Dodaj do ulubionych

JM Rektor UAM - IPN BU 0194/365 - STANISŁAW LORENC

IP: *.icpnet.pl 02.02.05, 20:35
Drodzy Państwo,

Dzięki Panu Redaktorowi Wildsteinowi stać się w końcu może zadość
prawdzie i sprawiedliwości. Pan Bóg się pochylił na szczęście nad
świętokradztwem i popchnął redaktora Wildsteina do tego
chwalebnego czynu. Czyż bowiem godzi się, by kłamca i kolaborant
śmiał przyjmować w swoje skalane nieprawością ikonę Matki Bożej
Sedes Sapientae, i to w imieniu całego poznańskiego środowiska
akademickiego (zrobił to 14 grudnia)?!

Do tej pory niestety moje słowa traktowane były jak głos
wołającego na puszczy. Teraz - jest dowód. A jeżeli nie mam -
niech pan rektor się oczyści. A nie profanuje i uczelnię, i
świętości.

Na liście, którą redaktor Wildstein opublikował pan rektor
znajduje się bez wątpliwości, między Panem Lorencem Ryszardem (IPN
BU 0193/7919) a Lorencem Tadeuszem Wojciechem (IPN BU
001043/1826). Na szczęście się znajduje. Ponieważ dotąd moje słowa
puszczano mimo uszu. Mimo to, że w latach największego
peeselowskiego zamordyzmu pan rektor systematycznie wyjeżdżał za
granicę, mimo to, że to akurat w stanie wojennym zrobił
habilitację, stał się docentem, a później dyrektorem…

Polecam uwadze przebieg "kariery" naukowej pana rektora, ze
szczególnym uwzględnieniem konotacji między terminami awansów i
zagranicznych wyjazdów służbowych a wydarzeniami historycznymi,
które wówczas miały miejsce w naszym kraju. Mógłbym podać więcej
szczegółów dotyczących "pracy naukowej" pana rektora - w latach 70-
tych i 80-tych miałem niestety wątpliwą przyjemność spotykać na
swojej drodze zawodowej obecnego włodarza zacnego Uniwersytetu. Na
razie się jednak wstrzymam, ponieważ być może okaże się, że panu
rektorowi starczy godności i cywilnej odwagi, by się po prostu
przeprosić i wycofać z życia publicznego.

Pan Rektor zrobił w 1967 dyplom geologii na Wydziale Nauk
Przyrodniczych Uniwersytetu Wrocławskiego. Tam też pozostał do...
końca ludowego państwa polskiego.

Lata 70-te:
do 1973 asystent w Instytucie Nauk Geologicznych Uniwersytetu
Wrocławskiego
1973 doktorat
1973 adiunkt (do 1983)
1975-76 stypendium DAAD w Brunszwiku

Lata 80-te:
1980 staż naukowy na Uniwersytecie w Monachium
1982 habilitacja
1983 docent
1984 dyrektor Instytutu Nauk Geograficznych
szereg wyjazdów krótkoterminowych do ośrodków uniwersyteckich we
Francji, w Austrii, Czechosłowacji, Niemczech, Skandynawii i na
Węgrzech
1986 gastprofessor na Uniwersytecie w Trier
1989 "wyjazd" Poznania na stałe (ucieczka ze środowiska pracy
przed wolnością słowa? A może obawa, że w wolnej Polsce
sprzedawczyki "kariery" robić już nie będą? A może lęk przed
ostracyzmem wrocławskich akademików?)

Jako docent pan rektor wyjechał do Poznania, gdzie jako docent
pojawił się na Uniwersytecie, w środowisku, które go nie znało i
nie mogło wiedzieć o jego niechlubnej przeszłości. Ale swoją drogą
to dziwne, że nikt wtedy nie zauważył nic dziwnego w zachowaniu
pana Lorenca. Rok 1989, czas wielkich przemian, w końcu można było
rozwijać skrzydła... A pan rektor cichaczem, po ponad 22
latach "kariery" nagle, korzystając z zamieszania - tam znika, a
tu się pojawia...

Proszę się zastanowić, czy człowiek z taką przeszłością winien być
jedną z wizytówek Poznania?

Łączę wyrazy szacunku

Pokrzywdzony z Wrocławia.
Obserwuj wątek
    • Gość: BRONEK Re: JM Rektor UAM - IPN BU 0194/365 - STANISŁAW L IP: *.icpnet.pl 02.02.05, 22:03
      Pokrzywdzony, daj na siebie jakies namiary!
    • Gość: uczeń Re: JM Rektor UAM - IPN BU 0194/365 - STANISŁAW L IP: *.icpnet.pl 03.02.05, 02:17
      Jeżeli znasz konkretne fakty dotyczące współpracy opisywanej osoby to je przedstaw i podpisz się
      swoim nazwiskiem.

      Jak wynika z oświadczenia Kieresa teczek jest półtora miliona. Większość ma klauzulę tajności.
      Zamieszczony spis zawiera nazwiska osób po przesianiu. Są tam teczki osób na które donoszono,
      teczki osób z którymi przeprowadzano rozmowy przed ich wyjazdem za granicę, teczki osób
      pracujących na kierowniczych stanowiskach, z którymi SB przeprowadzało rutynowe rozmowy, bo
      każde środowisko miało nadzór etatowego oficera SB. Są tam też teczki pomniejszych płotek SB bo
      ważniejsi i tak są utajnieni.

      Zastanów się o co i komu w tym wszystkim chodzi. Rok wyborczy. Decyzje dfotyczące konstytucji
      Unijnej. Komisje ujawniające grabież majątku narodowego, powiązania służb SB i GRU w handlu
      strategicznymi surowcami. Totalny burdel jaki wywołuje lista komu ma służyć, jak myślisz?
    • Gość: historyk Re: jeśli z ciebie taki sam pokrzywdzony jak wrocł IP: *.icpnet.pl 03.02.05, 10:22
      awianin to pozostawiam to bez komentarza... człowieku mataczysz na każdym kroku
      a "wielki" BRONIU żyd WILDSTEIN być może chciał dobrze ale wyszło fatalnie bo
      na tych listach w większości są pokrzywdzeni a nie tajniacy :(
    • Gość: biedny geograf Re: JM Rektor UAM - IPN BU 0194/365 - STANISŁAW L IP: 150.254.120.* 03.02.05, 11:05
      Gość portalu: pytajacy_bez_konca napisał(a):

      > Na liście, którą redaktor Wildstein opublikował pan rektor
      > znajduje się bez wątpliwości, między Panem Lorencem Ryszardem (IPN
      > BU 0193/7919) a Lorencem Tadeuszem Wojciechem (IPN BU
      > 001043/1826).

      A siebie tam czasem nie znalazłeś? - dokładnie przeczytaj listę, bo są tam nie
      tylko pokrzywdzeni, ale i "pokrzywdzeni" przez przywrócenie normalnych zasad
      rządzących cywilizowanym społeczeństwem. A w takim przypadku "pokrzywdzonymi"
      są nie tylko kapusie i agenci, ale i komuchy z sekretarzami.

      A teraz na poważnie:

      słuchaj i czytaj co się da, a wówczas usłyszysz i przeczytasz, że tzw. lista
      Wildsteina nie ma żadnej wartości poza finkcją katalogową. A w wielu
      bibliotekach na półkach z pozycjami filozoficznymi Konfucjusz stoi obok Marksa
      i Stalina. Czyzby więc Konfucjusz był komunistą?

      Co do kalendarium kariery prof. Lorenca: życzę Tobie, byś mógł się kiedyś też
      poszczycić takim dossier.

      > Pan Rektor zrobił w 1967 dyplom geologii na Wydziale Nauk
      > Przyrodniczych Uniwersytetu Wrocławskiego. Tam też pozostał do...
      > końca ludowego państwa polskiego.

      A gdzie wg Ciebie miał być? Na Marsie?

      > 1973 doktorat
      > 1973 adiunkt (do 1983)

      Takie były realia, że doktorat robiło się po 9 latach asystentury. A obecne 4
      lata w niektórych dziedzinach (zwłaszcza populacyjnych badań terenowych) to
      szysta szarlataneria, by nie rzec - brednie.

      > 1984 dyrektor Instytutu Nauk Geograficznych
      > szereg wyjazdów krótkoterminowych do ośrodków uniwersyteckich we
      > Francji, w Austrii, Czechosłowacji, Niemczech, Skandynawii i na
      > Węgrzech
      > 1986 gastprofessor na Uniwersytecie w Trier

      Zazdrościsz? Trzeba było trochę nad sobą popracować!

      > Łączę wyrazy szacunku

      Wobec chamskiego charakteru Twojego postu niestety nie da się tego odwzajemnić.

      • Gość: obywatel Re: JM Rektor UAM - IPN BU 0194/365 - STANISŁAW L IP: *.bg.am.poznan.pl 03.02.05, 11:49
        Czy prof. Stanisław Lorenc nie może się przejść do IPN i za trzy tygodnie
        odeprzeć zarzuty? Jaki jest sens obrzucani9a się błotem, jeśli wszystko można
        jednoznacznie wyjaśnić?!
        • Gość: uczeń I o to chodziło 240 tys. wniosków, procesów, IP: *.icpnet.pl 03.02.05, 12:24
          udawadniania, że...

          W Poznaniu mieszka 5 osób o tym samym imieniu i nazwisku co ja. Wiem, że jedna z tych osób była
          kapitanem milicji, bo kiedyś nastąpiło pomyłkowe połączenie telefoniczne. I >nasze< nazwisko też jest
          na liście. Czy to znaczy, że mam natychmiast zacząć zajmować się wyjaśnianiem i udowadnianiem...
          czego?

          A może pisząc czyjś życiorys należałoby napisać jakie są osiągnięcia prof. Stanisława Lorenca jako
          naukowca, jako pedagoga, jako rektora, jako obywatela miasta Poznania?

          Miliard ludzi na świecie próbuje kroczyć drogą wytyczoną przez Chrystusa, który po raz pierwszy w
          historii stosunków międzyludzkich zapragnął zmienić zasadę >oko za oko<. Na swego pomocnika
          wybrał zajadłego wroga i mordercę swoich wyznawców - Szawła, zamieniając go w Pawła. Dziś już
          dobro uczynione przez Pawła jest ważniejsze od jego win. Bóg mu wybaczył. Dobry i sprawiedliwy.
      • Gość: glos z uam Re: JM Rektor UAM - IPN BU 0194/365 - STANISŁAW L IP: 213.199.192.* 03.02.05, 13:36
        Dlugo sie zastanawialam, czy zabrac glos w tej sprawie. Ale subiektywizm
        geografa - ktorego styl przypomina mi nieco pewna osobe z biura rektora - mnie
        do tego w koncu przekonal.

        Gość portalu: biedny geograf napisał(a):
        > A siebie tam czasem nie znalazłeś?...

        A co to ma do rzeczy?

        Gość portalu: biedny geograf napisał(a):
        > słuchaj i czytaj co się da, a wówczas usłyszysz i przeczytasz, że tzw. lista
        > Wildsteina nie ma żadnej wartości poza finkcją katalogową.

        Z tego co przeczytalam, wcale pan "z wroclawia" tego nie kwestionuje...

        I krociutko to, co chcialam powiedziec.

        Zatem: autor informacji o profesorze Lorencu nie buduje jej wagi na bazie
        zapisu dostepnego w liscie Wildsteina. Przeczytalam na spokojnie caly tekst i
        wynika z niego tylko to, ze wroclawianin znalazl w niej tylko potwierdzenie
        swoich podejrzen (albo pewnosci) co do osoby swojego dawnego kolegi albo
        wspolpracownika albo przelozonego.

        Historia to nie tylko moje hobby, a kazdy, kto zna te najnowsza naszego panstwa
        wie, to co ja znam rowniez z autopsji: zagraniczne wyjazdy (nawet naukowe) w
        czasie stanu wojennego (lub w latach siedemdziesiatych) to byl luksus
        niedostepny dla tych, co na bakier byli na przyklad z komitetem uczelnianym
        pzpr. Widac frustracje w slowach wroclawianina, ale faktem bezsprzecznym jest,
        ze podane przez niego cezury w karierze zawodowej rektora pokrywaja sie z
        czasem, w ktorym dobrze dzialo sie jedynie tym, co z owczesna wladza zyli w
        dobrej komitywie. Byc moze akurat profesor Lorenc nie byl wspolpracownikiem
        sluzb, a tylko czlonkiem partii - niezaleznie od tego bardzo dziwne jest to
        polaczenie...

        Zwlaszcza, ze geograf zwraca uwage na zupelnie inne daty - od tych waznych
        odwracajac nasza uwage. Zgrabna manipulacja, jakby na zmowienie z dawnych lat...

        Zreszta: zamiast zastanawiac sie, czy lista Wildsteina to zbior prawd lub stek
        klamstw, czy nie prosciej zapytac profesora Lorenca, co w tamtym czasie robil?
        Abo moze niech bez pytania w swoim zyciorysie poda: bylem czlonkiem pzpr, nie
        bylem, bylem wspolpracownikiem, nie bylem, bylem opozycjonista, nie bylem...

        Najbardziej mnie jednak interesuje powod, dla ktorego profesor Lorenc w 1989
        roku przeniosl sie z Wroclawia do Poznania... Awans to nie byl, zona we
        Wroclawiu w pracy zostala do dzis... Tam byl dyrektorem instytutu... Co to bylo
        Panie Rektorze?

        I zeby zakonczyc: wezmy przyklad z profesor Staniszkis. Jest na liscie, popiera
        dzialania Wildsteina, nie histeryzuje, a z godnoscia mowi o potrzebie
        autolustracji osob polskiego zycia publicznego. Do ktorego i profesor Lorenc
        sie przeciez zalicza.

        PS. Mnie na liscie nie ma. Sprawdzalam dwukrotnie.
        PS2. Poprosilam mlodszego kolege informatyka, by sprawdzil z jakiego to
        komputera zostala wyslana wiadomosc od geografa... Bedzie wesolo, jesli
        faktycznie z komputera w rektoracie... To byl prawdziwy Minus :)
        • Gość: biedny geograf Re: JM Rektor UAM - IPN BU 0194/365 - STANISŁAW L IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.05, 14:40
          > Z tego co przeczytalam, wcale pan "z wroclawia" tego nie kwestionuje...
          (...)
          > Zwlaszcza, ze geograf zwraca uwage na zupelnie inne daty - od tych waznych
          > odwracajac nasza uwage. Zgrabna manipulacja, jakby na zmowienie z dawnych
          > lat..

          Nie ma w tym żadnej manipulacji. Zamieszczenie w pierwszym poście na wątku
          danych o kolejnych etapach kariery naukowej odczytałem jako przekaz
          typu 'patrzcie, taki zdolny, a doktorat robił tyle lat, nie mówiąc już o
          habilitacji'. Ale prawda jest taka, że wtedy tyle mniej wiecej trwały kolejne
          etapy kariery, a jej przyspieszanie nie zawsze było dobrze widziane. W związku
          z tym właśnie zamieszczanie samych tych dat (bez informacji o dorobku naukowym)
          jest podejrzane i wskazuje na kogoś, kto mając kiedyś 'na pieńku' z prof.
          Lorencem dopiero teraz usiłuje dopatrywać się źródła swoich niepowodzeń nie w
          samym sobie, a w spiskach, agentach i donosach. A może po prostu chodzi o
          odegranie się w myśl zasady: rzucę błotem, a smród pozostanie na zawsze?

          Co do doboru dat: czy z faktu, że ktoś urodził się w grudniu 1945 roku można
          wysuwać wnioski o związku przyczynowym daty urodzenia z przemarszem armii
          sowieckiej przez Polskę? Przecież nie są ważne tak przypadkowo podane daty, a
          fakty mające wówczas miejsce (czytaj: konkretne działania). Bez wykazania tego
          związku istnieją przypuszczenia, że chodzi jedynie o prywatną wendettę -
          zwracam uwagę, że UB-cja często szerzyła plotki, które odpowiednio skojarzone
          właśnie z datami tworzyły atmosferę podejrzeń wobec konkretnych osób. Czy tak
          jest w tym przypadku - nie wiem, ale na miejscu historyka z UAM byłbym bardzo
          ostrożny w tak sugestywnym sugerowaniu, że coś jest na rzeczy. A może też
          wybrałbyś się na otwarte zebranie z kandydatami na Rektora i zadał stosowne
          pytania? Podpisując się 'głos z uam' niestety niezbyt chlubnie wpisujesz się w
          ten sposób w dyskusję; nie chodzi mi o to, że nie masz racji (tego na pewno nie
          powiem), ale owo 'UAM' niestety sugeruje, że niepotrzebnie dajesz podstawy do
          kierowania opinii pod adresem Uczelni ('patrzcie kto nimi kieruje' - bo
          wydźwięk postu 'pytającego' jest również taki. A może 'pytający' ma również
          inne powody, o które wolałby nie być podejrzewany? - na to pytanie nie
          podejmuję się udzielić odpowiedzi. Myślę, że tylko on mógłby to zrobić,
          otwartym tekstem podając daty, fakty i zarzuty. Bez tego dyskusja nie ma
          najmniejszego sensu i sugeruję, by do tego czasu (gdy tego nie zrobi), nie
          podejmować z nim bezpośredniej dyskusji. Ja - w każdym razie - zamierzam
          własnie tak zrobić i w omawianej sprawie - poza tym postem - głosu już nie
          zabiorę.

          > Najbardziej mnie jednak interesuje powod, dla ktorego profesor Lorenc w 1989
          > roku przeniosl sie z Wroclawia do Poznania... Awans to nie byl, zona we
          > Wroclawiu w pracy zostala do dzis...

          'Pytający' w jednej z myśli zarzucił, że prof. Lorenc po ukończeniu studiów
          pozostał we Wrocławiu (co znaczyło: dlaczego, u licha, nie przeniósł się do
          innego ośrodka? - przypominam jednak, że nie były to czasy mobilności ludzi, co
          historyk powinien dobrze wiedzieć (jak i to, z jakich powodów)), a z drugiej
          strony zarzuca mu, że w 1989 roku przeniósł się (pytam: co z mobilnością
          naukowców, z której braku w przypadku tej osoby pytający na początku czyni
          zarzut?). Czy więc tu nie ma manipulacji?

          Jeśli mowa o datach: czemu ta osoba ('pytający' ) nie podjęła stosownych kroków
          wcześniej? co robiła podczas poprzedniej akcji wyborczej na UAM? czy przyjdzie
          na otwarte zebrania z kandydatami na Rektora i publicznie postawi zarzuty oraz
          zada konkretne pytania? dlaczego dopiero teraz, gdy do wyborów tuż, tuż i szans
          na przeprowadzenie całej procedury sprawdzenia swojej teczki do tego czasu nie
          ma żadnej szansy?

          po raz ostatni
          biedny geograf
    • Gość: POZNANIAK Re: JM Rektor UAM - IPN BU 0194/365 - STANISŁAW L IP: *.icpnet.pl 03.02.05, 13:54
      a od kiedy to drogi "pokrzywdzony wrocławianinie" ICPNET działa we Wrocławiu
    • Gość: glos z uam Re: JM Rektor UAM - IPN BU 0194/365 - STANISŁAW L IP: 213.199.192.* 03.02.05, 14:11
      Hahaha! biedny geograf pean w obronie profesora Lorenca pisal z... REKTORATU
      UAM :) (tak przynajmniej twierdzi moj mlodszy kolega, chyba spec w tych
      sprawach). Co za grajdolek sie robi z tej naszej Alma Mater...

      Przeczytalam ze "stosowana w indeksie IPN numeracja nie odzwierciedla jaki
      status (czy jest poszkodowanym czy też TW) ma dana osoba. Archiwiści Instytutu
      wprowadzając nazwisko do własnego rejestru zachowują zwykle cyfry 0 (tajne) i
      00 (tajne spec. znaczenia) i litery Z (zastrzeżone) i PF (poufne) jeśli takimi
      oparzone były ich dokumenty w archiwach SB". Nie wiadomo wiec, czy profesor
      Lorenc byl w tym wypadku TW, czy poszkodowanym. Choc jako poszkodowany to chyba
      w stanie wojennym nie zrobilby doktoratu i nie wyjezdzalby tak czesto za
      granice... Sama juz nie wiem...

      Iacta alea est - i ten Rubikon nasz rektor, chcac nie chcac, juz przekroczyl...
      • Gość: biedny geograf Re: JM Rektor UAM - IPN BU 0194/365 - STANISŁAW L IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.05, 14:51
        > Hahaha! biedny geograf pean w obronie profesora Lorenca pisal z... REKTORATU
        > UAM :) (tak przynajmniej twierdzi moj mlodszy kolega, chyba spec w tych
        > sprawach). Co za grajdolek sie robi z tej naszej Alma Mater...

        Oj, czy aby na pewno jesteś z UAM? Informuję Cię, że numer podsieci 120 wcale
        nie dotyczy Rektoratu. A młodszy kolega jest po prostu noga i raczej - na Twoim
        miejscu - nie wierzyłbym mu (zwłaszcza, że - jak widzę - jest dla Ciebie
        autorytetem).

        Co do Alma Mater? Pisząc o 'grajdołku' niestety nie dajesz o sobie (i swoich
        związkach z Uczelnią) najlepszego świadectwa. A ja? No cóż, kiedyś (w młodości)
        byłem związany z UAM, a z całym wątkiem zostałem zapoznany przez jednego z
        kolegów, który udostępnił mi klawiaturę i monitor. Polecam kalendarz wyborczy
        UAM, który dostępny jest bodaj w serwisie internetowym UAM, sprawdź terminy,
        pójdź na otwarte zebranie i zadaj pytania - jako pracownik UAM masz do tego
        prawo (ja niestety już nie i dlatego na Uczelnię wybiorę się w dniu zebrania,
        bo internetowa transmisja z tego zebrania być może będzie).

        Pisałem, że już się nie odezwę, ale skoro mnie to (pośrednio) dotyczyło,
        odpowiedziałem jeszcze raz, bowiem nie chodziło o meritum sprawy. Od tej pory
        nie oczekuj (i nie oczekujcie) mojego głosu w sprawie IPN BU 0194/365.
        • Gość: doktor nauk tech. i nikt twojego głosu oczekiwał nie będzie już.. IP: *.athome235.wau.nl 11.02.05, 14:15
          (no, może poza samym rektorem i najbliższym jego otoczeniem)
          Patrzę na to obiektywnie (nie jestem pracownikiem UAM), ale sprawa jest dla mnie
          oczywista. Lata 80. to był okres rozkwitu karier maukowych w oparciu o PZPR...
          mój były szef w Polsce - miernota naukowa, ale aktywny aparatczyk - był tego
          typowym przykładem, i to zarówno habilitacji jak i wyjazdów na Zachód w tym czasie.
          Rektor uniwersytetu powinien mieć nieskazitelną sylwetkę, ponieważ wszelkie jego
          grzechy rzucają się cieniem na uczelnię, którą kieruje.
          Jeżeli są wątpliwości co do jego przeszłości, to w jego interesie powinno przede
          wszystkim leżeć ich wyjaznienie. Oczywiście tylko wtedy, jeżeli faktycznie nie
          ma "brudnych" rąk....
    • Gość: georgia No i mamy polskie piekło c.d. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.02.05, 15:04
      Komu i czemu ma to słuzyć? Może ktoś mi odpowie, bo ja przestaję cokolwiek rozumiec. Moim skromnym zdaniem ta lista powinna była sie ukazac na początku transformacji i agenci zarówno ci z prawej strony sceny politycznej jak i z lewej strony nie zajmowaliby może eksponowanych stanowisk. Dziś Polska byłaby może w innym miejscu a tak wałkujemy już 15 lat to samo. Ale pan Mazowiecki oglosił swego czasu "grubą kreskę" i mamy co mamy.W Czechach i dawnej NRD jakos sobie z tym poradzono, a my nie umieliśmy. Szkoda.
      • monte83 nie sadzcie tak latwo... 03.02.05, 16:47
        coz, nie bede pisal o czynie wildsteina choc go popieram.
        co do listy?
        moje nazwisko tez tam pada choc nie wiem czy to rzeczywiscie moja rodzina...
        ja jestem jednak za mlody , zebym tam byl...
        ale jest ale...
        dzis rozmawiam z kolezanka i ona mi mowi, ze jej wojka na tej liscie nie ma a
        byl sbekiem, druga kolezanka- na uczelnii mowi, ze jej szefa nie ma i ten szef
        sam sie dziwi bo jak pamieta to kilka razy naukowo jechal za granice i potem
        pisal sprawdoznanie, ktore przekazywal do dzialu wspolpracy z z zagranica...

        wreszcie sprawdzalem nazwisko kolesia , ktory wg wprost byl agentem i nie ma
        go..
        wiec uwazajcie na te listy i tez dajcie lorencowi odpoczac.
        bo kto sadzi latwo tak bardzo to nie ludzie ale hieny.
        \madry mont83:).
        • Gość: 007 co mogło SB IP: *.icpnet.pl 03.02.05, 17:51
          Syn mojego sąsiada, z którym się przyjaźniliśmy, ożenił się z córką oficera SB. Cóż, serce nie sługa.
          Przed wybuchem stanu wojennego młodzi wyjechali do Szwecji, w ramach ... ofiarowanych przez
          Szwecję polskim działaczom solidarnościowym zabezpieczeń dla rodzin...

          Znajomy rzemieślnik, którego teść był szefem Wydziału Spraw Wewnętrznych w Urzędzie
          Wojewódzkim, korzystał ze staży rzemieślniczych w Szwecji jeszcze przed stanem wojennym, a jego
          żona z synem, wyjechawszy do Szwecji tuż przed 13 grudnia, mieszkają tam do dziś...


    • Gość: 33 Re: JM Rektor UAM - IPN BU 0194/365 - STANISŁAW L IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.05, 20:58
      CZY SAMO NAZWISKO I JAKIEŚ TAM CYFERKI WYSTARCZA ABY MIEC PEWNOŚĆ CO DO KAPUSIA?
      NIE WĄTPIE ZE MA PAN RACJĘ CO DO REKTORA ŁOBUZA
      ALE NIECH PAN SIE ODNIESI PROSZĘ DO MOJEGO PYTANIA?
      SKĄD JA MAM WIEDZIEĆ ZE NAZWISKO ,KTÓRE PASUJE DO OSOBY MOJEGO NP.SĄSIADA
      DOTYCZY WŁASNIE JEGO???
    • Gość: Zadumany Re: Rektor UAM - IPNBU 0194/365 - STANISŁAW LORENC IP: *.icpnet.pl 03.02.05, 21:41
      Szanowni Dyskutanci,

      Jestem nieco przytłoczony tę sytuacją. Nie miałem okazji współpracować z
      profesorem Lorencem - znam Go jedynie z oficjalnych uroczystości, tudzież
      wypowiedzi niektórych Jego kolegów po katedrze. Jest w mojej opinii skutecznym
      i błyskotliwym rektorem, dynamicznie wpisującym się w rozwój Uniwersytetu,
      podobnie zresztą jak profesor Jurga. Azaliż do zabrania głosu w tej sprawie
      skłoniła mnie rozmowa z profesorem Stanisławem Salmonowiczem, członekiem PAU,
      zamieszczona w ostatnim wydanym ubiegłym rokiem "Forum akademickim" (nr 12
      (136), grudzień 2004). Pozwolicie Państwo, że przytoczę jej fragmenty, w
      wypowiedziach czcigodnego profesora.

      ***

      "Nie ma powodu, aby rozdzierać szaty nad tuzinkowym donosicielem z
      ulicy. Od profesora uniwersytetu mogę jednak wymagać, by nie trudnił
      się latami zajęciem niegodnym. Można wprwadzie postępować stosownie
      do maksymy: de mortuis nil nisi bene, ale czy będzie to adekwatne do
      prawdy historycznej o dziejach uniwersytetu czy instytutu? Powiedzmy
      jasno: istnieje potrzeba prawdziwej katharsis w środowisku naukowym
      w Polsce, bo po roku 1989 nie urodziła się żadna koncepcja
      samooczyszczenia się tej zbiorowości".

      ***

      "Zainteresowani milczeniem wokół tego tematu, wspierani przez część
      środowiska, nadal usiłują tuszować sprawę".

      ***

      "Być może sprawa jest źle ułożona, ale skoro już raz otwarto archiwa
      służb specjalnych, procesu nie da się zatrzymać. I teraz już nie
      można dyskutować o tym, czy dobrze się stało, czy źle, że otwarto
      teczki, ale należy się zastanowić, co dalej robić, skoro je otwarto?
      Ujawnione dotychczas casusy, to jedynie wierzchołek góry lodowej. W
      niektórych uniwersytetach krążą już nieoficjalne listy osób
      zaangażowanych we współpracę z UB i SB, historycy pracujący w IPN są
      na tropie kolejnych niemiłych odkryć. Nie pomoże więc chowanie głowy
      w piasek, trzeba podjąć jakieś decyzje. Nawet nieśmiałe będą lepsze
      aniżeli żadne".

      ***

      Waham się nad publicznym przytoczeniem tych słów, przykładowo podczas jednego
      ze spotkań, które w tym wyborczym okresie organizowane będą na Uniwersytecie.
      Żywię głęboką nadzieję, że do tego czasu profesor Lorenc znajdzie jakieś
      panaceum na tę - że pozostanę przy medycznej parafrazie - dolegliwość.

      Wszystkim jednakże PT. Rozmówcom i Czytelnikom polecam ku zadumie ostatnie dwa
      zdania z rozmowy z profesorem Salmonowiczem:

      "W życiu publicznym nie obowiązuje sądowa zasada domniemania
      niewinności. Aby pełnić funkcje polityczne i piastować godności
      uniwersyteckie, trzeba po prostu być nieskazitelnym".
      • Gość: Zadumany Re: Rektor UAM - IPNBU 0194/365 - STANISŁAW LOREN IP: *.icpnet.pl 03.02.05, 22:10
        W tej "summmie" emocji zapomniałem przekazać Państwu literalnie swoją opinię.
        Prosze to jednak złożyć na karb wieku starszego już zapewne od większości tu
        obecnych pana.

        Otóż, jak to mawiają Amerykanie, from my point of view należy zaprzestać tej
        dyskusji - nie tylko tu, ale i w gabinetach i korytarzach Uniwersytetu - i dać
        z szacunku dla Osoby i Urzędu czas profesorowi Lorencowi, by bez presji podjął
        najlepsze dla Uniwersytetu i siebie kroki, w wyjaśnieniu tej sprawy.

        I, jak to czynił Kato Starszy, zakończe swoją wypowiedź moją Kartaginą:

        "W życiu publicznym nie obowiązuje sądowa zasada domniemania
        niewinności. Aby pełnić funkcje polityczne i piastować godności
        uniwersyteckie, trzeba po prostu być nieskazitelnym".
      • monte83 Re: Rektor UAM - IPNBU 0194/365 - STANISŁAW LOREN 03.02.05, 22:15
        witam, moze nie jest to odpowiednia okazja ale Poresor Salmonowicz to dosc
        dobry koles, w sumie tylko mnie dwa razy oblal i mialem u niego komisa a jednak
        zdalem...
        a teraz to jak go widze to musze mu krzyczec dizen dobry bo on slabo slyszy
        chyba:).
        a co do lustracji? ja wtedy nie zylem, tzn bylem za malym alemadrym
        dzieckiem:):):).
        pamietajmy, ze nawet najgorsza prawda jest lepsza niz klamczuch.
        rulez poznan.
    • Gość: parampi72 "DOBRY AGENT - dzis pelniacy role mentora" IP: *.klik.pl 03.02.05, 23:56
      armalite napisal calkiem madra rzecz w poscie na sasiednim topicu (lista
      wspopracownikow SB):

      "To rzeczowe i profesjonalne potraktkowanie zagadnienia. Zgadzam się z
      procedura. Dobry agent - to agent nieznany, dzis pełniący role mentora, z
      pierwszych stron gazet, etc. Jego kartoteki sa ,,czyste". Bo taki był cel
      działań długofalowych specjalnego wydziału MSW. W latach 80. dosyc skutecznie
      działał wywiad i kontrwywiad Solidarności Walczącej. Rzecz mało znana, bo nikt
      sie z tym nie afiszował. Informacje natomiast były bardzo cenne i zarazem
      niezwykłe. Moze czas, by je porównac. W liscie Wildsteina jest luka w
      Wielkopolsce, ale lata 80. - to niezwykle bogaty okres na agentów w tym
      regionie..."

      Cos w tym jest - zwlaszcza, ze lorenc wtedy w wielkopolsce jeszcze nie istnial...
    • Gość: parampi72 Jedno "0" przed numerem Lorenca - rozwiazanie!!! IP: *.klik.pl 04.02.05, 00:19
      A wogole, to w poznanskiej przeczytalem, co oznaczaja te zera - nie zadnych
      oficerow, czy wspolpracownikow... tylko:

      "Stosowana w indeksie IPN numeracja nie odzwierciedla jaki status (czy jest
      poszkodowanym czy też TW) ma dana osoba. Archiwiści Instytutu wprowadzając
      nazwisko do własnego rejestru zachowują zwykle cyfry 0 (tajne) i 00 (tajne spec.
      znaczenia) i litery Z (zastrzeżone) i PF (poufne) jeśli takimi oparzone były ich
      dokumenty w archiwach SB. Status utajnienia Służba Bezpieczeństwa nadawała
      jednak zarówno opozycjonistom jak i TW"

      Czyli wychodzi na to, ze Stanislaw Lorenc nie tyle, ze byl "oficerem", tylko
      jego akta oznaczono jako "tajne". Nawet nie "tajne spec. znaczenia" - szkoda :-)

      Jezeli to nasz koRektor ;p
    • Gość: parampi72 ...a pan Lorenc popieral Petza :-) IP: *.klik.pl 04.02.05, 00:28
      khe khe ;-)

      List otwarty w obronie dobrego imienia abp. Paetza z 28-02-2002

      "Godność człowieka jest niekwestionowaną wartością tak na gruncie moralności
      chrześcijańskiej, jak i na gruncie moralności laickiej wpisanej w najlepsze
      tradycje humanistycznej kultury europejskiej. Dobre imię człowieka jest w
      ziemskim porządku rzeczy jego najwyższym dobrem i wartością podlegającą
      ochronie na płaszczyźnie moralnej i prawnej. Głęboko przekonani o zasadności
      takiego stanowiska z niepokojem obserwujemy doniesienia i komentarze w środkach
      masowego przekazu, wywołane oskarżeniem (...)"

      Podpisali:

      (miedzy innymi - swiadoma manipulacja :-)) )

      dr Jan Kulczyk
      prof. Stanisław Lorenc, prorektor UAM

      Gora z gora sie nie zejdzie :-) ale jak sie bronic - to kupa mosci panowie :-)))
    • Gość: parampi72 LORENCowym skrytobojcom - mowimy NIE!!! :-))) IP: *.klik.pl 04.02.05, 00:30
      A jako ze juz pozno - to ide cos zjesc i spac.. bo padniety po podrozy jestem...

      dobrej nocy.

      I pamietajcie: jakby co, to wszystko posag Lusi :-))
    • Gość: beata_o Re: JM Rektor UAM - IPN BU 0194/365 - STANISŁAW L IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.05, 09:26
      To sie w glowie nie miesci! Tak szargac dobre imie Rektora!

      A poza tym - nawet jak byl agentem - to co to ma teraz wspolnego z zyciem? To
      bylo, minelo, a jest nowe! Tyle dokonal, a wy go tutaj szargacie!
      • Gość: naczelnyk ubRektor UAM - IPN BU 0194/365 - STANISŁAW LORENC IP: 213.199.192.* 04.02.05, 13:27
        chyba cie kobieto pogielo w dziecinstwie lub szalejaca grypa czyms innym ci
        szare komorki zajela... ;-) uzyje ctrl+v co by madrzejszych ode mnie pokazac:

        "W życiu publicznym nie obowiązuje sądowa zasada domniemania
        niewinności. Aby pełnić funkcje polityczne i piastować godności
        uniwersyteckie, trzeba po prostu być nieskazitelnym".

        a wychodzi na to ze po za ubRektorem lorencem z uam na liscie jest tez ubRektor
        rychlewski z awf-u naszego :-)))

        panowie! czas na zmiany, zmiany, zmiany!!!

        UBywa nam
        UBrektorow
        UBezpieczonych zapewne od
        UBytku popularnosci :-)))

        UBU KROL!
        • Gość: beata_o Re: ubRektor UAM - IPN BU 0194/365 - STANISŁAW LO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.05, 14:39
          na tak zenujaco niskim poziomie nie bede z toba rozmawiac.

          jestem pewna ze Jego Magnificencja jest ponad te rozgrywki wyborcze i do twojego
          poziomu sie nie znizy. Zwlaszcza iz nikogo nie obchodzi kim Pan Rektor kiedys
          byl tylko kim jest dla naszej uczelni. A po studentach i absolwentach widac ze
          to wspanialy czlowiek.
          • Gość: doktor nauk tech. wyobraź sobie, że jednak OBCHODZI IP: *.athome235.wau.nl 11.02.05, 14:26
            kim pan rektor kiedyś był... choćby osoby (i ich rodziny oraz znajomych), na
            które donosił (oczywiście jeśli faktycznie był agentem), które być może wsadził
            swoimi donosami do paki, wystawił na tortury fizyczne i psychiczne UBeków, które
            cierpią do dziś i nie mogą sobie z tym poradzić...

            Więc idź kobitko dalej excytować się swoim idolem, a nie zabieraj głosu w
            rzeczowej dyskusji, a jak chcesz peany głosić, to zadzwoń do Radia Maryja...
        • Gość: beata_o Re: ubRektor UAM - IPN BU 0194/365 - STANISŁAW LO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.05, 14:41
          i innych tez prosze zeby zbojkotowali ten temat zamiast nabijac tylko licznik.

          dla dobra naszej uczelni i calego srodowiska akademickiego nie powinnismy o
          takich sprawach po prostu dyskutowac bo to prowokacje przed wyborami sa napewno
          • Gość: mickiewicz Re: ubRektor UAM - IPN BU 0194/365 - STANISŁAW LO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.05, 15:33
            Siedzi sobie Staszek w szkole
            i nogami sobie buja:
            - Co mi zrobią? Nic! Pierd...olę!
            Twardy ze mnie kawał chu...ja!

            Czy ja byłem, czy nie byłem,
            Nie ma wcale to znaczenia!
            Teraz rządzę, dzielę... Zżyłem
            się z urzędem od kształcenia...

            Niech więc wżdy postronni znają
            wśród poznańskiej sumień głuszy:
            wszyscy tu interes mają,
            więc Rektora nikt nie ruszy!
        • Gość: glosik z uam (?) Re: ubRektor UAM - IPN BU 0194/365 - STANISŁAW LO IP: *.idea.pl 04.02.05, 18:37
          No patrzcie zarówno 'glos z uam', jak i 'naczelnyk' pisał z IP: 213.199.192.* ,
          a więc nie z UAM. Widać 'biedny geograf' miał podstawy, by wątpić w prawdziwość
          deklaracji 'głosu z uam' vel 'naczelnyka'. I to stawia - razem z
          zamilknięciem 'glosu z uam' całą sprawę w innym świetle. Dlatego myślę, że
          dalsze dyskusje nie mają sensu. A co do listy red. Wildsteina: nie
          zauważyliście, że jest na niej Oleksy, ale nie ma posła Szteligi (o którego
          działalności wiadomo, bo sam się do niej przyznał)? Co więc z wiarygodnością
          listy i podstawą do jednoznacznych wniosków? Wygląda na to, że przykład
          postawienia obok siebie dzieł Konfucjusza i Marksa oraz "filozoficznych dzieł"
          Stalina na jednej półce (w jednym z postów) ma głęboki sens. I to pozostawiam
          do przemyślenia domorosłemu lustratorowi z Wrocławia oraz jego naśladowcom (nb.
          jeden z kolegów znalazł na liście swojego syna, który wg tychże (i)lustratorów
          powinien donosić na tatusia z wózka, między kolejnymi złapaniami smoczka i
          wymianami pieluch. Dzielny malec, gieroj!
          • Gość: neo Re: ubRektor UAM - IPN BU 0194/365 - STANISŁAW LO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.05, 19:26
            informacyjnie tylko bo kolega pisze bzdurki. Wyjasnie lopatologicznie.

            Pula IP z tym 'poczatkiem' (213.199.192.*) nalezy do Telekomunikacji Kolejowej
            Sp. z o.o. z siedziba w Warszawie (02-305), Al. Jerozolimskie 140. Oni z kolei
            'odsprzedali' w roznych miastach roznym firmom rozne numery IP z tego zakresu.

            A dokladnie:

            213.199.192.0 - 213.199.192.3
            Spoldzielcza Kasa Oszczednosciowo-Kredytowa Gdynia

            213.199.192.4 - 213.199.192.15
            Wojewodzki Urzad Pracy, Lublin

            213.199.192.16 - 213.199.192.31
            F.H.U. Spectrum Jacek Pinas
            Internet Cafe Szczecin

            213.199.192.32 - 213.199.192.63
            Satel - Profesjonalne systemy alarmowe

            213.199.192.80 - 213.199.192.95
            Kawiarnia Internetowa Dworzec Warszawa Centralna

            213.199.192.96 - 213.199.192.127
            FHU Pronet

            213.199.192.128 - 213.199.192.135
            PKP Cargo SA Zaklad Taboru Zurawica

            213.199.192.136 - 213.199.192.139
            ULDO Sp. z o.o., Pollanki 21b, Krakow

            213.199.192.140 - 213.199.192.143
            Kolejowka - Zespol Szkol im. Stanislawa Wysockiego

            213.199.192.144 - 213.199.192.147
            Zaklad Produkcyjno-Uslugowy Eko-Partner Sp. z o.o.

            213.199.192.152 - 213.199.192.155
            Przedsiebiorstwo Instalacyjne s.j., ul. Ludwikowo 2, 85-502 Bydgoszcz

            213.199.192.156 - 213.199.192.159
            Koltech Investment SC

            213.199.192.160 - 213.199.192.175
            Bar Andrzeja Stanislaw Koc
            Internet Cafe ul. Kijowska 18, Warszawa

            213.199.192.176 - 213.199.192.179
            PKP Cargo Zaklad Taboru Sp. z o.o.

            213.199.192.180 - 213.199.192.183
            ZDROWIE KOLEJARZY Sp. z o.o.
            ul. Podwale Grodzkie 1, 80-895 Gdansk

            213.199.192.184 - 213.199.192.191
            VDP Robert Piotrowski, ul. Kopernika 2, 14-240 Susz

            213.199.192.192 - 213.199.192.199
            ETOH, Fundacja Rozwoju Profilaktyki, ul. Mszczonowska 6, Warszawa

            213.199.192.200 - 213.199.192.207
            PPMT, Robert Piotrowski, ul.Sandomierska 17, Gdansk

            213.199.192.208 - 213.199.192.223
            ZMP - Zwiazek Miast Polskich, ul. Robocza 46A, Poznan, +48-61-863 50 50,

            213.199.192.224 - 213.199.192.239
            Firma Uslugowo Handlowa Enter-Net, 08-530 Deblin, ul.Staszica 19 m.4

            213.199.192.240 - 213.199.192.255
            Eurogames Bis Bilard
            Internet Cafe
            Maria Legierska, ul. Podgorna 1, 64-000 Widziszewo
            Pawel Wlazlo, ul. Mickiewicza 9, 42-506 Bedzin


            Jak zatem widac:
            1. jak najbardziej mogly to byc dwie rozne osoby;
            2. na moj nos co najmniej jedna z tych osob klikala sobie ze zwiazku miast polskich
            3. prawdopodobne jest tez wykorzystanie kawiarenki internetowej na dworcu
            centralnym w warszawie (np. wracam do poznania, mam za godzine pociag, wiec
            siadam przed kompem i czytam co tam nowego w sprawie slychac)

            I dlatego mysle - ze dyskusje maja sens. Sensu nie maja jedynie paranaukowe
            wywody takich domoroslych specow od informatyki jak ow "glosik z uam(?)"

            pozdrawiam neo

            PS. Od razu uprzedzam, ze podobnie sie ma rzecz z adresami, ktore widzicie...
            to, ze kilka osob ma przy IP napisane np. *.icpnet.pl to wcale nie znaczy ze te
            osoby siedza przy jednym komputerze, czy wrecz ze to jedna i ta sama osoba.
            Przeciwnie - jest zdecydowanie bardziej prawdopodobne, ze to zupelnie rozne nie
            znajace sie pewnie osoby, ktore tylko korzystaja - np. z tego samego dostawcy
            telewizji kablowej, internetu, etc...

            :-) ot, i filozofia cala :-)
            • Gość: głosik z uam (?) Re: ubRektor UAM - IPN BU 0194/365 - STANISŁAW LO IP: *.idea.pl 05.02.05, 18:43
              > informacyjnie tylko bo kolega pisze bzdurki. Wyjasnie lopatologicznie.
              >
              > Pula IP z tym 'poczatkiem' (213.199.192.*) nalezy do Telekomunikacji Kolejowej
              > Sp. z o.o. z siedziba w Warszawie (02-305), Al. Jerozolimskie 140. Oni z kolei
              > 'odsprzedali' w roznych miastach roznym firmom rozne numery IP z tego zakresu.
              > (...)
              > I dlatego mysle - ze dyskusje maja sens. Sensu nie maja jedynie paranaukowe
              > wywody takich domoroslych specow od informatyki jak ow "glosik z uam(?)"


              Co do uwagi o IP komputera oraz jego przynależności do określonej sieci - na
              pewno masz całkowitą rację! Jest tylko jedno ale: jeżeli jest tak jak piszesz,
              to zastanawiam się, dlaczego pracownik UAM ('glos z uam') miałby pisać z
              dworcowej kafejki, gdzie ani skupić się nie można, ani spokojnie napisać czegoś
              sensownego (kiedyś tego próbowałem - i nigdy więcej!). To dziwniejsze tym
              bardziej, że na UAM akurat jest sprawna sieć i żaden z pracowników Uczelni na
              pewno pisząc post o tej godzinie (co 'glos z uam') nie zrobiłby tego na dworcu
              kolejowym (jesli chciałby pisać tak długi). No i ta dziwna zbieżność
              zainteresowań pracowników PKP, pasażerów PKP i pracownika UAM. I chyba właśnie
              dlatego 'biedny geograf' ma rację wątpiąc w autorstwo postu (że niby pochodził
              on od pracownika UAM). Ja sam jestem związany z UAM i mogę potwierdzić, że
              numer podsieci, z której pochodziły posty 'biednego geografa' dotyczy innych
              obiektów niż Rektorat i nie ma nic wspólnego z administracją Uczelni.

              A teraz co do meritum.
              Zalecam dużą ostrożność w zawierzaniu 'liście Wildsteina'. Sam znalazłem na
              liście swoje imię i nazwisko (nieczęste!) dwa razy. Czyli albo byłem w kręgu
              zainteresowań SB, albo byłem agentem. Pytanie tylko dlaczego, skoro miałem
              wówczas maksymalnie 5 lat (obecnie jestem studentem - od razu zastrzegam: nie
              WNGiG). Ponadto - jak mówią pracownicy IPN'u - są to przede wszystkim zasoby
              warszawskie, a ja w tym czasie w Warszawie na pewno nie byłem (zresztą tłumaczy
              to również, dlaczego na liście nie ma posła Szteligi). Skąd więc pewność, że S.
              Lorenc na liście to właśnie Rektor UAM, skoro 'pokrzywdzony z Wrocławia' sam
              zarzucał, że prof. Lorenc tak długo (do 1989 roku) przebywał we Wrocławiu?
              Właśnie z tego powodu (choć myślę, że ujawnienie zasobów IPN ma sens) uważam,
              iż czyn red. Wildsteina nosi znamiona chuligaństwa i awanturnictwa
              politycznego, bo przez swoją nieodpowiedzialność nie tylko niepotrzebnie
              odwraca uwagę od (obecnie) ważniejszych spraw, ale na długo spowoduje
              uniemożliwienie dostępu do pozostałych 1,25 mln teczek będących w pozostałych
              ośrodkach (poza Warszawą) IPN. W ten sposób granat wrzucony do politycznego
              szamba na długo uniemożliwi oczyszczenie atmosfery - ten nieweryfikowalny smród
              będzie więc nam towarzyszył jeszcze przez kilkadziesiąt lat. A teczki tych, o
              których 'polytykom' najbardziej chodzi już dawno zostały skutecznie
              wyperfumowane (przypominam, że niektórzy zainteresowani sami odzyskiwali swoje
              teczni w celulozowniach).


              Po raz ostatni (bo szkoda czasu), pozdrawiając "Stanisława Lorenca z PKP"
              (kiepski dowcip)

              głosik z uam (?)
            • Gość: maniak sieci jak sreawdzić numer IP IP: *.icpnet.pl 06.02.05, 21:43
              Skąd wziąć informacje o właścicielu numeru IP? Twe informacje są rewelacyjne!
    • Gość: naczelnyk Re: JM Rektor UAM - IPN BU 0194/365 - STANISŁAW L IP: 213.199.192.* 04.02.05, 14:08
      a swoja droga to bardzo ciekawe ze skoro ten watek i sama lista sa od kilku dni
      powszechni czytane to sama gazeta wybiorcza nie poruszyla watku...

      moglaby na przyklad stanac w obronie lorenca albo w obronie rychlewskiego albo
      ich dwoch razem albo napietnowac jak wildsteina...

      a wybiorcza wybiorczo chyba mysli ;p

      nie ma to jak obiektywna niespauperyzowana prasa :-) no i pozostale media
      oczywiscie :-)))
    • Gość: ciekawski Re: JM Rektor UAM - IPN BU 0194/365 - STANISŁAW L IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.05, 20:06
      jestem ciekawy czy na Akademii Medycznej w Poznaniu znane są takie"kwiatki"???
      Niech ktoś odpowie,proszę
    • Gość: AM odpowiada Re: JM Rektor UAM - IPN BU 0194/365 - STANISŁAW L IP: *.visp.energis.pl 04.02.05, 23:13
      Jest wiele osób, których nazwisko i imie mozna znalezc na liscie Wildsteina. Sa
      to człnkowie senatu i rad wydziałów. POwinni przed kandydowaniem do nowych
      władz wyjasnic te sprawy w IPN.
      • Gość: Realista Re: JM Rektor UAM - IPN BU 0194/365 - STANISŁAW L IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.05, 02:50
        po co pytać,nikt nie ma interesu by odpowiedzieć,każdy kogoś wspiera,więc
        umoczony w brudy to posłuszny koleś
        • Gość: Była studentka Re: JM Rektor UAM - IPN BU 0194/365 - STANISŁAW L IP: *.visp.energis.pl 05.02.05, 11:37
          Kto rozliczy tzw. "WICIA" z AM. To była zwykla szuja ma tej uczelni, znana z
          kontaktów z SB. Były dziekan komisaryczny. Czy pojdzie do IPN,żeby wykazać że
          wszyscy sie mylili co do jego osoby? Czy znowu zgłosi kandydata na rektora tej
          uczelni? Słyszałam, że Wiciu będąc juz emerytem nadal uczęszcza na senat AM?
          Kiedy oczyscimy uczelnie od tego rodzaju smieci?
      • Gość: DownUnder... Re: JM Rektor UAM - IPN BU 0194/365 - STANISŁAW L IP: *.ains.net.au 05.02.05, 06:51
        Polski ma wlasciwe slowa na donosicieli, zlodzieji i roznego rodzaju cholote-
        dlaczego nie uzywacie go-skonczcie z panami, profesorami i innymi tytulami-
        uzywajcie prostego okraelenia; szuja, zlodziej i donosiciel. Jest oczywiste ze
        ci na liscie to mali smiecie ktorzy robili wszystko dla pieniedzy. Nikt kto nie
        wyrazil zgody na wspolprace z SB nie dostal paszportu. Teraz sa uzadzeni i
        ciagle popieraja komuchow, dzieki nim komuchy sa ciagle gora. Czas zeby ci
        uczciwi zaczeli walczyc-cholote SB wysadzic ze stolkow, zastapic mlodym
        pokoleniem. Kazda gmina powiat powinni sie zorganizowac, utworzyc spoleczne
        komitety i zlustrowac tych na liscie. Wybory ida, nie zmarnujcie szansy. Lista
        ze zlodziejami i SB kami powinna byc przy kazdej urnie.
    • Gość: Lorenc Stanisław Re: nazywam się Lorenc Stanisław - kolejarz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.05, 11:41
      Jestem kolejarzem i za Solidarności miałem kłopoty z esbekami.
      Widzę że jestem na liście.
      Na nikogo nie donosiłem.
      I rektorem i naukowcem to nigdy nie byłem.
      Więc coś jest zamieszane
      • Gość: Zofia Re: nazywam się Lorenc Stanisław - kolejarz IP: *.visp.energis.pl 05.02.05, 11:46
        Panie Lorenc! przejdź się do IPN i wszystko mozesz wyjasnic. Nie ma żadnego
        zamieszania!
    • Gość: obiektywny Re: JM Rektor UAM - IPN BU 0194/365 - STANISŁAW L IP: *.3.165.23.tinet.pl 06.02.05, 18:12
      Nie rozumiem dlaczego oczywisty fakt współpracy z PRL-owskimi służbami
      bezpieczeństwa (Organizacją tak samo zbrodniczą jak GESTAPO i SS mającą na celu
      zniewolenie polskiego społeczeństwa) nazywa się przedwyborczą prowokacją!!!!
      Naprawdę nie rozumiem jak to jest możliwe, aby rektor jednej z najlepszej i
      zasłużonej uczelni był zdrajcą polskiego narodu i kolaborantem. To skandal!!!!!
      Naprawdę nie mogę tego pojąć, jak jeszcze ktoś może kogoś takiego bronić!!! Już
      dawno słyszałem, że środowisko uniwesyteckie jest delikatnie ujmując "czerwone",
      ale to przechodzi moje najśmielsze przypuszczenia. Wstyd, po prostu wstyd!!!!
    • Gość: Obiektywny Re: JM Rektor UAM - IPN BU 0194/365 - STANISŁAW L IP: *.3.165.23.tinet.pl 06.02.05, 18:20
      Czytając powyższe posty nie mogę zrozumieć jednej rzeczy: dlaczego tylu ludzi w
      Polsce nie chce poznać prawdy. Przecież zło jest złem, a dobro jest dobrem. Nie
      można mówić, że ktos kto współpracował z takimi służbami jak SB i UB jest dobrym
      człowiekim. Przecież taki człowiek świadomie działał na szkodę wolnej i
      suwerennej Polski i Polaków. No bo chyba nikt nie będzie miał tyle czelności aby
      nazwać PRL suwerennym państwem, a ludzi którzy mu służyli patriotami...
    • Gość: Student Re: JM Rektor UAM - IPN BU 0194/365 - STANISŁAW L IP: *.3.165.23.tinet.pl 06.02.05, 19:21
      Jestem poznaniakiem i studentem UAM musze przyznać,że jestem zszokowany.....Jak
      ktoś taki może być rektorem???!!!I to takiej uczelni???!!!!On jeszcze ma
      czelność ponownie kandydować?????!!!!!WSTYD I
      HAŃBA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!
    • Gość: Student Re: JM Rektor UAM - IPN BU 0194/365 - STANISŁAW L IP: *.3.165.23.tinet.pl 06.02.05, 19:36
      Mam tylko nadzieję,że wreszcie coś sie ruszu w kwestii lustracji i tacy ludzie
      jak nasz "wspaniały" rektor znikną raz na zawsze z życia publicznego.....
      • Gość: uczeń A może jest pokrzywdzonym? skąd ta zaciekłość? IP: *.icpnet.pl 06.02.05, 20:48
        • Gość: 007bis Z prefixem 0? Niemożliwe. Etatowy pracownik. IP: *.icpnet.pl 06.02.05, 20:54
          O ile to ten Lorenc.
          • Gość: ara Re: legenda jest mylna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.05, 00:31
            0 = tajne
            00 = tajne specjalnego przeznaczenia
            • Gość: 007bis Nie ma mowy o pomyłce IP: *.icpnet.pl 07.02.05, 01:16
              serwisy.gazeta.pl/kraj/1,62266, 2519941.html
              Prof. Andrzej Friszke: Jedno zero, jeżeli to jest pracownik, dwa zera jeżeli są
              to pozostali: tajni współpracownicy, kandydaci na tajnych współpracowników,
              czyli również osoby, które były śledzone, rozpracowywane przez bezpiekę.
              Bezpieka sobie
              wyobrażała, że np. ma jakieś informacje o nich, które mogą posłużyć do szantażu
              i werbunku. Ale jeszcze raz mówię, te osoby w ogóle nie wiedzieć. Bywało, że
              nie doszło do żadnej rozmowy.
    • Gość: stasiu szpicel to ja jestem ten Lorenc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.05, 00:42
      ale ciężko pieprzycie głupoty

      Oświadczam, że to ja jestem Stanisław Lorenc i w latach 70 do 89
      współpracowałem z SB - najzupełniej świadomie z pobudek patriotycznych
      zwalczałem kontrewolucję i wrogów ustroju robotniczo-chłopskiego i władzy
      ludowej. Teraz jestem już na emeryturze a te słowa napisał mój wnuk na moje
      polecenie. Wnuczek uczy się na uniwersytecie i powiedział mi o wszystkim.
      Jesteśmy od pokoleń rodziną związaną z ideałami komunistycznymi. To że
      donosiłem władzy ludowej o jej wrogach uważam za zaszczyt i patriotyzm -
      zwłaszcza widząc co się teraz dzieje i ile jest biedy i bezrobocia.
      Tego za władzy ludowej nie było.
      • Gość: Normalny Re: to ja jestem ten Lorenc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.05, 12:23
        Tak,tak a świstak siedzi i zawija w te sreberka...Jestem bardzo ciekaw ilu
        jeszcze sługusow pana rektora bedzie tu wypisac podobne brednie....Panie Lorenc
        musi pam zrozumieć,że prawda zawsze wypływa na wierzch...
        • kluczykzserduszkiem Re: nie wygłupiajcie się mój teść też Lorenc 07.02.05, 12:35
          i nigdy nie był kapusiem a imie mu Stanisław i też jest na liście
        • Gość: pracownik naukowy Re: hist.doc.Nowacki Bronisław też jest wymieniony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.05, 12:39
          a fajny gościu, śmiać się chce na te całą listę
          A więc każdy Bronek Nowacki ma czuć się szpiclem ?

          CZY WAM PAN BÓG ROZUM ODEBRAŁ ???
          PO HU...A TA CAŁA GŁUPIA LISTA ???
          A KRETYNAMI SĄ CI CO NA TEJ PODSTAWIE SZKALUJĄ NIEWINNYCH LUDZI.
          • Gość: Normalny Re: hist.doc.Nowacki Bronisław też jest wymienion IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.05, 12:53
            No widze,że pełna mobilizacja wśrod dworzan pana rektora....Szczurki czuja,że
            zbliza sie koniec panowania pana rektora i jego kliki......Pamietajcie prawdy
            nie mozna ukryc!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        • Gość: KIEDYŚ PODPISAŁEM Re:TO PRZESADA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.05, 12:43
          I TERAZ MOJE NAZWISKO JEST Z JEDNYM ZEREM JAKBYM BYŁ OFICEREM UB - TO CAŁKOWITY
          IDIOTYZM - W STANIE WOJENNYM PODPISAŁEM ZE NIE BĘDĘ WALCZYŁ Z JEDYNIE SŁUSZNYM
          USTROJEM I ŻEBY TAK ZARAZ ROBIĆ ZE MNIE OFICERA UB ;)))
      • Gość: Adam Re: to ja jestem ten Lorenc IP: *.dial.plusgsm.pl 10.02.05, 18:22
        Uruchomienie afery teczkowej to pewnie dobry pretekst, zeby wyzyc sie na tych, ktorzy do niedawna byli naszymi pracodawcami. Oj, oj, nieladnie panie Piotrze!... Sprawdza sie stara zasada, ze najwczesniej starzeje sie wdziecznosc.
    • Gość: Normalny Re: JM Rektor UAM - IPN BU 0194/365 - STANISŁAW L IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.05, 12:44
      Niestety widać,że zasmakowało sie w urokach wladzy panie rektorze...Nic
      poczucia honoru....Ale właściwie czego można sie spodziewać po czlowieku z SB i
      jego uniwersyteckich zausznikach......
      • Gość: 007 Normalny to ty jesteś ale kretyn IP: *.icpnet.pl 07.02.05, 14:19
        • Gość: 007bis Re: Normalny to ty jesteś ale kretyn IP: *.icpnet.pl 07.02.05, 16:12
          Dobry przykład dał rektor uniwersytetu w Toruniu i powołał na uniwersytecie
          komisję lustracyjną złożoną z historyków.
      • Gość: autor [...] IP: 150.254.71.* 08.02.05, 10:33
        Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka