Dodaj do ulubionych

Czy jeszcze używacie gwary?

01.08.04, 15:12
Ostatnio jak rozmawiałem z jedną Poznanianką, mówiła mi Ona, że owszem pewne
wyrażenia z gwary poznańskiej pozostały (np. słynne pyry, "na szagę" etc.),
aczkolwiek większość z nich jest już rzadko używana. Czy Wy jako mieszkańcy
Poznania używacie często słów gwarowych? Czy według Was gwara zaczyna
zanikać?

Pozdrawiam serdecznie z Bydgoszczy,

Paweł Falkowski
Obserwuj wątek
    • Gość: ppp Re: Czy jeszcze używacie gwary? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.04, 16:11
      > Poznania używacie często słów gwarowych? Czy według Was gwara zaczyna
      > zanikać?


      Zaczyna, zaczyna. I to juz od jakiegos czasu.

      pl.wikipedia.org/wiki/Gwara_pozna%C5%84ska
      Mimo, ze urodzony w Poznaniu w rodzinie z dlugoletnimi poznanskimi korzeniami,
      z powyzszego artykulu bez tlumaczen rozumiem jakies 30% ;-). A moje czynne
      uzywanie gwary ogranicza sie do bodaj dokladnie tych dwoch slow, ktore
      przytoczyles (szaga i pyry).

      Nie gware ale ogolna odmiane polszczyzny dzieciaki slysza w szkole, w swoich
      ukochanych serialach w tv. Poslugiwanie sie gwara nie pomoze w szukaniu dobrej
      pracy :-) ani w ogole nie pomoze (poza mocno specyficznymi sytuacjami) w
      robieniu dobrego first impression ;-). A znani Poznaniacy przepytywani w
      piatkowej wyborczej w 'kwestionariuszu Prusaka' na okolicznosc znajomosci
      gwarowych wyrazen w duzej wiekszosci mowia 'nie wiem'.

      Z drugiej strony Slownik Gwary Miejskiej Poznania p. prof. Moniki Gruchmanowej
      byl na prawde niezlym bestsellerem.
      • Gość: Drop Re: Czy jeszcze używacie gwary? IP: *.ipt.aol.com 13.08.04, 18:57
        To swieta racja ! Jeszcze troche bedzemy uwazac za gware jezyk polski!
    • vipunia Re: Czy jeszcze używacie gwary? 01.08.04, 16:36
      Gwara zanika cały czas, głównie poprzez migrację i nowoczesne formy komunikowania takie jak internet, słuchanie radio i oglądanie tv, ale myślę, ze są słowa i wyrażenia, które przez następnych dziesiątki lat na pewno nie znikną, np.: skibki i kromki, tej czy tey, "o ja tey", pyry z gzikiem, nadusić przycisk, kejter, odbić bilet (chyba, że elektroniczne wprowadzą) ... wyrażeń tego typu jest przecież bardzo bardzo wiele. Mam mężczyznę ze Szczecina stąd wiem, że zdarza się często, że korzystam ze słów dla mnie całkowicie normalnych, a dla niego obcych.
      Gwara jest wśród nas ... chociaż czasami nawet nie zdajemy sobie z tego sprawę.

      Pozdrawiam,
      • Gość: dagi Re: Czy jeszcze używacie gwary? IP: *.icpnet.pl 02.08.04, 11:35
        Ta gwara to nie żadna gwara szczerze mówiąc (nie ma akcentu, a wyrazy albo
        wychodzą z użycia albo przyjmują się poniekąd w całym kraju), a na siłę to się
        nic niestety nie utrzyma, jest te pare wyrażeń, tej i wiara, które wzbudzaja
        tylko śmiech swoją niedorzecznością, poza tym język staje się coraz bardziej
        elastyczny i powiedzieć nadusić czy nacisnąć czy cokolwiek innego nie jest
        niczym wyjątkowym bo liczy się zrozumienie.
        • Gość: Sineira Re: Czy jeszcze używacie gwary? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.04, 21:26
          >bo liczy się zrozumienie.

          To spróbuj kupić nad morzem sznekę z glancem! :) I koniecznie poproś, żeby Ci
          ją dali w tytce!
          A ogórki w szkiełku? Zmywanie statków? Leberka?
          A jeśli chodzi o akcent (akcynt, hehe), to wyjedź na drugi koniec Polski i
          zapytaj ludzi, czy słyszą Twój poznański akcent. Słyszą, słyszą.
          • Gość: Grendel'ek Re: Czy jeszcze używacie gwary? IP: *.crowley.pl 03.08.04, 14:29
            Tej... Sineira. Masz racje!
            Z wielu rzezy nie zdajemy sobie sprawy. Na przyklad z tego, ze w Poznanskiem
            inaczej intonujemy zapytanie, niz, dajmy na to, w Malopolsce. Przez 1,5 roku
            mieszkalemw "stolycy" w jednym mieszkaniu z para Krakusow. Ile bylo smiechu i
            nieporozumien. Oni wychodza "na pole" zamiast "na dwor", jedza "borowki"
            zamiast "jagod", etc. Z powodu wspolnej przeszlosci
            (zabory "niemieckojezyczne") mamy tez sporo wspolnych wyrazen.

            Ja osobiscie zaluje zanikania gwary. Odczuwam to, ze jestem Poznaniakiem
            (dobra... Poznanczykiem) i jestem z tego dumny. Gwara stanowi jeden z aspektow
            naszej odrebnosci i szkoda wielka, ze przestajemy sie nia poslugiwac. Ja
            mialoem szczescie przysluchiwac sie rozmowa mojej babci z jej przyjaciolka -
            sasiadka. Dla mnie to bylo prawie magiczne doswiadczenie.

            A teraz wezme glona z leberka, pojde przycupnac na ryczce i bede wtranzalal.
            Ino skromne mi byc!
          • niama Re: Czy jeszcze używacie gwary? 16.08.04, 10:35
            Mialam kolege w klasie, który narzekał, że nie cierpi jak chodzę do odpowiedzi,
            bo ciagle zajeżdżam po poznańsku "do góry". Nic takiego nie słyszę, a jak się
            pytam znajomych w Poznaniu, tez nie słyszą. Natomiast w W-wie tylko sie o cos
            zapytam, to wiedzą że z Poznania...
    • Gość: tur Re: Czy jeszcze używacie gwary? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.04, 21:46
      Już niedługo tutaj ludzie będą pytac po angielsku "czy używacie jeszcze
      języka polskiego?".
    • mantis77 Re: Czy jeszcze używacie gwary? 03.08.04, 22:41
      Jo tam używom gwary wiaruchna ile wlezie, bo młój stary zawsze godoł po naszymu
      i nadal godo na tyn przykłod "podej blycki" jak czyto gazyte. Ale mom dla wos
      west kawoł:

      Po czym poznać Poznaniaka w Nowym Yorku?
      Bo powie "How do you do tey?"

      A jo się zgodzom z tą wiaruchną co godają że w normalnyj gadce używomy noszych
      wyrażeń. A inni blubrają pierdoły że nikt już nie godo po naszymu. Jo mom 27
      lot i umiym tyle ile mi przekazali moi starzy i ile się w famule godało.
      • Gość: Bladyrunner Wbrew pozorom IP: *.gazeta / *.edica.pl 04.08.04, 09:23
        wbrew pozorom jest bardzo dużo takich wyrażeń, które są nieznane w innych
        częściach kraju np.:
        - pamper
        - ryczka
        - ślaban
        - giry
        - kejter
        itp itd.
        Moja dziewczyna pochodzi z podkarpacia i czasami nie możemy sie dogadać ;)
        Używałem np. sformułowania "pamperki". Po którymś razie przyznała się, że nie
        wie co to jest :D
        • wpszemek Re: Wbrew pozorom 04.08.04, 09:52
          Tej blady, a co to są te "pamperki"?
          • Gość: Bladyrunner Re: Wbrew pozorom IP: *.gazeta / *.edica.pl 04.08.04, 10:08
            No takie małe ludziki nie?
            • wpszemek Re: Wbrew pozorom 04.08.04, 10:41
              Acha! Myślałem, że coś innego.
              Zauważyłem, że gwara rzeczywiście zanika. Chociażby na przykładzie najbliższej
              rodziny. Jako dzieciak strzelałem z pistoletu na koperytka, uwielbiałem kompot
              z korbola, szagówki, głównym daniem wigilijnym były dla mnie makiełki, rojber
              był ze mnie umiarkowany... Tu nagle zdałem sobie sprawę, jak niewiele pamietam.
              Lata szkoły zrobiły swoje. "Przy ludziach" nie wypadało tak mówic.
        • vipunia Re: Wbrew pozorom 04.08.04, 11:56
          ooo !!!
          właśnie pamperków mi brakowało, nie mogłam sobie przypomnieć z jakiego to słowa moje kochanie się ostatnio śmiał strasznie.
          Przecież to normalne, że z kasztanów i żołędzi się robi pamperki i jak sie było dzieckiem to jeszcze się lepiło pamperkiz modeliny... on nie mógł załapać o co chodzi.
          Podczas spaceru na Starym Ranku mówie, to spotkamy się k. bamberki heheh zwijaliśmy się ze śmiechu, bo na logike, jak "pamper" to rodzaj męski, to "bamberka" rodzaj żeński...
          wesoło jest :)
          • Gość: wpszemek kinofilm IP: *.crowley.pl 04.08.04, 12:34
          • wpszemek Re: Wbrew pozorom 04.08.04, 12:41
            Czy pampers to inaczej dorosły pamperek?
            Kilka lat temu grupe młodych działaczy prawicowych, skupionych wokół
            W.Walendziaka nazywano właśnie pampersami.
            • mantis77 Re: Wbrew pozorom 04.08.04, 13:39
              Polityki fo gwary nie mieszajmy ale Pamperki to takie małe a pampry takie duże
              a co do tego ma Bamberka? Na pewno to nie rodzaj żeński od pampra tylko żona
              bambra. Potocznie chłopa wieśniaka a tak naprawdę to przesiedleńcy niemieccy z
              okolic Bambergu. Takie tam dyrdymały. Ja tam wczoraj wpucnąłym sznekę z glancem
              i poczułym się obżarty jak byk. A na koniec małe zdanko po naszymu.

              W antrejce na ryczce stoły pyry w tytce.

              Zapuśccie to jakiemuś warszawiokowi to na pewno nie bydzie wiedzioł co jest
              lołz.
              • mantis77 Re: Wbrew pozorom 13.08.04, 16:38
                Powiem wam że włąsnie zdałem sobie sprawę że w potocznym języku używamy zwrotów
                gwarowych na określenie naprzykład członków rodziny:

                Brachol = brat
                Siora = siostra
                Kuzaj = kuzyn

                Pewnie znajdziemy więcej takich wyrażeń.
                • poznanianka Re: Wbrew pozorom 13.08.04, 18:58
                  ja np. uzywam slowa poruta i mnie to bardzo zdziwilo ze duzo ludzi z innych
                  miast mnie nie rozumie
                  • Gość: Poznańczyk Re: Wbrew pozorom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.04, 19:53
                    Bardzo dużo jest takich wyrazów po naszemu, których używamy nieświadomie.
                    Pewnie, że nie jest to już to samo co nasze babcie, ale cały czas używamy
                    wyrazów/wyrażeń, o których nawet nie wiemy, że jest to gwara. Miałem takie
                    szczęście, że mojej szkole uczył nauczyciel z innego regionu(z Kongresówki;)
                    uśwadamiał wszystkich, że jednak gwara jest obecna. Spytajcie znajomych z poza
                    WLKP. o waszą mowę. Czy w innych regionach zrozumieją co to są bejmy, lajsnąć
                    se, rachać, derać, haknąć(moje ulubione wyrażenie "haknąć kogoś w motyke :)),
                    tytka itp.
                    PS. może zrobimy na forum jakiś konkurs gwary poznańskiej???
                    • Gość: lukaszbandi Re: Wbrew pozorom IP: *.icpnet.pl 14.08.04, 20:10
                      Na samym początku chciałem stwierdzić, że to jeden z lepszych wątków na tym
                      forum. Co do gwary to wszyscy niepoznańscy znajomi jak im tłumaczę co to
                      pamperek mają niezły ubaw. Do naszego słowniczka pragnę dodać słowo wuchta
                      czyli dużo.
                      • wpszemek Re: Wbrew pozorom 16.08.04, 10:48
                        W minioną sobotę kupowałem pyry na rynku wildeckim i wszyscy wokół mnie
                        kupowali ZIEMNIAKI. Pyry funkcjonuja jeszcze tylko jako danie pt. "pyry z
                        gzikiem". Nikt z szanownych dyskutantów nie wspomniał m szkiełach a to jedno z
                        najbardziej zywotnych słówek gwarowych.
                        • Gość: Poznańczyk PYRY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.04, 13:22
                          Tu się z przedmówcą nie zgodze. Trudno, żeby na rynku przy skrzyncez pyrami
                          leżała kartka z napisem "Pyry" (kiedyś widziałem coś takiego na rynku na Dębcu)
                          zamiast "Ziemniaki". Podobnie na Podhalu nie ma kartki "Gróle"(może grule nie
                          wiem), a w Warszawie "Kartofle". Mimo to pyra to sztandarowy wyraz naszej gwary
                          rozpoznawany w całej Polsce. Nie wiem jak Wy, ale ja np. dziś na obiad mam
                          pyry, a nie ziemniaki:).
                          Nikt nie wspomiał o bimbie i banie.
                          • wpszemek Re: PYRY 16.08.04, 14:58
                            Gość portalu: Poznańczyk napisał(a):

                            > Tu się z przedmówcą nie zgodze. Trudno, żeby na rynku przy skrzyncez pyrami
                            > leżała kartka z napisem "Pyry" (kiedyś widziałem coś takiego na rynku na
                            Dębcu)
                            >
                            > zamiast "Ziemniaki". Podobnie na Podhalu nie ma kartki "Gróle"(może grule nie
                            > wiem), a w Warszawie "Kartofle". Mimo to pyra to sztandarowy wyraz naszej
                            gwary

                            Nie rozumiemy się. Miałem na myśli to, jak ludzie mówią: "poproszę 2 kilo
                            ziemniaków". Nie mówią "pyrów" tak samo jak nie mówia "bimba". Często za to
                            słyszę o "szkiełach" czy "szkiełowni".
          • Gość: age Re: Wbrew pozorom IP: *.icpnet.pl 16.08.04, 13:17
            pamperek, koperytka i ostrzytko - żaden dzieciak w podstawówce nie powie inaczej

            a w pierwszej klasie piszą: jeden, dwa, czy, cztery
            potem im się myli i piszą: czy, trztery, bo żaden poznaniak nie słyszy różnicy
    • tomajh Re: Czy jeszcze używacie gwary? 16.08.04, 16:37
      Myślę, że wielu Poznaniaków mówi gwarą , często nie zdając sobie z tego sprawy.
      Mnie akurat najczęsciej spotykało w szkole, na studiach. Uczyło się u mnie (jak
      i w każdej innej wyższej szkole) dużo ludzi spoza Poznania. Rozmawiając z nimi,
      przerywali mi i pytali np. co to skibka albo wuchta. Poznańska gwara co prawda
      wychodzi już z mody, ale zawsze Poznaniak pozostanie ropoznawalny w Polsce.
      Będąc ostatnio w Warszawie taksówkarz po moich pierwszych słowach wiedział, że
      jestem Poznaniakiem.

      Jednak niekiedy Poznaniacy myślą, że posługując się gwarą, są postrzegani jak
      wieśniacy, którzy nie umieją sie wyrażać. Ja sam, chociaż znam troche słów z
      gwary, nie posługuję się nią, chyba że w towarzystwie znajomych. Ale jak już
      pisałem wyżej, często po prostu nie wiemy, że dane słowa pochodzą z gwary.
      Na pewno ważne jest pilęgnowanie naszej gwary, tak aby potomni wiedzieli, że
      Poznaniacy też swój język mają
    • mantis77 Akcent 17.08.04, 19:32
      Przypomniało mi się jedno. Oprócz samej gwary, reszta polski rozpozna nas także
      z innych wzgledów. Pomijając standardowe "tey" to ileż to osób nadal gada
      zamiast "tutaj" "tutej". I napewno więcej się takich rzeczy znajdzie na które
      nie zwracamy uwagi.
    • elfalcone Re: Czy jeszcze używacie gwary? 17.08.04, 20:21
      Ja również, pomimo iż pochodzę z Bydgoszczy, wtrącam raz na jakiś czas w
      rozmowach słowa wzięte wprost z "gwary poznańskiej". Pewnie to dlatego, że duża
      część mojej Rodziny pochodziła z Wielkopolski. Wielu ludzi niemających kontaktu
      z Wielkopolską (aż tak bliskiego jak ja) rozmawiając ze mną, pytają się mnie o
      co chodzi, jak powiem coś mniej popularnego niż "pyra". A tak notabene, dziś
      zabieram się za lekturę słownika gwary :]
      No i już off-topic'owo, wczoraj byłem w Poznaniu po raz kolejny tych wakacji
      i... zostawiłem tam serce ;) Fajnie macie, że tam mieszkacie. Z chęcią dobiłbym
      do Waszego "portu".

      Pozdrawiam serdecznie z Bydgoszczy,

      Paweł Falkowski
    • conena Re: Czy jeszcze używacie gwary? 17.08.04, 21:59
      u mnie w domu "snobujemy" sie na gwarę, szczególnie gdy odwiedzaja nas znajomi
      z innych regionów kraju:)
      a tak serio, nie chce mi sie czytać calego wątku, więc pewnie po kimś powtórzę,
      ale gwara jest, zanika pomalutku, a my używamy jej nieświadomie, bo do głowy
      nam nie przyjdzie, że "zgaś telewizor" czy "nie idzie tego zrobić" to dla
      reszty kraju kompletny bezsens:)
    • Gość: Poznańczyk Re: Czy jeszcze używacie gwary? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.04, 18:05
      podnoszę temat do góry...
      • Gość: ! Re: Czy jeszcze używacie gwary? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.04, 23:12
        www.city.poznan.pl/mim/strony/slownik/index.html?term=115|122|107|105|101|322|107|111
    • lezka_z_posen Re: Czy jeszcze używacie gwary? 31.08.04, 11:57
      no że nie padło(chyba)słowo ćmik,to karygodne;)!!
      gwara żyje,wszyscy,nawet młodzi ludzie "chodzą na ćmika" przecież,więc można
      spac spokojnie:)
      trzeba też wspomnieć o Gwiazdorze-bo przecież Mikołaj to 6.12 przychodzi,a w
      Wigilię to Gwiazdor!!
      niestety nie mieszkam juz w ukochanym Poznaniu,ale w gwarze przeszkoliłam
      warszawskich znajomych.acha-jeszcze inaczej niz reszta świata zdrabniamy
      imiona.Warszawiak powie np. Krzysiek,Kazik,Zbyszek,Rysiek,Piotrek-a u nas to
      Krzychu(Krzysiu),Kaziu,Zbychu,Rychu,Piciu:)
      • lezka_z_posen Re: Czy jeszcze używacie gwary? 31.08.04, 12:08
        no i tylko w Poznaniu "odklucza"się drzwi:)pojęcia nie miałam,że to gwarowe.
        ktoś już wspomniał,że dla poznaniaka np. "czy" i "trzy"to jednakowo brzmiące
        słowa.czasami przez to nie można sie dogadać.kolezanka poznanianka zapytana
        przez warszawianke,czy juz wie,jakie mamy stoisko na taragch odpowiedziała po
        ludzku:A3 B,co brzmiało oczywiście"A czy B".na to warszawianka:czyli nie wiesz
        dokładnie jakie, A czy B??musiałam wspomóc translacja,bo dogadac się za Chiny
        nie mogły:)
        • Gość: Poznańczyk Re: Czy jeszcze używacie gwary? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.04, 13:21
          A jak wchodzimy do bimby (do tych nowszych) to musimy "nadusić" guzik, żeby się
          drzwi otworzyły... No a potem trzeba "odbić" bilet. :)

          lezka_z_posen napisała:
          > przez warszawianke,czy juz wie,jakie mamy stoisko na taragch odpowiedziała po
          > ludzku:A3 B,co brzmiało oczywiście"A czy B".

          Przypominam sobie jak kuzynka z Pomorza tłumaczyła mi jaka jest różnica
          między "strzał", a "szczał" :P
          • lezka_z_posen Re: Czy jeszcze używacie gwary? 31.08.04, 13:47
            i brudne ciuchy trzeba wyprać,a nie uprać!!!
    • primee Re: Czy jeszcze używacie gwary? 31.08.04, 15:01
      a nasze kamyszki, inwentury i zrobienie łóżka? ;)
      • lezka_z_posen Re: Czy jeszcze używacie gwary? 31.08.04, 15:42
        na jakąś galę,to dla faceta obowiązkowo ubranie!tylko u nas ubranie=garnitur:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka