Dodaj do ulubionych

Z kobiety zrobi mężczyznę. Zajmuje się tym jako...

26.03.13, 07:37
Cóż, pieniądz nie śmierdzi.....

.
Obserwuj wątek
    • Gość: gracz Re: Z kobiety zrobi mężczyznę. Zajmuje się tym ja IP: *.dynamic.mm.pl 26.03.13, 08:16
      No tak, w ciągu ostatnich lat 20-30 operacji. Na 40 mln ludzi... To faktycznie bardzo ważne, żeby osoby te miały reprezentanta w parlamencie.
      • Gość: ja Re: Z kobiety zrobi mężczyznę. Zajmuje się tym ja IP: *.20-2.cable.virginmedia.com 26.03.13, 12:56
        > To faktycznie
        > bardzo ważne, żeby osoby te miały reprezentanta w parlamencie.
        A kto niby tak powiedział/napisał? Nie zmyślaj. Posłanka Grodzka weszła do sejmu dlatego, że jej partia zdobyła odpowiednią ilość głosów, a nie dlatego że zmieniła płeć. Jesteś może działaczem PiSu?
        • leslaw28 Re: Z kobiety zrobi mężczyznę. Zajmuje się tym ja 03.04.13, 04:12
          Gość portalu: ja napisał(a):

          > > To faktycznie
          > > bardzo ważne, żeby osoby te miały reprezentanta w parlamencie.
          > A kto niby tak powiedział/napisał? Nie zmyślaj. Posłanka Grodzka weszła do sejm
          > u dlatego, że jej partia zdobyła odpowiednią ilość głosów, a nie dlatego że zmi
          > eniła płeć. Jesteś może działaczem PiSu?


          poslanka??? zartujesz chyba
    • Gość: gość portalu Re: pieniądz nie śmierdzi IP: *.icpnet.pl 27.03.13, 00:00
      W przeciwieństwie do twojego posta.
    • Gość: KC Re: Z kobiety zrobi mężczyznę. Zajmuje się tym ja IP: *.adsl.inetia.pl 02.04.13, 23:20
      "Można też użyć skóry przedramienia" - to jest stary sprawdzony sposób, tylko trochę zmodyfikowany. Kiedyś to był "członek z ramienia".

    • Gość: kornik Re: Z kobiety zrobi mężczyznę. Zajmuje się tym ja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.13, 23:22
      A tak konkretnie, to co chciałeś swoim postem wybełkotać?
    • dyzlav Gandalf, no! Luke, I'm your mother... 02.04.13, 23:40

      Jak dziewczynka się dowie, że musi służyć mężczyźnie, mama i koleżanki się z niej śmieją, ze z jakichś powodów nie udało się jej zaszczepić przesadnego instynktu opiekuńczego (czyli wyindukować syndromu Wendy), potem przez 20 lat nuci pod nosem 4 non blondes, chce decydować sama o sobie, to może jej odp.dolić - będzie się jej wydawało, że jest facetem, a wolność, niezależność, samodzielność, aktywność może jej się zacząć kojarzyć z fiutem i wąsami. Smutne to. Oczywiście, uprościłem sprawę, ale nie wierzę w faceta w ciele kobiety. To wynik masakry na ludzkim mózgu, brak akceptacji i zmuszanie do czegoś na siłę. Tak samo z laskami, które myślą, że każdy facet to sk.rwysyn, świnia i tyran, i chcą być takie same, żeby Coś Znaczyć.

      Można dyskutować o kompleksie Elektry, ale po prostu większość ojców nie rozumie, jak wychowywać córeczkę. Żeby się czuła pełnowartościowa i kochana taka, jaka jest, we właściwym kontekście.

      Z drugiej strony, jeśli dorosła osoba ma forsę i chce sobie doczepić jakieś g.wno miedzy nogami, to jej prywatna sprawa. Tego już jednak k.rwa mać nie refundujmy. Na własny rachunek.
      • Gość: cezar85 Re: Gandalf, no! Luke, I'm your mother... IP: *.16-1.cable.virginmedia.com 02.04.13, 23:47
        ziemia nie jest płaska
        • Gość: bezstronny inaczej Re: ziemia nie jest płaska IP: *.zielonagora.hypnet.pl 02.04.13, 23:59
          ludzie też nie...
        • dyzlav Re: Gandalf, no! Luke, I'm your mother... 04.04.13, 06:56
          No nie jest, nie da się ukryć.

          A jednak, z całym szacunkiem dla wszystkich cierpiących ludzi, mam swoje hipotezy.

          Sam bardzo dużo cierpiałem z powodu braku akceptacji otoczenia, niezrozumienia, odrzucenia i samotności. Dostawałem nieprawidłowe sygnały zwrotne, narzucano mi poglądy i rozliczano mnie z nieistotnych rzeczy, często przemocą, a najczęściej upokarzającym szyderstwem. Mam to szczęście, że równocześnie miałem dostęp do wielu książek, od małego dziecka bardzo dużo czytałem, i zawsze bardzo dużo wiedziałem. Mogłem bez przerwy konfrontować reakcje nieprzyjaznego środowiska na moją osobę z wiedzą, przekazaną mi przez mądrych ludzi.

          Widziałem bardzo wielu ludzi trans. Większość z nich (przepraszam, jeśli kogoś obrażę), była kompletnie rozedrgana, znerwicowana, bez wglądu w siebie, reagowali nieadekwatnie do sytuacji, nie potrafiąc oddzielić swoich emocji od cudzych. Akurat u mnie płciowość nie była obiektem szykan. Nie połączono kilku rzeczy. Płeć żeńska nie była uprzywilejowana, np. moja stara szydziła tak samo z mojej siostry, jak ze mnie (to straszne, być wyszydzanym przez matkę). Oczywiście, demagogiczna, zaborcza stara kpiła z każdej mojej próby nawiązania kontaktu z płcią przeciwną. To wszystko było piekło, ale nawet jako dzieciak dystansowałem się do tego. Nie pozwoliłem (to cud), żeby mnie to uformowało. Oczywiście było jeszcze milion rzeczy, ale gdzieś tam w środku, kiedy analizuję sobie wszystkie konstelacje, potrafię wyobrazić sobie sytuację, w której zmiana płci byłaby doskonałą ucieczką, próbą otrzymania gratyfikacji (też chciałbym rzeczy, których nie miałem 20 lat temu, chociaż nie ma to już kompletnie znaczenia, ale pamiętam frustrację).

          Myślę, że większość trans ma bardzo poważne zaburzenia osobowości, potęgowane celowo zablokowanym wglądem w siebie przez idiotów, którzy wpędzali takie osoby w kanał, dając im fałszywe sygnały zwrotne. Jesteśmy wszyscy dla siebie lustrami, a osoba, z którą jesteśmy związani emocjonalnie, może odbijać nasz wizerunek w wykrzywiony sposób.

          Nikt się nie musi ze mną zgadzać, ale chyba sami przyznacie, że operacja zmiany płci to coś bardzo drastycznego i nieodwracalnego. Ktoś może chcieć być kochanym, uwielbianym "jak kobieta", chce wzbudzać w partnerze te uczucia, a jest tak rozbity psychicznie, że dzięki wszystkim patologicznym mechanizmom obronnym dorobi obie całą teorię.

          Chciałbym jeszcze na koniec powiedzieć - nie jestem przeciwnikiem zmiany płci. Pozdrawiam wszystkich z LGBT, robicie zaj.ebiste imprezy.
      • Gość: humblebee Re: Gandalf, no! Luke, I'm your mother... IP: *.dynamic.chello.pl 03.04.13, 01:28
        Man, Robert Zimmerman śpiewał najmądrzejszą rzecz świata: "don't criticize what you can't understand". Nie ma grzechu, że nie rozumiesz, ale kiedy zaczynasz to krytykować, sprawa co nieco się zmienia. Sorry za mędzenie, ale wiek uprawnia troszkę.
        • dyzlav Re: Gandalf, no! Luke, I'm your mother... 04.04.13, 07:11
          Uważam, ze osoby zmieniające płeć chcą zaspokoić wyimaginowaną presję otoczenia, bo mieli zazwyczaj zj.ebanych rodziców, a nie uwolnić swoją spętaną płeć. To poczucie spętania, jest, moim zdaniem, wynikiem przerzucenia na siebie cudzego sku.rwysyństwa i braku miłości. Wynika z poczucia, ze na miłość trzeba zasłużyć, a bardziej kochane są osoby płci przeciwnej.

          Najgorsze jest to, że w rzeczywistości nic to nie da, poza uciszeniem jakiegoś wewnętrznego morza cierpienia. Wynika z tego podwójne kłamstwo, np. jestem niekochana, bo jestem kobietą, dwa: będę kochana, jak stanę się mężczyzną.

          Ten wewnętrzny konflikt jest nieuświadomiony, ukryty pod maską - jestem tak naprawdę mężczyzną, musi dodatkowo bowiem występować strach przed przyznaniem się do żebrania o uczucie. Trzeba być wychowywanym przez wyjątkowych ch.ujów, manipulujących emocjami, przerzucających odpowiedzialność, zaprzeczających uczuciom.

          Takie mam zdanie, ale, przyjmuję, rzecz jasna, że mogę się mylić.
          • Gość: Fakir Re: Gandalf, no! Luke, I'm your mother... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.13, 23:30
            Buehehehe powiedz to dziecino moim dzieciom i żonie to Cię wyśmieją :) Pewnie zdziwienie skąd ja mogę mieć dzieci a no mogę bo medycyna jest na tyle rozwinięta, że przed zmianą pobrano ode mnie materiał do zapłodnienia in vitro, materiał był zamrożony a po zapłodnieniu płód nosiła w sobie moja żona i w ten oto sposób mamy dwójkę wspaniałych dzieci. Rodziców też miałem wspaniałych, dużo mi w życiu pomogli no ale jak ktoś ma chu.owych starych to myśli, że tak mają wszyscy ;) pozdrowienia dla twoich :) Mam pracę, żonę, 2 dzieci i jestem szczęśliwy, gdybym nie przeszedł korekty dziś by mnie zapewne nie było. Szkoda waszych wymysłów i teorii o złym wychowaniu, braku rodziców, rodzeństwie jako autorytetu itp. itd. dajcie żyć innym i nie wpiep-rzajcie się w cudze życie ;) taka mała dobra rada :)
      • Gość: trans.sib Re: Gandalf, no! Luke, I'm your mother... IP: *.tktelekom.pl 03.04.13, 16:19
        To jakie, pokrętne, wytłumaczenie masz na przypadki mężczyzn chcących być kobietami? Vide słynna Grodzka.
        • dyzlav Re: Gandalf, no! Luke, I'm your mother... 04.04.13, 06:26
          Nie mam. Kojarzy mi się z człowiekiem, któremu się wydaje, że jest Napoleonem, i każe do siebie mówić Wasza Wysokość. Myślę, że przyczyna w psychologii, i kulturze narzucającej rolę płciową, a nie w ukrytej naturze.

          Jeżeli ktoś ma popełnić samobójstwo, albo zrobić sobie operację, to faktycznie niech wybierze to drugie. Pewnie już jest za późno, żeby cokolwiek tłumaczyć, z drugiej strony warto mówić o tym, że płeć kulturowa może być dla niektórych zbyt wielkim ciężarem, i w jakimś tam mechanizmie człowiek sobie wytłumaczy, że jeśli doczepi sobie sztucznego k.utasa, to wszystko się zmieni.

          Moim zdaniem zmiana płci to temat zastępczy u takiej osoby, która najczęściej sama się oszukuje.

          Mam nadzieję, że nikogo nie obraziłem. Nie chciałem być przykry. Pozdrawiam wszystkie Drag Queen w okolicy, macie prawo być tacy, jacy jesteście, i nic mi do tego. Oprócz wpisu na tym forum (gdzie w luźny sposób można dokonać ekspresji swoich poglądów), nie jestem związany z tematem. Dla mnie możecie codziennie urządzać Love Parade na Krakowskim Przedmieściu, przynajmniej będą jaja.
          • Gość: Bimota Re: Gandalf, no! Luke, I'm your mother... IP: *.free.aero2.net.pl 04.04.13, 12:19
            A JAK POWIEM, ZE SIE ZABIJE JAK NIE DACIE MI 100000 ZL, TO DACIE, CZY POZWOLICIE ZABIC ?
            • dyzlav Re: Gandalf, no! Luke, I'm your mother... 04.04.13, 22:52
              Ja nie mam, i również chcę kogoś zaszantażować w podobny sposób. Nie wiem jeszcze, kogo. Może tak: zabiję cię, jeśli nie dasz mi 100 1000???
      • Gość: Fakir Re: Gandalf, no! Luke, I'm your mother... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.13, 23:18
        Za dużo czytasz bajek ;) Zero pojęcia jak widać ale tacy najczęściej wypowiadają się w takich sprawach :) Transseksualizm był (jeszcze za czasów mitologii), jest i będzie niezależnie od tego co ludzie będą o tym myśleć i jak to nazywać. Zaręczam Ci że gdyby te osoby urodziły się we właściwym ciele nie musiałby przechodzić tego wszystkiego co muszą przejść i gdyby to był kaprys to nikomu normalnemu dla kaprysu nie chciałoby się latać przez co najmniej 2 lata po lekarzach, wykonywać masy testów, badań, pozywać rodziców do sądu by formalnie zmienić płeć, przechodzić operacje często bolesne i kosztowne. To nie jest kaprys a jeśli tak uważasz to gratuluję może ty dla kaprysu byłbyś w stanie tego wszystkiego dokonać.
    • judo [...] 03.04.13, 00:02
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • tit_num Z kobiety zrobi mężczyznę. Zajmuje się tym jako... 03.04.13, 00:10
      Lobby dewiantów na tym serwisie działa bardzo dobrze
    • Gość: glog Re: Z kobiety zrobi mężczyznę. Zajmuje się tym ja IP: *.205.82.37.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 03.04.13, 00:17
      Raczej nie odtwarza się cewki moczowej. Teoretycznie można to zrobić, ale tylko podczas tych operacji mikrochirurgicznych, których w Polsce nie przeprowadzamy. To tym bardziej ryzykowne, że w konsekwencji często dochodzi do zwężenia cewki i kłopotów z oddawaniem moczu.

      -czyli zaraz po przeszczepie problemy z prostatą.
    • Gość: Bolek Re: Z kobiety zrobi mężczyznę. Zajmuje się tym ja IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 03.04.13, 00:23
      doda-c trzeba: Sodoma Gomora , ale polityka wszak intratny biznes musi byc i zeby zostac "poskanka" trzeba sie poswiecic i dac sobie uciac jaja zeby potem dac je innej "pani" ;
      obyczaje sie zmieniaja : kiedys darowano sobie pisanki , potem zamrazano stosunki miedzynarodowe pomiedzy panstwami ; politykom niedlugo natura uczyni ,ze beda sie rodzic z penisami zamiast nosami lub vaginami zamiast ustami - czego im szczerze zycze !!
      wesolego ale h...! i p....! tez
      • pan.nikt Re: Z kobiety zrobi mężczyznę. Zajmuje się tym ja 03.04.13, 00:37
        Żałosne zabiegi (w obie strony) robione przez żałosnych i chytrych ludzi na jeszcze bardziej ŻAŁOSNYCH LUDZIACH.
    • dupek_123 To jaki uniwersytet? 03.04.13, 00:59
      Klinika Urologii Uniwersytetu Gdańskiego? Tzw. "dziennikarze" z Gazety Wyborczej są trochę niezorientowani. Zresztą - "Uniwersytet Gdański" a "Gdański Uniwersytet Medyczny" - co za różnica?
    • rabi_ltd Paradoks 03.04.13, 01:13
      Przychodzi do lekarza facet i mówi:
      - Proszę mi odciąć prawą rękę.
      - Dlaczego - pyta lekarz.
      - Bo ona chce mnie zabić!

      To lekarz ucina rękę czy leczy głowę?

      A gdy przychodzi facet do lekarza i mówi:
      - Proszę usunąć mi genitalia.
      - Dlaczego - pyta lekarz.
      - Bo czuję się kobietą.

      To lekarz leczy głowę czy ucina?
    • geonly Co za ignorantka przeprowadzała ten wywiad? 03.04.13, 02:12
      Mam mieszane uczucia, co do tego wywiadu. Fajnie, że się o tym mówi, ale pani go przeprowadzająca ewidentnie się nie przygotowała, tylko zadawała pytania ad hoc, sama będąc zaskakiwana przez odpowiedzi.
      1) Nie "zmiana", lecz "korekta płci".
      2) Nagłówek, jak z najtańszego tabloida. Wystarczyłoby 5 minut w googlu, by się dowiedzieć, że nikt z trans-pacjentów nie robi mężczyzn, bo oni po prostu nimi są. Jedyne, co się dzieje, to chirurg przeprowadza operację rekonstrukcji znamion płciowych właściwych płci odczuwanej przez pacjenta. Możnaby zatem dać tytuł nieobraźliwy dla osób, o których mowa w artykule, choć może równie krzykliwy np. "Twórca penisów", "Lekarz daje to, o czym zapomniała natura", itp.

      Naprawdę, kilka chwili refleksji uchroniłoby tę panią przed tak nonszalanckim obnoseniem się własną niestarannością. Ona nawet nie próbuje udawać, że rzetelne dziennikarstwo, nawet w tak marginalnej sprawie, dla niej umarło.
      • pan.nikt Re: Co za ignorantka przeprowadzała ten wywiad? 03.04.13, 02:30
        ło bosze, ale bełkocesz
      • ciotka_ltd A ja wlasnie "plci mozgu" nie rozumiem 03.04.13, 03:57
        Nie jestem Polka, urodzilam sie z dala od bogo-ojczyznianej paranoi i Matek Polek, gender studies mam w malym palcu (ale te prawdziwe: Kristeva etc, nie zas ideologiczne 'apokryfy'), a kazdy psycholog i psychiatra mowi o mym "meskim typie myslenia" czy logiki. Nawet zainteresowania mam meskie (polityka, samochody etc), choc nie tylko - jako osoba wybitnie manualna radze sobie swietnie nawet z haftem angielskim. Histerycznie empatyczna tez nie jestem - za to na zimno skutecznie pomocna etc. Zdrowego egoizmu tez mi nie brakuje, zadnych ciagotek do zycia cudzym zyciem, realizacji w dzieciach czy poprzez dzieci (mam, kocham, ale...bez przesady!). Myszy sie nie boje, pajaki to ja w naszym domu lapie etc. etc. Cechy tez mam przywodcze, dominujace, nawet irlandzka ekipe budowlana potrafie postawic na bacznosc, i to gdy trzeba z uzyciem wielopietrowego slowa, ale..
        I tu wlasnie jest pies pogrzebany: w sferze seksu, wygladu etc. jestem 100 % kobieta i chce byc kobieta. Przy mym "meskim" charakterku do meskiego wygladu zupelnie mnie nie ciagnie, kocham to, ze mam na czym siedziec i czym oddychac, lubie patrzec na me wlasne, zreszta zgrabne nogi, w wysokich szpilkach, nie moge tez sie rozstac z moimi dlugimi (choc nie przesadnie) wlosami, z ktorymi lubie wyprawiac rozne dziwne rzeczy od farbowania po tapir.
        I choc moge sobie siebie wyobrazic jako kierowce 40-tonowej ciezarowki, chocby z tzw, ladunkiem niebezpiecznym (dalabym rade, jestem fizycznie silna i wysportowana; z dobrym refleksem i szybkim "responsem"), to zmiany plci wyobrazic sobie nie moge i nie chce; mnie to w ogole nie przychodzi do glowy. Ja nawet lubie to moje czasem szokujace niedostosowanie mej aktualnej roli spolecznej do biologii.
        Sama jestem hetero, ale mam kolezanki lesbijki, ktore tez - choc wybraly panie - ze swoja plcia nic by nie zrobily, bo ja po prostu lubia.
        A wiec skoro nie rola spoleczna, nie predyspozycje zawodowe, i nawet nie preferencje seksualne, to co z ta "plcia mozgu"? O co de facto biega? Co sprawia, ze podrastajaca dziewczynka zaczyna swych rosnacych piersi nie lubic? Ze czuje sie zle z wlasnym cialem na tyle (a kazda nastolatka ma taki problem, choc nie typu trans), by zamiast odchudzania czy tycia, marzen o operacji nosa etc. zabierac sie za zmiane plci?
        Chcialas/chciales glebiej, no to masz. Tlumacz.
      • Gość: vc Re: Co za ignorantka przeprowadzała ten wywiad? IP: *.lightspeed.cicril.sbcglobal.net 03.04.13, 04:48
        Bełkot queer-genderowy/ politycznie poprawna nowomowa W głowie to można być nawet Napoleonem, albo jeżem. Jesteś w stanie udowodnić, ze mózg takiej trans osoby jest zbudowany dokładnie tak jak płci do której aspirują?
    • wari Z kobiety zrobi mężczyznę. Zajmuje się tym jako... 03.04.13, 02:35
      Wywiad jest skandaliczny z powodu braku przygotowania dziennikarki, a także odpytywanego. Być może trudno odpowiadać na takie pytania, więc lekarza bym zostawił. Tytuł jak z najgorszych tabloidów. PRZYKŁAD DZIENNIKARSTWA NAJGORSZEGO SORTU!
      Zero informacji, co to jest płeć mózgu. Zero informacji o tym, że chodzi o korektę płci, a nie zmianę, bowiem płeć mamy w mózgu, a nie we fiucie, jak można byłoby sądzić z tego wywiadu. Jeśli to miała być edukacja na temat transseksualizmu, to lepiej nic nie robić, a autorka niech się zajmie opisem spóźniającej się wiosny, może to jej wyjdzie.
      • Gość: cv Re: Z kobiety zrobi mężczyznę. Zajmuje się tym ja IP: *.lightspeed.cicril.sbcglobal.net 03.04.13, 04:56
        To czym jest ta płeć mózgu? Czy są możesz podać dowody na to, że mózg osoby trans np FTM (female to male) jest zbudowany tak samo jak mózg mężczyzny? Czy osoba tak bez zażywania hormonów ma naturalnie wydziela taką ilość testosteronu jak faceci? Gender studies to hucpa a nie nauka. Niewiele się różni do innej pseudonauki - eugeniki.
    • Gość: vc Re: Z kobiety zrobi mężczyznę. Zajmuje się tym ja IP: *.lightspeed.cicril.sbcglobal.net 03.04.13, 04:39
      Niestety, zabiegi zmiany płci nie są refundowane przez Narodowy Fundusz Zdrowia, więc dostęp do nich jest ograniczony. Są dość drogie i nie każdego stać. Pełen cykl operacji związany ze zmianą płci kosztuje kilkadziesiąt tysięcy złotych.

      Stety. Nie ma kasy na leczenie chorób zagrażających życiu, lekarstwa podtrzymujące przy życiu, a na zmianę płci się domagają. Współczuje osobom które źle się czują w swoim ciele, ale od tego się nie umiera. Dyskomfort psychiczny? A ileż osób ma takowy ze względu na prace, związki, wagę, brzydotę. Czuję się niekomfortowo, bo nie jestem znany piękny i bogaty. Podatnicy mają mi zapłacić abym taki się stał?
    • bronek.kaszalot sprawne prącie 03.04.13, 04:52
      Wieść gminna niesie, że osoba legitymująca się dokumentami wystawionymi na nazwisko Anna Grodzka, nadal posiada sprawne prącie.
    • zenon444 Z kobiety zrobi mężczyznę. Zajmuje się tym jako... 03.04.13, 05:55
      Ludzie boją się równouprawnienia dla środowisk LGBTQ, ponieważ nie godzą się na afirmację tego typu postaw w relacjach społecznych, ze względu na głęboko zakodowany lek i strach przed innego typu aktem seksualnym. Zygmunt Freud powiedział kiedyś, że każda cywilizacja zaczyna się od ograniczania popędu seksualnego i ma to także znaczenie względem osób wyznających potrzebę zachowań innych niż heteroseksualne. Ograniczanie ich prawa do swobodnego uczestnictwa w cywilizacji jest próbą jej obrony przed nieuchronną zmianą jej priorytetów i paradygmatów. Nic się na to nie da poradzić, albowiem sprawa dotyczy najbardziej prywatnych i intymnych kwestii, które każdy rozumie i postrzega po swojemu. Nie zmieni się ludzkiej percepcji z dnia na dzień, zwłaszcza w tak delikatnych sprawach, stąd poglądy uznawane za homofoniczne są powszechne, tymczasem to nie do końca są poglądy homofoniczne, a jedynie naturalne postawy społeczne.
    • bimota Z kobiety zrobi mężczyznę. Zajmuje się tym jako... 03.04.13, 20:49
      Nie wystarczy kija wetknac... ?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka