kiks4
24.05.25, 15:38
Wszyscy widzowie TV widzieli na własne oczy, jak podczas debaty kandydat Nawrocki ukradkiem włożył coś do ust i popił wodą.był
Tłumaczył się, że to guma do żucia, potem jego sztabowiec powiedział, że to sznus- saszetka nikotynowa do ssania, potem żeby pogodzić obie wersje- wyjaśniał, że Nawrocki nazywa sznusa gumą do żucia.
A na moje : ani gumy ani sznusa wodą się nie popija. Więc to musiała być jakaś tabletka. Jestem słaby w tej dziedzinie, może macie jakieś podpowiedzi? Jakie prochy tak uzależniają, że godziny bez nich wytrzymać nie można?