pol.68
05.11.13, 16:39
Witam,
W lipcu br. spelnilo sie moje marzenie (ktore jak dotad myslalam ze jest marzeniem scietej glowy) i wprowadzilam sie do nowego mieszkania komunalnego zbudowanego przez miasto i ZKZL. Mieszkalam 50 lat w wilgotnym "mieszkaniu" w starym centrum Poznania. "Mieszkaniu" bo pomieszczenie to bylo przed wojna stajnia dla koni. Z biegem lat wyremontowalam to mieszkanie do stanu bardzo dobrego. Tak bowiem ocenil ZKZL moje mieszkanie w trakcie zamiany na nowe.
Przed zdaniem mieszkania ZKZL zrobil liste prac ktore musialam wykonac wraz z ich wycena.
Prace zostaly wykonane i stosowna komisja ocenila je pozytywnie i oficjalnie podpisala zdanie mieszkania.
Od 4 miesiecy ubiegalam sie o nakaz na nowe mieszkanie. Bez nakazu nie moge zalatwic takich spraw jak: zmiana dowodu, meldunek, ubezpieczenie mieszkania, powiadomienie do banku o zmianie adresu.
Nagle wczoraj 4 listopada! ZKZL pisemnie powiadomil mnie ze w ciagu 1 tygodnia musze zaplacic 1500 zl! poniewaz mieszkanie nie jest pozostawione w dobrym stanie! Nie zaplace, nie dostane nakazu na mieszkanie.
Czy tak mozna?To jest skandal i bezprawie!