Dodaj do ulubionych

Wkrótce pożegnamy kolegę Raubera. Kto następny?

07.12.12, 23:24

forum.gazeta.pl/forum/w,67,140987481,140991579,kolaPOracja_ze_szkodnikiem_Grobelnym.html
Autor: Gość: RAUBER IP: *.ip.netia.com.pl 07.12.12, 21:46

1. Gratuluję wyboru Rycha i PO.

2. Przed wyprowadzką do RFN, przenoszę płacenie podatków do Szczecina albo Warszawy.

3. Pierd..l się platformo, nie zagłosuję na was nigdy więcej a robiłem to w wyborach krajowych i prezydenckich. W miejskich głosowałem na MyP.


Wcześniej George poinformował nas, że kupił mieszkanie w Warszawie więc z tej strony również możemy spodziewać się kluczowej decyzji. Kto jeszcze?
Obserwuj wątek
    • piter_wlkp Re: Wkrótce pożegnamy kolegę Raubera. Kto następn 08.12.12, 11:08
      Czyżbyś liczył na Lili ? ;) Ale to raczej nieprawdopodobne, bo jej biznesik po przeprowadzce do RFN mógłby okazać się mało konkurencyjny z uwagi na koszty zatrudnienia.
      Jeśli chodzi o Jego Ekscelencję Raubera, to dziwi mnie tylko że tej wiekopomnej decyzji nie ogłosił na forum "Süddeutsche Zeitung" lub chociaż na gazetowym forum warszawskim i szczecińskim. Ale przyznać trzeba, że kolega Rauber w punkcie 3 ma całkowitą rację i to jest pozytywna informacja, coraz więcej ludzi przegląda na oczy
      • lili_marleen Kto czyj chleb je, tego piosenkę śpiewa 08.12.12, 12:28
        img2.demotywatoryfb.pl/uploads/201101/1294663355_by_BananSlodziak_600.jpg
        Znam smak niemieckiego chleba, jak dla mnie - jest zbyt lekkostrawny i szybko się nudzi. Jedyny moment, kiedy myślałam o powrocie do Rajchu to - na szczęście krótki - okres istnienia IV RP. Rozmawiałam z rodziną - wynośmy się póki jeszcze nie zamknęli granic.

        Mnie tu jest dobrze i jak śpiewa Jacek Kleyff:

        ...Na nazwy i na znaki sram.
        Nie fetysz granic mnie tu trzyma,
        lecz miejsce i w tych miejscach przyjaźń.
        I w Polsce z tym nie jestem sam.
        Na nazwy i na znaki sram.
        I w Polsce z tym nie jestem sam...


        A jak komuś źle i nie ma przyjaciół - to cóż, jest tyle mozliwości. Np. wynająć swoje mieszkanie w Polsce i za uzyskiwany czynsz żyć jak pan gdzieś w Indochinach albo w Indiach, czemu nie?

        ...We were born to be free range.
        We have got the whole world at our fingers,
        we have got the whole world in our hands...
        • pan.nikt Re: Kto czyj chleb je, tego piosenkę śpiewa 08.12.12, 14:10
          boisz się IV RP???

          czyli masz firmę pod tytułem "LODZIARNIA", a Ty w niej kręcisz lody???
          • Gość: Georg Sommer Lody musza byc przeokropne..!! IP: *.pools.arcor-ip.net 08.12.12, 14:26
            Skoro szeregowy pracownik kupuje Golfa II juz PO roku czasu mit LKW - Zulassung..!! :-))
        • piter_wlkp Re: Kto czyj chleb je, tego piosenkę śpiewa 09.12.12, 01:20
          "Jedyny moment, kiedy myślałam o powrocie do Rajchu to - na szczęście krótki - okres istnienia IV RP. Rozmawiałam z rodziną - wynośmy się póki jeszcze nie zamknęli granic. "

          Ojejku Lili , aż tak obroty spadły wtenczas ? Bo jakoś nie wyobrażam sobie, aby mieli po Ciebie przyjść o 6 rano zastając Cię w łazience z pistoletem w ręku.
          • lili_marleen Sztuczne oddychanie 09.12.12, 10:10
            piter_wlkp napisał:

            > Ojejku Lili , aż tak obroty spadły wtenczas ? Bo jakoś nie wyobrażam sobie, aby
            > mieli po Ciebie przyjść o 6 rano zastając Cię w łazience z pistoletem w ręku.

            Pieniądz lubi spokój i przewidywalność. Za rządów twórców IV RP nie było tygodnia by któryś z moich kontrahentów nie pytał - Co się tam u ciebie w tej Polsce wyprawia? Gdy IV RP upadła w pamiętną niedzielę wyborczą, dostawałam SMS-y i maile z Holandii, Niemiec i Szwecji z gratulacjami.
            Ale to nie kwestie ekonomiczne generowały moje czarne myśli o wyjeździe. Na usługi jakie proponuję jest popyt wszędzie, także w państwach rządzonych autorytarnie. Gros moich klientów jest z z Polski, a specyfika mojej branży jest taka, że nie ma problemu by sprzedawać im moje produkty z Berlina, Amsterdamu czy Lizbony.

            IV RP była - przynajmniej dla mnie - jeśli chodzi o atmosferę, powrotem do czasów komuny, przed której opresją i beznadziejnością pod koniec lat 80-tych uciekłam do Berlina Zachodniego. Jak w wierszach Barańczaka - znowu zaczęło "brakować powietrza".

            Oczywiście to moje subiektywne odczucie. Pod rządami Gierka czy Gomułki rózni konformiści umieli sobie uwić w miarę bezpieczne gniazdka dające złudę komfortu pośród morza nędzy i upodlenia. Ja do takiej Polski nie potrafiłam i nadal nie umiem się przystować.
            • Gość: Georg Sommer Rot - light District...?? IP: *.pools.arcor-ip.net 09.12.12, 11:20
              Tu sie z Toba zgodze..!! Takowe uslugi sprawdzaja sie i przynosza oooooooogromne dochody nawet w krajach autorytarnych..!! :-))
      • Gość: Georg Sommer POtrzebujemy madrych ludzi i na POziomie..!! IP: *.pools.arcor-ip.net 08.12.12, 13:52
        Lili racze NIE..!!! Nie spelnia tych warunkow..!! Uzasadnienie tylko na wylaczna prosbe zainteresowanych... :-))
      • qwardian Re: Wkrótce pożegnamy kolegę Raubera. Kto następn 08.12.12, 14:34
        piter_wlkp napisał:

        > Czyżbyś liczył na Lili ? ;) Ale to raczej nieprawdopodobne, bo jej biznesik po
        > przeprowadzce do RFN mógłby okazać się mało konkurencyjny z uwagi na koszty zat
        > rudnienia.


        Przypuszczam, że każdy kalkuluje w ten właśnie sposób. Krótka odpowiedź jest, nie liczę, tym bardziej, że Lily nabrała typowych polskich cech wiecznego marudzenia...
    • renepoznan Re: Wkrótce pożegnamy kolegę Raubera. Kto następn 09.12.12, 11:17
      Zawsze mnie bawili ci co z zagranicy nas pouczają jakimi mamy być patriotami.
      Tu może mniej ale na innych forach to takich pouczeń z Kanady, USA, Irlandii czy Niemiec jest masa.
      A gdy im się napisze, ze mają się odp...... to oburzenie jak diabli.
      • marek.es Re: Wkrótce pożegnamy kolegę Raubera. Kto następn 09.12.12, 11:22
        Cyżbyśmy mieli wspólnego "pisacza" z Kanady?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka