Dodaj do ulubionych

Szpital Wojskowy nie chciał przyjąć pacjenta z ...

IP: *.echostar.pl 26.09.04, 18:10
Zwolnić i dyrektora i ordynatora - taka sytuacja nie powinna mieć miejsca -
miejsce tych Panów jest w prywatnym gabinecie, gdzie do woli mogą sobie
sterować ruchem pacjentów!
Obserwuj wątek
    • Gość: arb Re: Szpital Wojskowy nie chciał przyjąć pacjenta IP: *.si.rr.com 26.09.04, 22:18
      Zgadzam sie - ten dyrektor troszczy sie wiecej o siebie niz o pacjentow. Takiej
      decyzji podwladnego nie mozna bylo bronic. Potrzeba troche wiecej szacunku dla
      innych.
    • Gość: Z 247 Re: Szpital Wojskowy nie chciał przyjąć pacjenta IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 26.09.04, 22:57
      Nie muszę wiedzieć,który szpital ma dyżur.Po to płacę podatki i ponoszę
      obciążenia na fundusz zdrowia,aby wypadki były zaopatrywane jak
      najszybciej.Kwestie kto, komu, ile mogą sobie urzędasy wyjaśniać później.A
      panom lekarzom należy przypomnieć przysięgą Hipokratesa.Chyba,że uważają się za
      pokrzywdzonych następców Midasa ...
      • Gość: riho Po prostu żyjemy w takim popapranym kraju. IP: *.icnet / *.icnet.pl 27.09.04, 07:12
        Wstyd dla nas wszystkich...
    • Gość: wystraszony Re: Szpital Wojskowy nie chciał przyjąć pacjenta IP: 213.195.173.* 27.09.04, 09:26
      Ten konował powinien leczyć konie w lecznicy, a nie ludzi.
      Teraz dopiero stracił AUTORYTET!!!!!!!
      • Gość: Akuku Re: Szpital Wojskowy nie chciał przyjąć pacjenta IP: *.ia.amu.edu.pl 27.09.04, 10:01
        Dyrektor Stankiewicz nadaje się jak widać tylko do zdejmowania paznokci!
        Przecież nie jest on właścicielem tego szpitala a jak się im nie chce leczyć
        pacjentów, których składki pochłaniają to niech sobie leczy w prywatnej
        placówce.
        Dość arogancji, tupetu i zwykłago chamstwa.
    • Gość: Gość To samo mnie spotkało w tym samym szpitalu IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 27.09.04, 10:05
      Dowiedziałem się z przychodni lekarza rodzinnego, że do okulisty trzeba czekać
      dwa miesiące a na ostry dyżur to na Grunwaldzką. Pojechałem, czekałem a później
      tramwajem i autobusem podróż na Kurlandzką, bo mieszkam na Ratajach. Lekarza
      jakoś w tym szpitalu nie obchodziło moje oko tylko skąd jestem. Gdybym mieszkał
      przypadkiem na Śląsku to bym stracił wzrok.
      • Gość: LukasK Do panów poszkodowanych IP: 213.25.88.* 27.09.04, 10:40
        W przychodni na os. Rzeczypospolitej okulista przyjmuje po zapisaniu się z
        kilkudniowym wyprzedzeniem.

        A jeśli ktoś sam sobie oko uszkodził niewłaściwie obsługując urządzenie
        mechaniczne, powinien co najmniej współponisić koszty leczenia.

        Zaś co do szpitala wojskowego, uważam, że lekarz, który odmówił udzielenia
        pomocy, zgadzam się, że powinien leczyć w swoim prywatnym gabinecie. Jak uzna,
        że pacjent mu się nie podoba, może odesłać na Kurlandzką.

        Nawiasem mówiąc przed szpitalem na Kurlandzkiej wybudowano już kilka lat temu
        nową ulicę i teraz jest to szpital na Szwajcarskiej.
    • Gość: ZNIESMACZONY Re: Szpital Wojskowy nie chciał przyjąć pacjenta IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 27.09.04, 11:17
      kiedys mialem do czynienia z lekarzami z tego szpitala i uwazam ze to njwieksze
      GNOJE. Powinno sie szpital wojskowy zlikwidowac i umiescic tam normalny
      szpital, a jesli nie to powrocic do hotelu jak to bylo pierwotnie. A tych gnoi
      na bruk od zaraz !!!!!!
      • Gość: Damian Re: Szpital Wojskowy nie chciał przyjąć pacjenta IP: *.tarnowo.sdi.tpnet.pl 27.09.04, 11:23
        Taką samą sytuację miałem z moim synem (6 miesięcy). Ten szpital powinien
        zostać zamknięty.My jesteśmy nie ważni ,Tylko ich posady są ważne .Lepej jechać
        od razu na Lutycką tam przyjmują bez probemu. TYM PANOM JUŻ DZIĘKUJEMY!!!!!!!
        • Gość: Ola Re: Szpital Wojskowy nie chciał przyjąć pacjenta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.04, 18:47
          Nie doradzaj ludziom, zeby ze wszystkim jechali na Lutycka, bo spotka ich tam
          to samo!Chyba ze mieszkaja na Winogradach, lub do wypadku (urazu) doszlo
          wlasnie na Winogradach. W szpitalu wojskowym popelniono blad, poniewaz
          rejonizacja dotyczy miejsca, w ktorym cos sie komus stalo, a nie miejsca
          zameldowania chorego. Jesli bohater artykulu zostal poszkodowany w obrebie
          rejonu nalezacego do szpitala wojskowego, to powinni go tam zaopatrzyc ( na
          ostro, bo przewlekle leczenie nalezy mu sie tylko na Szwajcarskiej)
    • Gość: Tomasz Toż to rzeźnik a nie lekarz IP: 195.20.110.* 27.09.04, 12:35
    • Gość: wojak Re: Szpital Wojskowy nie chciał przyjąć pacjenta IP: *.icpnet.pl 27.09.04, 15:32
      Ten ordynator to nie lekarz tylko wojskowy trep i ciołek. Pacjent powinien go
      zaskarżyć do sądu!
    • Gość: bozwariuje Re: Szpital Wojskowy nie chciał przyjąć pacjenta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.10.04, 15:32
      ja mam swoje male doswiadczenie z tym szpitalem. od sierpnia chodzilam do mojej
      lekarki rodzinnej, bardzo zle sie czulam, mialam wszystkie objawy nadczynnosci
      tarczycy. Jednak badania to wykluczyly a objawy sie nasilaly, ekg wskazywalo,
      ze cos sie dzieje w serduchu, lekarka wezwala pogotowie, Zeby mi tam podali
      elektolity, zrobili echo serca. Niiestety, na elektrolitach sie skonczylo. Po
      czterech godzinachm, gdy skonczyla sie kroplowka, powiedziano mi(mloda pani
      internistka) zebym sie nie stresowala i moge isc do domu bo nic mi nie jest.

      A moje badania u kardiologa wykazaly wypadajacy platek zastawki i nerwice, co
      lecze farmakologicznie.
      Tak wiec dziekuje za taka diagnoze i opieke szpitalowi na Grunwaldziej. Szkoda
      slow
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka