcą, mimo że powinni poruszać się po ścieżkach rowerowych, nie jeździć po przejściach dla pieszych, ani tym bardziej na czerwonych światłach. A co do ścieżek rowerowych: przy drodze z szosy obornickiej na Biedrusko zbudowano wspaniałą kolorową ścieżkę rowerową, ale po niej jeżdżą tylko niektórzy rowerzyści, większość jeździ po jezdni, albo po chodniku, który znajduje się po drugiej stronie jezdni... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nieroerzysta a jaki ma kolor ta "ścieżka" że jest wspaniała IP: *.adsl.inetia.pl 01.11.12, 15:54 może w tym sęk, że chcieliby drogę? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kamil Re: a jaki ma kolor ta "ścieżka" że jest wspaniał IP: *.centertel.pl 01.11.12, 18:20 Ja bym chciał jechać do domu autostradę, ale niestety muszę co chwilkę przyhamowywać na tzw. leżących policjantach. Tylko, że ja nie narzekam. Rozumiem dlaczego one są na mojej ulicy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pan Kodeks Drogowy A co na to kodeks drogowy? IP: *.icpnet.pl 01.11.12, 22:11 Prawo o ruchu drogowym Rozdział 3 Ruch pojazdów Oddział 1 Zasady ogólne Art. 16. 5. Kierujący pojazdem zaprzęgowym, rowerem, wózkiem rowerowym, motorowerem, wózkiem ręcznym oraz osoba prowadząca pojazd napędzany silnikiem są obowiązani poruszać się po poboczu, chyba że nie nadaje się ono do jazdy lub ruch pojazdu utrudniałby ruch pieszych. Oddział 11 Przepisy dodatkowe o ruchu rowerów, motorowerów oraz pojazdów zaprzęgowych Art. 33. 1. Kierujący rowerem jest obowiązany korzystać z drogi dla rowerów lub pasa ruchu dla rowerów, jeśli są one wyznaczone dla kierunku, w którym się porusza lub zamierza skręcić. Kierujący rowerem, korzystając z drogi dla rowerów i pieszych, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustępować miejsca pieszym. [...] 3. Kierującemu rowerem lub motorowerem zabrania się: jazdy po jezdni obok innego uczestnika ruchu, z zastrzeżeniem ust. 3a; jazdy bez trzymania co najmniej jednej ręki na kierownicy oraz nóg na pedałach lub podnóżkach; czepiania się pojazdów. 3a. Dopuszcza się wyjątkowo jazdę po jezdni kierującego rowerem obok innego roweru lub motoroweru, jeżeli nie utrudnia to poruszania się innym uczestnikom ruchu albo w inny sposób nie zagraża bezpieczeństwu ruchu drogowego. [...] Ponadto w sprawie warunków technicznych pojazdów oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia: Dział V Warunki techniczne roweru, motoroweru, wózka inwalidzkiego i pojazdu zaprzęgowego § 53. 1.Rower powinien być wyposażony: 1) z przodu - w jedno światło pozycyjne barwy białej lub żółtej selektywnej; 2) z tyłu - w jedno światło odblaskowe barwy czerwonej o kształcie innym niż trójkąt oraz jedno światło pozycyjne barwy czerwonej, które może być migające; 3) co najmniej w jeden skutecznie działający hamulec; 4) w dzwonek lub inny sygnał ostrzegawczy o nieprzeraźliwym dźwięku. [...] § 56. 1.Światła pojazdu, o których mowa w § 53-55, powinny odpowiadać następującym warunkom: 1) światła pozycyjne oraz światła odblaskowe oświetlone światłem drogowym innego pojazdu powinny być widoczne w nocy przy dobrej przejrzystości powietrza z odległości co najmniej 150 m; 2) powinny być umieszczone nie wyżej niż 900 mm i nie niżej niż 350 mm od powierzchni jezdni; [...] 5) światła czerwone nie mogą być widoczne z przodu, a światła białe (żółte selektywne) - z tyłu. 2.Dopuszcza się umieszczanie świateł odblaskowych barwy żółtej samochodowej: 1) na bocznych płaszczyznach kół pojazdu, o którym mowa w § 53-55, z tym zastrzeżeniem, że z każdego boku pojazdu powinny być widoczne dwa światła: jedno umieszczone na kole przedniej osi, a drugie - na kole tylnej osi; 2) na pedałach roweru i motoroweru; światła, o których mowa w pkt 1 i 2, nie muszą spełniać warunków określonych w ust.1 pkt 2-4. Na dobrą sprawę - jest podstawa prawna, aby ponad 90% rowerzystów karać mandatami za wykroczenia w ruchu drogowym lub za niespełnienie warunków technicznych. A podchodząc zdroworozsądkowo, to niektóre przepisy są trochę niedostosowane (np. obowiązek umieszczenia światła nie wyżej niż 900mm, co dyskwalifikuje np. zamieszczenie lampy na kierownicy roweru, nie mówiąc już o stosowaniu tzw. czołówki założonej na głowie, zamiast światła przedniego. Natomiast inne przepisy, jak chociażby o widoczność świateł z odległości co najmniej 150m jest jak najbardziej sensowna, przy czym często stosowane tanie lampki 1-diodowe tego warunku nie spełniają. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PanMarcepan Re: A co na to kodeks drogowy? IP: *.karpia.maverick.com.pl 01.11.12, 23:34 Weź pod uwage to, że z art.33 w 2011 wykreślona została droga pieszo-rowerowa - a dokładnie taka jest na Naramowickiej - pomijając odcinek o pseudodopuszczonym ruchu rowerowym. Zatem rowerzysta miał jak najbardziej prawo jechać ulicą. Co nie zmienia faktu, że rowerzysta buc - ale tacy to się w każdej grupie społecznej trafiają. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: A co na to kodeks drogowy? IP: *.dynamic.chello.pl 02.11.12, 12:06 W kwestii formalnej... A wiesz, że to odnośnie wyposażenia roweru uległo poważnym zmianom jakiś czas temu? Odpowiedz Link Zgłoś
amirez Rowerzysta... 01.11.12, 15:43 Naramowicka to pikuś. Przejedź się Pan ulicą Dąbrowskiego /Ogrody - np. Smochowice/. Spotkasz tam Pan rowerzystów-kretynów jadących po ulicy, pomiędzy pędzącymi 60-120 autami. Gdy tuż obok jest pieszo-jezdnia. To trzeba mieć dopiero wszy na mózgu! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nierowerzysta to można 120km/ha po mieście IP: *.adsl.inetia.pl 01.11.12, 15:53 czy też do tego potrzeba mieć coś nie tak z głową? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kamil Re: to można 120km/ha po mieście IP: *.centertel.pl 01.11.12, 18:22 Toteż od czasu do czasu ktoś tam łapie mandacik i karne punkty. Nie byłoby źle, gdyby to samo groziło rowerzystom bez wyobraźni. Odpowiedz Link Zgłoś
lukask73 Re: to można 120km/ha po mieście 01.11.12, 23:56 Na Dąbrowskiego w tamtym miejscu dopuszczalna prędkość to 100 km/h. Jazda tam 120 km/h może być potraktowana jako wybryk, w przeciwieństwie do przekroczenia o 20 prędkości np. na Matejki albo Jeżyckiej. Odpowiedz Link Zgłoś
aleabc Re: to można 120km/ha po mieście 02.11.12, 09:20 > Na Dąbrowskiego w tamtym miejscu dopuszczalna prędkość to 100 km/h. Dziwne - jeszcze wczoraj było do 70km/h, przy PIP jest ograniczenia do 50km/h, prze zjeździe na starą A2 jest ograniczenie do 60km/h, a potem za znakiem koniec obszaru zabudowanego w kierunku Tarnowa Pdg. można jechać 90km/h bo to nie jest droga ekspresowa. I żeby nie być gołosłownym - gdy jechałem wczoraj to właśnie przy PIP stał fotoradar, a wszyscy elegancko jechali równe 50km/h. Więc nie pitol bzdur. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hux Re: to można 120km/ha po mieście IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.12, 17:36 Dzisiaj też jest 70 km/h potwierdzam, nic się nie zmieniło, dwie godziny temu tam jechałem (samochodem), jadąc 70 km/h byłem wielokrotnie wyprzedzany. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: Rowerzysta... IP: *.as13285.net 01.11.12, 17:18 > Spotkasz tam Pan rowerzystów-kretynów jadących po ulicy, pomiędzy pędzący > mi 60-120 autami. Śmiem twierdzić, że w tym przypadku największymi kretynami są kierowcy jadący 120km/h po mieście. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kamil Ja bym postawił między nimi znak równości IP: *.centertel.pl 01.11.12, 18:23 I ci, i ci są kretynami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Ja bym postawił między nimi znak równości IP: *.dynamic.chello.pl 02.11.12, 12:29 A którzy to potencjalni mordercy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kamil Re: Ja bym postawił między nimi znak równości IP: *.centertel.pl 02.11.12, 12:53 Ci, którzy są przeciwni obowiązkowemu egzaminowi z przepisów dla każdego rowerzysty. Ci, którym nie podoba się obowiązkowe OC dla rowerzystów, kamizelka odblaskowa i kask. Odpowiedz Link Zgłoś
leszekes Człowiek mądrze pisze, ale ty głuchy jak pień 02.11.12, 14:30 To kto jest biedny? :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
bimota Re: Człowiek mądrze pisze, ale ty głuchy jak pień 02.11.12, 14:47 Brak OC czyni morderca ?? Chyba, ze "potencjalny" oznacza przeciwienstwo... Odpowiedz Link Zgłoś
leszekes Re: Człowiek mądrze pisze, ale ty głuchy jak pień 02.11.12, 14:57 OC to tylko dobra praktyka. Reszta powinna być twoją "religią"... :))) Odpowiedz Link Zgłoś
qwardian Rowerzysta na ulicy, a obok droga rowerowa [LIS... 01.11.12, 16:00 Nie rozumiem oburzenia kierowców. Ulica jest dla rowerów, zawsze nią była. Na ulicy jest miejsce dla wszystkich, rowerów, aut i ciężarówek. Po co jeździć po dróżkach wydzielonych i łapać mandaty na przejściach dla pieszych oraz przekleństwa. Te dróżki rowerowe to był nieudany pomysł od początku..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: chłop Re: Rowerzysta na ulicy, a obok droga rowerowa [L IP: *.icpnet.pl 01.11.12, 16:44 W Berlinie jazda po ścieżkach nie jest obowiązkowa. Niestety patrząc w jakim tempie docierają do nas standardy europejskie (Konwencja wiedeńska docierała do nas 10 lat po jej podpisaniu!) szybko nie zanosi się na poprawę. Nasz Polski nakaz jazdy ścieżkami powoduje, że nie mają one żadnych zalet w porównaniu z drogą. Najważniejsze to kostka, progi o niezerowej wysokości, oraz stanie dwa razy na światłach na skrzyżowaniu (nawet trzy jeśli są tory tramwajowe). Projektanci w ogóle nie starają się by ścieżki stanowiły jakąkolwiek konkurencje dla dróg! Nie chce im się bo rowerzysta i tak musi jechać scieżką. To podjeście przezentuje też MPK w cytacie "Poznaniak i tak musi jechać tramwajem więc będą podwyżki cen biletów" A etykieta know how to chyba z jakiegoś kompleksu nieudacznika się wzięła. Poznań z wiedzą urbanistyczną jest mocno uwsteczniony. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kamil Co nas obchodzi Berlin? IP: *.centertel.pl 01.11.12, 18:28 Jesteśmy w Polsce i skoro zdecydowaliśmy się na separację ruchu w niektórych miejscach to jej przestrzegajmy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: chłop Re: Co nas obchodzi Berlin? IP: *.icpnet.pl 01.11.12, 18:43 Ale te standardy za 10 lat będą obowiązywały w Polscie. Nie lepiej już się do nich dostosowywać? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kamil Re: Co nas obchodzi Berlin? IP: *.centertel.pl 01.11.12, 18:53 Może tak? Może nie? Odpowiedz Link Zgłoś
wlodzimierz_nowak Re: Co nas obchodzi Berlin? 01.11.12, 20:28 Zgoda, ale oczekiwać teraz należy Twojego wsparcia dla wstrzymania inwestycji drogowych w Poznaniu (drogi są w bardzo dobrym stanie w porównaniu do innych miast), a drogi rowerowe są często w stanie koszmarnym, co chwilę wyboje, zjazdy, podjazdy, kostka zapadnięta przez najazdy samochodów i inne przygody. Jest już sporo dobrych dróg rowerowych, jest sporo fatalnych i sporo ważnych odcinków miejskich, gdzie dróg rowerowych nie ma i winny pilnie powstać, gdyż nie można jechać nawet równoległą (Dąbrowskiego ma jako taką alternatywę w postaci Bukowskiej, ale Grunwaldzka i Głogowska nie mają żadnej). Mogę trzymać Cię za słowo? Odpowiedz Link Zgłoś
qwardian Re: Co nas obchodzi Berlin? 01.11.12, 21:22 wlodzimierz_nowak napisał: Zgoda, ale oczekiwać teraz należy Twojego wsparcia dla wstrzymania inwestycji drogowych w Poznaniu > Mogę trzymać Cię za słowo? Po tym stwierdzeniu grobowa cisza forumowiczów, ale starzy użytkownicy już się przyzwyczaili. Dzień dobry Wlodzimierzu Nowak. Jak się miewasz, widzę, że dobre samopoczucie Ciebie nie opuszcza... "Komunistyczne idee były (dla mnie) prostą kontynuacją Oświecenia" Zygmunt Bauman www.kki.pl/piojar/polemiki/novus/iluminaci/dolar.html Odpowiedz Link Zgłoś
kocurkot Re: Co nas obchodzi Berlin? 01.11.12, 22:32 Kierowcy płacą podatek drogowy zawarty w benzynie. Jest z czego te ich drogi utrzymywać. Im kto więcej jeździ, tym więcej łoży na utrzymanie infrastruktury drogowej. Zaiste słuszne to i sprawiedliwe. Proponuję, aby każdy rowerzysta dołożył się do utrzymania a przynajmniej remontów dróg dla rowerów. Benzyny co prawda nie zużywa, ale jakiś ryczałt miesięczny, kwartalny, półroczny, lub roczny mógłby być. Wtedy pan Włodzimierz Nowak mknąłby jak strzała po rowerowych autostradach i nie smęcił jak stara baba Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wini może się najpierw dokształC? IP: 195.150.224.* 01.11.12, 23:47 ocurkot napisał: > Kierowcy płacą podatek drogowy zawarty w benzynie. Jest z czego te ich drogi ut > rzymywać. Im kto więcej jeździ, tym więcej łoży na utrzymanie infrastruktury dr > ogowej. Zapomniałeś dodać- na utrzymanie dróg krajowych, ekspresowych i autostrad. Na budowę dróg w MIEŚCIE z twoich mitycznych opłat na paliwo NIE IDZIE KOMPLETNIE NIC. Odpowiedz Link Zgłoś
lukask73 Re: może się najpierw dokształC? 02.11.12, 00:02 Podatki z natury rzeczy idą nie na jakiś cel tylko do skarbu państwa. A podstawowym kosztem skarbu państwa jest, jak wiadomo, realizacja państwa opiekuńczego, czyli tzw. darmowe to i tamto (przede wszystkim dopłaty do KRUS-u i ZUS-u). Drogi krajowe buduje się z resztek, które spadną z pańskiego stołu, a ulice w mieście już w ogóle nie będą budowane. Zresztą po co, skoro ZDM nie jest w stanie zadbać nawet o te istniejące. Odpowiedz Link Zgłoś
wlodzimierz_nowak Re: Co nas obchodzi Berlin? 02.11.12, 02:24 Zapewne Cię to rozbawi i nie uwierzysz, ale to pasażerowie MPK i w małej części rowerzyści dofinansowują politykę rozbudowy dróg kosztem innych sposobów poruszania się. www.gloswielkopolski.pl/artykul/549635,opinie-jak-odkorkowac-poznan,3,id,t,sa.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gwidon Nie ma to jak z własnego tekstu zrobić argument IP: *.centertel.pl 02.11.12, 07:28 Robisz sobie autoreklamę? Jeszcze trochę aktywności i starań a zostaniesz prezydentem wszystkich Polaków. Przedtem tylko wśliźniesz się jak wąż do Sejmu Odpowiedz Link Zgłoś
kanalizatorio Tak tak. Nowak = stołki, stołki, stołki 02.11.12, 09:13 Mój pogląd jest podobny. Sporo szumu wokół osoby (nazwiska), a merytorycznej tresci zero. Tak właśnie wszelkie rady (miasta, osiedla) wzbogacają zaciagi miernot z przerostem ego. Nasz bohaterski wiceprezes Oni-Poznaniacy niestety poległ już w wyborach do rady miasta i rady osiedla, bo na takich jak on mieszkańcy szybko się poznają. Odpowiedz Link Zgłoś
olesik W tym artykule są same brednie 02.11.12, 08:49 Największa to, że ilość samochodów w niemieckich miastach jest mała. Niemcy mają 30% więcej pojazdów niż w Polsce, gdzie ta średnia wynosi ok. 480. W Berlinie, gdzie drogi są szerokie i w miarę drożne trudniej znaleźć miejsce do parkowania jak w Poznaniu. Twierdzenie, że jest tam tylko 320 samochodów na 1000 mieszkańców jest kpiną z internautów i próbą kreowania rzeczywistości. Porównywanie dużych miast do małego Poznania jest nadużyciem. Z komunikacji miejskiej średnio korzysta każdego dnia w Polsce 11,6% mieszkańców (wg badań Eurostatu). Trudno przypuszczać, aby nagle w Poznaniu, gdzie miejska komunikacja jest fatalna i droga nagle procent ten wzrósł do 52. Kpisz sobie z nas? Równie śmieszne wydaje mi się zawyżanie liczby rowerzystów. Rozumiem, że masz w tym swój cel. Gdyby Poznań zrealizował ułamek twoich chorych pomysłów to nie dałoby się w nich żyć. Odpuszczam sobie dalszą polemikę, bo już i tak piszę nie na temat. Odpowiedz Link Zgłoś
kanalizatorio Re: W tym artykule są same brednie 02.11.12, 09:16 Spokojnie, oddychaj głeboko! Włodziu już niejednego zdrowego na umyśle mieszkańca Poznania przyprawił niemal o zawał swoimi andronami plecionymi w każdym dostępnym miejscu. Pocieszę Cię, że zarowno on jaki całe to śmieszne Oni-Poznaniacy już niedługo znajdzie swoje miejsce na śmietniku historii. Odpowiedz Link Zgłoś
wlodzimierz_nowak s e r i o ? 02.11.12, 22:23 A może po prostu fakty przekroczyły Twoje wyobrażenie o świecie, które wyniosłeś z dalekiej przeszłości? > Największa to, że ilość samochodów w niemieckich miastach jest mała. > W Berlinie[...] Twierdzenie, że jest tam tylko 320 samochodów na 1 > 000 mieszkańców jest kpiną z internautów i próbą kreowania rzeczywistości. Tempo spadku liczby samochodów w miastach Niemiec jest lawinowe. Podając dane opierałem się na zestawieniach publikowanych w 2010 i 2011 roku dotyczących końca roku 2009 www.bild.de/auto/2010/bochum/neues-staedte-ranking-11402076.bild.html Berlin 320, porównywalne (także urbanistyką nieco) Hanower i Lipsk 370, Hamburg 400, Kolonia 425, Frankfurt 450, Monachium 460, zagłębie Ruhry od 420 do 510 góruje. Aktualnie jednak sytuacja wygląda zupełnie inaczej, zapewne na koniec 2011. Berlin 290, Hanower 320, Lipsk 340, Hamburg 330, Kolonia 360, Frankfurt 330, Monachium 350, Zagłębie Ruhry spada do 360-420. Niemcy maj > ą 30% więcej pojazdów niż w Polsce, gdzie ta średnia wynosi ok. 480. Samochody sprzedawane są w land, gdyż w krajach zachodnich naszej strefy średnia krajowa jest przez miasta obniżana. Ty zaś widzę nie potrafisz tego przyjąć za oczywistość, że w dobrze rozwiniętych dużych miastach, z dobrą komunikacją i dużym zagęszczeniem samochód jest kłopotem, a nie udogodnieniem. www.derwesten.de/auto/in-grossstaedten-haben-weniger-buerger-ein-auto-id6911806.html Najwyraźniej mylisz statystyki krajowe z miejskimi. I nic w sumie dziwnego. Większość z nas urodziła się w czasach, gdy samochód był awansem społecznym. W Niemczech samochodów na 1000 jest już 470 www.spiegel.de/auto/aktuell/liste-der-staedte-mit-der-groessten-autodichte-a-845878.html > Z komunikacji miejskiej średnio korzysta każdego dnia w Polsce 11,6% mieszka > ńców (wg badań Eurostatu). Trudno przypuszczać, aby nagle w Poznaniu, gdzie mie > jska komunikacja jest fatalna i droga nagle procent ten wzrósł do 52. Kpisz sob > ie z nas? Odpowiedz Link Zgłoś
wlodzimierz_nowak s e r i o ? 02.11.12, 22:28 A może po prostu fakty przekroczyły Twoje wyobrażenie o świecie, które wyniosłeś z dalekiej przeszłości? > Największa to, że ilość samochodów w niemieckich miastach jest mała. > W Berlinie[...] Twierdzenie, że jest tam tylko 320 samochodów na 1 > 000 mieszkańców jest kpiną z internautów i próbą kreowania rzeczywistości. Tempo spadku liczby samochodów w miastach Niemiec jest lawinowe. Podając dane opierałem się na zestawieniach publikowanych w 2010 i 2011 roku dotyczących końca roku 2009 www.bild.de/auto/2010/bochum/neues-staedte-ranking-11402076.bild.html Berlin 320, porównywalne (także urbanistyką nieco) Hanower i Lipsk 370, Hamburg 400, Kolonia 425, Frankfurt 450, Monachium 460, zagłębie Ruhry od 420 do 510 góruje. Aktualnie jednak sytuacja wygląda zupełnie inaczej, zapewne na koniec 2011. Berlin 290, Hanower 320, Lipsk 340, Hamburg 330, Kolonia 360, Frankfurt 330, Monachium 350, Zagłębie Ruhry spada do 360-420. Niemcy maj > ą 30% więcej pojazdów niż w Polsce, gdzie ta średnia wynosi ok. 480. Samochody sprzedawane są w land, gdyż w krajach zachodnich naszej strefy średnia krajowa jest przez miasta obniżana. Ty zaś widzę nie potrafisz tego przyjąć za oczywistość, że w dobrze rozwiniętych dużych miastach, z dobrą komunikacją i dużym zagęszczeniem samochód jest kłopotem, a nie udogodnieniem. www.derwesten.de/auto/in-grossstaedten-haben-weniger-buerger-ein-auto-id6911806.html Najwyraźniej mylisz statystyki krajowe z miejskimi. I nic w sumie dziwnego. Większość z nas urodziła się w czasach, gdy samochód był awansem społecznym. W Niemczech samochodów na 1000 jest już 470 www.spiegel.de/auto/aktuell/liste-der-staedte-mit-der-groessten-autodichte-a-845878.html > Z komunikacji miejskiej średnio korzysta każdego dnia w Polsce 11,6% mieszka > ńców (wg badań Eurostatu). Trudno przypuszczać, aby nagle w Poznaniu, gdzie mie > jska komunikacja jest fatalna i droga nagle procent ten wzrósł do 52. Kpisz sob > ie z nas? W Warszawie i Krakowie nawet ponad 70%. Jak się chce i umie to wychodzi to dobrze, choć tamte miasta też nie są wzorem. Poznań przed dekadą mógł do takiej roli aspirować, ale to już dawno i nieprawda. poznan.naszemiasto.pl/artykul/263723,raport-komunikacyjny-naukowcy-z-uam-sprawdzili-nasze,id,t.html?kategoria=687 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Józwa To, że 2 razy powtórzyłeś to samo nie oznacza IP: *.centertel.pl 03.11.12, 05:40 że piszesz prawdę. Sprawa jest bardziej skomplikowana jak myślisz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zxz Re: To, że 2 razy powtórzyłeś to samo nie oznacza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.12, 09:02 Podaj odpowiednie dane jeśli je posiadasz, oczywiście z linkami! Zrób to chociaż raz. Odpowiedz Link Zgłoś
kocurko Re: To, że 2 razy powtórzyłeś to samo nie oznacza 03.11.12, 10:06 Liczba aut na 1000 mieszkańców: - Polska: 451 - Unia Europejska: 470 Czeka nas więc jeszcze około 4% wzrost liczby aut na drogach. Zasadniczy problem Polski polega jednak na tym, że my mamy mniej dróg (a prawie tyle aut ile średnio mają Europejczycy). Stąd biorą się korki - brakuje nowych dróg. Patrząc na to jeszcze bardziej wnikliwie: liczy się przepustowość dróg, bo auta się poruszają. Płynność ruchu to przeciwieństwo korków. Płynność ruchu to podstawowe pojęcie w walce z zakorkowanymi ulicami. Płynność ruch warunkuje: - dostępność dróg głównych 2x2 - ilość węzłów drogowych (skrzyżowań dwupoziomowych) To jest po prostu FIZYKA! Polska: liczba kilometrów dróg o nawierzchni utwardzonej - w 2007 roku - 258.9 tys km. Polska: liczba kilometrów autostrad w 2011 - 881 km Polska: liczba samochodów w 2005 - 16 mln pl.wikipedia.org/wiki/Transport_w_Polsce#Transport_samochodowy Belgia: liczba kilometrów dróg o nawierzchni utwardzonej - 117.7 tys km Belgia: liczba kilometrów autostrad - 1682 km Belga: liczba samochodów - 6.5 mln pl.wikipedia.org/wiki/Belgia#Transport_drogowy Dziękuję koledze hecerowi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kamil Re: Rowerzysta na ulicy, a obok droga rowerowa [L IP: *.centertel.pl 01.11.12, 18:26 Tam, gdzie jest droga dla jednośladów rower bezwzględnie nie powinien pojawiać się na jezdni/ulicy. Powinno być to zagrożone wysokim mandatem. Żadnych pouczeń. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marek Re: Rowerzysta na ulicy, a obok droga rowerowa [L IP: *.152.144.95.dsl.dynamic.t-mobile.pl 01.11.12, 19:28 Delikatnie mówiąc coć się chyba panu pozajączkoiwało. Proszę sobie odpowiedxzieć na ptyanie : Czy rowerzysta posiada polisę OC ? jesli nie to na scieżkę rowerową. a jak nie to policja tylko gdzie ona jesdt ? Odpowiedz Link Zgłoś
kocurkot Polisa OC dla rowerzysty powinna być obowiązkowa 01.11.12, 22:35 Zważywszy, że większość z nich nie zna zasad poruszania się po drogach publicznych to jest niezbędne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Polisa OC dla rowerzysty powinna być obowiązk IP: *.dynamic.chello.pl 02.11.12, 12:27 > Zważywszy, że większość z nich nie zna zasad poruszania się po drogach publiczn > ych to jest niezbędne. Ta, bo kierowcy znają... Widać po statystykach wypadków. W ilości ofiar śmiertelnych w szczególności. Gdyby weszło obowiązkowe OC dla rowerzystów, z jednej strony mielibyśmy rowerzystów wymuszających przestrzeganie ich praw siłowo, Samochód na ścieżce rowerowej? no to łup w lusterko, potem wezwać policję i się pokajać: panie władzo, no próbowałem ominąc, ale nie dałem rady. I kierowca do rozbitego lusterka ma mandacik za parkowanie, a rowerzysta jest kryty przez OC, (w sensie pokrywania szkód) gdyby policja jednak uznała, że akurat mógłby bardziej uważać. Samochód zajeżdża drogę, albo wymusza pierwszeństwo? Piękna rysa albo i wybita szyba, a jak uznają, że jednak wina pedałującego, to jest OC. Z drugiej strony mielibyśmy kierowców, którzy już w ogóle przestaliby się czegokolwiek spodziewać, albo i celowo by niedowidzieli, gdy trafiłby się jakiś bezmyślny, czy zagapiony rowerzysta. No bo przecież taki ma OC, to wyklepią... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kamil Re: Polisa OC dla rowerzysty powinna być obowiązk IP: *.centertel.pl 02.11.12, 12:56 Nie o kierowcach tu mowa a niedouczonych rowerzystach. Zresztą lepiej mieć od czasu do czasu do czynienia z rowerzystą, który wie co robi i łamie przepisy z premedytacją, niż z takim beztroskim samopedalarzem, który coś spsoci, ale nie wie co. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hux Re: Polisa OC dla rowerzysty powinna być obowiązk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.12, 17:31 Ten rowerzysta wiedział dobrze co robi i miał prawo. Tam nie ma drogi dla rowerów (w skrócie ddr), jest droga dla rowerów i pieszych a z niej rowerzysta nie jest zobowiązany korzystać (art. 33 PORD). Autor listu powinien przeprosić i s...ć, w skrócie.. ;) Inna kwestia czy to rozsądne i bezpieczne jechać Naramowicką, ja unikam jeśli mogę jazdy na ruchliwej ulicy, zawsze może się jakiś trafić jakiś świr. Ten tekst "Być może gdybym stracił panowanie nad kierownicą i wjechał w pana jadącego po ulicy...", z autorem jest coś nie w porządku jeśli rozważa takie możliwości. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tsuranni Re: Rowerzysta na ulicy, a obok droga rowerowa [L IP: *.icpnet.pl 01.11.12, 20:55 gdyby ulica byłaby dla rowerów nie byłaby taka szeroka Odpowiedz Link Zgłoś
pozmigun Rowerzysta na ulicy, a obok droga rowerowa [LIS... 01.11.12, 17:03 To jest teraz taka moda, że jak się chama spotka, to się do gazety pisze, a oni to drukują? Dżizas, zapóźniony jestem. Od dziś będę codziennie listy do Wyborczej pisywał, opisując chamskie zachowania kierowców, pieszych, rowerzystów i motorniczych, których spotykam każdego dnia. Zieeeeeew... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: Rowerzysta na ulicy, a obok droga rowerowa [L IP: *.as13285.net 01.11.12, 17:16 A ja często spotykam się z sytuacją nieco odmienną: auto na środku chodnika, a obok jezdnia. I chyba jest to o wiele częstsza sytuacja niż rowerzysta jadący jezdnią, pomimo tego że chodnik jest oznaczony jako ciąg pieszo-rowerowy. Mam pytanie do autora listu: czy zawsze reaguje Pan tak bohatersko, widząc wykroczenie drogowe? Np. auto przejeżdżające przez przejście dla pieszych na czerwonym świetle, jadące po mieście z nadmierną prędkością? To są zdaje się zdarzenia stwarzające o wiele większe zagrożenie na drodze, niż jadący jezdnią rowerzysta. "Być może gdybym stracił panowanie nad kierownicą i wjechał w pana jadącego po ulicy, a nie po ścieżce rowerowej, to pan by cokolwiek zrozumiał" Nikt Panu nie dał prawa do wjeżdżania w innych ludzi tylko dlatego, że w Pana przekonaniu popełniają wykroczenie. Zdaje Pan sobie sprawę z tego, że "pouczając" w ten sposób rowerzystę mógłby Pan go zabić? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rowerzysta 2 Re: Rowerzysta na ulicy, a obok droga rowerowa [L IP: 95.108.119.* 01.11.12, 17:36 Rozumiem o czym autor pisze i jego "oburzenie" sam korzystam ze ścieżek rowerowych jak tylko są one dostępne, jednakże proszą podajcie paragraf który mówi, że jazda po ścieżce rowerowej jest obowiązkowa! Z tego co wiem to mogę po niej jechać a nie muszę tylko dlatego, że jest. Chyba, że biegnie wzdłuż drogi po której nie wolno poruszać się rowerem. Kwestia wyboru i "rozumu" rowerzysty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hella Re: Rowerzysta na ulicy, a obok droga rowerowa [L IP: *.icpnet.pl 01.11.12, 20:21 Prawo o ruchu drogowym: Oddział 11 Przepisy dodatkowe o ruchu rowerów, motorowerów oraz pojazdów zaprzęgowych Art. 33. 1. Kierujący rowerem jest obowiązany korzystać z drogi dla rowerów lub pasa ru-chu dla rowerów, jeśli są one wyznaczone dla kierunku, w którym się porusza lub zamierza skręcić. Kierujący rowerem, korzystając z drogi dla rowerów i pie-szych, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustępować miejsca pieszym Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wini Re: Rowerzysta na ulicy, a obok droga rowerowa [L IP: 195.150.224.* 01.11.12, 23:49 Gość portalu: hella napisał(a): > Prawo o ruchu drogowym: > Oddział 11 > Przepisy dodatkowe o ruchu rowerów, motorowerów > oraz pojazdów zaprzęgowych > Art. 33. > 1. Kierujący rowerem jest obowiązany korzystać z drogi dla rowerów lub p > asa ru-chu dla rowerów, jeśli są one wyznaczone dla kierunku, w którym się poru > sza lub zamierza skręcić. Kierujący rowerem, korzystając z drogi dla rowerów i > pie-szych, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustępować miejsca p > ieszym no popatrz- ani słowa o obowiązku jechania po "drodze dla pieszych i rowerzystów" albo "ciągu pieszo-rowerowego" czytać ze zrozumieniem nie nauczyli? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kamil Re: Rowerzysta na ulicy, a obok droga rowerowa [L IP: *.centertel.pl 01.11.12, 18:36 Gość portalu: . napisał(a): A ja często spotykam się z sytuacją nieco odmienną: auto na środku chodnika, a obok jezdnia. I chyba jest to o wiele częstsza sytuacja niż rowerzysta jadący jezdnią, pomimo tego że chodnik jest oznaczony jako ciąg pieszo-rowerowy. Proporcjonalnie nie jest to wcale zjawisko częstsze. Myślę, że rowerzyści dużo częściej łamią przepisy przekonani o swojej bezkarności Zdaje Pan sobie sprawę z tego, że "pouczając" w ten sposób rowerzystę mógłby Pan go zabić? Ktoś idiotę pouczyć musi. Może zrozumie. Mam nadzieję, że osoba która to zrobiła, czyli autor listu, zatrzymała się w przepisowym miejscu i nie stworzyła sytuacji o której piszesz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marcin Re: Rowerzysta na ulicy, a obok droga rowerowa [L IP: *.izacom.pl 01.11.12, 20:44 > Proporcjonalnie nie jest to wcale zjawisko częstsze. Myślę, że rowerzyści du > żo częściej łamią przepisy przekonani o swojej bezkarności > Ja mam jednak wątpliwości, jeśli do wykroczeń rowerzystów wliczasz przejeżdżanie przez pasy to do wykroczeń kierowców wliczaj np. brak zatrzymywania się na zielonej strzałce którego nie przestrzega ponad 90% kierowców. Odpowiedz Link Zgłoś
lukask73 Re: Rowerzysta na ulicy, a obok droga rowerowa [L 02.11.12, 00:05 Raczy Pan żartować. Pokonując swoją normalną drogę z domu do pracy jestem w stanie naliczyć co najmniej setkę samochodów, które nielegalnie zajmują miejsce na chodniku. Gdyby z tego był jakiś dochód i właściwym organom się chciało, leżelibyśmy na złocie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bolec Re: Rowerzysta na ulicy, a obok droga rowerowa [L IP: *.centertel.pl 02.11.12, 00:10 Z tego co wiem, parkowanie na chodniku jeszcze jest dozwolone poza ściśle określonymi przypadkami. Zresztą jestem za wprowadzeniem odpowiedniego zakazu po uprzednim zbudowaniu odpowiedniej ilości parkingów. Odpowiedz Link Zgłoś
fanbor Rowerzysta na ulicy, a obok droga rowerowa [LIS... 01.11.12, 17:38 Coz chamow i prostakow Ci u nas dostatek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: slawek Re: Rowerzysta na ulicy, a obok droga rowerowa [L IP: *.play-internet.pl 01.11.12, 17:42 uważam że przeginają i rowerzyści i kierowcy aut (i motocykli- choc tych juz mniej) ale jak widze rower przeciskajacy sie pomiedzy autami a potem wjezdzajcy na czerwonym swietle na skrzyżowanie (hetmanska/reymonta) bo musialby sie wypiac na 10sekund... to mi nie żal że musi zapłacić potem 2 czy 5 tyś za opony... Odpowiedz Link Zgłoś
mefisto999 Hamów i prostaków można spotkać wszedzie.. 01.11.12, 18:07 Historia opisana przez autora listu przypomina mi sytuacje z którą miałem do czynienia. Byliśmy z kolegami w Lidlu na skrzyżowaniu Bułgarska/Łubieńska, na "przerwie na posiłek". Każdy z nas kupił jakieś bułki oraz jogurt. Siedzimy w samochodach spożywamy jedzenie aż tu nagle od strony ulicy Jasnej podjeżdża samochód z tablicami zaczynającymi się na PZ. Parkuje na środku trawnika pomiędzy Lidlem a ulicą Łubieńską, wysiada z niego małżeństwo, które radośnie kieruje się w stronę Lidla. Kolega nie wytrzymał poszedł do nich i mówi in stanowczo że: nie parkuję się na środku trawnika i że mają przestawić auto na parking przed Lidlem (Połowa miejsc parkingowych pusta). Przestawili auto mają już iść do marketu aż tu nagle żona wylatuje z "ryjem" na kolegę że jest: gburem, hamem, prostakiem i jak on śmiał zwrócić in uwagę... itd... Kolega nie został kobiecie dłużny i wywiązała się 15 minutowa pyskówka. Dopiero jak zagroził że zrobił zdjęcie i wyśle je do straży miejskiej kobieta zamknęła się poszła na zakupy. (oczywiście blefował, żadnego zdjęcia nie nie zrobił) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kamil Re: Hamów i prostaków można spotkać wszedzie.. IP: *.centertel.pl 01.11.12, 18:40 Dobrze zrobiliście. Kto by pomyślał, że baba będzie taka zaczepna. Współczuję temu jej mężowi. Kiepsko trafił. hehehe Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Żuczek Stanisław Re: Hamów i prostaków można spotkać wszedzie.. IP: *.centertel.pl 01.11.12, 19:33 To jest tak typowe, że aż strach. Tu nie chodzi o to, czy ktoś jest kierowcą, rowerzystą, traktorzystą, itd. Jest po prostu idiotą. Martwi mnie to ilu takich idiotów codziennie oglądam. Dzisiaj na osiedlowej w trakcie jednego 10 minutowego wyjścia odnotowałem chyba z 4 pojazdy pocinające z 70 km/h. Osiedlowa droga, wokół jedynie bloki (ul. Bełchatowska/Jawornicka). Inny typek w swoim Jeepie szarżował na progach na Sieradzkiej, no bo dlaczego ma niby jechać powoli? 10 sekund do przodu - taka oszczędność piechotą nie chodzi, więc trzeba dop$#$olić ile fabryka dała. Tak mi szkoda, że przytarł sobie podwozie :-( Przejeżdżanie na późnym żółtym, czy wręcz czerwonym to zachowanie tak typowe, że w zasadzie nikogo już nie dziwi. Weszło wręcz do kanonu zachowań powszechnie społecznie akceptowalnych. Rowerzyści to w 60% kretyni (teraz sram do własnego gniazda - sam preferuję ten środek transportu), wypadają faktycznie statystycznie gorzej niż kierowcy. Jazda po ulicy/ścieżce/chodniku w zależności od humoru i chwilowego układu sygnalizacji, zupełne ignorowanie innych uczestników ruchu (wręcz wymuszanie pierwszeństwa - szczególnie na pieszych - w bardzo wielu sytuacjach) itd, itp. Od razu zaznaczam, że wcale nie dziwię się, że tylu rowerzystów wybiera ulicę mając do dyspozycji ścieżkę - ścieżki są po prostu fatalnie zaprojektowane - więcej świateł, piesi nie rozróżniają ich od chodnika, kończą się nie wiadomo gdzie i nie wiadomo kiedy. Nie zmienie to faktu, że poziom bucostwa wśród rowerzystów jest niebezpiecznie wysoki. Szczególnie wśród "sportowców" w obcisłych geterkach. To jak zachowują się np. na malcie to temat na osobny akapit. Piesi też mają swoje grzeszki. Wiecznie panoszą się po ścieżkach rowerowych, wlatują pod koła samochodów na przejściach. Uwielbiam też nocnych fanów biegania kamuflujących się za pomocą swoich czarnych ninja-wdzianek (po co odblaski - nie jestem przecież choinką). Sam parę razy byłem bliski "uszkodzenia" takich fanów joggingu. Inną sprawą jest zachowanie takich ludzi, gdy zwróci się im uwagę. Mimo ewidentnego przewinienia z ich strony będą się kłócić, bo oczywiście "co to nie oni". Po prostu - pełno wokół nas bydła. Wniosek - prawo jednak jest potrzebne, bo bydło by się rozpanoszyło jeszcze bardziej. Ludzi TRZEBA ustawiać, bo większość ludzi to tępaki i chamy. Jednak prawo polskie jest w temacie ruchu drogowego nastawione na czerpanie zysków i łatanie budżetu państwa (www.motofakty.pl/artykul/wplywy-z-mandatow-w-2012-roku-siegna-1-24-mld-zl.html), a nie edukację uczestników tegoż ruchu. Mandat w wysokości 5000 zł dla delikwenta przejeżdżającego na czerwonym świetle przyczyniłby się do zwiększenia bezpieczeństwa. Ale raczej nie dożyjemy takich czasów. Obywatel jest do dojenia, i tak już tu chyba w tym pop#$#$#$%ym państwie będzie po wsze czasy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja lista przewinien kierowcy IP: *.netpoint.pl 01.11.12, 18:47 jeśli ktoś jest zainteresowany jaki przepis reguluje sprawę korzystania z dróg rowerowych wytyczonych wzdłuż dróg publicznych zachęcam do lektury: www.miastadlarowerow.pl/index_poradnik.php?dzial=3&kat=9&art=4&limit=0 Z przytoczonego artykułu nie wynika jednoznacznie czy rowerzysta wykroczenie popełnił. Nalezy jednak zwrócić uwagę, że: 1) "Zwalniam, otwieram szybę:" - kierowca dopuścił się jazdy równoległej dwóch pojazdów. Jazda obok siebie i ucinanie pogawędek jest wykroczeniem drogowym zagrożonym mandatem w wys. 50zł 2) "zwalniam" - kierowca bez żadnego uzasadnienia spowolnił ruch na drodze zbiorczej. Hamowanie i zwalnianie było nieuzasadnione - to również jest wykroczenie 3) "zatrzymuje się" - na większości odcinków tej ulicy obowiązuje zakaz zatrzymywania - mandat się należy 4) "zatrzymuję jadącego faceta" - tutaj doszło do zatrzymania innego pojazdu przez osobę do tego nieuprawnioną. Jest to ograniczanie wolności. Ścigane prawdopodobnie na wniosek poszkodowanego, zagrożone karą grzywny 5) "za co miałbym mu zapłacić" - siłą lub stwarzając niebezpieczeństwo na drodze kierowca zmusił rowerzystę do zatrzymania się i przeprowadzenia pogawędki. Ograniczono w ten sposób swobodę rowerzysty. Rowerzysta ma prawo dochodzić odszkodowania 6) "gdybym stracił panowanie nad kierownicą i wjechał w pana jadącego po ulicy", "takie zjawisko widzę po kilka razy w tygodniu." - Pan kierowca ma wyjątkową fobię na punkcie rowerzystów. Warto przekazać personalia do wiadomosci Policji, gdyż przy ew. zdarzeniu utrata panowania nad kierownicą może okazać się działaniem umyślnym. Takie wypowiedzi skłaniają również do rozważenia nałożenia na kierowcę obowiązku przeprowadzenia badań psychiatrycznych, czy nie zamierza mścić się i tępić pozostałych rowerzystów Powyższe krótkie wywody pokazują, że obowiązkiem Gazety było niezwłocze powiadomienie organów ścigania o wykroczeniach drogowych których dopuścił się kierowca i potweirdził to pisemnym oświadczeniem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kamil Odwracasz kota ogonem IP: *.centertel.pl 01.11.12, 18:56 ale z niektórymi twoimi argumentami bym się zgodził. Oboje powinni beknąć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Żuczek Stanisław Re: Odwracasz kota ogonem IP: *.centertel.pl 01.11.12, 19:40 Popieram Ciebie Kamil w 100%. Trafiłeś na człowieka, któremu jak zwrócisz uwagę to Ci napyskuje i napluje w twarz, mimo że dobrze wie, że nie ma racji. Co do artykułu - obie strony narażają się na śmieszność i - tak jak mówisz - powinny beknąć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja nie odwracam IP: *.netpoint.pl 01.11.12, 20:11 Nie napisałem, że rowerzysta jest bez winy. Wyrażam swoje głębokie oburzenie wobec wymierzania sprawiedliwości na drodze, czy to wyzwiskami, pięściami, czy w inny sposób. codziennie obserwuję zajeżdżanie drogi "w odwecie", podjeżdżanie i wygrażanie pięścią czy wyzwiska, pokazywanie środkowego palca itd. Zajechanie drogi i zmuszenie innego uczestnika ruchu do zatrzymania się i wysłuchania "lekcji" uważam za niezwykle naganne. Nie zgadzam się na edukowanie społeczeństwa poprzez stosowanie przymusu i agresji. I nie jest tu ważne między jakimi uczestnikami ruchu doszło do nieporozumienia drogowego. Mój stosunek do rowerzystów również nie jest istotny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hux Re: nie odwracam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.12, 03:05 Przyganiał kocioł garnkowi wg starego ludowego powiedzenia. Wina kierowcy jest bezdyskusyjna a rowerzysta mógł jechać prawidłowo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gwidon Re: nie odwracam IP: *.centertel.pl 02.11.12, 07:31 Chyba jednak nie jechał ten człowiek prawidłowo, skoro w tym miejscu jest droga dla jednośladów. Przecież nie wyparowała? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kamil Re: nie odwracam IP: *.centertel.pl 02.11.12, 12:57 A jaki znak jest na jej początku? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hux Re: nie odwracam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.12, 18:39 Tam są kilkukrotnie powtarzane znaki na niebieskiej tarczy piktogramy pieszych i pod spodem rowerzysty czyli droga pieszo rowerowa po której według PORD rowerzysta może ale nie ma obowiązku się poruszać. Znalazłem tylko kawałek ok 50 m (Naramowicka 106) i oznaczony jako ddr, chyba jakiś żart drogowców oraz kawałek przed ulicą Łużycką (drugie 50m), to wszystko w temacie ddr. Kawałek dalej wszelkie drogi, ścieżki pieszo-rowerowe wzdłuż Naramowickiej się kończą odpowiednimi znakami i chcąc nie chcąc zostaje jezdnia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rowerzysta Re: lista przewinien kierowcy IP: *.icpnet.pl 01.11.12, 18:57 nieee... to nie moze byc prawda. Zadales sobie tyle trudu zeby komus udowodnic za wszelka cene ze nie ma racji (pomimo tego ze ma ?). Jesli kierowca nie spowodowal niebezpiecznej sytuacji to dobrze, ze pouczyl rowerzyste o istnieniu rownoleglej drogi rowerowej. Drodzy koledzy rowerzysci prosze Was, przestancie udowadniac ze w Poznaniu na rowerze jezdza sami kolesie z gatunku 'należymisieimamracje'. Chyba ze to prowokacja "zlych poznanskich kierowcow" :) Odpowiedz Link Zgłoś
mmmmmm000 To jest łamanie prawa!!! 01.11.12, 18:55 Kodeks Drogowy mówi wyraźnie, że znak informujący o drodze dla rowerów jest równoznaczny z ZAKAZEM poruszania się rowerów po drodze równoległej przeznaczonej dla pojazdów mechanicznych. Zacząć od popularyzowania tej wiedzy wśród (nie tylko) rowerzystów, a potem przykładnie karać, bo nieznajomość prawa nie zwalnia z jego przestrzegania. Ja ilekroć widzę taką sytuację, zatrzymuję samochód i informuję rowerzystę, że po prostu popełnia wykroczenie drogowe. Zwykle działa! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kamil Rowerzyści powinni zdawać egzamin jak kierowcy IP: *.centertel.pl 01.11.12, 19:01 Wiedza jaką powinni przyswoić powinna ograniczać się tylko do spraw ich bezpośrednio dotyczących. Z tej wiedzy trzeba by ich przeegzaminować i wydać odpowiedni dokument ze zdjęciem. Odpowiedz Link Zgłoś
wlodzimierz_nowak Re: To jest łamanie prawa!!! 01.11.12, 20:30 Ja także zaczynam od tego, że informuję kierowce parkującego na trawniku albo chodniku, że niszczy nasze wspólne mienie i do tego popełnia wykroczenie drogowe. Niestety zwykle nie działa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: herbatnik Re: To jest łamanie prawa!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.12, 13:49 ...a u was biją murzynów! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marcin Re: To jest łamanie prawa!!! IP: *.izacom.pl 01.11.12, 21:07 Nie do końca tak jest, jeśli rowerzysta zamierza skręcić w drogę na którą nie można wjechać z drogi rowerowej (biegnie drugą stroną lub między pasami) ma prawo jechać razem z samochodami, podobnie jeśli wjeżdżając z drogi bocznej nie ma możliwości przedostania się na drogę dla rowerów. Przykładem takiej sytuacji jest skręt z ulicy Białej w Przybyszewskiego - do przejścia dla pieszych przed Marcelińską rowerzysta może jechać razem z samochodami, później powinien przeprowadzić przez przejście i dalej jechać drogą rowerową. Odpowiedz Link Zgłoś
wlodzimierz_nowak Re: To jest łamanie prawa!!! 01.11.12, 21:23 Gość portalu: marcin napisał(a): > st skręt z ulicy Białej w Przybyszewskiego - do przejścia dla pieszych przed Ma > rcelińską rowerzysta może jechać razem z samochodami, później powinien przeprow > adzić przez przejście i dalej jechać drogą rowerową. Nie wiem na jakiej podstawie interpretujesz, że rowerzysta powinien przeprowadzić przez przejście. Tam rowerzysta winien wjechać na drogę rowerową pierwszym możliwym wjazdem, czyli może skręcić w lewo w Marcelińską i tuż za torami tramwajowym wjechać na ddr albo pojechać prosto i tuż za Marcelińską zjechać po krawędzi przejścia dla pieszych na chodnik z dopuszczonym ruchem rowerowym do Eskulapa i BP. Kolejnym doskonale tę zasadę ilustrującym miejscem jest Matyi przed PKS. Tam od Towarowej zaczyna się ddr. Ale prowadzi ona na Wildę i rowerzysta jadący w innym kierunku nie ma obowiązku korzystania z niej. Dalszy to wjazd na Rondo N-J od Grunwaldu. Na wjeździe zaczyna się ddr. Jednak prowadzi ona tylko w lewo, zatem do korzystania z niej zobowiązany jest tylko rowerzysta jadący w tym kierunku, choć i to jest dyskusyjne, gdyż jest to utrudnienie poruszania się w tym kierunku, a wobec tego są interpretacje, że rowerzysta powinien stanąć na lewym pasie i zjechać na ddr za przejściem dla pieszych na zielonym dla samochodów. Taka jest konsekwencja wymalowania półproduktów, gdyż ten wjazd rowerowy nie służy niczemu w dniu dzisiejszym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wini Re: To jest łamanie prawa!!! IP: 195.150.224.* 01.11.12, 23:55 mmmmmm000 napisał: > Kodeks Drogowy mówi wyraźnie, że znak informujący o drodze dla rowerów jest rów > noznaczny z ZAKAZEM poruszania się rowerów po drodze równoległej przeznaczonej > dla pojazdów mechanicznych. Po pierwsze nie ma czegoś takiego jak 'kodeks drogowy". Po drugie nie ma takiego "Zakazu" - ale pewnie dysponujesz jakimś artykułem który tak mówi? Może zacytuj ten "kodeks drogowy"? > Zacząć od popularyzowania tej wiedzy wśród (nie tylko) rowerzystów, a potem prz > ykładnie karać, bo nieznajomość prawa nie zwalnia z jego przestrzegania. Ja proponuję żeby zacząć karać za łamanie zielonych strzałek i ograniczeń prędkości. Wprawdzie większość kierowców nie ma pojęcia co to "ograniczenie prędkośći" czy "zielona strzałka' ale to nie zwalnia ich z obowiązku przestrzegania przepisów. ponoć mają jakieś >prawa jazdy< ale dalej gó...e wiedzą . 1409 pieszych rocznie (2011r) samo się nie zabiło. i nie zrobili tego rowerzyści Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hux Re: To jest łamanie prawa!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.12, 08:58 Problem jest w tym że nie znasz art. 33 PORD oraz nie rozróżniasz drogi dla rowerów (DDR) o którym mówi wymieniony artykuł od drogi dla rowerów i pieszych który ten artykuł wyraźnie rozróżnia. Rowerzysta ma obowiązek jechać DDR (o ile prowadzi w kierunku w którym jedzie) a nie ma obowiązku jechać drogą dla rowerów i pieszych która jest inaczej oznaczana i na której musi ustępować wszystkiemu co się porusza. Zapewne nie rozróżniasz też przejścia dla pieszych od przejazdu dla rowerów, też są inaczej oznaczane, typowa ignorancja człowieka z dupskiem przyklejonym do siedzenia samochodu. PS. Zaczynam ostatnio rezygnować z jazdy po DDR (mam po drodze jeden krótki kawałek, zupełnie niepotrzebny) jeśli napotykam na nim parkujący samochód albo pieszych. Odpowiedz Link Zgłoś
domekzamiastem Rowerzysta na ulicy, a obok droga rowerowa [LIS... 01.11.12, 19:52 Ależ ci rowerzyści to chamy! Skandal żeby jeździć na rowerze po ulicy i to w listopadzie. Won do lasu!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RAUBER co my na to możemy że buractwo jest wszędzie IP: *.adsl.inetia.pl 01.11.12, 20:03 Nie nie był to Włodek, nigdy nie usłyszałem od niego ani nawet pół przekleństwa, poza tym Włodek jako zwykły facet jeździ na zwykłym rowerze a nie na takim o wartości trzech samochodów. Co do artykułu, z jednej strony wydaje się aż nierealny, z drugiej, mieszkałem na Naramowicach dwadzieścia kilka lat, widziałem tam niejedno. Oczywiście że na Naramowickiej można spotkać buraka, nie ważne czy w samochodzie czy na rowerze, bo buraki pojawiają się wszędzie na wszystkim. Jako ktoś propagujący rowerowy styl życia mogę tylko wyrazić ubolewanie i przeprosić za tego kogoś. Tak na prawdę to trzeba było wziąć telefon zrobić temu panu burakowi kilka fotek i jako materiał dowodowy, albo i film, wezwać policję albo wysłać im materiał dowodowy jako skargę. Z buractwem nie ma się co patyczkować tylko trzeba wzywać Policję, po to się na nich płaci podatki żeby nie trzeba było się użerać ze świrami. Inna rzecz że w tym mieście ścieżki rowerowe projektowane są przez kogoś niespełna rozumu, kto dopuszcza do tego że robi się je z kostki bauma? Kto jeździ na kolarkach albo ma w oponach roweru większe ciśnienie unika kostki bauma albo bruku bo wjechanie na taką drogę jest jak kopnięcie w jaja. Proszę się nie dziwić że unikamy jeżdżenia po "drogach rowerowych". Jak mam jechać po drodze nieasfaltowanej to jadę po ulicy, ze względu na zdrowie i wygodę jazdy. Mam przez jakiegoś durnia jeździć po pozbruku i skakać na krawężnikach? Po co? Jeżdżę szybko, z reguły nie spowalaniam ruchu, co więcej gdyby nie prędkościomierz w rowerze to podpadałbym pod przekraczanie dozwolonej prędkości. Cholera! Jeżdżąc po czymś takim na rowerze doprowadzamy się do bezpłodności, ci idioci z ZDM chcą pogorszyć nasz stan zdrowia? Powinno się ich za to pozwać, że narażają nas na bezpłodność, za dyskryminację ze względu na wybrany środek lokomocji. Są badania naukowe że wśród aktywnych rowerzystów jest więcej bezpłodnych niż wśród bardziej statycznych ludzi. Polskę jako kraj z ujemnym bilansem przyrostu naturalnego stać na doprowadzanie do bezpłodności części obywateli? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alex Re: co my na to możemy że buractwo jest wszędzie IP: *.adsl.inetia.pl 01.11.12, 21:11 Nie rozumiem problemu. W Poznaniu, tak jak w każdym innym mieście cywilizowanego świata, ulice są przeznaczone do poruszania się zarówno samochodów jak i rowerów. A ponieważ jest to przestrzeń miejska to auta powinny respektować ten fakt i nie pędzić dużo szybciej od rowerów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: greg Re: co my na to możemy że buractwo jest wszędzie IP: *.icpnet.pl 01.11.12, 23:15 nie znasz przepisów, mości Aleksie... Gość portalu: Alex napisał(a): > Nie rozumiem problemu. W Poznaniu, tak jak w każdym innym mieście cywilizowaneg > o świata, ulice są przeznaczone do poruszania się zarówno samochodów jak i rowe > rów. A ponieważ jest to przestrzeń miejska to auta powinny respektować ten fakt > i nie pędzić dużo szybciej od rowerów. Odpowiedz Link Zgłoś
kocurkot Re: co my na to możemy że buractwo jest wszędzie 01.11.12, 22:49 Gość portalu: RAUBER napisał(a): > Cholera! Jeżdżąc po czymś takim na rowerze doprowadzamy się do bezpłodności, ci > idioci z ZDM chcą pogorszyć nasz stan zdrowia? Powinno się ich za to pozwać, ż > e narażają nas na bezpłodność, za dyskryminację ze względu na wybrany środek lo > komocji. Są badania naukowe że wśród aktywnych rowerzystów jest więcej bezpłodn > ych niż wśród bardziej statycznych ludzi. Polskę jako kraj z ujemnym bilansem p > rzyrostu naturalnego stać na doprowadzanie do bezpłodności części obywateli? Podkładaj sobie pod jajka futerko z dziurkami dla lepszej wentylacji i staraj na nich nie siedzieć całym tyłkiem. Jak wzrośnie przyrost naturalny będziemy wiedzieli, czy skorzystałeś z dobrej rady, hehehe Odpowiedz Link Zgłoś
der-rauber Re: co my na to możemy że buractwo jest wszędzie 03.11.12, 00:23 Stary masz mnie za królika na rowerze? ;) a na poważnie to z tą bezpłodnością wśród rowerzystów nie robiłem sobie żartów, problem jest poważny, ZDM naraża nasze zdrowie i przyrost naturalny w RP Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Józwa spróbuj z hulajnogą IP: *.centertel.pl 03.11.12, 05:44 będziesz cieszył się seksem i ojcostwem jak za dawnych lat Odpowiedz Link Zgłoś
xnols Osobiście jestem za poszerzaniem dróg a nie wyod- 01.11.12, 22:56 rębnianiem ścieżek. Potem mamy takie kwiatki jak na Głogowskiej/Arciszewskiego, że rowerzyści jadący prosto zatrzymują się 3 razy na skrzyżowaniu, które samochodziarze przejeżdżają za jednym zamachem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: greg Re: Osobiście jestem za poszerzaniem dróg a nie w IP: *.icpnet.pl 01.11.12, 23:18 uuu,no to rowerzyści są gorzej potraktowani- jak można stać na 3 światłach??? jako pieszy postuluję również, by i piesi nie stali tam trzy razy. Dodatkowo- jako osoba korzystająca z tramwajów wnioskuję do władz, by i tramwaje na każdym skrzyżowaniu stały tylko raz (również na rondach). A w ogóle to najlepiej, gdyby nikt nie stał na światłach. Zlikwidować je!!! xnols napisała: > rębnianiem ścieżek. Potem mamy takie kwiatki jak na Głogowskiej/Arciszewskiego, > że rowerzyści jadący prosto zatrzymują się 3 razy na skrzyżowaniu, któr > e samochodziarze przejeżdżają za jednym zamachem. Odpowiedz Link Zgłoś
lukask73 Re: Osobiście jestem za poszerzaniem dróg a nie w 02.11.12, 00:16 > wnioskuję do władz, by i tramwaje na każdym > skrzyżowaniu stały tylko raz (również na rondach). > A w ogóle to najlepiej, gdyby nikt nie stał na światłach. Zlikwidować je!!! Na rondzie Jana Nowaka Jeziorańskiego ostatnio praktycznie nie zdarza się, aby tramwaj skręcający nie blokował jakiegoś innego. To rondo jest tak małe, że nie mieści się na nim żaden skręcający tramwaj. Może gdyby jeździły u nas pojedyncze N-y, to by się mieściły. Ale ostatnio przeważają tam tramina. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: chłop Re: Osobiście jestem za poszerzaniem dróg a nie w IP: *.icpnet.pl 02.11.12, 08:23 NO to trafiliśmy na geneze problemu. Tobie się rowerzysta myli z pieszym. Rower to pojazd! Widziałeś by inne pojazdy pokonywały skrzyżowanie na 3 razy jadąc na wprost? Wytyczne krajów cywilizowanych są jasne w odniesieniu do projektowaniu ruchu rowerowego - rowerzysta wybierając ścieżkę zamiast jezdni ma na tym tracić do 30% czasu maksymalnie. Projektując ścieżkę robi się ją jak dla aut poruszających z prędkością 30/godzine i nie ma takich sytuacji jak zbyt ostre łuki, krawężniki, traktuje się poważnie widoczność, na skrzyżowaniach rowerzysta jedzie prosto, a nie po dwóch łukach. W tym kraju nie stosuje się tego i drogi rowerowe nie są szybkie. W polsce wydaje się ludziom, takim jak Ty oraz budowniczym dróg, że rower to jak pieszy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: greg Re: Osobiście jestem za poszerzaniem dróg a nie w IP: *.icpnet.pl 02.11.12, 09:15 nie! mi się myli rower z tramwajem! często mówię do żony: "idę na rower" a tymczasem jeżdżę po osiedlu tramwajem... słuchając narzekań rowerzystów można wysnuć wniosek: jaka by ścieżka nie była- i tak będzie zła... Odpowiedz Link Zgłoś
bimota Re: Osobiście jestem za poszerzaniem dróg a nie w 02.11.12, 12:36 Niech chociaz zrobil ja ktos majacy pojecie o ruchu rowerowym i zgodnie z normami... Odpowiedz Link Zgłoś
der-rauber dobra ścieżka... 03.11.12, 00:18 dobra ścieżka rowerowa to taka na której w bezpiecznej odległości przy prędkości Warp 6 mogę wyprzedzić parkę jadącą obok siebie. Oczywiście ścieżka musi być asfaltowana. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: chłop Re: Osobiście jestem za poszerzaniem dróg a nie w IP: *.icpnet.pl 03.11.12, 09:31 Jeśli projektant wyobraża sobie drogę rowerową jako chodnik ze zmienionym oznakowaniem droga nie będzie spełniała podstawowych założeń szybkości przemieszczania się ergo ruch tych rowerzystów, którzy nie przemieszczają się rekreacyjnie będzie odbywał się po ulicy. W Poznaniu nie są jeszcze przyjęte założenia płynnego ruchu rowerowego. Odpowiedz Link Zgłoś
der-rauber za jakością życia a nie jakością jeżdżenia 03.11.12, 00:28 Uważam że drogi powinny być zwężane, powinny się na nich pomieścić i samochody i rowery. Przestrzeń zaoszczędzoną, a raczej odzyskaną spod zawłaszczenia przez nieliczną grupę kierowców samochodów należy przeznaczyć pod obsadzenie trawą, krzewami i drzewami. W mieście też musimy mieć zielono, mieć czym oddychać itd. Jakość życia mieszkańców, zwłaszcza tych zameldowanych czyli tutejszych podatników (szerokiej grupy) stoi wyżej niż przepustowość ruchu dla kierowców (wąskiej grupy). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Józwa Re: za jakością życia a nie jakością jeżdżenia IP: *.centertel.pl 03.11.12, 05:48 No tak. Kierowców jest mało /wąska grupa/ a rowerzystów dużo /szeroka grupa/. Jak to się ludziom na starość miesza w głowach. Boże, nie karz mnie za grzechy w ten sposób i daj trzeźwy osąd do końca. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RAUBER Re: za jakością życia a nie jakością jeżdżenia IP: *.adsl.inetia.pl 04.11.12, 17:34 Pokaż gdzie napisałem że rowerzyści to szeroka grupa :) Może warto czytać ze zrozumieniem? Szeroką grupą są pasażerowie komunikacji publicznej, więc w kategoriach transportu powinno się ich faworyzować. A do tego pieszych bo są grupą najsłabszą, oraz rowerzystów bo są drugimi najsłabszymi uczestnikami ruchu oraz najbardziej elastycznymi, ekologicznymi i zajmującymi na drodze najmniej miejsca. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JUREK Re: za jakością życia a nie jakością jeżdżenia IP: *.play-internet.pl 04.11.12, 18:08 Zamiast się modlić, skorzystaj z mózgu. Jeżeli go nie masz to się nie wysilaj. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: greg byćmoże ten sam rowerzysta IP: *.icpnet.pl 01.11.12, 23:01 przejście dla pieszych na rogu Solidarności i Połabska. Jadę z z kierunku ronda Solidarności, chcę skręcić w Połabską. Przede mną stoi na czerwonym starsza kobieta. Włącza się zielona strzałka w prawo. Kobieta rusza. W tym samym czasie na przejście od strony os. Zwycięstwa na zielonym świetle na przejście dla pieszych wjeżdża na rowerze właśnie taki pan 50+ ubrany modnie w lycrę. Ponieważ zielone ma tylko do wysepki oddzielającej pasy, staje na wysepce na czerwonym. Kobieta przede mną skręcając na strzałce w prawo w Połabską zatrzymuje się przed pasami, ale widząc, że jest czerwone dla pieszych- rusza dalej. W momencie,gdy jest już na środku przejścia włącza się zielone dla pieszych- i ten oto pan zaczyna wymachiwać rękami i krzyczeć w jej kierunku (choć stał na czerwonym i zanim zdążył wjechać na pasy kobiecina dawno z nich zjechała)-i po chwili zaczyna ją gonić rowerem! Nie dogonił, ale co się nawymachiwał rękami... Odpowiedz Link Zgłoś
bimota Rowerzysta na ulicy, a obok droga rowerowa [LIS... 01.11.12, 23:08 Kolejny duren wzial sie za pisanie listow... Rower na jezdni stwarza zagrozenie ?? Albo tamuje ruch ?? No jakos sie jednak udalo wyprzedzic, a nawet jechac obok niego i prowadzic dyskusje... Te "problemy" rowerzysta stwarza zawsze, czy tylko gdy obok biegnie sciezka ? Rowerzysta mial, oczywiscie, racje, tam nie ma drogi dla rowerow, a nawet gdyby byla to sa sytuacje, gdy mimo to mozna jechac jezdnia. Zwykle za pouczanie innych biora sie najwieksi durnie... W dodatku ta sciezka jest niebezpieczna, petaja sie piesi z psami na smyczy, a przejazdy sa zasloniete np. budynkami lub parkujacymi (nieleglanie) samochodami i samochodziarze nagminnie wymuszaja na nich pierwszenstwo. Jest to bubel, jak chyba wszystkie sciezki w poznaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bolec Re: Rowerzysta na ulicy, a obok droga rowerowa [L IP: *.centertel.pl 02.11.12, 00:14 To jest tam w końcu ta ścieżka dla rowerów, czy nie? Odpowiedz Link Zgłoś
drewicz Rowerzysta na ulicy, a obok droga rowerowa [LIS... 02.11.12, 00:59 Przywoływano tu PoRD, dorzucę z niego jeszcze jeden kamyczek: "Art. 24.(...) 2. Kierujący pojazdem jest obowiązany przy wyprzedzaniu zachować szczególną ostrożność, a zwłaszcza bezpieczny odstęp od wyprzedzanego pojazdu lub uczestnika ruchu. W razie wyprzedzania roweru, wózka rowerowego, motoroweru, motocykla lub kolumny pieszych odstęp ten nie może być mniejszy niż 1 m.". Podczas jednego mojego przejazdu rowerem przez Poznań parę setek kierowców łamie ten przepis. Nie znają PoRD czy łamią je świadomie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jajacek Re: Rowerzysta na ulicy, a obok droga rowerowa [L IP: *.centertel.pl 02.11.12, 01:06 A może ciebie rzuca z lewej na prawą i odwrotnie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kto da więcej licytacja na przepisy - (karać rowerzystów) IP: *.icpnet.pl 02.11.12, 07:39 przepis ten łączy się z innym, w którym to rowerzysta utrudnia i zwalnia ruch innych pojazdów, m.in.: Art. 16. 4. Kierujący pojazdem jest obowiązany jechać możliwie blisko prawej krawędzi jezdni. 5. 47) Kierujący pojazdem zaprzęgowym, rowerem, wózkiem rowerowym, motorowerem, wózkiem ręcznym oraz osoba prowadząca pojazd napędzany silnikiem są obowiązani poruszać się po poboczu, chyba że nie nadaje się ono do jazdy lub ruch pojazdu utrudniałby ruch pieszych. Art. 19. 2. Kierujący pojazdem jest obowiązany: 1) jechać z prędkością nieutrudniającą jazdy innym kierującym; Praktycznie każdy rowerzysta jadący ulicą, który nie stosuje Art. 16 (nie jedzie poboczem) łamie Art. 19, gdyż prędkość roweru jest zbyt niska, aby nie utrudniać jazdy innym kierującym Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: chłop Re: licytacja na przepisy - (karać rowerzystów) IP: *.icpnet.pl 02.11.12, 08:02 Możliwie blisko prawej krawędzi jezdni czyli jak. Dla rowerzysty pas ruchu można podzielić na podpasy: Od prawej strony mamy niezadbany zwykle ciąg dziur i uszkodzeń, do tego studzienki. Z tym niefortunnym ciągiem sąsiaduje zwykle pierwsze wybrzuszenie w przypadku kolein. W miare sensownie jedzie się zwykle pierwszą koleiną od prawej strony. W ujęciu cywilizacyjnym także jest to niefortunny dla rowerzysty przepis. Kraje rozwinięte budując drogi, gdzie poruszają się wspólnie rowery i auta często na specjalnie tworzą prawą stronę pasa wyjątkowo niekomfortową do jazdy rowerem aby wymusić na rowerzyście jazdę bliżej środka pasa. Z wielu względów jazda bliżej środka pasa jest dla rowerzysty bezpieczniejsza. Rozmówcy nieraz jeszcze je wylistują. W naszym kraju już na szczęście jest przepis pozwalający rowerzyście zająć środek pasa przed skrzyżowaniem. Jeśli chodzi o utrudnianie ruchu wolną jazdą, jestem pewien, że jakby poszukać są już wiążące interpretacje mówiące o tym że rowerzysty nie można za to ukarać, podobnie jak nie można ukarać traktor, że drogą z ograniczeniem do 90 jedzie sobie 40 i tamuje ruch. U nas w mieście nie ma poboczy. W cywilizowanych krajach wydawałoby się, że są, ale jak się uważniej przyjrzeć mają one piktogramy rowerów i zwykle okazują się być pasami dla rowerów. Jest to realizacja twojej wizji poruszania się rowerzystów, która w polsce raczkuje dopiero. Odpowiedz Link Zgłoś
drewicz Re: licytacja na przepisy - (karać rowerzystów) 02.11.12, 09:29 Gość portalu: kto da więcej napisał(a): > 5. 47) Kierujący pojazdem zaprzęgowym, rowerem, wózkiem rowerowym, motorowerem > , wózkiem ręcznym oraz osoba prowadząca pojazd napędzany silnikiem są obowiązan > i poruszać się po poboczu, chyba że nie nadaje się ono do jazdy lub ruch pojazd > u utrudniałby ruch pieszych. A jesteś w stanie mi wskazać, gdzie w centrum Poznania znaleźć drogi z poboczem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kto da więcej Re: licytacja na przepisy - (karać rowerzystów) IP: *.icpnet.pl 02.11.12, 16:47 > A jesteś w stanie mi wskazać, gdzie w centrum Poznania znaleźć drogi > z poboczem ? W takich miejscach, gdzie mogłyby być wytyczone pasy pobocza, czy też drogi rowerowe - są zazwyczaj wymalowane miejsca postojowe. Jako użytkownik dróg poruszający się zarówno pieszo, rowerem, motocyklem i samochodem, i mając głowę na karku oraz czerpiąc z osobistych doświadczeń uczestniczenia w ruchu w wielu miastach w Europie i nie tylko, przede wszystkim postuluję za separowaniem ruchu samochodowo-motocyklowego od ruchu pieszo-rowerowego. A przynajmniej na ulicach, które są ulicami zbiorczymi. Podobnie jestem za stosowaniem rozwiązań bezkolizyjnych, gdyż tylko takie rozwiązania gwarantują najwyższy stopień bezpieczeństwa, przy jednoczesnym pozytywnym wpływie na płynność ruchu i skrócenie czasów przejazdu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Rowerzysta na ulicy, a obok droga rowerowa [L IP: *.wcpit.pl 02.11.12, 06:41 Ścieżka? Jaka ścieżka? Twór ścieżkopodobny na zdjęciu to chodnik z namalowanym rowerem! Oczywiście da się po tym jeździć, ale rowerem górskim. Szosowym już nie, bo się po prostu zniszczy. Jestem zarówno kierowcą, jak i rowerzystą. I w obu przypadkach, myślę że z tym akurat wszyscy się zgodzą, dziury są wkurzające. I wcale nie dziwię się gościowi jadącym na rowerze za kilkanaście tysięcy złotych, że nie chce zniszczyć kół na pierwszych kilku metrach "ścieżki rowerowej". Problemem są głównie goście projektujący i budujący ścieżki, kompletnie nie znający się na rzeczy (dowodów w tym mieście jest całkiem sporo). W efekcie powstają ścieżki którymi ni da się jeździć - z kostki brukowej, z krawężnikami w poprzek, rozsypujące się (jak na Nowych Zawadach). W Europie jakoś ludzie dojrzeli i do budowy dobrych ścieżek, i do wzajemnego szanowania się na. U nas niestety szacunku jest na razie jeszcze ciągle bardzo mało. Szczególnie ze strony kierowców - w stosunku i do rowerzystów i do innych kierowców. Co do jazdy rowerem na drodze dwupasmowej - w polskich warunkach rzeczywiście sport dość ekstremalny. I znowu - dlaczego? Dlatego, że jest rowerzysta, który nią jedzie, na złość kierowcom? A może dlatego, że droga nie ma pobocza, a kierowcy są po prostu agresywni? I paradoksalnie, facet opisujący zdarzenie na drodze opisuje przykład (poza chamskim zachowaniem rowerzysty, to nie ulega wątpliwości), również przykład swojego własnego agresywnego zachowania na drodze. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gwidon Re: Rowerzysta na ulicy, a obok droga rowerowa [L IP: *.centertel.pl 02.11.12, 07:34 Nikt nie lubi dziur na drodze. To nie powód jednak, aby łamać przepisy. Usprawiedliwienie też nie Odpowiedz Link Zgłoś
aleabc Nie do końca masz rację 02.11.12, 10:34 Gość portalu: Gwidon napisał(a): > Nikt nie lubi dziur na drodze. To nie powód jednak, aby łamać przepisy. Usprawi > edliwienie też nie Nie musisz jechać po drodze (pasie ruchu) jeżeli jest ona w złym stanie technicznym i jazda po niej zagraża bezpieczeństwu lub może Ciebie narazić na znaczną szkodę materialną. Załóżmy np., że jedziesz autem jezdnią, na środku jest podwójna ciągła której nie wolno przekroczyć. I na jezdni, na Twoim pasie ruchu jest wielka dziura - duża i głęboka na tyle, że wjechanie w nią grozi uszkodzeniem koła lub w ogóle zawieszenia. W takiej sytuacji masz prawo ominąć tą dziurę nawet jeśli przekroczysz podwójną ciągłą, czy wręcz wjedziesz na przeciwległy pas ruchu i nikt Tobie za to mandatu nie da - oczywiście musisz ustąpić pierwszeństwa. Tak samo rowerzysta - jeżeli droga rowerowa jest w takim stanie technicznym, że jazda po niej rowerem może spowodować uszkodzenia (opon, kół, szprych - wszystko jedno czego) na kwotę znacznej wartości - rowerzysta może zrezygnować z jazdy po takiej drodze rowerowej i jechać normalnie po jezdni. A wyczynowe rowery faktycznie są drogie, więc można tu mówić o na pewno setkach jeśli nie tysiącach złotych (koła szosowe do wyczynowej kolarzówki to koszt od kilkuset zł do nawet kilku tysiaków). W dodatku, jak ktoś napisał, to jest droga pieszo-rowerowa i po takiej obowiązku rowerzysta jechać nie ma. Pomijam poziom kultury osobistej obu panów - bo kierowca jak dla mnie też okazał się zwykłym burakiem. Inną kwestią jest to, że nikt nie poruszył tutaj tematu ZDMu i tego jakiej jakości są drogi przez nich zarządzane. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: prawo jest prawem Da się - to trzeba korzystać IP: *.icpnet.pl 02.11.12, 07:45 > Ścieżka? Jaka ścieżka? > Twór ścieżkopodobny na zdjęciu to chodnik z namalowanym rowerem! > Oczywiście da się po tym jeździć, ale rowerem górskim. > Szosowym już nie, bo się po prostu zniszczy. Prawo obowiązuje niezależnie od tego, jaki jest stan drogi. A skoro da się jeździć, to należy jeździć. Albo rowerem górskim, albo innym dostosowując prędkość do warunków drogi. Ustawodawca ma w poważaniu, czy sobie czegoś nie poobijasz od siodełka - prawa masz przestrzegać, a nie tylko wymagać od innych, by traktowali Ciebie, jak świętą krowę!! A kierowcy mają jeszcze gorzej na nieremontowanych drogach, gdzie mogą urwać zawieszenie - to jednak nie zwalnia z przestrzegania przepisów. Odpowiedz Link Zgłoś
bimota Re: Rowerzysta na ulicy, a obok droga rowerowa [L 02.11.12, 12:40 Zdjecie jest, jak zwykle, od czapy. Przy Naramowikiej asfalt jest calkiem OK, przy Mieszka I czesciowo OK, czesciowo jest to poligon. Przejazdy, jak chyba wszedzie, sa do bani... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mat Re: Rowerzysta na ulicy, a obok droga rowerowa [L IP: 83.238.242.* 02.11.12, 10:46 Najpierw prawo trzeba zmienić tak jak w de aby rower miał pierwszeństwo przejazdu jadać wzdłuż drogi z pierwszeństwem ponieważ jak jade rowerem po ulicy to przejeżdżam ja np w 5min a drogą rowerową na której 150 razy musze pokonywać krawężniki i drogi na której może mnie staranować jadący samochód dwa razy dłużej. A nie ukrywając autor tekstu sam jest baranem. bo też wole jechać wzdłuż samochodów bo mam 3razy mniejsze prawdopodobieństwo uderzenia przez auto. Zastanów sie człowieku dlaczego on jechał drogą a nie ścieżką a potem się na niego drzyj Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Eva Prawo jest dobre, to ludzie do niego nie dorośli IP: *.centertel.pl 02.11.12, 11:42 Jeśli droga jest dziurawa to trzeba ją naprawić Odpowiedz Link Zgłoś
kamea78 Rowerzysta na ulicy, a obok droga rowerowa [LIS... 02.11.12, 11:14 To ja może z innej beczki... Pieszy na ścieżce rowerowej, a obok chodnik. Jeżdżę rowerem często - tylko po ścieżkach, bo tam, gdzie się wybieram, akurat są ciągi pieszo - rowerowe. Dzieciaków i psów puszczonych samopas naliczyłam setki, mamuś popychających brzuchem wózek też niezliczoną ilość. A tylko zasygnalizuj swoją obecność za jej plecami dzwonkiem, od razu taka pyskówka, ze aż pety z ryła mamie wylatują. Odpowiedz Link Zgłoś
bimota Re: Rowerzysta na ulicy, a obok droga rowerowa [L 02.11.12, 12:42 Ciakawe, ze mnie nikt chyba jeszcze nie wyzwal za uzywanie dzwonka... Moze za pozno dzwonisz... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piotr Re: Rowerzysta na ulicy, a obok droga rowerowa [L IP: *.173.7.29.tesatnet.pl 02.11.12, 11:58 jako autor tego listu chcialbym po przeczytaniu komentarzy napisac slow kilka. List napisalem zaraz po zdarzeniu, z podneisiona adrenalina, wiec jego ton jest jak widac. Chcialbym przeporosic rowerzyste wobec ktorego stytuacja ta miala miejsce. Moim postepowaniem nie kierowala chec pokazania kto ma racje, tylko wrodzony idealizm :) - przyznaje bez sensu. Uwazam ze drogi sa dla wszystkich, ale po to wydaje sie miliony z budzetu na sciezki rowerowe by z nich korzystac. Glownie ze wzgledow bezpieczenstwa. Tak jak napisalem w liscie - kierowca przezyje zderzenie z rowerzysta, rowerzysta niekoniecznie. Deklaruje ze nastepnym razem po prostu omine rowerzyste jak najszerszym lukiem. W koncu to jego zycie i jego wybor czy bedzie jechal bezpiecznie po sciezce czy pchal sie pod kola samochodu. Wszystkich "hejterow" w tym watku serdecznie pozdrawiam, zycze szerokiej drogi i jak najmniej konfliktowych sytuacji. Odpowiedz Link Zgłoś
bimota Re: Rowerzysta na ulicy, a obok droga rowerowa [L 02.11.12, 12:28 Im mniej "nauczycieli" tym mniej konfliktow... Generalnie warto miec pojecie zanim zabierze sie glos, a w tym wypadku krytyka nalezy sie wladzy, za przepisy, ich egzekwowanie... No i przydala by sie chwila zastanowienia kto tak naprawde blokuje i stwarza zagrozenie - rowery czy samochody... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzysztof G Re: Rowerzysta na ulicy, a obok droga rowerowa [L IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.11.12, 12:46 A propos ścieżek udających ścieżki, drobna poprawka dotycząca ul. Jana Pawła. Nie ma tam dwóch ścieżek rowerowych. Jest jedna, co kilkaset metrów przechodząca z jednej strony na drugą (przez czteropasmową jezdnię na światłach). ZDM uargumentował takie przeprowadzenie ścieżki tym, że inaczej "niedasię". Rower jest dla mnie najszybszym środkiem transportu po centrum miasta (średnia prędkość przelotowa porównywalna z tramwajem) ale takie "rozwiązania" go w tej funkcji dyskwalifikują. Proszę zauważyć, że mało kto korzysta z tej "ścieżki" i wielu podobnych. Społeczeństwo dojrzewa ale inżynierowie ruchu nie nadążają. Odpowiedz Link Zgłoś
bimota Re: Rowerzysta na ulicy, a obok droga rowerowa [L 02.11.12, 13:40 JEst sciezka po 1 stronie, a fragmentami po obu. Droga jest dwupasmowa, jezdnia tak samo... Odpowiedz Link Zgłoś
cattleyah Rowerzysta na ulicy, a obok droga rowerowa [LIS... 02.11.12, 13:50 Tak zgadzam się, mimo, że sama jeżdżę rowerem, to staram się po chodniku o ile jest dość szerokie. Po ulicy nie mam odwagi i tupetu, jak co niektórzy. Ostatnio też byłam świadkiem, jak to rowerzystka na lanserskim rowerku, w lanserskich ciuchach, ale bez kasku!, jechała sobie w najlepsze środkiem i w korku! W miejscu gdzie po drugiej stronie były co najmniej 2 śmiertelne wypadki w ostatnich 2 latach bodajże, z udziałem rowerzystek, w miejscu gdzie chodniki są na tyle szerokie, że rower się też zmieści. Ja nie wiem gdzie ci ludzie mają głowy, jeszcze bardzo dużo lat upłynie, zanim na dobre będzie można po ulicy rowerem jeździć. Ale na drodze rowerowej też są "problemy" , bo jeżdżąc po rowerowej ścieżce, często, gęsto widzę przechodniów nieraz z pieskami z tymi smyczami wyciąganymi (sic!), i jak im się zwróci uwagę, to odpowiedzą tak, że to ty masz czuć się winny (mimo, że jedziesz prawidłowo), a nie ci, którzy pół metra obok mają swój chodnik. Ja bym tam zadzwoniła po SM, i to nie pan by dostał mandat, a ten rowerzysta. Cwaniaczek piep...ny. Skoro ma opony za 5 tyś. ze swojej cienkiej emerytury/wypłaty :> to nie powinno się im nic stać, gorzej jakby były stare, porypane, to prędzej. Odpowiedz Link Zgłoś