Gość: stojacy obok
IP: *.icpnet.pl
04.02.05, 14:53
scenka rodzajowa
akt 1
scena 1
miejscae akcji sala rozpraw jakiegos sadu 2005 rok
na lawie oskarzonych zasiada dwudziestoparoletni czlowiek
prokurator stara sie dowiesc ze ow oskarzony jest morderca
johna kennedyego
scena2
widac spokoj na twarzy oskarzonego nie ma sie czego obawiac
tak samo jak on takze i sedzia wie ze on niemogl tego zrobic
ze wzgledu na swoj mlody wiek prokurator jednak nalega
scena 3
sprawa wydaje sie na tyle prosta ze oskarzony niewyznaczyl
nikogo na swojego pelnomocnika i obronce o czym powiadamia sad
scena4
sedzia niezgadza sie jednak na to by oskarzony sam sie bronil
przed sadem i nakazuje oskarzonemu wskazane pelnomocnika
oskarzony oswiadcza ze niestac go na zadnego obronce
scena5
sedzia sam postanawia wyznaczyc obronce z urzedu dla oskarzonego
scena 6
widac ogromne poruszenie na sali rozpraw a u oskarzonego widoczny brak wiary
w wygranie procesu
scena7
na sale rozpraw dumnie wkracza pan prawnik radny TOMCZAK to on jest tym
obronca wyznaczonym przez sad
scena8
oskarzony pragnie zlozyc oswiadczenie
scena9 i ostatnia
oskarzony prosi sad o wyznaczenie mu kary bez procesu uzasadniajac to tym
iz majac takiego obronce decydujac sie na proces napewno nie uniknie kary
smierci mimo iz jest niewinny a oskarzenia sa absurdalne