IP: 10.40.129.* 25.03.01, 18:13
- Czy Stomp jest nagi? - pytałam w swojej recenzji na łamach ?Gazety? po występie popularnego
zespołu. Tekst wywołał polemiki - odezwali się fani (ich głos można czytać poniżej). Chciałaby
pogadac jeszcze o Stompie w naszym portalu. I z tymi, którzy są za, i z tymi, którzy są przeciw.
Ewa Obrębowska-Piasecka
Obserwuj wątek
    • Gość: studenci Re: Stomp IP: 10.40.129.* 25.03.01, 18:16
      W "Gazecie Wielkoplskiej" z 15 marca 2001 w artykule "Czy Stomp jest nagi?"
      pani Ewa Obrębowska-Piasecka pokazała swoją nikłą znajomość sztuki.
      Brak zrozumienia dla nowych form ekspresji i nieumiejętość objęcia swoim
      umysłem nowej formy sztuki, jak i niewłasciwe jej zrozumienie,
      błędna
      interpretacja i krytykanctwo oraz dyletanctwo to tylko skromne wyliczenie
      cech pani redaktor, które ujawniła nam pisząc swoją opinię.
      Rozumiem, że wysoka cena mogła zrazić panią redaktor do przedstawienia i
      zaćmić jego prawdziwą istotę i sens, dlatego też na przyszłość
      proponuję ochłonąć i napisać opinię na następny dzień.
      Zasciankowość i hołubienie zasadzie "cudze chwalicie, a swego nie znacie"
      oraz przedstawienie Malty jako zbawienia Świata wyjaśnia złowrogość do
      zespołu Stomp, zdaniem pani redaktor jak rozumiem nagradzanego zawsze przez
      przypadek i zapraszanego na tournee we wszyskich zakątkach Świata dla
      kaprysu.

      Zobrazowanie Teatru Wielkiego jako więzienia dla publiczności, która
      zniewolona, wbrew swojej woli poddała sie dyrygowaniu przez jednego z
      aktorów i omamiona biła brawo na stojąco jest największym nieporozumieniem
      tej tragicznej pod każdym względem opinii. Propozycja wystawienia podobnego
      przedstawienia na Malcie, która "przekracza granice teatru", a widza trzeba
      sobie zyskać, to kolejny absurdalny pomysł pani redaktor. Czy zastanowiła
      sie pani jak oddać szelest gazety, torby papierowej na otwartej przestrzeni,
      przy odgłosie przejeżdżających samochodów, szumie drzew i innych odgłosach
      zakłócających odbiór nieraz bardzo cichych dźwięków?
      Naszym zdaniem każda opinia powinna zawierać w sobie elementy świadczące o
      neutralnym podejściu krytyka do krytykowanego dzieła. W opinii pani redaktor
      tej neutralności wyraźnie brakuje, można wręcz zauważyć usilną tendencję do
      sterowania swym tokiem myślenia w z góry założonym kierunku.
      Myślę że ewentualne wystąpienie Stomp na festiwalu Malta ( pominąwszy
      wspomniane problemy techniczne ) spotkałoby się z równie gorącym przyjęciem
      publiczności co obaliłoby dziwne tezy pani redaktor. Na ulicach Nowego
      Jorku, czy na festiwalu teatrów ulicznych na Quincey Market w Bostonie
      amatorskie zespoły jak "House of sound", czy "Beat Masters" z Partland w
      stanie Main, posługujące sie zdecydowanie mniejszą gamą "instrumentów"
      rekwizytów, bedąc jedynie amatorskim naśladownictwem Stompu przyciągją
      największe zainteresowanie i uwagę publiczności. Stomp również niemiałby
      problemu ze zdobyciem widza na otwartej przestrzeni, mimo, że tam ze
      względów akustycznych niemógłby pokazać całej swojej klasy.
      Natomiast fakt iż to nie Stomp pierwszy `wpadł` na taki pomysł nie świadczy
      źle o tym zespole, może jedynie świadczyć o nieudolności innych zespołów
      oferujących podobne przedstawienia ( podobnież to nie G.Stephenson wynalazł
      pierwszą lokomotywę a jedynie dzięki niesłychanej efektywności swojego
      wynalazku to on przeszedł do historii ).
      Życzymy pani redaktor szerszego spojrzenia na sztukę albo zmiany zawodu .
      Tego typu
      enuncjacje w "GW" bowiem jedynie zrażają czytelników.

      Z poważaniem
      Zbigniew Olech
      Ryszard Brudkiewicz
      studenci
    • Gość: kasia Re: Stomp IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 28.03.01, 18:23
      Chciałabym bardzo gorąco poprzeć Panią Redaktor. Przeczytałam artykuł bardzo
      uważnie i nie mogę się zgodzić z nieprzejednaną krytyką obu Panów. Promocja
      takich przedstawień jak Stomp ma jedynie na celu `mcdonaldyzację` Polski.
      Wciska się nam dobrze przemieloną amerykańską papkę, a my nawet nie
      zastanawiamy się co stanowi jej zawartość. Chciałabym przypomnieć obu Panom
      bardzo znane powiedzenie: „Cudze chwalicie, swego nie znacie”. Gratulacje dla
      Pani redaktor.

      Kasia z Rataj
    • Gość: KW Re: Stomp IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 28.03.01, 18:24
      Brawo!!

      Również byłem na przedstawieniu Teatru „Stomp” i tak jak cala publicznosc
      podziekowalem artystom 15 minutowa owacja na stojaco. Stomp po prostu wgniotl
      mnie w fotel. Przez 2 godziny zapomnialem o bozym swiecie. Uwazam podobnie jak
      Ci 2 studenci, ze zamykanie się w waskich horyzontach na pewno nie swiadczy
      zbyt dobrze o autorze. Pachnie to lekka ksenofobia. Uwazam co prawda ze Malta
      ma również swój ogromny wklad w poznanskie zycie kulturalne ale przymierzanie
      wszystkiego do Festiwalu Maltanskiego moim zdaniem rozmija się z celem. Mam
      nadzieje ze Poznan zdobedzie kiedys pozycje miasta gdzie odbywaja się koncerty
      najwiekszych artystow swiatowego formatu, bo jak na razie Warszawa i Katowice
      odstawily nas bardzo daleko.

      Kulturalny Wielkopolanin

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka