Dodaj do ulubionych

Wycofać religię ze szkół - proponuje młodzieżów...

13.07.04, 23:36
Jestem ZA! To bardzo rozsądne posunięcie! Choć jestem zwolenniczką PO, w tej
kwestii popieram w 100% SLD.
Obserwuj wątek
    • Gość: stokrota Chętnie się pod tym wnioskiem podpiszę! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.04, 23:45
      • Gość: zwolenniczka Re: Chętnie się pod tym wnioskiem podpiszę! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.04, 15:05
        też się pod tym podpisuje, wprowadzenie religji do szkół dało możliwość
        dodatkowego zarobku księżom, a dzieci zniechęciło gdyż traktują religię jako
        lekcję szkolną.W poprzednich latach było inaczej i pamiętam, że chętnie
        chodziło się na religię bo była poza szkołą.Było to dla nas frajdą, a nie
        obowiązkiem.
      • Gość: TYTUS Re: Chętnie się pod tym wnioskiem podpiszę! IP: 193.151.96.* 29.07.04, 20:40
        TAK TAK TAK
      • Gość: TYTUS Re: Chętnie się pod tym wnioskiem podpiszę! IP: 193.151.96.* 29.07.04, 20:40
        TAK TAK TAK
    • caprice83 Re: Wycofać religię ze szkół - proponuje młodzież 13.07.04, 23:59
      Ja takze jestem za.
      Religia powinna byc w niedziele w kosciele.
      A zamiast niej w szkołach bardziej przydały by sie lekcje o zyciu lub w-f.
    • Gość: RAUBER Re: Wycofać religię ze szkół - proponuje młodzież IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.04, 00:00
      Religia musi wrócić do koscioła. Należy oddzielić Państwo od związków
      wyznaniowych na każdym szczeblu, również w szkołach. Ba! Wszelkie symbole
      religijne też powinny zostać usunięte, tak ze szkół jak i z wszystkich miejsc
      publicznych.
      • Gość: L Re: Wycofać religię ze szkół - proponuje młodzież IP: *.p-s-inter.net 26.07.04, 10:09
        Całkowicie się zgadzam. Zreszta byłoby to tez o wiele lepsze dla Kościoła, bo
        te lekcje zyskałyby na charakterze. Pracuje w szkole i wiem, że jest to zwykła
        pozbawione nastroju lekcja, do ktorej uczniowie podchodzą jak do każdej innej -
        czyli najlepiej, jakby "przepadła".
    • Gość: xxx Re: Wycofać religię ze szkół - proponuje młodzież IP: *.pl / 195.205.11.* 14.07.04, 00:34
      Nie tylko religie wycofac, ale zdelegalizowac kosciol katolicki!!!!!!!!!!!!
    • Gość: kirrkorr Re: Wycofać religię ze szkół - proponuje młodzież IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.04, 06:58
      Religia powinna być nauczana w kościele a nie w szkole. W szkole nie ma ku temu
      - rzekłbym - atmosfery. Zresztą, kiedyś religia była w kościołach i nie było źle...
    • ajsch Re: Wycofać religię ze szkół - proponuje młodzież 14.07.04, 10:38
      tez jestem za
      powinna byc etyka
      a religia jako prywatne kolko zainteresowan
      • Gość: LukasK Nie tylko religię IP: 213.25.88.* 14.07.04, 12:04
        Ja na przykład też jestem za wycofaniem WF-u
        powinna być anatomia
        a WF jako kółko zainteresowań

        nikt mi nie będzie kazał robić jakichś durnych skłonów albo przysiadów

        ja chcę grać w siatkę
        albo w brydża
        • Gość: rty Re: Nie tylko religię IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.04, 19:28
          Ja jestem za wycofaniem matematyki . Nikt mi nie będzie kazał liczyć durnych
          zadań . Kto jest za ?
    • Gość: Marek D. Sandały misyjne lewicy IP: *.au.poznan.pl 14.07.04, 10:48
      Rozumiem, że zgodnie z sugestią sekretarza generalnego, młodzieżówka SLD
      zamieniła już lakierki na sandały misyjne lewicy. Proponuję jednak zakupić
      jeszcze do kompletu wory pokutne oraz bicze, aby ta misja była bardziej
      wiarygodna.
    • Gość: polak Re: podpiszę się... IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 14.07.04, 10:58
      komuny nienawidzę, ale nie jestem oszołomem
    • Gość: Arek Prymitywne wpisy - wszystkie od młodzieżówki SLD IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 14.07.04, 11:26
      Każdy średnio inteligentny czytelnik już dawno zauważył, że powyższe wpisy pochodzą od członków młodzieżówki SLD, którzy wpisują się poinformowani o tym, że jest o nich w gazecie. Są po prostu za mało inteligentni, by ten fakt zamaskować.

      Sama akcja to w oczywista obłuda - kiedy SLD miało 40 procent poparcia, walczyło o katolicki elektorat i podlizywało się Kościołowi gorzej od prawicy, kiedy ma poparcie w granicach błędu statystycznego nagle przypomniało sobie o gejach, religii w szkole, aborcji. Swoją drogą postulaty to nudne jak flaki z olejem i nie mające nic wspólnego z życiem przeciętnego obywatela, który zmaga się codziennie z postkomunistyczną urzędniczą skamieliną w urzędach i we wszystkich dziedzinach. Ale ona członkom młodzieżówki SLD nie przeszkadza, wręcz przeciwnie, liczą, że dzięki swoim protektorom, PZPR-owskiemu betonowi zrobią kariery (nawet akcji z religią w szkołach nie wymyślili sami, tylko rozkaz wydał im towarzysz Dyduch).

      A póki co ma im w tym pomóc pozyskanie głosów naiwnych, ideowych młodych antyklerykałów, których potem planują zwyczajnie olać. Myślę, że antyklerykalizm jako metoda robienia idiotów z młodych ludzi przez cynicznych prymitywów z młodzieżówki SLD dziś nie chwyci, bo ich rówieśnicy są od nich nieco inteligentniejsi.
      • caprice83 Re: Prymitywne wpisy - wszystkie od młodzieżówki 14.07.04, 15:58
        Nie jestem z SLD tylko z Zielonych.
        A religie powinno sie wyniesc ze szkół i stworzyc z niej przedmiot
        fakultatywny, a nie uczyc na niej nietolerancji.
        • Gość: Krzychu Re: Prymitywne wpisy - wszystkie od młodzieżówki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.04, 14:26
          Religia JEST przedmiotem fakultatywnym. Nikt nikogo nie zmusza do chodzenia na
          lekcje religii. Osobiście znam osoby, które ukończyły szkołę średnią, nie
          pojawiając się na ani jednej lekcji religii. Więc nie rozumiem, o co ten cały
          hałas.
      • ajsch Re: Prymitywne wpisy - wszystkie od młodzieżówki 19.07.04, 13:38
        o przepraszam
        zgadzam sie z ta inicjatywa
        ale NIGDY nie glosowalem i nie bede glosowal na SLD
        czy innych postkomunistow
        • Gość: Fama Re: Prymitywne wpisy - wszystkie od młodzieżówki IP: *.pool80182.interbusiness.it 22.07.04, 16:31
          Nie jestem z SLD I mloda tez juz nie, ale zgadzam sie w pelni z ta incjatywa
          mialam okazje brac udzial w lekcjach prowadzonych w parafi no i pozniej w
          obowiazkowych szkolnych ktore sluzyly glownie do nadrabiania luk edukacyjnych i
          towarzyskich (odrabianie zadan i ploty )czysta strata czasu i energii
        • Gość: tyu Re: Prymitywne wpisy - wszystkie od młodzieżówki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.04, 19:31
          Religia była w szkołach wcześniej niż Wasz Wódz Lenin zaczął Wam wytyczać
          czerwoną drogę do ...
    • Gość: Zwykły Polak Znowu żydokomuna zasłania się tolerancją! IP: *.icpnet.pl 14.07.04, 11:46
      i dyskryminacją! Jaki wpływ na innowierców ma nauka Religii w szkole? Co w tym
      jest dyskryminujacego? Demokracja polega na woli większości, a większość w tym
      kraju to Katolicy
      • caprice83 Re: Znowu żydokomuna zasłania się tolerancją! 14.07.04, 16:00
        To ze np religia to prywatna sprawa kazdego człowieka i nie powinna byc
        nauczana w szkole.
        Gdyby tam jeszcze mowiono o swiatopogladzie i etyce, ale tam wyraznie krytykje
        sie inne religie i poglądy.
        Od poczatku uczyc sie dzieci nietolerancji i poddanstwa.
      • Gość: mikrut Re: Znowu żydokomuna zasłania się tolerancją! IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 16.07.04, 21:07
        e bezwyznaniowiec. Zydokomuna ?A co to takiego?Co pieprzysz człowieku.
      • Gość: Tramp Re: Znowu żydokomuna zasłania się tolerancją! IP: *.p-s-inter.net 18.07.04, 12:00
        > i dyskryminacją! Jaki wpływ na innowierców ma nauka Religii w szkole? Co w
        > tym jest dyskryminujacego? Demokracja polega na woli większości

        Niestety nie w Polsce. U nas demokratycznie wybrane władze zasłaniając się
        prawami człowieka, w imię praw mniejszości niejednokrotnie dyskryminują
        przeważającą większość.
      • Gość: ppp Re: Znowu żydokomuna zasłania się tolerancją! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.04, 21:38
        Dopóki religii naucza się w publicznych szkołach, państwo pokrywa wszystkie
        związane z tym koszty, w tym wynagrodzenia dla katechetów.
      • Gość: Agi Re: Znowu żydokomuna zasłania się tolerancją! IP: *.gda.pl 21.07.04, 17:06
        Wspólcześnie uważa się, że demokracja polega także na poszanowaniu praw
        mniejszości.
      • Gość: L Re: Znowu żydokomuna zasłania się tolerancją! IP: *.p-s-inter.net 26.07.04, 10:12
        Demokracja polega równiez na poszanowaniu praw mniejszości.
        przynajmniej tak jest z prawdziwa demokracją. Z któregos postu u gory wlasnie
        dowiedziałem się, że jestem w młodziezowce sld. Miło mi slyszec, że jesze mam
        szanse załapac się do jakiejs młodzieżówki. Poza tym jednak jest to wielka
        bzdura. sld nie popieram, ale ten wniosek tak.
      • Gość: m. oh those catholics IP: *.07-50-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 09.08.04, 21:42
        no wlasnie... katolicy. bardzo smutne jest to, iz wiekszosc w tym kraju to katolicy. przydaloby sie troche pluralizmu. to by nas wszystkich nauczylo tolerancji. religia niech sobie nawet w szkolach zostanie, ale niech sie zmieni jej profil. z nauki tylko i wylacznie o religii katolickiej niech stanie sie nauka o religii w ogole. niech punktem wyjscia bedzie uniwersalne dazenie ludzkosci do wielbienia bostw, wyjasniania przy ich pomocy tego co niewytlumaczalne, wprowadzanie wspolnego kodeksu postepowania, zatroskanie smiercia jako koncem zycia doczesnego i tym co po niej nastapi. to by sie w szkolach bardziej przydalo. no i wszyscy mogliby w takich zajeciach uczestniczyc, niezaleznie od wyznania...
    • Gość: Hiha Tak, tak, tak, tak, tak, tak, tak, tak, tak, tak IP: *.ml.put.poznan.pl 14.07.04, 14:42
      , tak, tak, tak, tak, tak, tak, tak, tak, tak, tak, tak, tak, tak, tak, tak,
      tak, tak, tak, tak, tak, tak, tak, tak, tak, tak, tak, tak, tak, tak, tak, tak,
      tak, tak, tak, tak, tak, tak, tak, tak, tak, tak, tak, tak, tak
    • Gość: Lidka Czy to jeszcze mozna nazwac "religia" ?!... IP: *.cybernet.ch 14.07.04, 15:49
      ...a nie czasem Jedynie Sluszna Ideologia ?!...

      ...owiniete w papierek i udaje, ze cukierek ?!...

      P. S.
      religia poszukuje ?!...

      ideologia oszukuje ?!...
      • Gość: L Re: Czy to jeszcze mozna nazwac "religia" ?!... IP: *.p-s-inter.net 26.07.04, 20:16
        jedynie słuszna ideologia radia maryja?
    • Gość: ada Re: Wycofać religię ze szkół - proponuje młodzież IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.04, 15:59
      Najwyższy czas!Na tych lekcjach uczy się prawdziwie chrześcijańskiej nienawiści
      i zabobonów!Polska to nadwyraz pogański kraj! Do rozmowy z Panem Bogiem
      wystarczy chwila ciszy, czysta woda w strumieniu i szumiący las - nie
      paranoiczne struktury administracyjne zboczeńców i szarlatanów, wciskającym do
      młodych głów zamęt!
      • Gość: Zbig Re: Wycofać religię ze szkół - proponuje młodzież IP: *.de.ibm.com 14.07.04, 17:08
        Jestem przerażony SLD, ale bardziej jeszcze powyższymi komentarzami...
        Rzeczywiście, religia katolicka głosi nienawiść, a Papież to szarlatan (sic!)...
        Jak można coś takiego napisać - trzeba być chorym z nienawiści do Kościoła chyba.
        Dla przypomnienia - ponad 90% ludzi w Polsce jest ochrzczonych w religii
        katolickiej i nawet jeśli potem stają się ateistami, to powinni przynajmniej
        zachować szacunek i tolerancję dla religii katolickiej. Nie wiem, co Wam
        przeszkadza religia w szkołach - z tego co wiem, chodzą na nią tylko katolicy,
        dla innych są zajęcia z etyki. A jeśli w praktyce wygląda to inaczej, to nie
        jest wina faktu obecności religii w szkołach, ale całego poziomu nauczania w
        Polsce. Może powinniśmy wycofać matematykę, bo nauczyciele uczą nienawiści do
        tego przedmiotu tysiące uczniów nie umiejąc ich tym zainteresować?
        Moim zdaniem religia katolicka głosi miłość bliźniego, a więc szeroko pojętą
        tolerancję, a najlepszym przykładem jest Papież, który wybaczył niedoszłemu
        zabójcy, spotyka się z innowiercami itd itp.
        Są to wartości etyczne same w sobie, więc ich (prawidłowe!) nauczanie nie może
        przynosić zła i demoralizacji!
        Ludzie, skąd w Was taka nietolerancja i nienawiść?

        Pozdrawiam - Katolik
        • Gość: Lidka Moze raczej wyraz szacunku i troski ?... IP: *.cybernet.ch 14.07.04, 18:03
          Od kiedy "religia" to przedmiot ?...

          Od kiedy Bog to przedmiot ?...

          Od kiedy "klerykalny" znaczy "katolicki" ?...

          Bog "klerykalny" zgubil sie...gdzies miedzy gabinetem chemicznym
          - a sala gimnastyczna ?...

          Moje gratulacje !!!

          pozdrawiam

          przerazona katoliczka

          P. S.
          Protestantyzm, Islam, Judaizm, czy Buddyzm buduje na przykazaniu milosci blizniego !!!

          Milosc Blizniego nie jest domena tzw. "katolicyzmu" !!!

          Zwlaszcza w agresywnej klerykalnej ( NIEPRAWDZIWEJ ?!...) postaci !!!

          "Katolicki" znaczy "uniwersalny" - a nie "Klerykalny" !!!

          Jako katoliczka jestem zdecydowanie za powrotem
          nauczania "religii" przed oltarz !!!

          ...bo tam jest odpowiednie miejsce (rowniez) na trudne pytania !!!



          • Gość: Lykos Nie można być "katolikiem, ale" IP: 150.254.85.* 20.07.04, 11:34
            Oj, Lidko, Lidko...

            Cóżeś Ty za katoliczka? Postawiłbym hipotezę, że Ty najbardziej potrzebujesz
            lekcji religii. Może nauczono by Cię, że chrześcijaństwo to istotnie religia
            najbardziej tolerancyjna ze wszystkich. "Po tym was poznają, że się będziecie
            wzajemnie miłowali". "Miłujcie nieprzyjacioły wasze."

            Jakie to różne od nakazu islamu, by niewiernych zabijać, jak tylko się da.

            Tak się składa, że w Polsce dominuje katolicyzm. I jest to całkiem sympatyczna
            odmiana chrześcijaństwa. Przetrwała 2000 lat, przetrwa i dłużej.
            A "klerykalizm"? Zawsze można znaleźć wyraz nacechowany, który ma zohydzić to,
            co niemiłe mówiącemu. Ja potrzebuję moich księży, potrzebuję hierarchii, która
            sprawia, że ten wielki miliardowy organizm działa wcale sprawnie. "Uderzcie w
            pasterzy, a rozproszą się owce." O to chodzi?

            W klasie mojego syna wszyscy rodzice zadeklarowali chęć posyłania dzieci na
            lekcje religii. Widać tego potrzebują! Do kościoła jest dalej i trzeba
            przechodzić przez dwie ulice z dużym ruchem. Oboje z żoną pracujemy i byłoby
            nam trudno prowadzić dziecko na dodatkowe zajęcia. Pewnie byśmy to robili, ale
            utrudniłoby to nam życie. O to chodzi?

            Religia w szkole ma szanse dotrzeć do takich środowisk, gdzie trudno dotrzeć w
            inny sposób. To przede wszystkim chorzy potrzebują lekarza. Pewnie, że
            skuteczność nauczania jest różna. Podobnie jak skutecznośc nauczania innych
            przedmiotów. Zlikwidować nauczanie matematyki, bo jest nieskuteczne? Wiem, że
            tego nie mówiłaś, ale uprzedzam ewentualny kolejny zarzut.

            Naszemu społeczeństwu potrzebne jest odrodzenie moralne. Trudno to osiągnąć bez
            współpracy z Kościołem. A może chodzi o to, że społeczeństwem niemoralnym
            łatwiej manipulować?

            Miła Lidko, katolik ma obowiązek bronić swojej wiary! Ma obowiązek bycia
            misjonarzem. To przeciwnicy religii katolickiej zawsze chcieli zepchnąć ją do
            kruchty.

            My chcemy Boga w książce, w szkole...
            • Gość: Lidka szanuje twoje osobiste poglady... IP: *.cybernet.ch 20.07.04, 17:07
              ...ty okreslasz sie mianem "katolika"

              i ja tak samo (przez "rzymski" chrzest, komunie i bierzmowanie) !!!

              mimo to - wiecej nas dzieli, nisz laczy ?!...

              co z tym zrobic ?!...

              ...skoro ani ty - ani ja - z wlasnej "katolickosci" -
              zrezygnowac zamiaru nie mamy !!!

              P. S.
              Twoje sugestje iz islam uczy "nietolerancji" -
              sa tu dobrym przykladem poczucia "naszej" wzajemnej obcosci ?!...


              • Gość: Lykos Re: szanuje twoje osobiste poglady... IP: 150.254.85.* 22.07.04, 16:10
                Dzieli nas jeszcze stosunek do ortografii i składni...

                Być może jestem katolikiem niedoskonałym i grzesznym, ale mam poczucie
                przynależności do wspólnoty - eklezji, czyli zgromadzenia - zgodnie z greckim
                źródłosłowem (protestanci przetłumaczyli ten wyraz w XVI w. jako zbór i jest to
                bardzo ładna i adekwatna nazwa). Mam też poczucie współodpowiedzialności za
                swoją społeczność, bolą mnie wszelkie oskarżenia - niektóre słuszne, ale wiele
                z nich to niesprawiedliwe uogólnienia, a bywają też wręcz kłamstwa. Uważam, że
                powinienem ująć się za moim Kościołem - Eklezją - Zborem. Ja Ciebie nie
                wykluczam ze społeczności wiernych, wygląda na to, że wykluczasz się sama.
                Ekskomunikujesz się - czyli odrywasz się od communio - wspólnoty.

                Proszę się więc lepiej samookreślić. Katholikos to powszechny. Jeżeli ktoś nie
                zgadza się z hierarchią, z klerem - to znaczy, że nie akceptuje powszechności
                Kościoła. Można być chrześcijaninem - wolnym strzelcem, ale katolikiem można
                być tylko we wspólnocie.

                Jeżeli chodzi o nietolerancję islamu, w Koranie można znaleźć różne rzeczy, ale
                m.in. jest sura, w której expressis verbis nawołuje się wiernych do tępienia
                innowierców. Konkretnie - ścinając ich, o ile pamiętam. Nie mam przy sobie
                egzemplarza, nie umiem więc wskazac konkretnego miejsca.

                Poza tym istnieje jeszcze praktyka. Wiem, że i katolicy i inni chrześcijanie
                nie są tu bezgrzeszni, ale w starciu z islamem zwykle przegrywają ze względu na
                większą agresywność muzułmanów. Tak jest w Palestynie, gdzie jeszcze 30 lat
                temu był spory procent Arabów-chrześcijan, a obecnie - jest ich śladowa ilość.
                Większość albo wyemigrowała, głównie do tych "parszywych i nietolerancyjnych"
                Stanów Zjednoczonych lub przeszła na islam ze strachu lub dla świętego spokoju.
                Liban w momencie utworzenia w roku bodajże 1948 był krajem o wyraźnej
                większości chrześcijańskiej; był to zresztą powód wydzielenia tego obszaru z
                granic wielkiej Syrii. Obecnie chrześcijanie stanowią tam wyraźną mniejszość,
                Mechanizm tego przestawieniaq proporcji jest trojaki: większy przyrost
                naturalny muzułmanów, napływ Palestyńczyków i zastraszenie chrześcijan, którzy
                emigrują do Francji i USA lub przechodzą na islam, zwłaszcza ci, którzy
                mieszkają w rozproszeniu wśród muzułmanów. Nie ma przypadków konwersji
                muzułmanina na chrześcijaństwo, jest to karane śmiercią. Taka sobie "tolerancja
                inaczej".

                Pozdrowienia - i wyrazy szacunku. Możemy się różnić, ale widzę, że nie jesteś
                letnia.
                • Gość: Lidka "katolicki" - znaczy "powszechny" IP: *.cybernet.ch 22.07.04, 19:17
                  Serdeczne Dzieki,

                  "katolicki" ( gr. "katholikos" ) - rzeczywiscie znaczy "powszechny"
                  - a nie "urzedowy" !!!

                  "kosciol" (gr. , lat. "ecclesia") - znaczy rzeczywiscie (zbor, wspolnota) - a nie "kuria" !!!

                  "kler" ( gr. "kleros" ) - to my wszyscy "bioracy udzial" (przez chrzest)
                  - a nie tylko "klerycy" !!!

                  ( jestem rowniez "kler" !!! przynajmniej etymologicznie... )

                  nazwijmy rzeczy po imieniu !!!

                  P. S.
                  co do zgody lub niezgody z tzw. "hierarchia"...

                  z ktorym to "urzedowym klerem" mam sie zgadzac lub nie ?!...

                  ...skoro ten "kler" jest jeszcze gorzej zwasniony i podzielony,

                  niz my "szaraczki" ?!









          • Gość: Z dalekiego kraju Re: Moze raczej wyraz szacunku i troski ?... IP: *.client.comcast.net 02.08.04, 01:30
            Wybitna MILOSC BLIZNIEGO w Islamie.
        • Gość: obywatel Re: Wycofać religię ze szkół - proponuje młodzież IP: *.icpnet.pl 18.07.04, 11:52
          Być może to prawda że młodzieżówka socjaldemokracji wpisuję się tutaj udając
          zwykłych czytelników - to możliwe a nawet bardzo prawdopodobne. Ale pamiętajmy
          że młodzieżówki skrajnej prawicy robią to w jeszcze większym stopniu. Nie
          popieram ani jednych ani drugich, ale z wnioskiem zgadzam się w stu procentach.
          Nie zieję nienawiścią do kościoła katolickiego i do papieża, ba sam zostałem
          wychowany w wierze katolickiej i chociaż obecnie nie jestem tzw. praktykującym
          katolikiem to mam wiele szacunku dla wielu dobrych ludzi w kościele katolickim.

          Jestem obywatelem państwa polskiego i zawsze będę go bronił, dlatego uważam że
          powinien istnieć u nas ściśle przestrzegany rozdział państwa od kościoła i
          związków wyznaniowych. Np. na wzór konstytucji Stanów Zjednoczonych gdzie
          rozdział ten jest konsekwentnie utzymywany i chyba nikt wierzący nie czuję się
          tam dyskryminowany. Mają tam miejsce ciągłe próby wprowadzenia religii do szkół
          lokalnych gdzie lokalne społeczności wręcz się tego domagają, ale rząd
          federalny stoi na straży konstytucji nie dopuszczając do tego.

          Istnieją przecież katolickie szkoły i uniwersytety, notabene również
          dofinansowywane przez państwo, więc nikomu nikt nie broni tworzenia nowych.
          Jeśli faktycznie większość Polaków chce żeby ich dzieci uczyły się w takich
          szkołach to powinno ich być tysiące, a jednak nie ma ich aż tyle.
          Poza tym, demokracja jak ktoś tutaj zauważył to wola większości, co jest
          prawdą, ale nie należy zapominać że demokracja polega na również na tym że
          większość toleruje prawa mniejszości.

          W chwili obecnej nasze państwo które powinno służyć wszystkim obywatelom w
          równym stopniu jest niestety zawłaszczane w jakimś stopniu przez kościół
          katolicki a to jest sytuacja niebezpieczna dla demokracji. Nie jestem ani z
          socjaldemokracji ani z zielonych. (i zgadzam się również że uderzanie w tony
          ideologiczne przez polityków w sytuacji gdy mają niskie notowania jest żałosne)
          • Gość: Lykos Dlaczego MY mamy budować szkoły? IP: 150.254.85.* 20.07.04, 11:55
            Z tym rozdziałem religii od państwa w USA to nie do końca tak. Choćby na
            banknotach mamy "In God we trust", a armia amerykańska zatrudnia duchownych
            różnych wyznań. Tam społeczeństwo jest bardzo zróżnicowane religijnie, u nas -
            istnieje praktycznie podział na katolików i antyklerykałów.

            Piszesz:

            "Istnieją przecież katolickie szkoły i uniwersytety, notabene również
            > dofinansowywane przez państwo, więc nikomu nikt nie broni tworzenia nowych.
            > Jeśli faktycznie większość Polaków chce żeby ich dzieci uczyły się w takich
            > szkołach to powinno ich być tysiące, a jednak nie ma ich aż tyle."

            Żeby utworzyć nową szkołę, potrzebne są pieniądze. Tak się składa, że u nas
            najbogatsza jest uwłaszczona nomenklatura komunistyczna, wojująco ateistyczna
            lub w najlepszym razie obojętna religijnie, większość katolików to ludzie
            niezamożni. Nikt nikogo nie zmusza do nauki religii, a jeżeli tolerancyjnym
            ateistom przeszkadza, że ich dzieci będą się uczyły obok dzieci katolickich,
            niech sobie wybudują szkoły świeckie. Mnie nie tylko nie stać na dołożenie się
            do budowy szkoły, ale trudno też by mi było dowozić dziecko poza rejon szkolny,
            bo na samochód też mnie nie stać, a dowiezienie dziecka do szkoły tramwajem
            wymagałoby zerwania małego o 5.30, żebym go zdążył dostarczyć do szkoły i
            zdążył do pracy na 7.00.
            • Gość: Jo-jo Re: Dlaczego MY mamy budować szkoły? IP: 193.128.25.* 20.07.04, 15:55
              > Nikt nikogo nie zmusza do nauki religii, a jeżeli tolerancyjnym
              > ateistom przeszkadza, że ich dzieci będą się uczyły obok dzieci katolickich,
              > niech sobie wybudują szkoły świeckie.

              Z całym szacunkiem, ale zasunąłeś bombę.
              Szkoły w Polsce w dominującej wiekszości SĄ świeckie, nie licząc kilku procent
              placówek katolickich.
              Żaden ateista musi budować "sobie" szkoły, bo on ma zagwarantowane prawem i
              konstytucją, że ta szkoła jest dla niego, ateisty, i dla Kowalskiego,
              nadgorliwego katolika. Ergo, jeden drugiego nie zmusi do zbudowania "sobie"
              szkoły, jeśli ten drugi nie będzie chciał. (Tu zwracam uwagę na fakt, że to
              katolicy budują swoje szkoły, bo nie podobają im się szkoły świeckie, a nie
              odwrotnie.) Jeśli mój sąsiad przez cały boży dzień słucha rapu, to co zrobię na
              jego odzywkę "jak się nie podoba, to się wyprowadź"? Wyprowadzę się? Na pewno
              nie. A to jest analogia do twojego "jeśli ateistom nie podoba się..." To ja mam
              pawo żądać ciszy, a nie mój sąsiad - przeszkadzać.
              • Gość: Lykos Re: Dlaczego MY mamy budować szkoły? IP: 150.254.85.* 20.07.04, 16:11
                Zyczę sobie, żeby mój syn pobierał naukę religii w szkole. Podobnie życzy sobie
                26 innych rodziców dzieci chodzących do klasy syna. Nie spotkałem się
                dotychczas z dzieckiem, które nie uczęszcza na religię, ale teoretycznie
                przyjmuję, że takie się pojawiają.

                Mój poprzednik kazał mi wybudować sobie szkołę, jeżeli chcę nauki religii.
                Prawdopodobnie ateiści są u nas bogatsi od katolików. Dlaczego on mi może
                kazać, a ja mu nie?

                Jak nie chce posyłać dziecka na religię, nikt mu nic nie zrobi, a dziecku też
                nic się nie stanie.

                Ja chodziłem do szkoły w okresie, gdy komuna wycofała religię ze szkoły - raz
                na przełomie 1953/54, drugi raz w 1960 roku. Dla mnie nie jest oczywiste, że
                religii w szkole nie powinno być. Za Stalina zaczynaliśmy każdy dzień nauki
                modlitwą do Ducha Św. Kolega prawosławny nie chodził na religię, ale był przez
                wszystkich lubiany i nikt mu nie robił żadnych wstrętów. Czy teraz jest
                inaczej?

                Czy hałaśliwa mniejszość ma mi narzucać wycofanie religii ze szkoły, bo jej to
                nie odpowiada?
                • Gość: Jo-jo Re: Dlaczego MY mamy budować szkoły? IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 20.07.04, 18:43
                  > Czy hałaśliwa mniejszość ma mi narzucać wycofanie religii ze szkoły, bo jej
                  to
                  > nie odpowiada?

                  Nie, hałaśliwa mniejszość (czy aby na pewno jest to mniejszość?) jest
                  zwyczajnie głupia, jeśli tak mówi, pomijając fakt, że to katolicy pierwsi
                  zaczęli stawiac swoje odrębne szkoły.
                  Natomiast co do dzieci-innowierców, czy może inaczej, nie chodzących na
                  religię: owszem, bardzo często skazani są na szkolny ostracyzm, a to dziecko
                  bardzo boli. Nie mówię, że to jest standard, ale często się zdarza.
                  • Gość: Jo-jo Poprawka do poprzedniego!!!! IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 20.07.04, 18:47
                    Poprawka: hałaśliwa mniejszość jest zwyczajnie głupia, jeśli każe Ci budować
                    osobną szkołę, "jak Ci się nie podoba.
                    Natomiast nie jestem pewna czy jest to mniejszość, hałaśliwa czy nie -
                    wystarczy poczytać zdania na tym forum. Oczywiście bez teorii spiskowych
                    typu "bojówki SLD dostały prikaz, żeby tu się wypowiadać", bo to jest
                    zwyczajnie śmieszne. Coś w stylu starego dowcipu "a u was Murzynów biją".
                    Pozdrawiam przedurlopowo
                    J-j
                    • Gość: Lykos Mniejszość? IP: 150.254.85.* 22.07.04, 16:16
                      W dalszym ciągu uważam, że wojujący przeciwnicy religii w szkole to mniejszość.
                      To forum jest specyficzne, poza tym agresywność wielu wypowiedzi deprymuje
                      obrońców religii i zniechęca do zabrania głosu. Bywają takie dyskusje, w
                      których na początku dominują głosy katolickie - wtedy z kolei zdeprymowani sa
                      przeciwnicy Kościoła i można odnieść wrażenie, że prawie nie istnieją.

                      Ukłony wśródurlopowe.
                • Gość: L Re: Dlaczego MY mamy budować szkoły? IP: *.p-s-inter.net 26.07.04, 20:28
                  A ja znam przypadki, gdy rodzice nie życzyli sobie, aby ich dziecko chodziło na
                  lekcje religii, a dyrektor szkoły oświadczał że w "jego szkole" innej
                  mozliwości nie ma. Nie wierzysz? To przeczytaj swoje własne słowa "jeżeli
                  tolerancyjnym ateistom przeszkadza, że ich dzieci będą się uczyły obok dzieci
                  katolickich, niech sobie wybudują szkoły świeckie." Gratuluję pełnego miłości
                  języka. O języku gdzies tam wczesniej pisałeś dość w formie dość nieprzyjemnego
                  przytyku (jeżeli sobie życzysz, bardzo chętnie wypunktuję Ci błędy językowe w
                  Twoich wypowiedziach. Ale wiesz, na forach dyskusyjnych zwykle ma miejsce
                  szybka wymiana poglądów).
                  I stawiam tezę - w klasie, do której uczęszcza Twoje dziecko, na pewno część
                  rodziców posyła swoje pociechy na lekcje religii z: 1. kunktatorstwa, 2.
                  wygodnictwa, 3. żeby się nie wychylac (co zreszta ną jedno wychodzi).
                  i na koniec jeszcze raz Twoje słowa: "niech sobie wybudują szkoły świeckie"
                  Póki co szkoły w Polsce jeszcze są świeckie. Za wyjątkiem Magdalenek etc, inne
                  sa świeckie, pamiętaj o tym. Chyba że już zaczęliśmy żyć w państwie ifucjalnie
                  wyznaniowym, co w kraju rządzonym przez sld byłoby niezłym kuriozum, ale mnie
                  już nic nie zdziwi.
          • Gość: Future PhD Re: Wycofać religię ze szkół - proponuje młodzież IP: *.client.comcast.net 02.08.04, 01:44
            Drogi Obywatelu.
            Zeby nie bylo nieporozumien, jestem Katolikiem, ale na uczelnie katolicka mnie
            nie stac. Nie dosc, ze czesne jest tam bardzo wysokie (jak w kazdej uczelni
            prywatnej), ale placi sie za wszystko. W swojej bibliotece (uczelnia stanowa)
            moge wydrukowac setki stron za darmo (z kopiowaniem gorzej), rzecz jasna, ze
            gdybym chcial drukowac sobie np. bzdury, MOGLBYM zostac pouczony, a gorzej,
            zapytany o zaplacenie ilus tam "zielonych". Natomiast biblioteka Uniwersytetu
            Katolickiego (swoja droga, do Katolickiego Uniwersytetu mam ok. 5 mil, do
            swojego - 17) liczy sobie za kazda STRONICZKE wydruku.
            Wiec (wiem, nie zaczyna sie zdania od "wiec") mimo wszystko, czasem te "tansze"
            rzadowe uczelnie sa "lepsze"?
            PS - swoja droga, wiecej zrodel do mojej dysertacji (z wyjatkiem okresu
            wczesnego sredniowiecza) znalazlem w mojej bibliotece.
            PS2 - jestem "zas ale byla pyra poznanska", w chwili oddechu usmiechy dla
            mojego miasta.
        • Gość: ppp Re: Wycofać religię ze szkół - proponuje młodzież IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.04, 21:52
          > Jestem przerażony SLD, ale bardziej jeszcze powyższymi komentarzami...
          > Rzeczywiście, religia katolicka głosi nienawiść, a Papież to szarlatan
          (sic!)..
          > .
          > Jak można coś takiego napisać - trzeba być chorym z nienawiści do Kościoła
          chyb
          > a.
          > Dla przypomnienia - ponad 90% ludzi w Polsce jest ochrzczonych w religii
          > katolickiej i nawet jeśli potem stają się ateistami, to powinni przynajmniej
          > zachować szacunek i tolerancję dla religii katolickiej.

          Pozwól, że będę sam decydował, czemu należy się mój szacunek. Na to, że
          zostałem ochrzczony nie miałem żadnego wpływu i dlatego wolałbym żebyś przestał
          obciążać mnie jakimiś powinnościami. Tolerancyjny wobec Kościoła jestem, a w
          zamian Kościół z moich podatków utrzymuje katechetów.


          > Nie wiem, co Wam
          > przeszkadza religia w szkołach - z tego co wiem, chodzą na nią tylko katolicy,
          > dla innych są zajęcia z etyki. A jeśli w praktyce wygląda to inaczej, to nie
          > jest wina faktu obecności religii w szkołach, ale całego poziomu nauczania w
          > Polsce. Może powinniśmy wycofać matematykę, bo nauczyciele uczą nienawiści do
          > tego przedmiotu tysiące uczniów nie umiejąc ich tym zainteresować?
          > Moim zdaniem religia katolicka głosi miłość bliźniego, a więc szeroko pojętą
          > tolerancję, a najlepszym przykładem jest Papież, który wybaczył niedoszłemu
          > zabójcy, spotyka się z innowiercami itd itp.
          > Są to wartości etyczne same w sobie, więc ich (prawidłowe!) nauczanie nie może
          > przynosić zła i demoralizacji!

          Nie w tym jest problem. Nauczanie religii w publicznych szkołach wypracowywuje
          złe standardy kontaktów na linii związki wyznaniowe - państwo. Państwo powinno
          zachowywać całkowitą neutralność w stosunkach z kościołami - wszystkimi. Nie
          mam nic przeciwko nauczaniu religii, ale jeśli już - to poza szkołą.

          > Ludzie, skąd w Was taka nietolerancja i nienawiść?
          >
          > Pozdrawiam - Katolik
      • Gość: zbja Re: Wycofać religię ze szkół - proponuje młodzież IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.04, 15:52
        > paranoiczne struktury administracyjne zboczeńców i szarlatanów, wciskającym
        do
        > młodych głów zamęt!

        nie tylko zamęt i nie tylko do głów. do odbytów chłopcom też rózne rzeczy
        wciskają!!!
    • Gość: Pozhoga Re: Wycofać religię ze szkół - proponuje młodzież IP: *.atrema.deloitte.com / *.crowley.pl 14.07.04, 17:25
      A gdzie (będzie) można podpisać ?
      Jak znam życie, nie trafię na żaden
      stolik na ulicy. Może w siedzibie
      partii / młodzieżówki ? Tylko gdzie
      takowa jest w Pniu ?

      Pzdr,
    • Gość: Iga z NowejLewicy wycofac religie i rozliczyc SLD! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.04, 20:48
      jestem za wycofaniem religii ze szkol (w pierwszej kolejnosci ksiezy-pedofili)
      i za powolaniem trybunalu do rozliczenia zbrodniczej dzialalnosci SLD, ktory
      doprowadzil ludzi do nedznej egzystencji ponizej minimum socjalnego. obecna
      ilosc samobojstw z powodow ekonomicznych jest bez precedensu w historii
      Polski ! precz wiec z klerem katolickim, ktory tumani spoleczenstwo i precz z
      SLD, ktory przyczynil sie do smierci i nedzy tysiecy ludzi. "nadejdzie jednak
      dzien zaplaty!".
    • Gość: Faja oczywiście wycofać. Chćby ze zwględu na konstytucę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.07.04, 08:45
      • Gość: Fiedia S. Re: oczywiście wycofać. Chćby ze zwględu na konst IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.07.04, 10:09
        A może zacytujesz odpowiedni przepis "konstytucy" (jak to ładnie piszesz)?
        PS.Ja bym wycofał język polski, bo (sądząc na podstawie
        większości "antyreligijnych" postów) efekty jego nauczania są i tak żałosne, a
        może i tu konstytuca zabrania :-)
        • Gość: Lidka Analogie wziete z ksiezyca ?!... IP: *.cybernet.ch 15.07.04, 15:58
          Od kiedy jezyk polski to "religia" ?...

          "religia" to "religia" - "jezyk" to "jezyk" !!!

          Analogii nie ma tu zadnej !!!

          P. S.
          Czy Boga mozna sie nauczyc, jak ortografii ?!...

          Najbardziej "intelektualnie wyuzdana" analogia:

          ( ...i to z ust znajomego "normalnego" ksiedza - nie-policjanta !!! )

          "religia" jest potrzebna tak samo, jak przepisy ruchu drogowego !!!...






          • Gość: Fiedia S. Re: Analogie wziete z ksiezyca ?!... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.07.04, 10:43
            Analogia owszem jest, bo religia w szkole (przynajmniej wg. niektórych
            dyskutantów) to taki sam przedmiot jak inne, a za to nauczana w salce przy
            kościele to jest to co tygrysy lubią najbardziej - stąd moja ironia, żeby
            skasować język polski. Co porównania religii z przepisami ruchu drogowego - coś
            jest na rzeczy (nie wiem dlaczego to zaraz ma być takie "wyuzdane" - wyuzdane
            to są zdjęcia różnych pań w niektórych barwnych periodykach) - przepisy ruchu
            drogowego są po to, żebyśmy cało i zdrowo dojechali do celu, nauka religii jest
            po to, żebyśmy cało i zdrowo dotarli do nieba. Jasne, że Pana Boga nie można
            się mauczyć - Jego trzeba kochać, ale warto się o Nim czegoś dowiedzieć (choćby
            po to, żeby nie robić i mówić głupstw, którymi Go martwimy i obrażamy).
            • ajsch Re: Analogie wziete z ksiezyca ?!... 19.07.04, 13:46
              ale przepisy ruchu drogowego sa obowiazujacym w Polsce prawem
              a Biblia tylko prawem dla CZESCI spoleczenstwa i to jest ta roznica
              ortografia dotyczy wszystkich
              religia - NIE
              • Gość: Lidka Re: Analogie wziete z ksiezyca ?!... IP: *.cybernet.ch 19.07.04, 16:13
                "religia" ( - w moim rozumieniu - ) stawia przede wszystkim trudne pytania...

                ( rzetelny "rachunek sumienia" ?!... )

                "religia" nie daje gotowych wygodnych rozwiazan...

                ( nadzieja i zwatpienie ?!... )

                "religia" - to nie psychoterapia...

                ...ani ksiazka kucharska...

                ( gotowa recepta "na dobre samopoczucie" ?!... )

                P. S.
                Czy przepisy ruchu drogowego sa trudnym poszukiwaniem,
                czy przezyciem "religijnym" ?!...

                • Gość: Fiedia S. Re: Analogie wziete z ksiezyca ?!... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.04, 08:41
                  Nie każdy jest taki subtelny jak Ty, a chciałbym, żeby do nieba dostał się
                  każdy, nawet ten maluczki. Trudne pytania - OK, ale chyba też trzeba próbować
                  na nie odpowiedzieć, a żeby odpowiedzieć potrzebne jest minimum wiedzy (czyli
                  katecheza). Nie chodzi o to, żeby było łatwo i miło (jak zapewne pamiętasz,
                  Chrystus nie obiecywał, że będzie lekko, łatwo i przyjemnie, wręcz przeciwnie!)
                  Są jednak pewne proste i jasne reguły (np. Dekalog), których przestrzegać
                  trzeba. Jak ktoś nie umie gotować i zabierze się do tego bez książki
                  kucharskiej to smaczne nie będzie a i pochorować się można. Jeśli ktoś nie ma
                  wiedzy religijnej i zaczyna kombinować na własną rękę co to jest Pan Bóg i co
                  jest po śmierci, to może zabłądzić w bardzo brzydkie i bardzo nieżyczliwe
                  towarzystwo.
                  PS.Jasne - jak ktoś lubi utrudnienia to może jechać z Poznania do Swarzędza
                  przez Leszno - tylko po co? Lepiej kupić mapę. Jak ktoś chce, to może dochodzić
                  do prawd wiary na własną rękę - tylko po co? Lepiej przeczytać Pismo Św.,
                  katechizm i jedną z tysięcy mądrych książek religijnych (polecam Św.Teresę -
                  Edytę Stein!)
                  • ajsch Re: Analogie wziete z ksiezyca ?!... 20.07.04, 12:26
                    ale to sa TWOJE wierzenia
                    TWOJE i masz do nich prawo
                    a szkoly sa PUBLICZNE
                    rowniez z moich podatkow
                    i innych ktorzy nie podzialaja TWOICH wierzen

                    ja nie oczekuje ze na lekcjach muzyki bedzie sie dzieci edukowac tylko w
                    milosci do moich ulubionych wykonawcow
                    • Gość: Fiedia S. Re: Analogie wziete z ksiezyca ?!... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.04, 14:19
                      ajsch napisał:

                      > ale to sa TWOJE wierzenia
                      > TWOJE i masz do nich prawo
                      Dzięki, bo jak czasami czytam niektóre posty, to wydaje mi się, że powinienem
                      wytłumaczyć się, że to nie moi współwyznawcy spalili Rzym
                      > a szkoly sa PUBLICZNE
                      > rowniez z moich podatkow
                      > i innych ktorzy nie podzialaja TWOICH wierzen
                      Ależ dla tych, którzy nie podzielają moich wierzeń (chrześcijaństwo rzymsko-
                      katolickie) są zajęcia z etyki, a podejrzewam, że w regionach gdzie dominują
                      inne wyznania są lekcje religii prawoslawne, protestanckie, islamu - więc to
                      nie tak, że ja ma coś z kasy publicznej a inni tylko płacą i nic z tego nie
                      mają. Tak nawiasem mówiąc - z kasy publicznej czyli z moich podatków finansuje
                      się sporo rzeczy, które mnie, jako katolikowi zupełnie się nie podobają a wręcz
                      obrażają moje uczucia religijne, a jak próbuję protestować to się krzyczy o
                      wolności - trzeba być konsekwentnym. Zresztą historia pokazuje, że Kościół bez
                      państwa (i jego pieniędzy) dawał sobie świetnie radę (od Dioklecjana do
                      Bieruta), natomiast państwo bez Kościoła robiło różne głupoty (III Rzesza, ZSSR)
                      > ja nie oczekuje ze na lekcjach muzyki bedzie sie dzieci edukowac tylko w
                      > milosci do moich ulubionych wykonawcow
                      Chwila moment - nasz temat "Analogie wzięte z księżyca?!" zaczął się od tego,
                      żeby nie porównywać religii z językiem polskim - a tu analogia z muzyką? A tak
                      serio: każda religia (podobnie jak ateizm) zakłada pewien swój "monopol" na
                      prawdę teologiczną - inaczej byłaby lipą nie religią. Słyszałeś, żeby ktoś w
                      Islamie mówił, że Allah akbar, ale Jehowa też jest dobry, albo żeby wyznawca
                      Judaizmu akceptował boskość Chrystusa? Chyba, że pójdziemy na sykretyzm, będący
                      faktycznie politeizmem i powiemy, że wszyscy bogowiem są fajni, no ale to już
                      nie będzie Chrześcijaństwo, Judaizm ani Islam. W muzyce miłośnik rocka może
                      (raczej teoretycznie) lubić Mozarta, a metalowiec disco-polo, muzułmanin nie
                      będzie trochę wyznawcą Judaizmu, więc trudno oczekiwać, żeby na lekcji religii
                      katolickiej mówić Budda to był fajny gościu, może fajniejszy od Pana Jezusa.
                      • ajsch Re: Analogie wziete z ksiezyca ?!... 21.07.04, 09:59
                        wlasnie ten monopol to cos czego sie boje
                        ja nie mam nic przeciw Kosciolowi ani chrzescijanom
                        ale uwazam ze idealny jest model francuski
                        czy rozdzial panstwa od religii
                        niech sobie katolicy maja swoje swiatynie, radio, telewizje i lekcje religii
                        ale nie chce LAICKIEJ (czyli neutralnej) telewizji, szkoly itd
                        i nie pisz mi ze laickosc jest strona
                        NIE
                        jesli juz to ATEIZM jest strona
                        LAICKOSC polega na tym ze nie promuje sie ani ateizmu ani chrzescijanstwa czy
                        innych religii
                        • Gość: Lykos Tolerancja - Francja IP: 150.254.85.* 22.07.04, 16:34
                          Ale przez to Francja jest rozbrojona wobec naporu islamu. Jeżeli nie zdarzy się
                          nic, co odwróci trend, społeczność muzułmańska będzie stanowić większość w tym
                          kraju jeszcze w XXI wieku.

                          Ocenia się ją zwykle na ok. 5 mln. obywateli i ciemną liczbę mniej lub bardziej
                          nielegalnych rezydentów, którą niektórzy oceniają na drugie 5 mln. Czyli w tej
                          chwili stanowią ok. 10, a może prawie 20 % ludności. W przeciwieństwie
                          do "rodowitych" Francuzów o korzeniach chrześcijańskich, którzy mają wyraźnie
                          ujemny przyrost naturalny, muzułmanie rozmnażają się bardzo szybko, w dużym
                          stopniu na koszt podatników - chrześcijan (rodzinom wielodzietnym przysługuja
                          liczne dodatki i ulgi). Za 25 lat będzie ich zapewne ok. 10 mln. obywateli, za
                          50 lat - ok. 20 mln (niewiele wskazuje na osłabienie przyrostu naturalnego, a
                          resztę wzrostu wypełni imigracja). Nawet, gdy w dalszej przyszłości tempo
                          przyrostu naturalnego muzułmanów osłabnie, i tak będzie dużo większe, niż
                          hedonistycznie wychowanych "starych Francuzów". Czyli nawet, gdy
                          ludność "genetycznie chrześcijańska" zmaleje do - powiedzmy - 30 mln za 100
                          lat, ludność muzułmańska zdecydowanie ją przewyższy.

                          I będzie się śmiała z europejskiej tolerancji. Tolerancja jest dobra dopóty,
                          dopóki służy muzułmanom, a gdy okrzepną, zaprowadzą jedynie słuszną wiarę,
                          jedynie słuszny porządek prawny i jedynie słuszną kulturę.

                          Bez odbioru - wyjeżdżam.
                          • Gość: allach Re: Tolerancja - Francja IP: *.wttr.net 11.08.04, 16:26
                            no i o to właśnie chodzi
                  • Gość: L Re: Analogie wziete z ksiezyca ?!... IP: *.p-s-inter.net 26.07.04, 21:03
                    Tak, ale trzymając się Twojego porównania - nikt rozsądny nie pojedzie z
                    Poznania do Swarzędza przez Leszno (z tym, że jak ktoś ma ochotę, to MA PRAWO!
                    Natomiast nieuczęszczanie na lekcje religii jest fikcją - np. odbywają się one
                    pomiędzy innymi lekcjami i wtedy taki dziesięciolatek snuje się sam po
                    korytarzu) - ale nikt nie ma prawa mówić, jakim typem samochodu masz jechać.
                    Każdy ma prawo poszukiwać takiej mądrości, jakiej potrzebuje jego sumienie.
                    Widzisz, nic nie ujmując żadnej z "tysięcy mądrych książek religijnych", są też
                    mądre książki zupełnie niereligijne. No chyba, że nie dopuszczasz takiej
                    mozliwości, ale wtedy co to w ogóle za dyskusja?
                    Fakt. Co to za dyskusja? Kto kiedykolwiek na ten temat powaznie dyskutował?
                    Przypomnijmy jak w wakacje wprowadzono religię do szkół...
                • Gość: Fiedia S. Re: Analogie wziete z ksiezyca ?!... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.04, 08:44
                  Zapomniałem o ważnej rzeczy: religia (w sensie wiary religijnej, ale i wiedzy
                  religijnej) to dużo więcej niż psychoterapia!!!
                  • ajsch Re: Analogie wziete z ksiezyca ?!... 20.07.04, 12:26
                    to miologia
                • ajsch Re: Analogie wziete z ksiezyca ?!... 20.07.04, 12:23
                  po czescie sie z Toba zgadzam
                  ale wlasnie po to powinna byc w szkolach etyka
                  ale pozbawiona wierzen w zycie pozagrobowe
            • Gość: L Re: Analogie wziete z ksiezyca ?!... IP: *.p-s-inter.net 26.07.04, 20:34
              Językiem polskim mówimy wszyscy lepiej lub gorzej (lepiej, jesli lepiej :-)) -
              i dlatego ten przedmiot musi być nauczany i to nauczany starannie. religia jest
              sprawą indywidualną kazdego człowieka, i dlatego nie zrozumiem, dlaczego ja,
              niekatolik muszę to urzymywać ze swoich podatków.
              a dodajmy jeszcze, że księża katechecie mają wyraźnie łatwiejszą ścieżkę
              awansów zawodowych, niż inni nauczyciele - o wiele szybciej otrzymują kolejne
              stopnie mianowania. Z tym się wiąże to, że równiez lepiej niz inni zarabiają.
              Sprawiedliwe? jakos nie słyszałem o interwencji rzecznika praw obywatelskich.
              • Gość: Leviticus Re: Analogie wziete z ksiezyca ?!... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.07.04, 08:19
                Język polski będzie Tobie potrzebny jeszcze przez jakieś 70 - (a niech tam!) -
                100 lat, religia przez całą wieczność (zapewniam, że jako nie-katolik bardzo
                się zdziwisz), więc lepiej pomyśleć o tym teraz. Pozdrowienia
                • Gość: L Re: Analogie wziete z ksiezyca ?!... IP: *.p-s-inter.net 27.07.04, 09:52
                  A mam prawo myśleć inaczej? Czy w naszym "demokratycznym" państwie juz wszyscy
                  mają obowiązek mysleć tak samo?
                  • Gość: Leviticus Re: Analogie wziete z ksiezyca ?!... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.07.04, 10:20
                    Oczywiście, że masz prawo myśleć, mówić, pisać a nawet (w granicach prawa)
                    postępować inaczej niż inni - najlepszym dowodem jest możliwość swobodnej
                    wypowiedzi na forum GW. Po prostu jako chrześcijanin staram się, w sposób
                    nieudolny niestety, powiedzieć Tobie i każdemu, kto zechce mnie słuchać, że ten
                    świat, w którym żyjemy, jest tylko przedsionkiem wieczności. Myślę, ośmielam
                    się sądzić, że dobra znajomośc religii katolickiej, potraktowanej z całą powagą
                    i odpowiedzialnością, pozwala nam być lepszymi tu na ziemi i wskazuje
                    pewniejszą (co nie znaczy, że łatwą) drogę do Boga.
                    • Gość: L Re: Analogie wziete z ksiezyca ?!... IP: *.p-s-inter.net 27.07.04, 13:44
                      Widzisz, ja naprawde szanuję Twoje zdanie o Iwoje spojrzenie na świat, tyle że
                      moje jest zupełnie inne! Np. dla mnie świat to nie przedsionek wieczoności,
                      tylko początek i koniec. Ty masz prawo do swojego spojrzenia, ja do swojego
                      (czy może chcesz mi odebrac to prawo?) I nie rozumiem po prostu, dlaczego w
                      publicznej szkole, za publiczne pieniądze, ma być prezentowana tylko jedna
                      wizja. Nie zgadzam się na to, żeby moje dzieccko było wyrzucane poza obręb
                      klasy na terenie publicznej szkoły dlatego, że nie chodziłoby na religię (na
                      razie to jest na szczęscie jeszcze maluch). Szkoła powinna być ponad
                      jakąkolwiek ideologią, naczej to jest groźle także dla Ciebie, bo co zrobisz,
                      jak trafisz na ultralewicowego historyka? Dla nas wszystkich lepiej będzie,
                      jesli szkoła nie będzie prezentować żadnej opicji światopoglądowej, bo zawsze
                      to będzie kogoś krzywdzić. Ja wiem, że wzniesienie się ponad te światopoglądowe
                      opcje w nauczaniu nie jest łatwe, ale do tego należy dążyć, a obecny układ
                      prowadzi nas własnie w strone ideologii narzucanej odgórnie.
                      • Gość: Leviticus Re: Analogie wziete z ksiezyca ?!... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.07.04, 14:40
                        Biorąc pod uwagę obserwacje, jakie poczyniłem na nauczycielach płci obojga w
                        szkole mojej córki, to są to ludzie albo wyprani z wszelkiej ideologii, albo
                        bardzo powściągliwi w poglądach - jednym słowem ultralewicowy historyk jest
                        równie prawdopodobny jak to, że pani od matmy to przebrany Marsjanin. Co
                        do "neutralności światopoglądowej" szkoły - doświadczenia francuskie są tutaj
                        bardzo pouczające. Z laickości zrobili sobie fetysza, który przy takiej
                        dynamice demograficznej muzułmanów skończy się jaką dziwną przygodą
                        cywilizacyjną w stylu przerobienia Wieży Eifla na minaret. Szkola absolutnie
                        neutralna światopoglądowa jest zresztą niemal niemożliwa, zresztą brak wiary
                        jest też jakąś wiarą i ta obojętność (w najlepszym wypadku, bo zwykle to
                        niechęć) też kogoś krzywdzi i rani. Zdaję sobie sprawę, że przy odrobinie złej
                        woli i głupoty ze strony dyrekcji szkoły, pedagogów sprawa nauki religi dla np.
                        jedynego niekatolickiego dziecka w klasie staje się koszmarem, chociaż z całym
                        szacunkiem dla cudzych przekonań myślę, że udział w lekcji religii nie jest
                        chyba takim bolesnym przeżyciem (piszę to na podstawie lektury podręczniow do
                        religi w podstawówce - raczej są łagodne i "poczciwe", ani słowa o ogniu
                        piekielnym i stosach dla heretyków :) Myślę, że najsensowniejszym wyjściem
                        byłyby szkoły wyznaniowe tzn. katolickie, prawosławne, żydowskie itp. z jakąś
                        niewielką dopłatą za nauczanie religii stosownego wyznania oraz
                        szkoły "państwowe", neutralne, bez z nauczania religii. Pieniądze "szłyby za
                        uczniem" a resztę załatwiłoby prawo rynku (poziom nauczania) i przekonania
                        religijne rodziców. To co obecnie funkcjonuje, jest dalekie od tego ideału -
                        szkoły wyznaniowe (głownie katolickie) są bardzo nieliczne i czesne (ze względu
                        na finansowe upośledzenie ich przez władze) nieco zaporowe. Cieszę się jednak,
                        że są i mam nadzieję skorzystać z tego w przyszłości. Oczywiście z mojego
                        punktu widzenia najfajniej byłoby nawrócić wszystkich, bo to byłoby dla nich
                        (tych nawróconych) najlepsze. Temat to potężny i mądrzejsi ode mnie nie
                        potrafili go zamknąć w kilku zdaniach! Myślę jednak, że byłoby strasznie
                        smutno, gdyby tutaj był początek i koniec, zwłaszcza ostatnie stulecie wojen,
                        holocaustu i tych wszystkich potworności każe ufać, że miliony ludzi, których
                        życie ziemskie było udręką, znajdzie sprawiedliwość i pociechę w Niebie.
                        • Gość: L Re: Analogie wziete z ksiezyca ?!... IP: *.p-s-inter.net 27.07.04, 20:17
                          Twoje posty, w przeciwieństwie do wielu innych, w których prezentowane są
                          podobne poglądy, miło się czyta, np. nie ma u Ciebie tej okropnej religijnej
                          agresji i przekonania o tym, że wszyscy inni zasługują tylko na izolację. Ale
                          przejrzyj proszę wypowiedzi na tym forum, zobacz ile tu agresji i zastanów się,
                          czy na pewno, jak piszesz "udział w lekcji religii nie jest (...) takim
                          bolesnym przeżyciem". Dla kogoś, kto nie chce w niej uczstniczyć? Mimo tego
                          jednak, że czytam Twoje posty z przyjemnością, także na ich podstawie nie
                          sposób nie zauważyć, jak bardzo po prostu nie rozumiesz, że można na świat
                          patrzeć inaczej. I dlatego pewnie nigdy do końca się nie dogadamy. Ale wcale
                          nie musimy - po prostu nie zmuszajmy nie swoich dzieci do uczestniczenia w tym,
                          co jest nam obce, i tyle. Zrozum - co dla Ciebie jest "łagodne i poczciwe", nie
                          musi być takim dla mnie.
                          jak sam napisałem - ideał szkoły ponadideologicznej jest bardzo trudny do
                          zrealizowania, jak każdy ideał. Ale w tę strone powinno się dążyć. Tymczasem
                          naszą szkołę coraz bardziej się ideologizuje. Czyli nawet się nie próbuje
                          realizować tego ideału. Bardzo nie lubię czytać przykładów typu Francja -
                          sytuacja chocby demograficzna tych krajów jest tak bardzo różna, niż nasza, że
                          to wszystko trafia kulą w płot. Tym bardziej jednak nie chciałbym angazować
                          się w dyskusje o wojnach i potwornościach - wiesz sam, ile z nich popełniono
                          również w imię religii. I uwierz - mi bez religii, wiary w dalsze życie etc.
                          wcale nie jest smutno. Ja lubię swoje życie, ot wszystko. Po prostu nie
                          narzucaj mi swojego punktu widzenia.
                          nawiasem mówiąc - nie mam nic przeciwko temu, aby Katolicy zakładali swoje
                          szkoły i żeby były one tanie. To upośledzenie finansowe, o którym piszesz, to
                          chyba wymówka, zwróć uwagę, ile szkół społecznych daje sobie jednak radę. Choc
                          faktem jest - biorąc pod uwagę pazerność księży katechetów (zwróć uwagę na ich
                          uprzywilejowaną pozycję przy awansach zawodowych) - może to być trudne.
                          • Gość: Leviticus Re: Analogie wziete z ksiezyca ?!... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.07.04, 09:37
                            Dzięki za miłe słowa! Ja równiez z przyjemnością czytam Twoje wypowiedzi -
                            okazuje się, że można się różnić bez skakania sobie do oczu, szkoda, że
                            większość nie-katolickich (przy całej umowności tego okreslenia) postów pisana
                            jest z pianą na ustach i z wyraźną chęcią zrobienia przykrości (głównie poprzez
                            znieważanie tego co dla nich ważne, święte i godne czci) oponentom (ze wstydem
                            przyznaję, że sporo chrześcijan wypisuje też rzeczy niegodne i agresywne, marni
                            z nich chrześcijanie, ale też słabe to wytłumaczenie). Co do reszty - piszę
                            trochę "w biegu" bo zbieram się do wyjazdu na wakacje (zero telefonów,
                            internetu, TV etc. :) - przykładu Francji broniłbym - to może być ekstrapolacja
                            tego co nas czeka za jakieś 50 lat jeśli pójdziemy w ich ślady (z demografią u
                            nas też nie jest najlepiej, napływu cudzoziemców tylko czekać, więc schemat
                            moze się powtórzyć, niepokojąca jest też ewolucja postaw Muzułmanów polskich).
                            Oczywiście nie próbowałem Tobie niczego narzucać, rozumiem, że są różne sposoby
                            patrzenia na świat, jednak sam patrzę na świat z chrześcijańskiego punktu
                            widzenia widzenia i życząc dobrze bliźnim, chciałbym, żeby i oni zostali
                            chrześcijanami (naturalnie bez przymusu, bo "na siłę to się nie liczy") Piszę
                            to bez jakiejkolwiek pychy - raczej pelen pokory i wdzięczności Panu Bogu za
                            to, że urodziłrem się w bardzo religijnej katolickiej ("ultramontańskiej" jak
                            to się dawniej mówiło) rodzinie.
                            Serdecznie pozdrawiam!
                            PS.Jako historyk mą pewne wątpliwości co do tych wojen religijnych - religia
                            była zwykle pretekstem, a o chodzilo o władzę - jak zwykle
                            • Gość: L Re: Analogie wziete z ksiezyca ?!... IP: *.p-s-inter.net 28.07.04, 19:01
                              "Jako historyk mą pewne wątpliwości co do tych wojen religijnych - religia była
                              zwykle pretekstem, a o chodzilo o władzę - jak zwykle" - oczywiście, że tak! A
                              myślisz, że w tej religii w szkole chodzi o cokolwiek więcej, niż triumfalizm
                              Kościoła? Przecież wiadomo, że własnie ze względów duchowych lepiej byłoby,
                              gdyby te lekcje odbywały sie w kościołach. Byłaby odpowiednia atmosfera,
                              ludzie, którzy budowali społecznie salki katechetyczne w latach 80-tych nie
                              psioczyliby i nawet taki antyklerykał, jak ja, nie miałby się do czego
                              przeczepić.
                              Jedno mnie tylko boli w Twojej wypowiedzi - i to naprawdę boli. Przejrzyj różne
                              fora dyskusjyjne, również te. Tej piany na ustach naprawdę niestety jest więcej
                              w postach odób deklarujących sie po stronie Kościoła. Przykre to, ale
                              prawdziwe. Przy czym, gdyby uznać, że to kwesia przypadku, a niektórzy od tej
                              anonimowości w internecie głupieją, to można by rzecz zapomnieć. Ale prawdziwą
                              agresję to masz wśród młodzieży wszechpolskiej, agresję, kamienie, pałki.
                              Niejedna wypowiedź niejednego biskupa wywołuje ciarki na plecach
                              (pamiętasz "feministyczny beton, którego nie rozpści nawet kwas solny"? -
                              gdybym ja tak PUBLICZNIE powiedział o któryms z biskupów, to pewnie z sądu bym
                              nie wyszedł). A może to jest właśnie zadania dla Was, chrześcijan, aby stworzyć
                              swój wizerunek nie agresywnych i nietolerujących żadnej odmienności, lecz
                              otwartych i spolegliwych. Głeboko jestem przekonany, że to jedyna droga dla
                              Koscioła. W innym przypadku zmarginalizuje się on w końcu tak samo, jak w
                              innych teoretycznie katolickich krajach, jak choćby w Hiszpanii. Myślę, że
                              jeśli Kościół chce przetrwać (np. nie budzić niechęci), to lepiej dla niego, by
                              wybrał drogę Tischnera, a nie rydzyka. czasem lepiej poczekać, aż ktoś do nas
                              przyjdzie w odwiedziny, niz na siłę włazić komuś do domu. To a'propos lekcji
                              religii...
                              Miłych wakacji.
      • Gość: ppp Re: oczywiście wycofać. Chćby ze zwględu na konst IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.04, 21:56
        art. 53 ust. 4 Konstytucji RP

        Religia kościoła lub innego związku wyznaniowego [...] może być przedmiotem
        nauczania w szkole [...].

    • Gość: JaJo Ideologiczne utrudnianie zycia IP: *.ce.put.poznan.pl 15.07.04, 15:42
      Dla mnie to po pierwsze temat zastepczy, po drugie ideologiczne utrudnianie
      zycia, bo rodzice musieliby odbierac dzieciaki ze szkol i biec z nimi na
      religie (a na wsiach to dom w jednej wsi, szkola w drugiej, a kosciol w
      trzeciej). W dodatku ciagle pokutuje mit o neutralnosci swiatopogladowej
      szkoly: cos takiego jest mozliwe na lekcji matematyki, wf i, juz w troche
      ograniczonym zakresie, nauk przyrodniczych; natomiast na lekcjach jezyka
      polskiego czy historii ZAWSZE bedzie przekazywany pewien swiatopoglad:
      chrzescijanski, ateistyczny, narodowy itp - czy nalezy wiec zredukowac lekcje
      jezyka polskiego tylko do nauki pisania (bo czytanki tez moga byc
      tendencyjne). Na koniec jezeli rzeczywiscie sie na lekcjach religii uczy
      nienawisci, to jest to patologia scigana prawem (jak kradzieze, pedofilia) i
      SLD powinno zawiadomic prokurature; podejrzewam jednak ze jest tak jak z ks.
      Popieluszka, ktorego najpierw oskarzano o "seanse nienawisci" (Jerzy U.), a gdy
      to nie przynioslo oczekiwanego skutku, bestialsko go zamordowano
      • Gość: Lidka tylko, czy ta "religia" musi byc tak nachalna ?.. IP: *.cybernet.ch 15.07.04, 18:00
        tylko, czy ta jedynie sluszna "religia"
        musi byc tak nachalna i ostentacyjna ?...

        moja "katolickosc" jest zupelnie inna...

        poszukujaca...intymna...wewnetrzna...spokojna...

        ...wywazona i oszczedna w formie przekazu...

        P. S.
        Katolicy katolikom zgotowali ten los ?!...
        • terenia.nasweter Re: tylko, czy ta "religia" musi byc tak nachalna 15.07.04, 19:16
          Gość portalu: Lidka napisał(a):

          > tylko, czy ta jedynie sluszna "religia"
          > musi byc tak nachalna i ostentacyjna ?...
          >
          > moja "katolickosc" jest zupelnie inna...
          >
          > poszukujaca...intymna...wewnetrzna...spokojna...
          >
          > ...wywazona i oszczedna w formie przekazu...
          >
          > P. S.
          > Katolicy katolikom zgotowali ten los ?!...
          Zamknij się lewaczko !!!!
          • anka9009 Re: tylko, czy ta "religia" musi byc tak nachalna 15.07.04, 21:02
            zajęcia z religii w szkole to kpina zwyczajnie. mało który katecheta się
            przejmuje. strata moich niezwykle cennych dwóch godzin tygodniowo.
            uważam, że religia mogłaby zostać w szkołach podstawowych. rodzice nie musieli
            by się martwić o dostarczenie dzieci na zajęcia i odebranie ich potem.
            natomiast starsze dzieci moga chodzić na zajęcie poza szkołą. wtedy chodziliby
            na nie zaintersowani, a nie dlatego że obecność sprawdzają. Kościołowi by
            wyszło to tylko na dobre - teraz wypada dziecko ochrzcić, a po co skoro rodzice
            nie wierzą? nareszcie byłoby wiadomo ilu jest katolików a ilu przyzwyczajonych
            do tradycji kościelnej - to tak w dalszej perspektywie.
          • Gość: jureczek Wystarczyłaby jedna godzina IP: *.proxy.astra-net.com 16.07.04, 21:19
            Wystarczyłaby jedna godzina, ulżyłoby katechetom i księżom bo i tak nie wiedzą
            co mają robić na tych lekcjach.
      • Gość: L Re: Ideologiczne utrudnianie zycia IP: *.p-s-inter.net 26.07.04, 20:39
        Na jakiej podstawie obrażasz mnie? jestem nauczycielem języka polskiego i na
        swoich lekcjach nie przekazuję żadnego światopoglądu, jak to nazywasz. Omawiam
        teksty biblijne, omawiam Herberta, omawiam Broniewskiego - wszystko to omawiam
        jako LITERATURĘ.
        Faktem jest, że w patrzeniu na wszystko pod kątem ideologii strona kościelna
        doskonale zastapiła komunę.
    • Gość: mama Re: Wycofać religię ze szkół - proponuje młodzież IP: *.osiedlemlodych.pl / *.osiedlemlodych.pl 16.07.04, 07:45
      Wreszcie znalazłsię ktoś , kto przystąpił do normalizacji życia w naszym
      kraju.Co prawda to na razie kropla wody w morzu potrzeb, ale od
      czegoś trzeba zacząć .Jestem za , choć do młodzieży już od wielu lat
      się nie zaliczam.
    • Gość: gao Re: Wycofać religię ze szkół - proponuje młodzież IP: *.ae.poznan.pl 16.07.04, 08:28
      Kiedy wprowadzano religię do szkół zadano rodzicom pytanie:
      Czy chcesz, żeby twoje dziecko uczęszczało na lekcje religii? Tak lub nie. Nikt
      nie zapytał : Czy chcesz, żeby twoje dziecko uczęszczało na religię w szkole
      czy też w kościele? Moje młodsze dziecko właśnie skończyło szkołę. Z tej
      perspektywy stwierdzam, że Kościół poszedł na ilość, z wyraźną szkodą dla
      jakości. To co działo się na lekcjach religii w szkole przechodziło wszelkie
      wyobrażenie. Zachowania dzieci i młodzieży na tych lekcjach nie byłyby
      tolerowane, gdyby to był teren kościoła. Co do tolerancji : opowiem o przypadku
      jednego z moich dzieci: cały czas 5 z religii, wzorowo prowadzony zeszyt,
      wzorowe zachowanie. I nagle - 3 na koniec klasy maturalnej. Dlaczego? Z powodu
      ozdoby (noszonej jako ozdoba, a nie wyraz przekonań), co ksiądz zakwalifikował
      jako wyraz "nieprawomyślności". Nie będę opisywać jaki to ma wpływ na stosunek
      mojego dziecka do Kościoła.
      • Gość: Adam Re: Wycofać religię ze szkół - proponuje młodzież IP: 150.254.117.* 16.07.04, 13:46
        Pamiętam, kiedy wprowadzano religię do szkół - byłem tym rocznikiem, który miał
        okazję tego doznać. Wprowadzono ja tylnymi drzwiami, na podstawie tzw.
        instrukcji.

        Katechetka - niejaka pani Irena M. - obrażała nas mówiąc: "wy ateistyczny,
        komunistyczny pomiot...", choć sama była wierną służebnicą szkoły, partii i
        kościoła. Później katechetkę zmieniono, ale dostaliśmy księdza, nieajkiego
        Marycha L. Kazał nam się modlić za najmądrzejszego z Polaków - Lecha W.

        Zraziło mnie to do kościoła i lekcji religii zupełnie. Tym bardziej, że w roku
        1990 na lekcjach tzw. religii dominowały problemy polityczne.
    • Gość: c Re: Wycofać religię ze szkół - proponuje młodzież IP: *.icpnet.pl 16.07.04, 18:32
      jako studentka I roku popieram! te lekcje w LO to bylo 45min na uczenie sie
      innych przedmiotow,przez 25 osob,i tak przez 4 lata! zalosna fikcja...
      oszczedzcie tego i uczniom i katechetom
    • Gość: CHRIS Re: Wycofać religię ze szkół - proponuje młodzież IP: *.har.choiceone.net 16.07.04, 23:58
      religii w zadnym wypadku nie powinno byc w szkolach, bo jest to zbedne i
      niepotrzebne!!!
      • terenia.nasweter Re: Wycofać religię ze szkół - proponuje młodzież 17.07.04, 09:18
        Gość portalu: CHRIS napisał(a):

        > religii w zadnym wypadku nie powinno byc w szkolach, bo jest to zbedne i
        > niepotrzebne!!!
        Żebym ja wam kurwa nóg z dupy nie powyrywała, lewackie bydlaki !!!!!
        • Gość: wojtek Re: Wycofać religię ze szkół - proponuje młodzież IP: 82.164.165.* 18.07.04, 00:04
          uwazam ze nalezy wyrzucic religie ze szkol, kosciol powinien placic za nauke
          religi a nie panstwo czyli obowiazkowo my
        • ajsch Re: Wycofać religię ze szkół - proponuje młodzież 19.07.04, 13:41
          takiego jezyka nauczono Cie na religii ?
    • Gość: Eduardo Reigia w kościołach,w szkole tylko tworzy konflikt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.04, 19:18
      Nauczanie w jakiejkolwiek religii pozinno sie odbywać w świątyniach danego
      związku wyznaniowego lub kościoła. W szkołach tworzy tylko konflikty. Dzieci,
      które uczestniczą w innym obrządku często są spychane na margines życia
      społecznego szkoły. Dzieci te często są nieakceptowane przez rówieśników.
      Dlatego jestem za przesunięciem nauki religii do świątyń. Przecież to kościoły
      mają mieć największy wkład w ewangelizację?
      p.s. Jestem zdecydowanym przeciwnikiem jakiejkolwiek partii politycznej, gdyż
      moim skromnym zdaniem 99% polityków złodzieje i gbury.
      • Gość: Cc Niech nauczają dalej!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.04, 22:28
        Niech uczą, już teraz widać tego "efekty". Jeszcze parę lat i przypomni się efekt "miłości" do Związku
        Radzieckiego zaszczepionej nam wszystkim na przymusowych lekcjach rosyjskiego. Kościół sam sobie
        kopie grób.
    • agaagnes Re: Wycofać religię ze szkół - proponuje młodzież 19.07.04, 15:43
      Ja tez jestem za tym by w szkolach nie bylo religii. Szkola niby jest swiecka,
      a dlaczego panstwo ma placic za nauczanie religii w szkolach, niewazne czy to
      katolickiej, judajskiej czy muzlmanskiej. Religia to prywatna sprawa
      kazdego.Kiedys wszyscy od przedszkolakow az po maturzystow konczac chodzil do
      kosciola na religie. I nikomu nawet do glowy nie przyszlo, ze moze byc inaczej.
      Rodzice jakos mieli czas by zaprowadzic malucha do kosciola, potem kazdy
      chodzil sam i nie bylo problemow. Sama chodzilam na religie do kosciola az do
      klasy maturalnej i bardzo dobrze wspominam ten czas. Na rekolekcje wielkopostne
      tez chodzilo sie po lekacjach. A teraz zabiera sie w szkolach na to trzy dni
      kosztem innych lekcji. Poza tym niektore dzieci na lekacjach religii zachowuja
      sie skandalicznie, lekcewaza katechetow itd. Ocena z religii nie moze zawazyc
      na promocji do nastepnej klasy, nie liczy sie tez do sredniej(chyba ze w
      szkole postanowia inaczej. Wg mnie solidarnosc wprowadzila religie do szkol,
      by zrobic na zlosc komuchom i podkreslic ze teraz bedzie inaczej. Zrobili z
      tego karte przetargowa, by spolecznstwo glosowalo na nich. Kompletny bezsens!!!
      • terenia.nasweter Re: Wycofać religię ze szkół - proponuje młodzież 19.07.04, 21:50
        agaagnes napisała:

        > Ja tez jestem za tym by w szkolach nie bylo religii. Szkola niby jest
        swiecka,
        > a dlaczego panstwo ma placic za nauczanie religii w szkolach, niewazne czy to
        > katolickiej, judajskiej czy muzlmanskiej. Religia to prywatna sprawa
        > kazdego.Kiedys wszyscy od przedszkolakow az po maturzystow konczac chodzil
        do
        > kosciola na religie. I nikomu nawet do glowy nie przyszlo, ze moze byc
        inaczej.
        >
        > Rodzice jakos mieli czas by zaprowadzic malucha do kosciola, potem kazdy
        > chodzil sam i nie bylo problemow. Sama chodzilam na religie do kosciola az do
        > klasy maturalnej i bardzo dobrze wspominam ten czas. Na rekolekcje
        wielkopostne
        >
        > tez chodzilo sie po lekacjach. A teraz zabiera sie w szkolach na to trzy dni
        > kosztem innych lekcji. Poza tym niektore dzieci na lekacjach religii
        zachowuja
        > sie skandalicznie, lekcewaza katechetow itd. Ocena z religii nie moze zawazyc
        > na promocji do nastepnej klasy, nie liczy sie tez do sredniej(chyba ze w
        > szkole postanowia inaczej. Wg mnie solidarnosc wprowadzila religie do szkol,
        > by zrobic na zlosc komuchom i podkreslic ze teraz bedzie inaczej. Zrobili z
        > tego karte przetargowa, by spolecznstwo glosowalo na nich. Kompletny
        bezsens!!!

        LPR zrobi porządek z lewakami !
        • agaagnes Re: Wycofać religię ze szkół - proponuje młodzież 20.07.04, 11:03
          Ze sie w danej sprawie zajmuje takie a nie inne stanowisko to jeszcze nie czyni
          z kogos lewaka, wypraszam sobie!!!
    • willa87 Re: Wycofać religię ze szkół - proponuje młodzież 20.07.04, 11:59
      Również popieram.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka