Dodaj do ulubionych

"Poznaniak" - mit czy rzeczywistość

12.12.04, 11:49
Pamiętam czasy gdy pochodzenie z wielkopolski otwierało jakgdyby szerzej
wszelkie wrota zawodowej kariery na terenie Polski. Poznaniaków utożsamiało
się z rzetelnością, gospodarnością i pracowitością.
Pracowałem w zaopatrzeniu, a z racji tej że firma moja produkowała na cały
kraj i na eksport często jeździłem po Polsce szukając potrzebnych materiałów
aby zapewnić terminowość wykonania nadplanowej produkcji.
W każdej firmie przyjmowany byłem z otwartymi rękoma, załatwiałem bez
problemu to co chciałem a przy okazji organizowałem materiały dla firm które
produkowały dla nas.
Dyrektorzy firm w Polsce niejednokrotnie prosili " Panie (tutaj padało imię
lub nazwisko) gdyby pan coś wiedział że ktoś z Pana ziomków chce zmienić
pracę to proszę dać mu moją wizytówkę a potrzebujemy ... (i wymieniano
najróżniejsze zawody). Gdy pytałem czy u nich nie ma ludzi często
mówiono: "są ale wasi ludzie (pyrusy) to inna marka, wy pracujecie jak byście
pracowali na swoim, nasi to jak mu nie powiesz to nie zrobi a wasi to nawet
jak zapomnisz powiedzieć to sami się domyślą.

Długo by jeszcze o tym pisać ale nie o to chodzi.
Chodzi o to że obecnie opinia o nas jest inna słyszałem wiele, chętnie
posłucham co wy słyszeliście.
Interesują mnie wasze opinie i przykłady z życia - odpowiedzmy sobie:
"Poznańska Gospodarność" - mit to czy nadal rzeczywistość ?
Obserwuj wątek
    • Gość: tur Re: "Poznaniak" - mit czy rzeczywistość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.04, 12:40
      Poznańska gospodarność to już tylko fakt czy mit historyczny.
      Widzenie obecnie tutaj takowej gospodarności świadczy o utracie
      kontaktu z rzeczywistością.

      Światlejsze rzesze poznaniaków całą winę za ten upadek zrzucają na knowania
      masonów i cyklistów. Do nagonki na wszelkiej maści masonów stnanął
      niedawno nawet sejmik wojwódzki czy też tam inne reprezentatywne
      ciało samorządowe.
    • Gość: Kuba Re: "Poznaniak" - mit czy rzeczywistość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.04, 12:56
      Prawdą jest to ze Poznań sie zmienił, ale to nic innego jak efekt napływu
      ludności z terenów wschodnich w celu poszukiwania pracy w stolicy Wielkopolski
      to moim zdaniem oni psują nam wizerunek rzetelności,pracowitości i dokładności.
      • jontos Re: "Poznaniak" - mit czy rzeczywistość 16.08.05, 11:53
        Jestem z Poznania i muszę stwierdzić, że gdyby nie ludzie z innych miejscowości,
        to w Poznaniu bylo by jeszcze gorzej niz jest aktualnie. Poznaniacy to
        aktualnie: łyse karki i złodzieje, chamy i pijacy. Przykro mi tak mówić, gdyż
        sama jestem Poznanianką, ale naprawdę, to co się stało z tym miastem to
        tragedia. Szczerze nad tym ubolewam.
        Pozdrawiam
    • Gość: poznanczyk Re: "Poznaniak" - mit czy rzeczywistość IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 12.12.04, 15:14
      Moim zdaniem nie ma juz prawie nic z poznanskiej solidnosci, czystosci,
      gospodarnosci. Taki sam syf jak w calej Polsce, moze jednak mniejszy niz w
      azjatyckiej Warszawie. Masz w miescie pelno smieci pt dresiarze, co to stoja w
      kamienicach i pod blokami, szczaja, brudza, z nudow przypalaja domofony
      zapalniczka itp (z wlasnej obserwacji)-gdzie tu poznanski etos?

      Paradoksalnie, najwiecej ze starej wielkopolskiej solidnosci znajdziesz poza
      Poznaniem, np w okolicach Grodziska, Opalenicy,Gniezna, Kosciana, moze
      Obornikow, Nowego Tomysla itd itd . Dlatego,ze tam, w porownianu z Poznaniem
      byla mniejsza migracja ludzi i procentowo wciaz dominuja Wielkopolanie z dziada
      pradziada. I przechowuja w rodzinie etos pracy i gospodarnosci. Takie jest moje
      zdanie. Faktycznie, bardzo szkoda starego wizerunku Poznaniaka..
      • Gość: łuki Re: "Poznaniak" - mit czy rzeczywistość IP: *.icpnet.pl 12.12.04, 17:14
        Dopisał bym jeszcze do tej listy Leszno i Kalisz, dwa gospodarne po
        wielkopolsku i nieo hermetyczne miasta.

        >Masz w miescie pelno smieci pt dresiarze, co to stoja w
        > kamienicach i pod blokami, szczaja, brudza, z nudow przypalaja domofony
        > zapalniczka itp (z wlasnej obserwacji)-gdzie tu poznanski etos?

        no a to jest u nas nawet bardziej widoczne niż w innych dużych miastach, gdzie
        zjawisko to jest ograniczone do dzielnic peryferyjnych.


    • Gość: jeżyce-piątkowo Re: "Poznaniak" - mit czy rzeczywistość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.04, 17:59
      W Poznaniu jest coraz mniej Poznańczyków,a coraz więcej ,,mieszanki,,nie zawsze
      ciekawej.
      • Gość: lukaszbandi Re: "Poznaniak" - mit czy rzeczywistość IP: *.icpnet.pl 12.12.04, 21:43
        Ale to nie stoi na przeszkodzie, aby byc prawdziwymi poznaniakami. Osobiście
        staram się z duma pielęgnować w sobie nasze cechy. Badzmy poznaniakami!
        • Gość: guerra Re: "Poznaniak" - mit czy rzeczywistość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.04, 22:21
          Wielu widzę rówieśników przedsiębiorczych i zaradnych. Energicznych i
          kreatywnych. Jednak sporo jest i cieląt...Nie mam pojęcia czy procentowo
          wypadamy lepiej na tle reszty kraju....
          Abstrachując od tego. Nie oglądajmy się za siebie. Nie wertujmy statystyk.
          Róbmy swoje jak możemy najlepiej. Ku chwale Poznania i Wlkp.

          No a teraz spać bo jutro poniedziałek. Ja się za pracą stęskniłem. Nie lubię
          niedziel:)
    • Gość: Kaliszanin Re: "Poznaniak" - mit czy rzeczywistość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.04, 01:42
      Współcześni poznaniacy - szczególnie młodzi to buce jakich mało. Zarozumiali,
      zapatrzeni w siebie, wywyższający się i mający innych za nic - nic nie mają z
      cech swoich przodków.
      • Gość: RAUBER Re: "Poznaniak" - mit czy rzeczywistość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.04, 10:41
        No niestety masz rację. Nazbierało się trochę elementu "wielkomiejskiego" który
        prezentuje to co wyśmiewaliśmy u Warszawiaków. Teraz takich mamy u siebie "bo u
        nas w Pozaniu" itp...
    • Gość: RAUBER Re: "Poznaniak" - mit czy rzeczywistość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.04, 10:35
      Racja, jest o co powalczyć. Tradycje i kultura, zwłaszcza te dotyczące pracy i
      gospodarności muszą być podtrzymane i odzyskane.

      Obecny stan zaniku dawnych wartości jest spowodowany komuną która zabiła
      przedsiębiorczość i gospodarność, oraz początkiem transformacji któa dorżnęła to
      co się jeszcze dało. Nie będę wdawał się w szczegóły bo nie o to teraz chodzi,
      ale te klasyczne poznańskie (a raczej wielkopolskie) wartości muszą znów stać
      sie "trendy" i ludzie muszą zrozumieć że przełożą się bezpośrednio a ich sukces
      finansowy.
    • Gość: Alchemik Re: "Poznaniak" - mit czy rzeczywistość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.04, 10:55
      Współpracuję z firmami z całego kraju. Ludzie z tych firm (Warszawa, Gdańsk,
      Kraków, Wrocław itd) twiedzą zgodnie, że tak jak z Poznaniakami to im się z
      nikim nie wpółpracuje. Być może my jesteśmy w stosunku do siebie zbyt krytyczni
      , a może to dobrze.
      • Gość: paulos niestety mit IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.12.04, 19:55
        Obawiam się, że te cechy są już raczej mityczne.
        Dlaczego?
        Przypatrzmy się przykładom:
        1. budka z kurczakami na pl. Wiosny Ludów
        2. dziki parking na trawniku tegoż samego placu
        3. Wolne Tory
        4. stare koryto Warty
        5. kamienica róg Szkolnej i Paderewskiego
        6. al. Marcinkowskiego
        7. okolice pływalni na Wronieckiej, ul. Zydowska i Szewska
        i mógłbym wymieniac tak dalej...
        I tego nie zrobili żadni "przyjezdni ze wschodu" ani "mieszańcy" (swoją drogą
        jak tak można określać ludzi, którzy zdecydowali sią na zamieszkanie w Poznaiu -
        powinniśmy się cieszyć a nie utyskiwać).
        To zrobili owi "poznaniacy z dziada pradziada" i tym podobni.
        Pozdr
        • Gość: Bryki99 Re: niestety mit IP: *.tele2.pl 13.12.04, 20:42
          Pierdzielisz kolgo..!!!!

          Mój dziadek mi powtarzał "od Konina Azja się zaczyna". Teraz sam jeżdzę duzo po
          kraju i muszę powiedzieć ze sami siebie nie doceniamy. Wielu z nas ma wpojone
          pozytywne wartości,i to jest to co nas naprawdę wyróznia!!
          Problem jest z "nowymi " napływowymi Poznaniakami. Oni sa jak z innej bajki...

          Oczywiscie nie mozemy spoczywać na laurach, tylko ciągle na ten pozytywny
          wizerunek pracować....

          Swoją droga cały czas pokutuje w Wlkp. wizerunek dobrej, porzadnej, Poznańskiej
          firmy. zobaczcie jakie sukcesy odnoszą np Ataner, SGB S.A. , Piotr i Paweł...
          Hasła, iz "poznańskie jest lepsze " trafiają u nas na podatny grunt i bardzo
          mnie to cieszy. Sam kieruję się tym w zyciu, kiedy musze dokonać wyboru.
          Przecież to jest nasza siła , to nas wyróznia na tle kraju!!!.............
          • Gość: RAUBER POZNAŃSKIE JEST LEPSZE ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.04, 23:54
            a to hasło mi się bardzo podoba :)
          • Gość: Alchemik Re: niestety mit IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.04, 09:51
            Gość portalu: Bryki99 napisał(a):


            > Problem jest z "nowymi " napływowymi Poznaniakami. Oni sa jak z innej bajki...


            Problem jest ale wielu z nich szybko się uczy poznańskiego ordnugu.
          • Gość: paulos Re: niestety mit IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.12.04, 15:32
            no tak normalka,
            taplajmy się dalej we własnym sosie samozadowolenia: poznańskie firmy,
            poznańska gospodarność, "wartości wpajane od małego", itp.
            Wiele firm spoza Poznania też odnosi sukcesy i to czasem bardziej
            spektakularne. Dynamizm rozwoju jest coraz większy u naszych największych
            konkurentów - Wrocławia, Gdańska, Krakowa.
            Ale my twardo na swoim:"jesteśmy najlepsi, przodujemy, "za Koninem jest Azja"".
            Mam wrażenie, że w wielu sprawach stajemy się wręcz zaściankiem! I to wcale
            mnie nie cieszy. Wasze opinie jeszcze mnie w tym utwierdzają.
            pozdr
    • too.late Poznaniacy to zacni ludzie. 13.12.04, 22:17
      Mam przyjemność znać kilu poznaniaków i poznanianek zarówno prywatnie jak i
      służbowo i twierdzę, że to są bardzo porządni ludzie, rzetelni w pracy,
      obowiązkowi, towarzyscy, szczerzy. Z młodymi różnie bywa, ale to jest szerszy
      problem i nie dotyczy tylko Poznania. Generalnie marka "Poznań" jeszcze działa
      i tak trzymać. Zaznaczam, że nie jestem z Poznania.
    • Gość: echo Re: "Poznaniak" - mit czy rzeczywistość IP: 193.0.125.* 14.12.04, 09:28
      Niestety przyjechali ludzie ze wsi i opinia się ulotniła jak kamfora.
      • conkret Twój post mówi ... 14.12.04, 16:34
        Twój post mówi sam za siebie dlaczego tak jest - to proste dzięki takim
        ignorantom jak ty.

        ___________________
        conkret.fc.pl
        wsio.pl lub bana.pl
    • Gość: Pozhoga Re: "Poznaniak" - mit czy rzeczywistość IP: *.k.mcnet.pl 15.12.04, 15:38
      Mit to był częściowo już przed II WŚ.
      W okresie międzywojennym pomstowano
      w gazetach na notoryczne akty wandalizmu
      na cmentarzu na miejscu dzisiejszego
      parku w rejonie Al. Niepodległości
      i Towarowej.

      Pzdr,
    • Gość: michal Re: "Poznaniak" - mit czy rzeczywistość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.04, 15:45
      jesli chodzi o przyjezdnych - to patrzac na moich znajomyvh ze studiow - sa o
      wiele bardziej pracowici niz rodowici poznaniacy, no i musza wiele z siebie dac
      by sie wybic, wiec raczej poprawiaja wizerunek Poznania niz go psuja.
      dresiarstwo mamy raczej miejscowe
      • Gość: paulos Re: "Poznaniak" - mit czy rzeczywistość IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.12.04, 15:55
        ale dla wielu osób, które się tu wypowiedziały, Twoja opinia jest nie do
        zaakceptowania! i to jest najbardziej żałosne!
        Pewna grupa poznaniaków jest tak ograniczona i zamknięta na świat, przez co
        każdego przybysza traktuje jako intruza, "mieszańca", "azjatę", "tego co
        niszczy nasz wizerunek". I to jest właśnie jeden z tych naszych zaścianków.
        A ja się cieszę, że jest u nas coraz więcej przyjezdnych, bo oni czynią nasze
        miasto ciekawszym.
        pozdr
    • mantis77 Poznańczycy łączcie się 15.12.04, 23:50
      Ja uważam że jest u nas wszystko co ważne i tradycja trwa nadal. osobiście na
      niektóre rzeczy nie zwracałem uwagi ale ludzie z zewnątrz pokazują że to
      prawda. Mam 27 lat więc raczej starej żetelności nie znam a tylko nową. Co mogę
      stwierdzić. Na studiach jedna z kobiet co nas uczyła ekonomiki (nie była z
      poznania) mówiła że różnicę w podejściu do budowania interesów widać od razu.
      Ja tego nie widze ale może tak i jest. zresztą spójżmy na innych. Coby nie
      powiedzieć jak sie dorobił itd. (to temat na inną dyskusję) to Polski milioner
      jest z wielkopolski (mówię o naszym dr Janku). Ale nawet pomijając niego drugi
      taki powiedzmy to Fibak. No na czymś się dorobili i mieli łeb do interesu. A
      firmy np taki WBK pierwszy chyba w polsce był to bank komercyjny po PKO i w
      nazwie ma Wielkopolski. Wiem że nie zawsze jest najlepszy ale chodzi mi o to
      skąd się wywodzi. A Browary wielkopolskie? Wykupiły nawet tyskie a Lech jest
      znaną marką (mój kuzyn z kartuz zawsze kupuje skrzynkę mówiąc że tam takiego
      nie mają bo chyba pilsner jest tylko w wielkopolsce). To małe przykłady.

      Jeśli chodzi o dresy to są wszedzie. Jeśli chodzi o prezydenta poznania i
      radnych to chyba dlatego nie ma gospodarności że nie traktują tego jak swojego.
      Ale jakbyśmy spojrzeli na małe firmy takie rodzinne to widać że można. Mój
      wójek dorobił sie wielkiej firmy w komornikach a zaczynał od wtryskiwarki i
      robienia żołniezyków w garażu. Teraz zatrudnia ponad 100 osób.

      To takie przykładziki że nie jest z nami źle.
      Oprócz tego powiedzcie mi tej gdzie tak się pielęgnuje gwarę jak u nas? Chyba
      tylko na kaszubach, śląsku i w górach. Słyszeliście o gwarze mazurskiej albo
      warszawskiej? A myślę że to nie wstyd.

      Wydaje mi się że w Wielkopolsce są pomysły i jak ktoś ma za co to je realizuje.
      A taki sam pomysł np. w białostockim czy lubelskim będzie olany bo powiedzą że
      i tak nie wypali. Przepraszam jeśli kogoś uraziłem ale tak myślę. Poprostu tam
      jest większe przyzwyczajenie że ktoś za nas to zrobi a u nas chcemy coś
      zmieniać. Czasem wychodzi lepiej a czasem gorzej ale zmiany są. Targi nadal
      mamy choć pojawia się konkurecja w Łodzi czy Warszawie.

      A co do polski "A" i "B" i tzw. azji to ja nie będę tutaj genaralizował
      ale...... spytajcie kirowców o stacje benzynowe. Tak mniej więcej do konina
      stacje sa nowe schludne i prawie przy każdej jest sklepik i kibelek. A czym
      dalej na wschód tym rzadziej się to zdarza. Całe szczęście po mału to się
      zmienia ale nadal istnieje i miałem okazję tego doświadczyć jeżdżąc do Wa-wy z
      poznania.

      Moim zdaniem to nie mit ale powinniśmy o tą "markę" nadal dbać, co myślę że
      mając geny "pruskie" nie powinno być trudne.
      • mantis77 Przepraszam za byki 15.12.04, 23:51
        Sorka za błędy ale tutaj na forum już nie można edytować wiadomości a
        zobaczyłem po wysłaniu. Szkoda że to nie PHP BB :-(
        • conkret Ale temat możemy przenieść na 16.12.04, 00:33
          Właśnie jestem w trakcie zakładania serwisiku Wielkopolan www.bana.pl i tam
          jest takie właśnie forum i już gotowy temat :)
          zapraszam.
      • Gość: Janek Re: Poznańczycy łączcie się IP: 81.210.112.* 16.12.04, 07:48
        I tu się zgadzam w 10000% !!!
    • mantis77 Ciekawy link 16.12.04, 19:42
      Znalazłem ciekawy link

      www.poznanczyk.com/index.html
      A jako Poznańczyk dodam że Poznań to miasto stołeczne i był początkiem
      państwowości. To tutaj jest kolebka Polskości. Aha i jak ktoś pamieta cały hymn
      to niech zwróci uwagę na teksty

      Jak Czarniecki do Poznania po szwedzkim zaborze.
      Dla ojczyzny ratowania rzucił się przez morze.

      i na fragment

      Przejdziem Wisłę przejdziem Wartę będziem Polakami.
      Dał nam przykład Bonaparte jak zwyciężać mamy.

      Macie gdzieś w naszym Mazurku Dąbrowskiego inne miasto i rzekę? Nie ma Warszawy
      ani innego miasta. Więc sprawa jest jasna co ważne.
      • Gość: paulos gospodarność IP: 193.29.205.* 17.12.04, 13:59
        o znalazłem super przykład naszej gospodarności!
        ul. Głogowska i jej poszerzenie!
        hmm, super!
        poznańska rzetelność... ponad 40 błędów we wniosku... brak współpracy z Auchanem
        no no, nieźle!
        bezradni radni, ale za to jacy poznańscy, jacy rodowicie wielkopolscy!
        przedwczoraj debatowali nad tą nieszczęsną ulicą i co? i nic!

        aha i jeszcze jedno, nasz marszałek województwa! on to też jest wielkopolski,
        jaki "rdzenny" i "rodowity"!
        i wszystko spaprał!
        ot i nasza gospodarność!
        • Gość: Janek Re: gospodarność IP: 81.210.112.* 17.12.04, 14:47
          W każdym stadzie znajdzie się czarna owca...!!!

          A Mikołajczyka to na stos i spalić!!!
        • Gość: Janek Re: gospodarność IP: 81.210.112.* 17.12.04, 14:50
          W każdym stadzie znajdzie się czarna owca...!!!

          A Mikołajczyka to na stos i s.palić!!!
    • conkret Re: "Poznaniak" - mit czy rzeczywistość 17.12.04, 22:41
      Z większości wypowiedzi wynika że przynajmniej wierzycie iż to nie mit.
      Dobre to bo daje nadzieję.
      Chciało by się na starość zobaczyć roześmiane dzieci w parkach, nad Wartą i w
      innych uroczych miejscach Wielkopolski. Rodziców opalających się na kocach czy
      leżakach, zajadających się żeberkami z grila i bacznym okiem obserwujących
      swoje pociechy. Sobota i niedziela powinna być radosnym dniem odpoczynku. Nie
      powinniśmy spieszyc się na zakupy do Auchana czy innego ...........
      Zaopatrzeniem powinny zajmować się wyspecjalizowane firmy na telefon czy email.
      Tak powinno byc w wielkopolsce jeśli mamy mówić o powrocie prawdziwej
      poznańskiej gospodarności.
      Bo wystarczy wziąść się do pracy, a nie myśleć o tym co zrobić aby sąsiada
      pozbawić czegoś tam. No niestety coraz częściej spotyka się takie anomalia że
      poznaniak nie myśli co zrobić by mieć tak samo jak sąsiad a może i lepiej - ale
      jak zrobić by sąsiad to stracił.
      Kiedyś dawno dawno temu pewna dama a było jej Margaret powiedziała mądre słowa:
      "Kraj będzie bogaty wówczas kiedy każdy z jego mieszkańców będzie robił
      wszystko aby w jego rodzinie żyło się dostatnio" - Te mądre słowa, można je z
      powodzeniem zastosować u nas bo my mamy w genach pracowitość wytrwałość w
      dążeniu do celu, należy jedynie obrać ten cel i do roboty.
      Załóżmy klapy na oczy, patrzmy tylko na swoją rodzinę i jej dobrobyt.....
      .... o dobrobycie rodziny decydować będzie kto podejmuje decyzje w naszym
      rejonie na szceblu samorządu, dlatego nie czytajmy i nie słuchajmy programów
      partyjnych bo to chłam, chodźmy masowo na spotkania przedwyborcze zadawajmy
      trudne pytania. Spotykajmy się w większym czy mniejszym gronie i omawiajmy wady
      i zalety kandydatów i wówczas dopiero głosujmy. A ten wybrany jak zacznie tak
      samo myśleć jak Wy to ..........
      Sędzia , adwokat, prawnik, lelarz, budowlaniec, nauczyciel, uczeń ..... wszyscy
      tak samo porządnie solidnie aby było dobrze.
      Wyobrażasz to sobie ? - aż ciarki przechodzą na samą myśl jak fajnie by mogło
      być .
      Pisać by można dużo ale nie o pisanie tu chodzi, chodzi o to aby zrozumieć,
      poczuć wewnątrznie to co dobre dla Ciebie. Wzbudzić w sobie entuzjazm do
      tworzenia dobrobytu swoich najbliższych i tym entuzjazmem zarażać zarażać
      zarażać ....
      Pozdrawiam
      • Gość: elegant Re: "Poznaniak" - mit czy rzeczywistość IP: *.icpnet.pl 20.12.04, 10:13
        to wcale nie glupie
    • Gość: jachna Re: "Poznaniak" - mit czy rzeczywistość IP: *.icpnet.pl 20.12.04, 22:38
      Tak było chyba za czasów gdy w Poznaniu działał Cegielski i wraz z nim się
      rozmydliło. Mineły czasy walki o polskość i po "poznaniakach" pozostał mit
    • Gość: kwadransik Re: "Poznaniak" - mit czy rzeczywistość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.04, 14:10
      Jestem wielkopolanka z dziada pradziada Poznanianka z urodzenia moi rodzice
      chodzili przed wojną 1939 r do poznańskich liceów, a od trzech lat mieszkam na
      wsi. Ktos tutaj napisał że w Poznaniu jest gorzej bo ludzie ze wsi przyjechali
      myla się stokrotnie na wsi tej podpoznańskiej jest o wiele lepiej niz w samym
      Poznaniu. Rzeczywiście jest dużo obcych zabaczcie ilu studiuje na danym
      kierunku rdzennych poznaniaków, oni tutaj pozostają, i trochę reputację nam
      psują.
      • Gość: eb Re: "Poznaniak" - mit czy rzeczywistość IP: *.telia.com 05.01.05, 14:27
        poniewaz jestem poznanianka ktora przypadkiem znalazla sie za granicami polski
        wiele lat temu to powiem Tobie jedno. Uzywasz takich samych argumentow
        jak "rdzenni" mieszkancy mojego nowego kraju. Kiedys to byl tu raj ale
        przyjechali obcy i wszystko popsuli. Myslenie tymi kategoriami doprowadzi kazdy
        kraj do ruiny. Pamietam jedno: byli ludzie pracowici i byly lenie, byli ludzie
        krysztalowi i byli przestepcy, byli uczciwi i byli oszusci. Przyjezdzajac tu
        regularnie widze ze Poznan podupada pod kazdym wzgledem i jest to winna ludzi w
        nim mieszkajacych, swoi czy obcy to nie ma znaczenia
    • Gość: KRISTOF Re: "Poznaniak" - mit czy rzeczywistość IP: *.cablep.bezeqint.net 22.12.04, 14:57
      PRACUJE W IZRAELU JUZ 4 LATA. SPOTYKAM WIELU POLAKOW ZYDOWSKIEGO POCHODZENIA
      (GLOWNIE ZE WSCHODNIEJ CZESCI KRAJU). NA PYTANIE "Z JAKIEGO MIASTA JESTEM"
      ODPOWIADAM OCZYWISCIE POZNAN! REAKCJA ZAWSZE JEST JEDNA I TA SAMA U WSZYSTKICH-
      "NAPRAWDE, CHCESZ U MNIE PRACOWAC?"
      • Gość: były Poznaniak Re: "Poznaniak" - mit czy rzeczywistość IP: *.icpnet.pl 05.01.05, 09:49
        Czyli to jednak nie mit, nadal chcą nas ale czy my chcemy pracować ?
        coraz częściej spotykam sie ze zrezygnowaniem, szczególnie
        starszych "Poznaniaków" wychowanych w czasach gdy nie trzeba było walczyć o
        pracę.
        Błędem tamtych czasów jest to że wychowały fachowców bez zdolności
        marketingowych. Ludzie ci nie potrafią promować siebie, lub brak im
        determinacji tak potrzebnej w dążeniu do osiągnięcia celu w obecnych czasach.
        Często kończy się tym iż ci ówcześni fachowcy stają się mistrzami kielicha czy
        taniej nalewki.
        • conkret Powinniśmy 09.01.05, 22:26
          Poznańska solidność objawiała się także solidarnością, więc co zrobić aby
          poprawić byt poznaniaków tych którym się jeszcze lub już nie udało - zróbmy coś
          bo może być dla niektórych za późno.
          Przeczytałem kiedyś coś w tym rodzaju.
          "Nauczmy się kochać ludzi - tak szybko odchodzą"
          Przecież dawanie daje dużo satyswakcji - więc na początek dajmy chociaż miły
          uśmiech każdemu kto na nas spojrzy. To tak niewiele a tak dużo. I pomyślmy jak
          pomóc sobie.
          Pozdrawiam
          • Gość: uczeń SIEDŹ W KĄCIE A ZNAJDĄ CIĘ - tak mówiło się kiedyś IP: *.icpnet.pl 10.01.05, 12:17
            dziś panuje AUTOPROMOCJA, oparta na socjotechnice.

            Między czasami obrony polskości, gdy wyjeżdżano na naukę do Holandii i Anglii, by nie dać się
            prusactwu, a narodową tradycję pielęgnowano w całej Wielkopolsce, co sprawdziło się w 1918 roku.
            Wielkopolanie mogli obronić swą tożsamość tylko będąc lepszymi, bardziej konkurencyjnymi,
            perfekcyjniej wykonywującymi swój fach, niż Niemcy. Bez solidarności narodowej, wielkopolskiej, nie
            odniosły by sukcesu Kasy Samopomocowe ks. Wawrzyniaka, zbudowane na groszowych
            oszczędnościach tysięcy drobnych udziałowców, powołane i prowadzone by SŁUŻYĆ LUDZIOM, a nie by
            dorobili się właściciele. Hasło >BÓG-HONOR-OJCZYZNA< znaczyło to, co tradycja pod tymi słowami
            zapisała.

            Lata 1945 - 1989 to lata, gdy uczciwość nie była w cenie. Z jednej strony hasło: NIE MATURA A CHĘĆ
            SZCZERA, ZROBI Z CIEBIE OFICERA, z drugiej: CZY SIE STOI, CZY SIĘ LEŻY 2.000 SIĘ NALEŻY.
            Wielkopolska podlegała tym samym wpływom, co cała Polska. Jednostka nic nie znaczyła. Decydowała
            zbiorowa mądrość KOLEKTYWU. Jak się chciało coś załatwić, trzeba było mieć PLECY. Koperta z
            odpowiednią gotówką, zależną od sprawy i wysokości szczebla, załatwiała wszystko?W warunkach
            permanentnego niedoboru wszelkich podstawowych dóbr, demoralizacja społeczeństwa zataczała
            coraz szersze kręgi. Państwowe przedsiębiorstwa stały się miejscem prywatnych dochodów bez
            koniecznych nakładów. Z drugiej strony, w sytuacji biologicznego zagrożenia, kradzież np. żywności
            przestała być traktowana przez Kościół jak przestępstwo i grzech?

            Rok 1989 przyniósł hasło: NIC CO NIE JEST ZAKAZANE, NIE MOŻE BYĆ NIEZGODNE Z PRAWEM. Niestety
            wiedza o PRAWIE, a zwłaszcza PRAWIE HANDLOWYM, wyniesiona z socjalizmu, sprowadzała się do
            OCZEKIWANIA LUB ŻĄDANIA PROWIZJI OD KAŻDEGO ZLECENIA. Jeszcze trochę a dowiemy się jakie
            prowizje i kto otrzymywał przy sprzedaży gazu i ropy, ale nie dowiemy się ile i kto żądał i płacił za
            drobne zlecenia czy przetargi lokalne. Tkanka społeczna gnije nie tylko w Poznaniu i Wielkopolsce?




    • Gość: klara Re: "Poznaniak" - mit czy rzeczywistość IP: *.osk.enformatic.pl 12.01.05, 07:57
      szukałam człowieka do prostej pracy budowlanej na Wildze.
      Skopro takie duze bezrobocie, myślałam że znajdę kogoś bez problemu. Duzo ludzi
      pod sklepem i pije piwo.

      No niestety oni tylko piją piwo, nie chcą zapracować na piwo wolą aby im dawac
      pieniądze za nic prośbą lub groźbą.

      Uważam że Poznaniacy mają zbyt duże mniemanie o sobie, przynajmniej ci
      mieszkający w czynszowych kamienicach - poznańskipółświatek !
      • Gość: kach Re: "Poznaniak" - mit czy rzeczywistość IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.05, 17:05
        Bez wątpienia Poznaniacy macie wyolbrzymione zdanie na swój temat.

        W rzeczy samej jesteście pracowici, dokładni, rzetelni. Należy się wam za to
        uznanie. Ale jeśli chodzi o bezinteresowność czy zwykłą ludzką życzliwość, to w
        zdecydowanej większości nie macie pojęcia o tych cechach.

        O ile potraficie, jak nikt inny, wykazać się przedsiębiorczością, to pod
        względem otwartości i szczerości nie dorastacie do pięt ludziom ze wschodniej
        Polski.
        Czytając cierpliwie niektóre wypowiedzi ciśnie się na usta słowo bufon i snob.
        Zmieńcie się a odzyskacie dawną markę.
        • Gość: Logik Re: "Poznaniak" - mit czy rzeczywistość IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 16.01.05, 12:38
          To prawda "kaczmarki" to zadufane w sobie pajace.
    • conkret Re: "Poznaniak" - mit czy rzeczywistość 12.06.05, 14:29
      Dawno tutaj nikt nie zaglądał, a temat aktualny. U mnie sie nieco zmieniło -
      wstąpilem do partii napisałem kilka artykułów zorganizowałem pikietę pod KING
      CROSS-em.

      Czy Poznaniacy są pracowici i gospodarni ?

      To zależy chyba tylko i wyłacznie od nich samych. Ja pozostałem taki sam. Jak
      sie za cos biorę to zawsze na maxa.

      Pozdrawiam
      • Gość: długopisem Re: "Poznaniak" - mit czy rzeczywistość IP: *.plock.mm.pl 12.06.05, 14:36
        nie znam Poznania i Poznaniaków, ale wydaje mi się bardziej atrakcyjny od Warszawy ze względów na mentalność. Przyszywani Warszawiacy są chyba bardziej "dresiarscy" niż Ci przysyzwani Poznanianie.
        Pozdrawiam Poznań
      • conkret Re: "Poznaniak" - mit czy rzeczywistość 15.08.05, 12:55
        Może tak kilka nowych komentarzy
        • Gość: rogal Re: "Poznaniak" - mit czy rzeczywistos´c´ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.08.05, 14:55
          po pierwsze-obcy

          to jakas zasciankowa paranoja-moze dlatego uchodzicie za malo goscinnych
          gdyby nie przyjezdni poznan nie mailby dzisiaj tych 500 tys bylby na mapie
          mala kropka, taka malutka jak zielona g. czy k
          legnica.

          gospodarnosc?
          przed wojna i w czasie zaborow, faktycznie byla taka opinia.
          zabor niemiecki zmuszal plakow do organizacji, przestrzegania prawa i w jego
          ramach walke o polskosc, i to sa piekne poznanskie tradycje, z ktorych mozecie
          byc dumni.

          prowadzono kiedys zaraz po wojnie badanie nad ewidencja czsu pracy robotnikow,
          przy czym to oni sami mieli wpisywac swoj czas pracy i byc na tej podstawie
          wynagradzani.
          badno robotnikow w poznaniu i kielcach. nie musze dodawac ze poznaniacy w 80
          proc. uczciwie sie rozliczali , natomiast ludzie w kie;lcach w 70 proc.
          kombinwali.

          ale to bylo 50 lat temu.
          i ani to wina komuny ani naplywowej ludnosci.

          popatrzcie na prezydenta i wladze wojewodztwa-to rodowici wielkopolanie
          popatrzcie jak rozwija sie krakow-dla was to w azji albo wroclaw-uosobienie
          wszelkiego zla i jeszcze wiekszej azji, gdzie wszyscy sa naplywowi i z tego
          uczynili atut, otwierajac sie na innych.

          powodzenia wiec, i sukcesow, ne zamykajcie sie ani nie ograniczajcie sie do
          wspominania legendarnej solidnosci
          jest tak jak wszedzie i tyle, moze ludzie troche bardziej bija piane

    • Gość: Benek Re: "Poznaniak" - mit czy rzeczywistość IP: *.icpnet.pl 19.08.05, 07:53
      Zamierzła historia i już
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka