Gość: jakozanoi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.05, 22:43 Dziękujemy Gazecie za artykuł BRAWO! Nie dajmy uspic Nero!!! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: zapytowywuje A kto poniesie odpowiedzialnosc,jesli ten pies... IP: *.icpnet.pl 07.03.05, 23:00 jednak pogryzie albo zagryzie nastepnego litosciwego wlasciciela.Wy internauci? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kuna Re: A kto poniesie odpowiedzialnosc,jesli ten pie IP: *.icpnet.pl 08.03.05, 01:40 Pies nie atakuje tak ot, z księżyca. Czy jest agresywny można wywnioskować na podstawie kilkudniowej obserwacji. I nie znam przypadku, by pies trzymany w dobrych rękach kogoś zagryzł. Wiem co mówię, znam wielu ludzi którzy mają amstaffy(sama mam dziadka-emeryta, którego jedynym wrogiem są szeleszczące worki foliowe), pity i bulteriery. Wszyscy żyją i mają się dobrze. I nawet zdarzyło mi się głaskać na ulicy obce tzw. "staffordy" należące do meneli - wszystkie machały ogonami. Może miałam szczęście, a może po prostu zwierzę czuje z kim ma doczynienia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomil Re: A kto poniesie odpowiedzialnosc,jesli ten pie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.05, 10:56 Racja. Żaden pies nie atakuje bez powodu. A w tym przypadku powodów były chyba aż nadto. Jeżeli teraz Nero trafiłby do dobrych ludzi to z pewnością będzie starał się odwdzięczyć za dobre warunki nowego bytowania. NIE ZABIJAJACIE TEGO PSA!!!!! To ludzie są odpowiedzialni za takie tragedie!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: facet Re: A kto poniesie odpowiedzialnosc,jesli ten pie IP: *.teb.pl 17.03.05, 12:25 Niestety to nie zawsze prawda. Psy czasem (przyznaję, że rzadko) atakują bez powodu - obcych lub swoich właścicieli. Oczywiście - z punktu widzenia psa - napewno jest wtedy jakiś powód, jednak znajomość psiej psychiki nie należy do obowiązków obywatelskich, natomiast ochrona obywateli należy do obowiązków państwa, więc jeżeli nawet jest tylko podejrzenie, że pies mógł zachowywać się agresywnie, to często zarządza się jego uśpienie. Denerwują mnie wypowiedzi "miłośników zwierząt" którzy zawsze w takiej sytuacji protestują i twierdzą, że "wystarczy tylko mieć dobre podejście do psa i będzie grzeczny" - podwójna bzdura bo: 1. Ja wcale nie mam obowiązku mieć "dobrego podejścia" do psa. jak podbiega do mnie takie bylde na ulicy i merda ogonem, nie wiem czy nie jest chore, brude, zawszone, to nie życzę sobie żeby mnie atakowało tylko dlatego, że oganiam się od niego zamiast go tulić. 2. Znam przypadek - rodzina z dziećmi, porządni ludzie, kupili psa - dbają o niego, tresują, czytają ksiązki o tej tematyce - mimo tego od czasu do czasu pies dostaje ataku furii i robi się niebezpieczny. Poprostu niektóre psy (jak ludzie) bywają bardziej agresywne niż reszta populacji. Człowiek wtedy trafia do więzienia, a pies - do piachu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: filipkwasnik Re: A kto poniesie odpowiedzialnosc,jesli ten pie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.03.05, 12:06 Gdyby pani/pan choć trochę znała się na psyhice psów i tresurze to nieobca byłby dla pani/pana fakt, że pies po traumatycznych przeżyciach otoczony troską i dobrym traktowaniem odpłaca tym samym oraz, że pies tej rasy może być hodowany tylko przez osobę odpowiedzialną i haryzmatyczną, która da radę go ułożyć. Do takiego właściciela powinnien trafić Nero a wszystko będzie w porządku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miras Re: Po zabójstwie na ul. Azaliowej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.05, 23:21 Dzieki za artykul. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: psiara Czyzby powtorka z Siernik? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 08.03.05, 01:39 Pan Jaroslaw Paryzek uwaza ze tworzy 'panstwo w panstwie'. Jego 'psim obowiazkiem' jest jedynie 15-sto dniowa obserwacja psa w kierunku wscieklizny. Pies powinien tak dlugo zyc az sledztwo nie ustali czy pies jest faktycznie wspolwinny smierci, jak i rowniez psycholog wypowinien sie wypowiedziec, na temat zachowan psa. Mam nadzieje,ze Lekarz Powiatowy, ktory nadzoruje, ustawowo, ustawe o ochronie zwierzat, wywiaze sie prawidlowo z powierzonego mu zadania. Swoja droga 'piekna' klinke ma Pan Paryzek, widac ze to 'model' z przed 20 lat- dechy i kraty i ewntualnie igla- tyle pies moze od niego otrzymac- jak powiatowy takie warunki moze tolerowac dla psow, w lecznicy podobno weterynaryjnej? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: elka Re: Czyzby powtorka z Siernik? IP: *.client.comcast.net 08.03.05, 06:32 Racja, te kraty sa przerazajace, nawet kocyka nie ma?Dziwne to wszystko. W sumie to nasuwa sie pytanie: Co z Nero, jak on sie czuje? Pod jaka jest opieka? Przeciez ten biedak musi byc ledwo zywy ze strachu. Moze ktos jest z Poznania i zna blizsze szczegoly? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miras Re: Czyzby powtorka z Siernik? IP: 213.77.89.* 08.03.05, 16:02 Jak sie czuje to nie wiem. ale teroche wiadomosci jest na forum dogomanii: wejscie przez link ze strony: www.di.com.pl/n/?lp=9166pozdro... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: elka Re: Czyzby powtorka z Siernik? IP: *.client.comcast.net 08.03.05, 16:29 dziekuje, wlasnie przegladam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miras Jak sie czuje Nero" IP: 213.77.89.* 08.03.05, 16:04 Jak sie czuje to nie wiem, ale troche szczegolow jest na forum dogomanii. Wejscie przez link ze strony: www.di.com.pl/n/?lp=9166 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wiem to psiara ty glupia k...lecznica za 15-dniowa... IP: *.icpnet.pl 08.03.05, 14:36 dostaje 120 zl,to skad jeszcze brac na super warunki i kocyki.Ludzie co wy pierd... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: arnika Re: Po zabójstwie na ul. Azaliowej IP: *.centrumc.krakow.pl / *.kolornet.pl 08.03.05, 02:13 ślijcie listy do mediów, do tv przede wszystkim!!! tyle ludzi walczy o tego psa, że to się po prostu nie może zakończyć jego uśpieniem! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: elka Re: Po zabójstwie na ul. Azaliowej IP: *.client.comcast.net 08.03.05, 02:48 no wlasnie, ja bym prosila o wiecej adresow bo niestety nie mam dostepu do polskiej telewizji.Czy ktos wie gdzie i do kogo konkretnie pisac?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tom Zostawcie Nero!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.05, 06:53 Pezecież No nie on zabił tego człowieka!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Leon Re: Zostawcie Nero!! IP: *.eranet.pl 08.03.05, 08:35 Witam. Po pierwsze nie wiadomo czy pies nie przyczynił się do śmierci tego człowieka - to ma ustalić biegły, więc teksty "to nie on zabił" są lekko nie trafione. Po drugie (jak dla mnie), nawet nie to jest istotne czy zabił, ale czy gryzł, a wiadomo, że tak. Może kogoś to interesuje z jakich powodów pies gryzł, ale nie mnie i myślę, że pogryzionego też nie. Po trzecie (i tu moja uwaga dotycząca takich sytuacji wogóle) należy surowo karać właścicieli psów, które zaatakują kogokolwiek (pół biedy, gdy pogryzie właściciela). Reasumując - jestem za uśpieniem tego konkretnie psiaka - trudno. Pozdrawiam. PS. Nie mogę zrozumieć osób, które są święcie przekonane o tym, że ich pies nie jest groźny i "nikomu nic nie zrobi". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kuna Re: Zostawcie Nero!! IP: *.icpnet.pl 08.03.05, 23:16 Nie mogę zrozumieć osób, które ci ufają, myślą że nie jesteś groźny i nic im nie zrobisz. Nie mogę też zrozumieć osób które nie żyją w wiecznym strachu, że im cegła na łeb zleci. Puknij się człowieku w głowę!!! Twój tok rozumowania doprowadzi cię wkrótce do nerwicy natręctw Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pies Re: Zostawcie Nero!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.05, 21:53 Drogi Leonie uśpić to powinni ciebie i tobie podobnych Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mieszkaniec Ja tam mieszkam! IP: 213.77.39.* 08.03.05, 08:42 Mieszkam na Azaliowej. "Mądrali" z takimi psami jest tam dużo wiecej. Nie byłoby w tym nic złego tylko że one niejednokrtonie biegają luzem po podwórku a właściciele nie panują nad nimi ani trochę. Obowiązkowo wprowadzić pozwolenie na niebezpieczne psy - najlepiej poprzedzone testem psychologicznym właściciela a dodatkowo przez pierwsze kilka miesięcy stosowac okres próbny, podczas którego inni mieszkańcy okolicy będa mogli ocenić postawę psa i jego właściciela. Kocham psy ale tylko te ,które kochają ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Ja tam mieszkam! IP: *.lublin.mm.pl 08.03.05, 13:07 Każdy pies większy od jamniczka, może być dla ludzi niebezpieczny. Jeżeli uważasz, że biegają tam psy stwarzające niebezpieczeństwo dla mieszkańców, powiadom straż miejską. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Beata Re: Po zabójstwie na ul. Azaliowej IP: *.zsms.poznan.pl / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.05, 08:56 Zgadzam się, że u nas bardzo szybko weterynarze podejmują decyzję o usypianiu. Sama mam zwierzaka w domu, któremu przydarzył się wypadek i weterynarz stwierdził, że najlepiej uśpić go a zwierze zostało wyleczone, na usilną naszą prośbę, i obecnie świetnie sobie radzi. A panu Paryskowi radziłambym nie szafować swoją 20 letnią praktyką bo jedno zwierze już mi wykończył, lecząc je na podstawie własnych wizji a nie przeprowadzonych badań. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek Re: Po zabójstwie na ul. Azaliowej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.05, 09:00 Również jak przedmówca kocham psy ale tylko te ,które kochają ludzi. Ale tego konkretnego powinno się uśpić. Skoro pogryzł raz, pogryzie i drugi. Po takich przeżyciach niewiele trzeba, aby mu odbiło. A co jak pogryzie nowego właściciela? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Biolog Ratujmy tego psa!! IP: *.crowley.pl 08.03.05, 09:04 To nie jego wina, chociaż łatwo na niego zwalić! Większość psów nie znosi zapachu alkoholu (to Nero poddenerwowało na początku), potem pijani mężczyźni zaczęli na siebie krzyczeć (pies wiedział już że coś jest nie tak) i jeden się na drugiego rzucił z nożem. Zaczęli się szarpać. Pies chciał pomóc...w takiej gmatwaninie ciężko trafić właściwą nogę. Zwłaszcza że obie śmierdzą wódką. Widocznie czuł się odpowiedzialny za rozdzielenie walczących ludzi. Gdyby cokolwiek z psem była nie tak, np. rzeczywiście był agresywny,byłoby to po nim widać. Psy to nie ludzie i nie kłamią (przynajmniej nie tak dobrze). A Nero dał się bez problemu złapać. Teraz biedak siedzi sam w klatce i podejrzewam, że zachowuje się dość dobrze. Nie wiem tylko ile wytrzyma, bo pies to zwierzę stadne i samotność jest dla niego delikatnie mówięc nie naturalna. Najwyraźniej pan Przerażająco-Niekompetentny-Weterynarz rzeczywiście chce doprowadzić psa takiego stanu, żeby mieć powód do uśpienia go. Weterynarz to w ogóle osobny temat! Jak można zajmować się psami w ogóle nie mając pojęcia o jakichkolwiek ich zachowaniach??Podzielić psy na te co jeszcze nie ugryzły człowieka- niech żyją (aż im się wreszcie zdarzy...) i te co już go ugryzły- do uśpienia?!?To jawna niekompetencja... Szkoda, że Nero nie trafił we właściwą nogę. Pijany sąsiad pewnie nawet by nie zauważył i pies miałby spokój. Pozdrawiam wszystkich, zwłaszcza tych, którzy chcą wziąć Nero po tym wszystkim do siebie (ja niestety nie mogę). Nie wierzę, że przez kilku niekompetentnych ludzi Nero będzie zabity. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Katarzyna Re: Ratujmy tego psa!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 08.03.05, 10:56 Do tych co piszą, że Nero powinno sie uśpić. Moi Drodzy, z Waszych wypowiedzi snuję, że nie znacie sie na trudnych psach. Ja przez kilka lat zajmowałam się trudnymi psami. Były to w większości psy, które pogryzły ludzi i to nie raz! Kiedys głośną sprawą było odgryzienie nogi właścicielce przez kilka Owczarków Niemieckich. Psy kilka miesiecy spędziły w schronisku. Wróciły jednak do córki właścicielki. I wierzcie mi, widziałam te psy, wychodziłam z nimi na spacery, ze były to normalne psy. I wcale jak poczuly krew nie atakowały ślepo, by pogrysc. Należy pamiętać także, że prędzej pogryzie własciciela pies rozwydżony niż bity. A jakoś rozpieszczonych psów nikt nie usypia! Pragnę zwrócić też uwagę, że na zdjęciu Nero wygląda na bardzo młodego psa. Jestem pewna, że przy normalnym prowadzeniu i szkoleniu Nero będzie normalnym psem! I wcale nie widzę powodu, by go usypiać. Z trudnym psem pracuje się dość łatwo, tylko trzeba włożyć trochę pracy i chęci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Ratujmy tego psa!! IP: *.lublin.mm.pl 08.03.05, 13:18 Ludzie, którzy wypowiadają się na forum mogą nie znać się na wychowywaniu trudnych psów. Ale co powiesz na zdanie wygłoszone przez pana sędizego kynologicznego, żeby uśpić Nero dla jego własnego dobra - chyba bardziej mnie to oburzyło niż nawet wypowiedzi weterynarza, przecież to powiedział człowiek, który mieni się znawcą psów!!! Czy w związku kynologicznym podchodzi się do psów przedmiotowo - sprawiają kłopot, to uśpić? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Agnieszka Re: Po zabójstwie na ul. Azaliowej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.05, 11:03 moim skromnym zdaniem decyzja o uspieniu Nero jest pochopna i dyktowana raczej slepymi emocjami niz rozsadkim. sytuacja jaka tam sie rozegrala byla skrajnie nacechowana agresja. ten pies znalazl sie w nienormalnych warunkach takiego stezenia agresji, ze czlowiek doznalby jakiegos szoku. A pies? Pies nie ma takiego prawa, pies ktory byl katowany, glodzony, chowany w skrajnie zlych warunkach. Jesli obserwacja nie wykaze agresywnosci psa nie ma dla mnie podstaw do jego uspienia. Tym bardziej, ze podejrzewam, iz jakby zaatakowac brutalnie nasze potulne czworonogi to efekt bylby taki,ze wiekszosc z nich nalezaloby ispic..bo chyba stanelyby w swojej obronie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miras Ratujmy tego psa IP: 213.77.89.* 08.03.05, 11:51 Zgadzam sie z Biologiem. A co do artykulu. 1. Sam PLW przyznal, ze wyrok zostal na psa wydany zanim ustalono przebieg zadrzenia. 2. Watpie abysmy kiedykolwiek dowiedzieli sie co zdarzylo sie w tym mieszkaniu. Przeciez biegli, policja i prokuratura moga co najwyzej ustalic czy pies gryzl i czy to bylo bezposrednia przyczyna smierci. Ale jak do tego doszlo, tego pewnie nie dowiemy sie nigdy. Przeciez jedynym swiadkiem jest ten pechowy znajomy, ktory zadal cios (ciosy?) nozem. Trudno uznac go za obiektywne zrodlo informacji. Moglo byc tak, ze po zadaniu ciosu nozem, usilowal upozorowac zagryzienie przez psa, aby uniknac odpowiedzialnosci za zabojstwo. Mogl zaslaniac sie cialem ofiary przed psem. Moglo byc zupelnie inaczej. Trudno jednak nazwac ta sytuacje normalna. Ten pies w koncu nie pogryzl kogos, kto spokojnie przechodzil ulica. W mieszkaniu odbywala sie alkoholowa libacja, doszlo do bojki lub ataku, zadano cios lub ciosy nozem. Przeciez to nie jest normalna styuacja. 3. Wydaje mi sie, ze obserwcja powinna ustalic, czy ten pies zagraza ludziom w NORMALNYCH warunkach. A trudno uznac za normalne, ze pies jest glodzony i bity metalowym pretem. Wydaje mi sie, ze tego psa mimo wszystko nie powinno sie usypiac. Jest prawie pewne, ze gdyby nie te wysoce podejrzane i niejasne okolicznosci do pogryzienia w ogole by nie doszlo, a przeciez to nie pies cale zajscie sprowokowal. I tutaj chyba nie mozna oceniac zachowania zwierzecia przykladajac szblony z naszego kodeksu karnego. Z artykulu wynika, ze sa chetni do zaopiekowania sie psem, ktorzy zglosili sie do poznanskiego TOnZ. Mysle, ze w tej konkretnej sytuacji jest mozliwe zweryfikowanie w czyje rece trafi pies i w jakich warunkach bedzie przebywal. Z artykulu wynika, ze pies sam byl przerazony calym tym zajsciem, w tv byla mowa o tym, ze zostal doprowadzony do zalamania nerwowego. W tv widac tez bylo ze wrecz lasil sie do robiacych mu zdjecia reporterow tv. Mysle, ze usypianie go nie jest konieczne. Lepiej, zeby trafil w godne i dobre rece, kogos, kto zapewni mu normalne warunki. I jeszcze jednak uwaga. Zgodnie z ustawa, zwierze mozna usmiercic, gdy wykazuje sie NADMIERNA agresja, stwarzajac BEZPOSREDNIE zagrozenie dla zdrowia lub zycia ludzi badz zwierzat. O tym przesadzi oczywiscie obserwacja. Mam tylko nadzieje, ze bedzie uczciwa i rzetelna, a lekarz, ktory udzielal wywiadu nie uprzedzil sie do Nero, lub co gorsza - nie bedzie chcial za wszelka cene postawic na swoim. Apeluje abysmy tego wspolnie dopilnowali. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: filipkwasnik Re: Po zabójstwie na ul. Azaliowej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.03.05, 11:59 Jarosław Paryzek nie jest takim specjalistą za jakiego chciałby uchodzić. Wiem, bo mój pies był jego pacjentem jak również kilku innych "specjalistów' z kliniki mieszczącej się na ulicy Grunwaldzkiej, piszę był ponieważ od roku nie żyje zdechł między innymi na poważną wadę serca, którą ci panowie zlekceważyli i nie podjęli najmniejszych prób leczenia mojego psa, który notabene był Amstaffem. Wydaje mi się, że pan Paryzek nienawidzi tej rasy i dlatego chce uśpić Nero. Na tyle na ile pozwala mi wiedza na temat terrierów typu bull śmiem nie zgodzić się z opinnią wielce szanownego pana Paryzka i twierdzę, że pies pogryzł już pokłutego trupa, czemu się nie dziwię bo gdyby mnie ktoś głodził i bił to przy pierwszej sposobności bym go ukatrupił. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stasiek Re: Po zabójstwie na ul. Azaliowej IP: *.u.mcnet.pl 08.03.05, 12:19 Zadeklarowałem gotowość zabrania Nera do siebie kilka dni temu. Nadal podtrzymuje swoją propozycję. Czekam na info. Weterynarz, Który jest taki chętny do uŚpienia psa może liczyć na szybki rewanż innych, równie chętnych do zastosowania eutanazji dla jednostek ,,nieprzystosowanych". Człowieku pomyśl!! Morbitol jest równie skuteczny dla ludzi! Jeśli tak szybko reagujesz, może nie jesteś jednak przystosowany? Obsrwuj psa i wydaj opinię! Czy Nero jest agresywny? Czy zagraza komukolwiek? Ludzie litości!!! Jak można być tak bezdusznym?! Przepisy wydane przez idiotów maja realizować myślący ludzie? Ja na takie rozwiązanie sprawy nie godzę się!! Pamięć mam dobrą i długą. Może decydujących o życiu tego psa, też ktoś kiedyś uśpi za domniemaną agresję lub brak przystosowania. 70 lat temu też eliminowano ,,innych". Czy od tamtej pory ludzie niczego nie nauczyli się? Spokojnego snu życzę tym, którzy nie maja takich wątpliwości. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wawiak Re: Po zabójstwie na ul. Azaliowej IP: 213.77.89.* 08.03.05, 12:32 Brawo. Dziekuje. Nie wiem, czy mozemy jeszcze jakos pomoc (w internecie). Wczoraj na innym forum internauci naglosnili nieco ta sprawe rozsylajac troche maili w rozne miejsca, Ale z artykulu (dziekujemy Wyborzcej!) widze, ze sprawa nie jest jeszcze zamknieta. Ja osobiscie uwazam za chore, to ze pies ma byc usmiercony (nazywajmy rzeczy po imieniu) tylko dlatego, ze ludzie na ktorych trafil byli... no moze nie dokoncze.Tym bardziej, ze sa chetni pomoc temu biednemu psu. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: psiara Zadajmy jasnego stanowiska PLW na lamach GW!! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 08.03.05, 13:14 Bardzo pieknie, ze GW ciagnie temat ale dlaczego NIE MA oficjalnego stanowiska, na lamach GW, Powiatowego Lekarza Weterynarii, czy tez Glwonego Lekarza Weterynarii?? Jak rozumiem, pies znajduje sie w tej lecznicy tylko prawdopodobnie dlatego,ze ma podpisana umowe z miaste na obserwacje zwierzat w kierunku wscieklizny! Domagajmy sie jasnego stanowiska PLW w Poznaniu i przestrzegania przez sluzby weterynaryjne przepisow prawnych, procedur. Pamietajcie-jutro Wasz pies moze skaleczyc kogos i jakikolwiek lek.wet. moze zadecydowac,ze pies "pod igle". NIE DAJMY SIE zastraszyc!!!! Dopki nie bedzie calkowitej jasnosci, koniec sledztwa, opinie osob uprawnionych- 'psu wlos z glowy nie powinnien spac' Moze teraz GW zajela by sie Sielanka-z jakich rak i do jakich sprzedawane sa psy? Latwo sedziemu kynologicznemu mowic, ze to 'mieszanka wybuchowa' ale skad sie te mieszanki biora? Kto 'produkuje' astty,pitty,itd aby potem wlasnie powstawaly takie mieszanki? ZK nic nie robi w tej sprawie-wstyd! A tez jest odpowiedzialny za taki stan rzeczy!! Dlaczego nie walcza z takim lewymi hodowlami??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miras. Re: Zadajmy jasnego stanowiska PLW na lamach GW!! IP: 213.77.89.* 08.03.05, 13:28 Brawo. Popieram... Tylko co mozemy zrobic? Moze jakis namiar do tv w poznaniu, nie wiem... Ma ktos jakis pomysl? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jerry Re: Masz klase , pozdrawiam!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.05, 13:24 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Po zabójstwie na ul. Azaliowej IP: *.lublin.mm.pl 08.03.05, 13:02 Pan sędzia kynologiczny radzi dla dobra psa uśpienie go. Większej bzdury nie słyszałam. Tylko w przypadku, gdy zwierzę bardzo cierpi i nie potrafimy temu zaradzić, uśpienie go można motywować jego dobrem. Uśpienie Nero na pewno nie będzie dla jego dobra. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: blokowiec Re: Po zabójstwie na ul. Azaliowej IP: *.icpnet.pl / 62.21.96.* 08.03.05, 13:45 Uspic, uspic, niech nie gryza, niech nie sraja po chodnikach i trawnikach, bo wlasciciele maja wszystko i wszystkich w nosie. Grozne psy prowadzone bez smyczy i kaganca na osiedlach w malych klatkach wind itd. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miras Re: Po zabójstwie na ul. Azaliowej IP: 213.77.89.* 08.03.05, 14:23 To chyba jednak troche nie na temat. Ale skoro juz o tym piszesz, to to nie jest problem psow, tylko ich wlascicieli. Nawiasem mowiac, ludzie tez czasem zalatwiaja sie nie tam gdzie powinni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kuna Re: Po zabójstwie na ul. Azaliowej IP: *.icpnet.pl 08.03.05, 23:37 z utęsknieniem czekałam, kiedy wypłynie temat srania! Czekałam, żeby autorowi tej wypowiedzi powiedzieć że jest po...Ale nie, choć jestem sfrustrowana biednym psem w klatce i bezradnością wartościowych ludzi chcących uratować mu życie napiszę tylko: kolego, zmień forum. Sprawa srania jest tu drugorzędna, tu się mówi o czymś innym Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kamil Co to za weterynarz ?!?!?! IP: *.siec2000.pl 08.03.05, 16:23 Co to za weterynarz ten Paryzek ???? Człowieku minąłeś się z powołaniem, zamiast weterynarzem miałeś zostać RZEŹNIKIEM !!!! Naprawdę pomyśl nad swoim postępowaniem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: elka Re: Co to za weterynarz ?!?!?! IP: *.client.comcast.net 08.03.05, 16:31 no wlasnie, znowu niewinna istota trafila na "specjaliste" z bozej laski. Czy moze ktos dokladnie wie kiedy decyzja o Nero ma byc podjeta? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miras. Re: Co to za weterynarz ?!?!?! IP: 213.77.89.* 08.03.05, 16:37 a zagladalas na forum dogomania.pl? Tam jest sporo o Nero. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: elka Re: Co to za weterynarz ?!?!?! IP: *.client.comcast.net 08.03.05, 16:43 zagladam wlasnie. jest tam wiele trafnych uwag np ta: ARKA Temat postu: Wysłany: 07 Mar, 2005 - 13:20 Dogomaster Dołączył: 11 Kwi, 2003 Posty: 1371 Skąd: Janinów k/Grodziska Mazowieckiego 1. 15 dniowa kwarantanna psa obowiazuje-jesli nie mial szczepien p/wsciekliznie. 2. Wlaściciel psa siedzi w wiezeni. Nalezy sie domagac aby po kwarantannie pies przeszedl pod opieke TOZ poznanskiego a TOZ poznanski powinnien NATYCHMIAST wystapic z wnioskiem do Prezydenta Poznania o odebranie psa opiekunowi. W ten sposob pies stanie sie NIETYKALNY po odbytej kwarantannie!! Sprawa o odebranie opiekunowi psa, prawnie bedzie sie ciagnela i ciagnela.... Tak mysle. Co Wy na to???? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miras Re: Co to za weterynarz ?!?!?! IP: 213.77.89.* 08.03.05, 16:49 wg innych postow podobno nie ma juz mowy o uspieniu psa. przynajmniej na razie.ale ja mysle, ze trzeba sie temu przygladac. Nie bardzo mi sie podoba ten caly wet. zeby nie wykrecil jakiegos numeru z tym psiakiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: S :) IP: 63.81.204.* 08.03.05, 19:08 mam nadzieje, ze wszystko sie dobrze zakonczy. w zeszlym roku moj maz przyprowadzil do domu psa rotwajlera- tez podobno niebezpieczny. znalazl go na ulicy zachudzonego, brudnego i przestraszonego. na szyji mial lancuch tak za maly, ze wrzynal sie mu on. uszy- udalo nam sie uratowac, o maly wlos brakowalo. nie wiem co ten pies przeszedl, ale napewno wiele. teraz nie oddalabym go nikomu. niestety nie moge wziasc Nera, mam juz 2 psy(rotwajlera i labradora). no i nie mieszkam w poznaniu. trzymajmy kciuki. Stasiek dzieki, ze sa tacy ludzie jak ty. dziekuje wszystkim za dobre serce Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miras Re: Po zabójstwie na ul. Azaliowej IP: 213.77.89.* 08.03.05, 19:21 nie cieszmy sie jeszcze tak bardzo. sprawa sie nie skonczyla. To co mowi PLWet nie bardzo sie zgadza z tym co mowi lekarz z kliniki, w ktorej Nero jest na obserwacji. Co prawda szum wokol tej sprawy jest spory, ale odetchniemy jak Nero znajdzie sie w TOZie lub u innego opiekuna. Poza tym - oficjalnie nikt nie potwierdzil jeszcze tego co pisza na innych forach. Ale wszystkim ktorym sie chcialo cos zrobic DZIEKI. Jestescie wspaniali!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: elka TOZ??? IP: .162.188.* / 12.144.105.* 08.03.05, 20:23 Czy moze jest ktos na tym forum z TOZ? Ja mysle, ze najlepszym wyjsciem byloby przejecie Nero przez TOZ.Czy potrzebny jest na to przepis prawny czy wystarczy sprytna perswazja? A tak wogole to na czym na ta obserwacje polegac? Nero siedzi w klatce i co? Nie ma prawa zaszczekac, bron boze krzywo spojrzec na ludzi? Na dogmania.pl wspomniano, ze p. Stefania z TOZ w Swarzedzu jest gotowa na zabranie Nero, ale 2 tygodnie to duzo czasu. Co bedzie jak sprawa sila rzeczy ucichnie i Paryzek, czy jak mu tam to wykorzysta i bedzie po piesku. Czy moze radio nadalo cos na ten temat?Jak nie to moze tam nastepa droga?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miras Re: TOZ??? IP: 213.77.89.* 08.03.05, 20:39 Ja myślę, że najważniejsze juz za nami. Swoja droga rozpetalismy niezla zadyme, i dobrze. Tej obserwacji sie nie przeskoczy, w końcu toczy sie jeszcze sledztwo. Ale chyba Nero juz nikt nie uspi, przynajmniej oficjalnie. A pilnowac trzeba tylko, zeby nikt nie zrobil tego po cihu. Ja mysle, ze najblizej jest toz i poznaniacy. Swoja droga moze dobrze by bylo, zeby ktos zajal w tej sprawie oficjalne stanowisko. Najlepiej chyba PLWet, moze w gw? (ktos o tym tu pisal). Moze tez napisac do zg toz, apel zeby pomogli Poznaniowi w tej sprawie? A my pilnujmy teraz, zeby sprawa nie ucichla. Ale i tak chyba nie jest zle. Pozdro... Odpowiedz Link Zgłoś
radioaktywny Re: TOZ??? 08.03.05, 20:55 Mysle, ze juz nikt odpowiedzialny nie podejmie tak pochopnej decyzji jaka proponowal weterynarz wypytywany przez GW. Niemniej wszystkie watki na forum i poza nim musza byc wciaz aktualizwane. W dalszym ciagu rozsylajmy maile wszedzie tam, gdzie istnieje mozliwosc interwencji. Bardzo dziekuje wszystkim za tak szeroki odzew, swoja droga, gdy w piatek ubieglego tygodnia poruszony historia Nero zamiescilem watek na tym forum nie podejrzewalem nawet ze odzew bedzie tak duzy, i tak duza sile stanowimy razem :- ))) Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miras Re: TOZ??? IP: 213.77.89.* 08.03.05, 21:42 Zgadzam sie w pelni. Tez nie bardzo wierzylem w powodzenie. Uspic psa, to takie latwe... Ale masz racje NIKT ODPOWIEDZIALNY... Nie mamy jednak pewnosci czy wszyscy sa wystarczajaco odpowiedzialni. Dlatego nie wolno dac sprawie przyschnac do[poki nie znajdzie finalu. Dzieki. Pozdrawiam. Nie zegnam sie, bede tu zagladal. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Robert Re: Po zabójstwie na ul. Azaliowej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.05, 21:59 Ten pies był zagłodzony!!! Zaczął od "lizania" krwi. "Pozlizywał" wiele śladów. Sprawa nie jast do końca wyjaśniona. W czasie obecności zabójcy w mieszkaniu pies był przywiązany do klamki przy drzwiach pokoju. Nie wiadomo kto go uwolnił, czy zabójca czy ofiara. Z wyajśnień domniemanego zabójcy wynika, że ofiara w chwili gdy zabójca wychodził z mieszkania juz nie żyła, a pies był uwiązany do klamki. Jak było naprawdę może wyjasni śledztwo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anika Re: Po zabójstwie na ul. Azaliowej IP: *.icpnet.pl 08.03.05, 22:11 Boje sie msciwosci dr Paryzka.Mialam okazje go poznac gdy widzac rozpacz wlasciciela chorego zwierzecia ,stwierdzil-temu psu wiele juz nie zostalo. Czy w takich skrajnych warunkach w jakich przebywa pies ma byc obserwowany na wscieklizne czy prowokowany czy aby nie jest agresywny? Jakos trudno mi to wszystko sobie wyobrazic. Trzymaj sie biedny piesku.Tyle ludzi trzyma za ciebie kciuki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miras Re: Po zabójstwie na ul. Azaliowej IP: 213.77.89.* 08.03.05, 22:09 portal www.di.com.pl Aktualizacja: 8.03.2005r. Akcja "Ułaskawić Nero" odbiła się w polskim Internecie szerokim echem. Jeszcze wczoraj chęć pomocy zadeklarowało zielonogórskie Koło Zieloni 2004 oraz prywatna kancelaria prawnicza. Sprawą zainteresowały się także Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami i stowarzyszenie Empatia. Do akcji włączyli się czynnie użytkownicy Usenetu oraz kilka portali internetowych, które również opublikowały treść protestu. Od wczorajszego popołudnia w odpowiedzi na wysyłaną petycję, przychodzi automatyczna informacja: "Powiatowy Lekarz Weterynarii w Poznaniu dementuje jakoby została wydana decyzja o uśpieniu psa związanego z tragedią z dnia 4 marca 2005r. w Poznaniu. Informuję natomiast, że zgodnie z obowiązującymi przepisami została rozpoczęta obserwacja psa, trwająca 15 dni. Powiatowy Lekarz Weterynarii w Poznaniu dr n.wet. Lech Gogolewski" W wywiadzie dla Gazety Wyborczej powiedział on również: "Na razie nie ma żadnych powodów do usypiania psa." Zupełnie inne stanowisko prezentuje jednak Jarosław Paryzek, lekarz weterynarii, który przyjmował psa do kliniki: "Moje zdanie jest jednoznaczne: tego psa trzeba uśpić." Zaznacza też, że jeśli od Powiatowego Lekarza Weterynarii nie dostanie dyspozycji na piśmie, że psa ma oddać, Nero zostanie uśpiony. Niepokojące jest to, że lek. wet. Jarosław Paryzek nie wspomina nawet o zależności decyzji od wyników śledztwa. Z drugiej jednak strony, w rozmowie ze stowarzyszeniem Empatia, Powiatowy Lekarz weterynarii powiedział, że 'prędzej jego uśpią niż tego psa' oraz że po obserwacji Nero trafi do adopcji lub do schroniska. Obiecał też osobiście tego dopilnować. Nadal więc nie istnieje jednoznaczne stanowisko w tej sprawie. Akcja trwa. Jeżeli zakończy się pomyślnie, na Nero czekają już chętni, odpowiedzialni ludzie. Swarzędzkie schronisko TOZ (Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami) zapewni mu coroczne, darmowe szczepienia i opiekę weterynaryjną. ---------------------------------- Chyba nie jest zle, ale to jeszczze nie koniec. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kuna Re: Po zabójstwie na ul. Azaliowej IP: *.icpnet.pl 08.03.05, 23:56 Wielkie, wielkie dziękuję dla wszystkich, którzy walczą o tego psa!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: elka wielkie dzieki IP: *.client.comcast.net 09.03.05, 02:12 i zycze nam wszystkim wytrwalosci i pomyslow na uratowanie Nero. Musimy dalej pisac, zeby sprawa nie ucichla. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: elka nastepny link IP: *.client.comcast.net 09.03.05, 02:19 na szczescie jest wiecej chetnych pomocy Nero: pitbull-ramzes.blog.onet.pl/Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miras Re: Po zabójstwie na ul. Azaliowej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.05, 08:07 Do końca obserwacji Nero zostało chyba 10 dni!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasia Re: Po zabójstwie na ul. Azaliowej IP: *.elblag.dialog.net.pl 09.03.05, 10:11 Lekarz będzie ponosił odpowiedzialność za każdą swoją decyzję - uśpić czy nie. Czy będzie spał spokojnie? Zależy od jego sumienia. W przypadku Nero więcej jest przesłanek świadczących o tym, że pies może spokojnie żyć i cieszyć nowego (mam nadzieję lepszego) właściciela. Ja wzięłam ze schoniska psa, który był odebrany poprzedniemu właścicielowi bo się nad nim znęcał. Pies ugryzł dziecko (rzucały w niego kamieniami)i dorosłe osoby (biły go). Dziś jest to kochamy, wesoły i przyjazny pies. Jest nieufny wobec obcych i nic dziwnego. Nie oddałabym go. Cieszę się, że spotkał na swojej drodze mądrych wetów, którzy nie skazali go na śmierć, bo ugryzł. Trzymam kciuki aby osoby decydujące przestały się bać a zaczęły otwarcie myśleć i czuć. Mam nadzieję, że ten biedny pies trafi do kogoś kto nie boi się i kocha psy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Beata Re: Po zabójstwie na ul. Azaliowej IP: *.zsms.poznan.pl / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.05, 10:41 Aż miło jest czytać wasze wypowiedzi. Myślałam, że niewielu ludzi jest w stanie poświęcic swój czas aby pomysleć i zaprotestować w sprawie zwierzęcia. Wydawało mi się, że Polacy to kompletna znieczulica. My mamy dziwny stan sprawny i świadomość. Wypuszcza się z więzienia gwałcicieli albo morderców za dobre sprawowanie. Ale zwierze to zero, to nic. Do sądu nie pójdzie, adwokata nie wynajmie. I taki pseudo weterynarz może sobie sam decydować o losie istoty żywej on lekarz zajmujący się zwierzętami. Mam nadzieję, że poczyta sobie opinię o sobie. Jednak wątpię żeby coś zrozumiał. Bo to jest kawał buca. Znam z autopsji. Życzę mu aby jego życie też kiedyś zależało od widzimisię jakiejs osoby. A pies mam nadzieję, że trafi do dobrych ludzi. U nas jedynie można cokolwiek osiągnąć nagłaśniając sprawę. Inaczej osoby decydujące wyłączają organ służący do myślenia. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miras Re: Po zabójstwie na ul. Azaliowej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.05, 11:20 Mnie też to podbudowało na duchu. Ale jeszcze za wcześnie na odtrąbienie zwycięstwa. Najgorsze raczej mamy za sobą (właściwe to Nero ma za sobą), ale zostało jeszcze 10 dni (chyba). Nie rozchodźmy się jeszcze!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miras Re: Po zabójstwie na ul. Azaliowej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.05, 13:43 czy ty jestes z poznania? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: elka Re: Po zabójstwie na ul. Azaliowej IP: .162.188.* / 12.144.105.* 09.03.05, 19:17 znalazlam taka strone: www.schronisko.com Czy ktos moze do nich pisal? Sa z Poznania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miras Re: Po zabójstwie na ul. Azaliowej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.05, 23:56 nie otwierz mi sie. co to za schronisko? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: znawca tematu Ludzie jak czytam te wasze wpisy,to zygac sie chce IP: *.icpnet.pl 17.03.05, 17:31 ja widzialem tego psa bezposrednio pare razy.To zly pies,czerpiecie wiedze o nim tylko z migawek TV.Odgryzl temu czlowiekowi jadra i miesnie wewn.strony uda.Strach podejsc do klatki i go karmic,niby pozwala sie glaskac.U psow tej rasy zamiana dr.Jekylla w mr.Hyde,a trwa sekunde.Nie chce byc zlym prorkiem,ale ten duren ktory go wezmie ,moze tego gorzko pozalowac.Infantylizm panujacy w tej dyskusji jest porazajacy.Przypominacie wszyscy pasazerow Titanica na 15min. przed odplynieciem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zork Re: Ludzie jak czytam te wasze wpisy,to zygac sie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.05, 18:03 Uśpić paryzka,znawce tematu i faceta Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: markk Re: Ludzie jak czytam te wasze wpisy,to zygac sie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.05, 21:14 no, sorki, ale ja akurat słyszałem co innego. I nie z migawek, ale od ludzi, którzy znają tego psa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miras Re: Po zabójstwie na ul. Azaliowej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.05, 22:08 podobno o Nero byl dzisiaj materiał w Teleekspresie. Czy ktoś może oglądał? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hagar Re: Po zabójstwie na ul. Azaliowej IP: *.man.poznan.pl 10.03.05, 09:43 Nero był także w tvn24. Teraz czekamy na BBC, CNN, FOX i Al-Dżazira. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dora Re: Po zabójstwie na ul. Azaliowej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.05, 17:39 Wczoraj Nero rzeczywiście był w Teleexpressie. To bardzo łagodne i miłe psisko. Wcale nie jest groźny. Rzadko który pies dawałby się tak głaskać będąc zamkniętym w klatce. Kraty z reguły wywołują agresję u psów, ale nie w tym przypadku tego psiaka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miras Re: Po zabójstwie na ul. Azaliowej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.05, 21:41 wielkie dzieki za wiad. a ktos wie, czy są jakies nowe wieści? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wawiak Re: Po zabójstwie na ul. Azaliowej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.05, 22:03 Neruś! Trzymaj się. Jesteśmy z Tobą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mk Re: Po zabójstwie na ul. Azaliowej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.05, 23:05 wyczytałam na forum dogomania: Była wczoraj w klinice zobaczyć psa. Siedzi biedak w klatce , na euro palecie,ani koca, cały czas popiskuje... Jak dla mnie to ta cała obserwacja to dręczenie zwierząt . Mocno trzymam za niego kciuki, bo Paryzek bardzo chętnie by go uśpił Pewnie to umie robić najlepiej Odpowiedz Link Zgłoś