Gość: Bart
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
19.02.05, 22:00
Reklamowałem po miesiącu używania, kupione w grudniu złote kolczyki, gdyż na
jednym z nich pojawiły się ciemne odbarwienia. 3 tygodnie później
dowiedziałem się, że reklamacja jest odrzucona, gdyż - jak ponoć wykazała
ekspertyza - przebiarwienia pojawiły się na skutek "używania leków lub
kosmetyków". Nie chodzi mi tu nawet o wadliwy produkt, który sprzedaje APART,
bo złoto nie ma prawa się przebawić, ale o potraktowanie mnie jako klienta
tak niby profesjonalnego i "luksusowego" sprzedawcy. Na telefon o rezultacie
zgłoszonej reklamacji nie mogłem liczyć, ani o przysłanie pocztą pisemnej
opinii rzeczoznawcy z powodem odrzucenia reklamacji /mieszkam daleko od M1/.
Potrzebna mi była ona do odwołania się od odrzucenia reklamacji i właśnie gdy
o takim zamiarze poinformowałem telefonicznie obsługę APART'u, po 5 minutach
dostałem telefon, że mogę odebrać pieniądze za kolczyki. Powód: "po
konsultacji z kierowniczką stwierdziłyśmy, że nie ma sensu brnąć dalej, więc
oddamy panu gotówkę". Chciałbym tylko uprzedzić potencjalnych klientów, żeby
nie dali się zrobić w balona, bo najwidoczniej APART idzie na ilość a nie
jakość pod płaszczykiem luksusu. Na szczęście mamy inne salony jubilerskie w
Poznaniu ze zdecydowanie dłuższą tradycją i renomą.