ainna79 07.04.13, 14:57 Witam:) ja jużna finiszu, czy mogę liczyć na jakąś świeżą tegoroczną relację z pobytu na Lutyckiej? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kotkowa Re: Lutycka - aktualna relacja 15.05.13, 13:34 Podłączam się :) i pytania: czy można opłacić położną, ile to kosztuje? Czy mąż bez problemu może być obecny i nie ma ryzyka, że go odeślą bo brak sali do porodu rodzinnego itd? Co trzeba mieć swojego, a co dają (koszule, ciuszki dla dziecka), czy w razie gdy dziecko zostaje dłużej w szpitalu, matka musi opuścić szpital, czy może być przy dziecku? Czy dzieci są w sali z matkami, ilo osobowe są sale porodowe? Odpowiedz Link Zgłoś
kotkowa Re: Lutycka - aktualna relacja 15.05.13, 13:34 sale poporodowe, nie porodowe. Odpowiedz Link Zgłoś
kotkowa Re: Lutycka - aktualna relacja 17.06.13, 13:22 Mogę napisać czego się dowiedziałam od koleżanki, która rodziła tam ok rok temu, świeższych informacji nie mam. Jest 6 sal porodowych, pojedynczych, bez łazienek (łazienka na korytarzu). Porody rodzinne bezpłatne. Sale porodowe szału nie robią, nie są tak pięknie odrestaurowane jak w Raszei czy na Polnej, ale ogólnie jest ok. Położne bardzo miłe, nawet herbatkę proponowały, chociaż kumpela nikogo nie opłacała. Można opłacić swoją położną, jak się chce. Porodówka jest jednak ponoć na tyle kameralna, że czuje się pomoc i zainteresowanie ze strony położnych. Cały poród pod ktg. I faza oczywiście w dowolnych pozycjach, ale II - na fotelu. Po porodzie dziecko dają na małą chwilę, potem jedzie do pediatry i wraca - czasem można się upomnieć, że chcemy dziecko jak najszybciej - bo niektóre mamy wolą odpocząć. Jest pomoc laktacyjna, sale poporodowe 3 osobowe z łazienkami. Dają wszystko poza chusteczkami nawilżającymi i jest limit pieluch - 5 na dobę. Dziecko przebywa z mamą. Ja się skłaniam właśnie ku Lutyckiej. Odpowiedz Link Zgłoś
falka_1 Re: Lutycka - aktualna relacja 17.06.13, 16:44 wielka szkoda,że dziecko tak szybko zabierają... a na kiedy masz termin kotkowa? Odpowiedz Link Zgłoś
kotkowa Re: Lutycka - aktualna relacja 18.06.13, 13:34 Termin mam na 29.09, a Ty? Ja jestem po cc, więc zależy mi na opłaceniu położnej, za bardzo się boję. Pierwszy poród na Polnej, zero opieki i pomocy, może by się udało sn, gdybym miała dobrą położną, a tak ... szkoda. Odpowiedz Link Zgłoś
falka_1 Re: Lutycka - aktualna relacja 19.06.13, 08:40 no ja wcześniej 18.08 :) ciążę mam zagrożoną, więc w wypadku wcześniejszego porodu wybiorę Polną; jeżeli urodzę w terminie to rozważam właśnie Raszei i Lutycką. Mam informacje na temat Raszei z pierwszej ręki - koleżanka rodziła tam w lutym - nie zapłaciła nikomu ani grosza a otrzymała fachową pomoc. W I fazie porodu przyjmowała pozycje wertykalne, na drugą fazę położyła się na łóżku - jak mówi, nie wie czy można inaczej, bo sama chciała się w zasadzie położyć. Jeżeli chodzi o Lutycką, to niestety nie znam nikogo, kto by tam rodził w ostatnim czasie. Odpowiedz Link Zgłoś
kotkowa Re: Lutycka - aktualna relacja 19.06.13, 11:13 No tak, o Raszei są dobre opinie, o Lutyckiej też. Myślałam o Raszei, warunki mają fajniejsze - ale minusy są dwa dla mnie: nie można opłacić położnej, a ja mimo wszystko chcę mieć swoją, bo nie wiem jak trafię, po cc nie chcę ryzykować - gdyby nie to cc, pewnie bym nie opłacała. I druga rzecz - gdy dziecko musi zostać dłużej w szpitalu, matkę wypisują, a ja chciałabym być z dzieckiem w takiej sytuacji. Odpowiedz Link Zgłoś
kotkowa Re: Lutycka - aktualna relacja 19.06.13, 11:14 Acha, i druga faza jest na łóżku chyba we wszystkich poznańskich szpitalach. Odpowiedz Link Zgłoś
falka_1 Re: Lutycka - aktualna relacja 20.06.13, 08:49 ponoć na polnej można II fazę na stołku porodowym...jak jest wolny stołek (mają 2 na cały oddział) i jak ma się jakieś "układy". ja niestety nie posiadam takowych, ale będę próbowała urodzić w dogodnej dla mnie pozycji w szpitalu do którego trafię - przecież siłą mnie nie zmuszą żebym się położyła Odpowiedz Link Zgłoś
kotkowa Re: Lutycka - aktualna relacja 20.06.13, 12:10 Kurcze właśnie dzwoniłam do poleconej położnej z Lutyckiej - normalnie szok - tam też jest już zasada, że nie można opłacić swojej położnej - tzn. może być jedynie jako osoba towarzysząca i nie może odebrać porodu :( Na Polnej to nie wiem, chyba faktycznie trzeba mieć układy i pewnie swoją położną z tym stołkiem. U mnie nie było opcji, z resztą takim porodem w pozycjach wertykalnych powinna pokierować położna - właśnie czytam książkę o porodzie sn i piszą, że niektóre z pozycji nie są zalecane przy danym ułożeniu dziecka, przy przedłużającym się porodzie albo zbyt szybkim itd, trzeba się kurcze znać na tym. To samo z wanną - nie wiedziałam, że przed osiągnięciem 5 cm rozwarcia nie powinno się wchodzić do wanny, bo spowalnia akcję. A potem na max godzinę i wychodzić. Odpowiedz Link Zgłoś
falka_1 Re: Lutycka - aktualna relacja 21.06.13, 11:39 no właśnie, trzeba mieć wiedzę... jak tak Ci zależy na opłaconej położnej to tylko szpital św.rodziny...tam na bank można mieć opłaconą położną z oddziału. Odpowiedz Link Zgłoś
falka_1 Re: Lutycka - aktualna relacja 16.06.13, 11:14 Witam! Podbijam temat - też planuję poród na Lutyckiej i bardzo zależy mi na świeżych informacjach... Odpowiedz Link Zgłoś
ainna79 Re: Lutycka - aktualna relacja 20.06.13, 22:34 rodziłam na Lutyckiej 19.04. poród przedwczesny dziecko z niską wagą urodzeniową. Super opieka zarówno nad matką jak i nad dzieckiem. Malutka przebadana komleksowo ze względu na wcześniactwo i hipotrofię. Atmosfera rewelacyjna. Blok porodowy kameralny, rodzącą interesuje sie cały personel będący na dyżurze. Po porodzie sn. przebywa się ok 6-8h na bloku obserwacyjnym (tu faktycznie łazienka i ubikacja na korytarzu). Po tym czasie przechodzi się na blok położniczy gdzie są pokoje 2-3 osobowe z pełnym węzłem sanitarnym. Zarówno na bloku porodowym, na położniczym jak i na neonatologi super opieka (wiadomo zawsze znajdzie się jakaś zakała). Dają wszystko od koszuli dla mamy, przez ciuszki dla dziecka. Nie ma limitu 5 pieluszek na dzień. Bez ograniczeń koszule dla mam, kaftaniki dla dzieci, podkłady poporodowe dla mam i pieluszki dla dzieci. Jedynie mało jedzenia ale to chyba urok wszystkich szpitali. Polecam gorąco ten szpital. Wiem co mówię, bo na 2 tygodnie przed porodem trafiłam tam na patologię i siedziałam tydzień, a potem po porodzie też tydzień. Odpowiedz Link Zgłoś
ainna79 Re: Lutycka - aktualna relacja P.S 20.06.13, 22:35 mój gin prowadzący bardziej związany z Polną niż z Lutycką, nie miałam tam znajomości Odpowiedz Link Zgłoś
falka_1 Re: Lutycka - aktualna relacja P.S 21.06.13, 11:28 ainna79 - a powiedz jak to wygląda z samym porodem - istnieje możliwość przyjmowania pozycji wertykalnych? jak odnoszą się do planu porodu? Odpowiedz Link Zgłoś
ainna79 Re: Lutycka - aktualna relacja P.S 21.06.13, 16:20 tego Ci nie powiem, bo miałam mieć CC. W trakcie przygotowań do cięcia poszło mi rozwarcie i pękł pęcherz, w efekcie rodziłam sn na sali operacyjnej tuż przed podaniem narkozy do cc. Odpowiedz Link Zgłoś
karenina1980 Re: Lutycka - aktualna relacja 20.07.13, 17:59 rodzilam na Lutyckiej na poczatku lipca, jestem bardzo zadowolona z opieki i lekarzy i poloznych. nikomu nic nie placilam, polozne po porodzie opiekowaly sie poloznicami lepiej niz rodzone matki ;) Odpowiedz Link Zgłoś
marijkaaa Re: Lutycka - aktualna relacja 02.08.13, 15:13 Dołączam się do tej opinii. Ja rodziłam w grudniu 2010 i byłam bardz/o zadowolona z porodu i opieki na Lutyckiej. Teraz mam termin na 30/09 i też zamierzam tam rodzić. Nikogo nie opłacałam, położna i lekarka były szalenie miłe, pielęgniarki jak matki. Dostałam Córcię do karmienia bardzo szybko. Polecam. Odpowiedz Link Zgłoś
alunia.87 Re: Lutycka - aktualna relacja 09.08.13, 12:48 A jak wyglądają dwie kwestie na Lutyckiej i św. Rodziny: 1) podanie zzo + inne metody znieczulenia. 2) dostanie się na oddział po rozpoczęciu akcji porodowej. Rodziłam pierwsze dziecko na Raszei i bardzo polecam, poza właśnie tymi dwiema kwestiami - ledwo dostałam się do szpitala z regularnymi skurczami i rozwarciem na 4cm, ponieważ mają tylko 4 sale i były przepełnione. A poza tym nie ma możliwości otrzymania zzo, nawet odpłatnie. Odpowiedz Link Zgłoś
karenina1980 Re: Lutycka - aktualna relacja 09.08.13, 14:18 ad 1. nie ma na pewno zzo, jakies inne srodki przeciwbolowe tak, szczegolow nie znam, bo jak sie akcja rozkrecala, to dziecku spadlo tetno i zrobili mi cesarke ad. 2. nie slyszalam zeby kogos odeslali z lutyckiej, co nie znaczy ze takich przypadkow nie bylo, ale jak ja rodzilam (a rodzilam tam 2 razy) to przyjezdzaly dziewczyny odeslane z innych szpitali. porodowek tam jest 6. dla mnie najwazniejsze jest to ze mialam zaufanie to tych lekarzy i sie nie zawiodlam, a bylo naprawde ciezko, moge powiedziec ze uratowali zycie mojemu dziecku Odpowiedz Link Zgłoś
3ania1981 Re: Lutycka - aktualna relacja 04.09.13, 18:12 Witam. Rodziłam na Lutyckiej w lipcu tego roku, bliźniaki, dwóch chłopców, poród przez cesarskie cięcie. Do szpitala zgłosiłam się ze skurczami co godzinę, po badaniu okazało się że wody już mi odeszły (fakt ten sama przegapiłam), na USG miły pan doktor męczył mnie chyba z pół godziny i stwierdził różnicę wielkości dzieci o prawie kilogram. Okazało się to przesłanką do cięcia cesarskiego. Nie czekali na akcję porodową, zapadła decyzja i na stół. Poszło szybko i bezboleśnie, pani anestezjolog miała bardzo uspokajający głos, zanim się zorientowałam chłopcy już byli na świecie. Ból dopiero pojawił się potem, wiadomo świeża rana a ja na dodatek byłam cięta od pępka w dół z powodu bliźniaczej ciąży i ułożenia główkowego obojga chłopców. Leki przeciwbólowe były dostępne na życzenie. Moje odczucia były bardzo pozytywne po pobycie na oddziale poporodowym (zaznaczę również iż leżałam tam dwa miesiące wcześniej kilka dni na obserwacji), panie położne bardzo miłe (no może z jednym wyjątkiem, ale wszędzie się czarna owca znajdzie), lekarze również ok. Koszule, podkłady były dostępne w ilości nieograniczonej. Dzieci z mamami przy łóżkach, z wyjątkiem mam po cesarskim gdzie dzieci dopiero po 2 dobach (na szczęście ponieważ ledwo się można było ruszyć). W każdej chwili można było poprosić o pomoc np. przy karmieniu, ja przerobiłam instruktarz aż z trzema paniami, każda miała inny pomysł ale się udało. Leżałam w sumie 10 dni ponieważ czekałam za jednym z chłopców aż zacznie przybierać na wadze, nie wypisują mamy bez dzieci (słyszałam że na Raszei i na Polnej tak robią). Gdybym miała znów wybierać, wybrała bym również poród na Lutyckiej. Odpowiedz Link Zgłoś
kotkowa Re: Lutycka - aktualna relacja 12.09.13, 17:28 Ja juz na ostatnich nogach, porod moze byc lada dzien - wybralam Lutycka, rozmawialam szczegolowo z polozna, ktora bedzie mi towarzyszyla - jako osoba towarzyszaca, bo tylko tak mozna. Oprocz niej moze byc obecny tez maz. Zwiedzilam porodowke - jest mala, kameralna, sale tez male, ale nie o to przeciez chodzi. W salach lozka nowoczesne, poza ostatnia sala, uzywana rezerwowo. Do dyspozycji pilki. Porody non stop pod ktg. I faza - mozna chodzic itd, druga faza - 95% porodow konczy sie w pozycji pollezacej (wg ustawy porod musi sie zakonczyc na lozku porodowym, wiec wielu opcji nie ma). Nie mozna jesc ani pic podczas porodu. WC na korytarzu na porodowce. Drzwi otwarte non stop - musza widziec co sie dzieje, ale lezymy tylem do drzwi. Po porodzie sn dziecko u mamy przez chwile, do czasu porodu lozyska. Potem jedzie na badania i wraca do mamy. Sale poporodowe 4 os, dzieci z matkami - po sn. Duzy minus w razie cc - dziecko biora na noworodki na min. 24h! Jakis czas kazdy noworodek po cc jest w inkubatorze. Noworodki sa daleko, wiec nie ma szans, zeby ktos dziecko czesto przywozil, albo matke zawozil do dziecka - nie da sie upilnowac, zeby nie dokarmiali. Akurat dla mnie to duuuzy minus - na Polnej po cc mialam dziecko od razu przy sobie - choc ruszac sie nie moglam, to bylo przy mnie - moglam poglaskac, popatrzec, szybciej nakarmic. Po 12h juz sama sie dzieckiem zajmowalam - nie byl to problem zmienic pieluszke czy wziac do karmienia. Cieszylam sie, ze moge trzymac je w ramionach. No nic, licze, ze urodze sn. Na poporodowym dzieci z matkami, pokoje 3 os z lazienkami - prysznicami lub wc. Swoje trzeba miec chusteczki nawilzane dla dziecka, kosmetyki, kubek, sztucce, dla dziecka - skarpetki, czapeczke (choc przewaznie daja), niedrapki. Odpowiedz Link Zgłoś
nini6 Re: Lutycka - aktualna relacja 18.09.13, 13:36 kotkowa napisała: I faza - mozna chodzic itd, druga faza - 95% porodow konczy sie w pozycji pollezacej (wg ustawy porod musi sie zakonczyc na lozku porodowym, wiec wielu opcji nie ma). Ależ są, oczywiście, że są. Nie pisz takich bzdur na ogólnym forum, bo wprowadzasz w błąd! Wg JAKIEJ ustawy? BZDURA!!!! Zapytaj dokładnie o jaką ustawę chodzi tą osobę, która udzieliła ci takiej informacji. 95% porodów kończy się w pozycji półeżacej a te pozostałe 5% to kobiety, które nie dają sobie wciskać kitu. kotkowa napisała: Nie mozna jesc ani pic podczas porodu. SERIO?? Barbarzyństwo. Zwłaszcza brak picia. Podsumowując: Rozporządzenie Ministra Zdrowia w sprawie standardów postępowania medycznego przy udzielaniu świadczeń zdrowotnych z zakresu opieki okołoporodowej sprawowanej nad kobietą w okresie fizjologicznej ciąży, fizjologicznego porodu, połogu oraz opieki nad noworodkiem w kwestii pozycji do porodu i picia w jego trakcie mówi jasno tak: V. Postępowanie w trakcie porodu: 3.4zachęcać rodzącą do aktywności fizycznej i pomagać jej w znajdowaniu optymalnych dla niej pozycji w czasie całego porodu zapewnić rodzącej możliwość spożywania przejrzystych płynów także podczas aktywnej fazy porodu oraz: Postępowanie w II okresie porodu: współpraca z rodząca umożliwiająca przyjęcie dogodnej dla niej pozycji oraz sposobu parcia przyczyniającego się do postępu porodu ze szczególnym uwzględnieniem pozycji wertykalnych należy zachęcać rodzącą do przyjmowania pozycji, ktore uznaje za najwygodniejszą Całość tutaj: www.mz.gov.pl/wwwfiles/ma_struktura/docs/rozpoopnadnoworodk_201209211353.pdf Wydrukuj i wręcz paniom położnym na Lutyckiej. Odpowiedz Link Zgłoś
aniolek_a Re: Lutycka - aktualna relacja 05.11.13, 10:40 dziewczyny a jak jest na lutyckiej z odwiedzinami po porodzie już? Odpowiedz Link Zgłoś
muserine Re: Lutycka - aktualna relacja 08.11.13, 22:22 W wyznaczonych godzinach może przyjść praktycznie każdy. Jeśli dziecię leży na noworodkach to mama może iść zawsze do niego a tata od 11 do 19, nikt inny nie zostanie wpuszczony. Odpowiedz Link Zgłoś
muserine Re: Lutycka - aktualna relacja 08.11.13, 22:44 Miałam cesarkę ze wskazania (położenie miednicowe) na Lutyckiej 16.09.13. Ogólnie jestem bardzo zadowolona z tempa w jakim wszystko sie odbyło, odeszły mi wody w domu, po godzinie byłam w szpitalu i około półtorej godziny później bylo juz po wszystkim. Ponoć nastepny porod po mnie odbyl sie dopiero nastepnego wieczora... Dzieciaczki faktycznie zabieraja, ale nie wyobrazam sobie musiec sie nimi zajmowac kiedy ledwo wstaje sie z lozka... Polozne na sali pooperacyjnej bardzo mile, a przeszlo ich tamtedy chyba 6 przez 24 godziny. W miedzyczasie pojawila sie rehabilitantka na mala gimnastyke w lozku, pediatra z krotka informacja o stanie dziecka I pani zbierajaca dane do USC. Wizyty niby ograniczone, ale faktycznie moja mama siedziala ze mna 12-19, wychodzila tylko przy zabiegach u pozostalych pacjentek. Potem juz na oddziale polozniczym - pokoj 3-osobowy z toaleta i prysznicem bez drzwiczek :P Jak zwykle atmosfera zalezy od zmiany poloznych, wiekszosc na szczescie sympatyczna... Rozdaja pudla z roznymi przedmiotami, oczywiscie za dane i adres. Jedzenie faktycznie kiepskie, przydaly sie dostawy z domu. Do dzisiaj milo wspominam jedna z pan salowych, nieco niewyraznie mowiaca, ale o zlotym sercu, potrafiaca doradzic lepiej niz niejedna polozna. Oddział noworodkowy mało wygodny, moja mała leżała tam 8 dni ze względu na problemy z jedzeniem (hipotrofik), więc siedzenie przy niej i karmienie przypłaciłam bólami kręgosłupa. Również tam większość położnych sympatyczna, może dlatego ze jestem niekonfliktowym typem ;) Kiedy córcia została oddana mi już do mojej sali trzymali nas jeszcze trzy dni, żeby neonatolog upewnił się, że mała przybiera na wadze. Podsumowując, gdybym miała wybierać ponownie, nie zmieniłabym decyzji o wyborze tego szpitala. Odpowiedz Link Zgłoś