Gość: StanislawMackowiak IP: *.icpnet.pl 22.07.04, 21:09 czekamy na dalsze gesty, wiadomo kogo... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Czesiek ksiądz Wolniewicz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.04, 22:38 Ksiądz Wolniewicz , to bardzo porządny człowiek. Stary kapłan , który wypełnia swoje powołanie. Oby takich ludzi było więcej w Poznaniu. Pięknie , że Gazeta pisze o tak szlachetnym człowieku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dr huckenbush Blazeju, gdzie tekst listu? IP: *.241.114.65.adsl.inetia.pl 23.07.04, 02:22 No wlasnie, Blazeju Wandtke - da sie list jakos powiekszyc? Albo przepisac tresc? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: misiek długo to trwało IP: 195.20.110.* 23.07.04, 07:49 zanim kościół przyznał się do posiadania tych książek, przecież złodziej podrzucił je w listopadzie ubiegłego roku (widać to po dacie umieszczonej w liście), a księżunio dopiero w czerwcu puszcza farbę? Szkoda, że w międzyczasie nikt obcy (najlepiej policja) nie znalazł tych książek w parafii - można by było podciągnąć to pod paserwstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Enola Gay.co.uk Misiek,sam sie podciagnij pod paserwstwo uczac sie IP: *.in-addr.btopenworld.com 23.07.04, 13:08 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rutek Re: Jak skruszony złodziej oddał łup do kościoła IP: *.ip.nd.e-wro.net.pl 23.07.04, 09:29 a czy istnieje cos takiego jak "uczciwy zlodziej"? albo jest sie uczciwym albo zlodziejem. ze slow ksiedza wynika ze tenze zlodziej jest swego rodaju pozytywna postacia, rozumiem wiec ze ten rodzaj rozbojow jest popierany przez kosciol? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Enola Gay.co.uk Nie ma uczciwych zlodziei,sa ludzie i zlodzieje... IP: *.in-addr.btopenworld.com 23.07.04, 13:15 Nie ma takiego pojecia jak uczciwy zlodziej.Ludzie dziela sie na zlodziei i normalnych uczciwych wlasnie ludzi.Jesli zas zlodziej zwraca lupy,to jest to tylko proba naprawienia szkody,ktora tutaj akurat nie miala miejsca,gdyz te ksiazki skradziono i juz ich nie ma.Nie istnieja.Trzeba je sprzedac na aukcji.A szmal oddac do kasy ksiegarni,jako znaleziony na podlodze w domu ksiazki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LukasK Już ich nie ma? IP: 213.25.88.* 23.07.04, 14:04 > Jesli zas zlodziej zwraca lupy,to jest to > tylko proba naprawienia szkody,ktora tutaj akurat nie miala miejsca,gdyz te > ksiazki skradziono i juz ich nie ma.Nie istnieja.Trzeba je sprzedac na aukcji. To kolejny przykład na to, jak księgowi i durne prawo potrafią rządzić firmą. Podejrzewam, że księgarnia nie może przyjąć książek, bo pewnie musiałaby od nich zapłacić podatek dochodowy. A gdyby nie daj Boże parafia farna była płatnikiem VAT-u, to ona musiałaby najpierw zapłacić dochodowy, później VAT od darmowego wydania, a na końcu księgarnia dochodowy od przyjęcia darowizny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kolega z SB Stasiu! Do dzieła! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.04, 20:04 Stasiu! Jeden złodziej dał przykład, teraz TY. Odwagi Ci brakuje? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ciocia Stasia Re: Jak skruszony złodziej oddał łup do kościoła ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.04, 15:44 May(be)bach Sezon, jak wiadomo, jest ogórkowy, ale z łamów prasy nie straszy potwór z Loch Ness, ale Tadeusz Rydzyk jako domniemany kierowca. Wieść gminna niesie, że ojciec dyrektor nie prowadzi, jak jego wyznawcy, zdezelowanego malucha, podtatusiałego Wartburga ani nawet nieskorodowanego przez lata eksploatacji Trabanta, ale ni mniej, ni więcej tylko Maybacha, czyli najdroższy seryjnie produkowany samochód świata (360 tys. euro – 1,5 mln zł). Maybach podobno porusza się po Toruniu, rodowym gnieździe Radia Maryja, na wrocławskich numerach rejestracyjnych. We Wrocławiu znajduje się telewizja Trwam i fundacja Lux Veritatis (Światło Prawdy), a założycielami obu jest ojciec dyrektor. Maybach opromieniony jest Światłem Prawdy, gdyż do tej fundacji jest ponoć przypisany. Ojciec Rydzyk twierdzi, że nie wie nawet, co to jest Maybach, ale przecież nie każdy musi wiedzieć, czym jeździ, zwłaszcza jeśli samochód ma 6,17 m długości, a więc trzeba daleko chodzić, żeby odczytać plakietkę z marką. Zdaniem kół zbliżonych do ojca dyrektora, na ataki mediów odpowiedź wiernych może być tylko jedna – zwiększona ofiarność (istnieje domniemanie, że samochód został wzięty tylko w leasing). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kolega z SB Re: Jak skruszony złodziej oddał łup do kościoła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.04, 22:43 Do Maćkowiaka! Stasiu to Ty juz jesteś Ciota, przepraszam Ciocia? Odpowiedz Link Zgłoś