Dodaj do ulubionych

Tesknie za ......?

10.03.05, 04:00
na Starym Rynku jest cukiernia Gruszeckiego,maja tam najlepsze wyroby
ciastkarskie,palce lizac !! To jedyna rzecz za ktora tesknie w Poznaniu
jako "pyra", reklama Gruszeckiego widoczna juz jest na hallu dworca
lotniczego na Lawicy,wychodzac z samolotu rwie prosto tam.
Obserwuj wątek
    • loginka5 Re: Tesknie za ......? 10.03.05, 08:06
      A myslalam,ze dla Bulldoga uczucie tesknoty jest obce,a tu teskni .....za
      lodami ,ale jednak!
      • bulldog3 Re: Tesknie za ......? 10.03.05, 18:32
        dokladnie mowiac za ciastkami i tortami ,bo lody mam i tu na miejscu, bardzo
        dobre - Carvel made in USA,no chyba ze chodzi ci o "lody" w innym
        wydaniu ,hehehe ! hihihi, - pozdrawiam !
        • loginka5 Re: Tesknie za ......? 10.03.05, 19:33
          Bulldog niesamowicie dowcipny jestes ha ha ha
          A poza tym desery lodowe Gruszecki ma rowniez fantastyczne.
          • bulldog3 Re: Tesknie za ......? 10.03.05, 23:21
            akurat nie jadlem deserow lodowych, ale sprobuje przy nastepnej okazji !!
            Gruszecki is the best ! ale musze napisac ze strasznie mnie denerwuja
            knajpeczki na starym Rynku z nazwami zaczerpnietymi z Dzikiego Zachodu -
            American West [ nie wiem czy jeszcze istnieja ? bo sceneria sie zmienia]
            pasuja tam jak piesc do nosa,dlaczego np. nie ma zadnej porzadnej knajpki
            chocby o nazwie "PYRA" gdzie mozna by zjesc prawdziwe poznanskie potrawy
            chocby takie jak plindze ,heheh, czernine, czy wiele innych typowo poznanskich
            potraw. Wszedzie kroluje pizza, i inne jedzenia ktore poznanskie pyry bedace
            zza granica maja na codzien i po dziurki w nosie. - pozdrawiam !! pyrki !!
            • Gość: abc Re: Tesknie za ......? IP: *.telia.com 11.03.05, 07:44
              ... a ja nie tesknie za slodkim bo w Europie sa duzo smaczniejsze kalorie. Masz
              calkowita racje ze w Poznaniu nie mozna zjesc prawdziwych regionalnych potraw
              tylko rozne psudoswiatowe swinstwo. Moge Tobie jednak polecic jedno cudowne
              miejsce gdzie smakuje jak u mamy albo u babci. Jest to dziura w scianie na
              Wroclawskiej przy SR, nazywa sie "Do syta" i jest mniam, mniam. Za kazdym moim
              pobytem zamawiam sobie tam pierogi i biore ze soba. Maja jeszcze cale mnostwo
              innych, prawdziwie domowych potraw. Zajrzyj tam! A co do innych nmiejsc -
              bleeee, ale czego mozna spodziewac sie po miescie ktore zamienilo Smakosza na
              Pizze Hut!!!!!!!!!!!!
    • Gość: Natalia Re: Tesknie za ......? IP: *.benslm01.pa.comcast.net 15.03.05, 05:00
      Polecam rowniez cukiernie Gruszeckiego w Kupcu Poznanskim, ktora ma dwa zupelnie
      rozne pomieszczenia. Jedno jasne, przestonne z kanapami i roslinami, a drugie
      ciemne i przyciszone, jak na Starym Rynku. Jesli chodzi o desery lodowe, zawsze
      zamawiam lody plonace. To prawda, amerykanskie lody sa bardzo dobre i przewaznie
      maja w sobie rozne smaczne dodatki, od okruszkow czekoladowych do kawalkow
      ciasteczek i innych slodyczy. Za to w Polsce lody sa serwowane w o wiele lepszej
      oprawie (bita smietana, owoce i galaretki). A jesli chodzi o czekolady, to
      Amerykanie sa jeszcze (poza nielicznymi i drogimi przypadkami) w epoce wyrobu
      czekoladopodobnego.
      • bulldog3 Re: Tesknie za ......? 18.03.05, 09:36
        Natalia,nie jadlas nigdy chyba czekoladowych wyrobow Godiva,albo dark
        czekolady Herschey,sa wysmienite !! A co do lodow to jak bylem ostatnio w
        Poznaniu to wstapilem na deser lodowy do Hortexu na Glogowskiej i sie
        rzczarowalem !!,sama woda !!! i olbrzymie kawaly owocow,do Carvela nie ma co
        rownac,no moze Gruszecki by mogl konkurowac !! ale robie mu tu reklame !!
        Wysmienity jest rowniez sok z czarnej porzeczki ,serwuja go pod parasolkami
        na Starym Rynku podajac w ladnym dzbanku,to jest OK !!!
        • emigrant007 Re: Tesknie za ......? 23.07.05, 05:47
          To znaczy ,ze naszych lodow juz nie kupuja co sie dzieje wiaruchna.Wiem ,ze
          truskawki z Chin sprowadzaja .Pamietam lody bambino ,calipso i ozcywiscie
          cassaty z Hortexu na Glogowskiej.Nasze trufelki to do dzis czuje ich smak.W
          Kociaku na 27 Grudnia przy dawnym kinie Muza, tez byly bobre lody, moze za duza
          konkurencjaa a nasi nie wytrzymuja.Pozdrowienia.
          • jogus123 Re: Tesknie za ......? 24.07.05, 20:43
            Desery lodowe w KOCIAKU byly rzeczywiscie wspaniale,ale kawiarenka ta nie byla
            na 27Grudnia tylko na dawnej Armii Czerwonej albo obecnie na sw Marcina.
            Tyle jeszcze pamietam z Poznania.
            pa!
            • Gość: emigrant007 Re: Tesknie za ......? IP: *.sympatico.ca 25.07.05, 14:26
              Tak, masz racje Armii Czerwonej.Pamietacie Brzdaca na Rynku Jezyckim,albo
              mozecie przypomniec malutka cukiernie na Al Wielkopolskiej wypadla mi z
              pamieci,prawie na przeciwko Kruka jubilera . Wiecie moze,co takiego wybuduja na
              miejscu kina Baltyk.Wiaruchne pozdrawia, lazarskie wybij okno.
              • jogus123 Re: Tesknie za ......? 25.07.05, 21:25
                No wlasnie widzialam ten wielki plac po dawnym kinie Baltyk...troche smutno ,
                mam mile wspomnienia zwiazane z tym kinem.
                A slyszalam, ze ma tam powstac hotel.
                a wracajac do kawiarenek byla jeszcze jedna w tamtych czasach nienajgorsza(moze
                nawet jest jeszcze do dzis) Mocca na ul.Ratajczaka aha no i Kolorowa na dawnej
                ulicy Armii Czerwonej.
                • Gość: es Re: Tesknie za ......? IP: *.telia.com 26.07.05, 00:00
                  a jak juz jestesmy w tym fyrtlu to byl "Swintuch" na pl. Wielkopolskim i to
                  czego zadne inne miasto nie posiadalo - WYPUSKA. Ale ona juz nic nie mialo
                  wspolnego z kawiarniami, to po prostu byla instytucja. A kto jeszcze pamieta
                  barek przy Bazarze gdzie mozna bylo dostac Rizlinga na kreche gdy byly pustki w
                  kieszeni a pic sie chcialo. Chwala tym paniom!!!!
                  • Gość: Emigrant007 Re: Tesknie za ......? IP: *.sympatico.ca 26.07.05, 03:23
                    es, w ktorym, miejscu byl Swintuch,Wypuska nie pamietam.Byla taka,jadlodajnia w
                    ktorej sprzedawalem Express Poznanski przy Komendzie Wojewodzkiej na Pl.
                    Wolnosci.Pamietacie jeszcze kino Warta na przeciwko Empiku,teraz jest tam
                    parking, jesli sie nie myle.Barek przy Bazarze cos mi to przypomina, w czasie
                    Targow tam to byl ruch.Okraglak jeszcze stoi,mam nadzieje ,ze go nie
                    zburza.Narazie wiaruchna,pozdrawiam.
                    • Gość: es Re: Tesknie za ......? IP: *.telia.com 26.07.05, 08:05
                      Swintuch to byla oficjalnie "Switezianka",w pierzei placu Wlkp ktorej
                      przedluzeniem jest Dzialowa, blizej Pocztowej, tam planowalo sie wszystkie
                      wypady na Stare Miasto. Na temat wypuski mozna byloby napisac ksiazke - to byla
                      melina gdzie kupowalo sie noca wodke. Byle kto nie mogl tego robic, tam
                      zbierala sie "elita" z WSP no i sama smietanka policyjna, nawet Bareja z
                      Piwowskim tego by nie nakrecili, czysty surrealizm pomieszany z socjalistyczna
                      rzeczywistoscia. Kino Warta pamietam, byl okres gdy pokazywano tam filmy
                      krotkometrazowe nonstop a jako dziecko weszlam tam na film dla doroslych i caly
                      czas balam sie ze mnie wywala. Kino bylo blizej teatru niz empiku, w podworzu
                      domu ktory dawno juz nie istnieje, do burzenia i niszczenia wladze PN zawsze
                      byly skore. A w barku przy Bazarze ruch byl zawsze. Innym rewelacyjnym miejscem-
                      instytucja byl Smakosz - zamieniony na Pizza Hut, po tym odechcialo mnie sie
                      wyjazdow do Pn. To tak jakby z Wierzynka w Krakowie zrobic McDonalda!!! Co
                      robic, najlatwiej jest wandalizowac. Pzdr
                      • Gość: SAYAN Re: Tesknie za ......? IP: *.dialup.optusnet.com.au 27.08.05, 07:23
                        Es musisz byc ze Starago Miasta, poniewaz ten fyrtel jest Ci ne obcy. Wkoncu w
                        Swini spedzilem nie jedna godzine. Pamietam dokladnie ze jak niebylo wolnych
                        miejsc to przenosilismy sie do Astorii. Apropo Austori knajpa nie istnieje
                        zostala zamieniona na Chinczyka tak samo jak Pod Koziolkami. Kiedykolwiek bys
                        niewszedl ciagle pusto "Zoltki" zrobili sobie pralnie pieniedzy.
                        • Gość: es Re: Tesknie za ......? IP: *.telia.com 27.08.05, 15:04
                          Trafiles, jestem z tego fyrtla. Akurat jezeli chodzi o Astorie to obojetnie
                          ktoby jej nie wzial (skad wiesz moze robia dobra robote) to nic jej nie moglo
                          zaszkodzic. W Astori odbywaly sie rozgrzewki przed podbojem miasta. Kiedys
                          udalo nam sie pobic rekord swiata zamawiajac szesc setek pod jedna porcje jajka
                          w galarecie, ktorego nikt nie ruszyl bo to byla pewna smierc. Przestrzegano
                          przepisu aby alkohol podawac tylko do jedzenia. Bylismy bardzo dumni z tego
                          osiagniecia do czasu kiedy eka z WSP (zanim zostali ASP) rozniosla po miescie
                          ze oni dostali osiem setek pod butelke wody mineralnej. Mielismy paragon
                          potwierdzajacy nasz wyczyn a oni nie ale byli gora. Takie to byly czasy ze
                          kazda najmniejsza odbitka od rzeczywistosci byla promyczkiem w paskudnej
                          rzeczywistosci.
                          • Gość: SAYAN Re: Tesknie za ......? IP: *.dialup.optusnet.com.au 28.08.05, 01:05
                            Doklanie to okreslilas, to byly swego czasu wyczyny. Pamietam byly to lata
                            70-te, kiedy pozajeciach na Piotrowie odwiedzalismy pokoleji
                            Ratuszowa, Turystyczna, Astorie, konczac na WZ, ta ostania nalezala do rzadkosci.
                            Z Astoria mam wiele wspomnien, pewnego dnia przysiad sie Ubol, bez przyslowiego
                            grosza ,za mialo mial zeby pasc na pysk i chodzil od stolika do stolika probujac
                            sprzedac blache za flach.
                            Do dzisiaj pamietam to zdarzenie bo cala knapa pekala ze smiechu, nota bene od
                            kilku ludzikow dostal kielicha na sucha morde. Pozdrawiam
                            • Gość: es Re: Tesknie za ......? IP: *.telia.com 02.09.05, 15:05
                              tak, tak te slynne sciezki zdrowia. Mielismy dwa warianty - zwykla i klasa lux.
                              Ta zwykla to po przebiezce przez Rocha ladowalo sie w Swintuchu albo Druzbie
                              (pamietasz te swietne herbatki?)ktorej popularnosci nie zawadzala ani nazwa +
                              TPPR ani obrzydliwa rzezba przy wejsciu. Potem co bog dal i ktora to godzina
                              byla. Czsem od nowa i aspiryna, czasem kociak, a czesto gdzies na lawce w parku
                              lub prywatnie. Wersja luksosowa zaczynala sie w barku przy Bazarze, wiodla
                              przez restauracje tamze, Smakosz, Merkury i Polonez. Skad pieniadze - albo ktos
                              cos podlapal albo upijalo si "Szweda pod stol". Spokojnie to nie mialo nic
                              wspolnego z prostytucja. Po prostu trzeba bylo sobie upatrzec cudziemca i
                              zawrzec z nim znajomosc, robilo to sie oczywiscie grupa a nie w pojedynke:
                              Facet caly szczesliwy ze mogl nareszcie z kims pogadac po angielsku stawial az
                              sie kurzylo - pamietasz te relacje zlotowka/waluta w latach 70 - smiech. Zawsze
                              proponowalismy mu wyjscie na miasto, pokazywalo mu sie np zamek a to byla dobra
                              okazja zeby wpasc do odnowy, potem cos na zab i procenty w Smakoszu. Oczywiscie
                              przykro bylo jak delikwent padal zanim mielismy dobrze w czubie ale wtedy
                              odprowadzalismy go do hotelu gdzie juz musial sobie sam dawac rade, osobom
                              postronnym ne nada bylo.
                              I tak sie zylo. Ale w koncu na dluzsza mete nie mozna bylo niczego wymyslec i
                              trzeba bylo sobie poszukac normalnosci, jezeli o mnie chodzi to byl to ostatni
                              dzwonek. Ale jak mowi Kipling: to juz zupelnie inna historia.:)
                • Gość: Emigrant007 Re: Tesknie za ......? IP: *.sympatico.ca 26.07.05, 03:07
                  Hotel ,moze byc Poznan miasto targowe to hotele niech buduja, moze dadza mu
                  nazwe Baltyk.Mocca,nie jest ona przypadkiem,w pasarzu przy kinie Apollo,a
                  Kolorowej nie pamietam, w ktorym miejscu.Pamietam,harbatki w herbaciarni ,na
                  naroznikuna przeciw Domu Mody na ul Padarewskiego.Na ul. Wroclawskiej
                  ,pamietacie swiezutkie, chrupiutkie i gorace bagietki.Pamietacie, fasolke po
                  bretonsku na Rynku,palce lizac.Ktos wspominal o Smakoszu na 27
                  Grudnia,paszteciki z barszczem pamietam,tam to milo posiedziec.Narazie
                  wiaruchna,pozdrawiam.
                  • Gość: wrona_karla Re: Tesknie za ......? IP: *.sip.mia.bellsouth.net 30.07.05, 15:27
                    Kilka swiezych informacji:)
                    Kociak przy sw,Marcinie nadal dziala,ale desry lodowe czy ciasta sa niestety
                    duzo gorsze niz dawniej.Kino Muza dziala i ma sie bardzo dobrze:) Na dobre
                    poznanskie jedzenie mozna wstapic do Kurnej Chaty lub restauracji na rogu
                    Swietoslawskiej a SR. Ja baaardzo tesknie za kilkoma innymi miejscami:) Za
                    Carpe diem,restauracja i kawiarnia na dziedzincu Muzeum Archeologicznego:) Maja
                    boski sernik i kawe, a jedzonko mmmm pychota:) Dotego Cacao Republika,menu to
                    wprost rozkosz dla milosnikow czekolady mniam:) no i cocorico na
                    Swietoslawskiej. I jeszcze taka mala knajpka na Ratajczaka,chyba Picolo, w
                    ktorej cala nasza banda wpadala miedzy wykladami:) no i bar mleczny "muszelka"
                    na wildzie:) Pozdrawiam wszystkich forumowiczow:) p.s. gorzka czekolada
                    Harsheya ma sie jak bloto do gorzkiej z Goplany;)papa
                    • Gość: Emigrant007 Re: Tesknie za ......? IP: *.sympatico.ca 06.08.05, 04:45
                      Pamietacie , pijalnie wod mineralnych na Armii Czerwonej blisko Ratajczaka
                      .Grodziska z butelki latem.Przypomnijcie , kino na Al. Marcinkowskigo, pamietam
                      z kina wychodzilo sie przez podworze. Co sie dzieje ,z Bogdanka lodowiskiem ,
                      slyszalem ze , przebudowali.Duzo , lokali pozamykano lub zmienilo nazwe. Pewnie
                      dzis w miescie bym sie pogubil ,rowniez nazwy ,ulic tez zmieniaja
                      czesciowo.Czasami to zapominam ,jak dlugo,nie ma nas w domu.Pamietacie bita
                      smietane na wage ,pakowana w kartonik , palce lizac . Narazie wiaruchna ,pozdrawiam.
                      • zas_ale_pyra Re: Tesknie za ......? 19.08.05, 15:38
                        Az lza sie w oku kreci. Dawno, dawno nie bylem.
                        Co tak pamietam: OKRAGLAK - prosze, zostawcie go.
                        Kino Baltyk - NIE MA GO
                        Kino Apollo - jest jeszcze?
                        Herbaciarnie na Ratajczaka? Ta wspanial herbata po rosyjsku, po angielsku...
                        Gdzie byla Kawa po turecku? Cos jak Turkish Caffee? Paderewskiego? Szkolna? Ta
                        kawa to byl CUD.
                        Jakas wspaniala cukierenka prawie naprzeciw Szpitala Strusia (na Szkolnej, a
                        wlasciwie na jakiejs mikro uliczce prostopadlej do Szkolnej). Schodzilo sie
                        bodaj po kilku schodkach w dol. Tamte wience, o paczkach nie wspomne.... Zaraz,
                        czy to nie Falenski? Poprawcie mnie albo potwierdzcie, kto pamieta.
                        A z innej beczki - Biblioteka Uniwersytecka na Ratajczaka. Nikomu sie w owych
                        czasach nie snilo o komputerach. Recznie pisane (wspanialym pismem) katalogi,
                        to mowienie szeptem, wlasne miejsce z lampka....
                        A Aula???? Mam nadzieje, ze koncerty nadal odbywaja sie w Auli?
                        A SLOWIKI? (POZNANSKIE - Stuligrosza).
                        Ech, wiaruchna... Moze to co bylo dawniej jest idealizowane, ale BYLO. A czy
                        jest?
                        I juz calkiem prozaicznie. Gdzie ten chleb ze smalcem, plyndze, prawdziwy gzik?
                        Co do czekolady - chyba znalazlem 2 dobre firmy TUTAJ: zadna amerykanska:
                        belgijska (zabijcie, nie pamietam nazwy) i kanadyjska (Lady???? ot, ja nie
                        czekoladozerca).
                        Pozdrawiam wszystkie Pyry.
                      • Gość: Krzychu Re: Tesknie za ......? IP: *.eastlink.ca 07.09.05, 20:56
                        Te kino na Al. Marcinkowskiego to bylo kino "Gwiazda". Usmialem sie z wpisu
                        o "Astorii".To byla taka "melina" ze nawet profesor czasami siadal z nami
                        studentami -studiowalem na PWSSP (teraz ASP). Tez jestem ze Starego Miasta.
                        Mieszkalem w samym centrum.W kwadracie -Lampego,27Grudnia
                        Ratajczaka ,Cz.Armii ,Alfa ,i ul.Garncarska. Na Garncarskiej w bramie, z mojej
                        magli zrobili chyba "Awaria-Cafe" Na Ratajczaka ,
                        obok centrali rybnej byla knajpa gdzie mozna bylo zjesc gire wieprzowa z
                        chrzanem. Tego tu mi w Kanadzie brakuje najbardziej i piwka Grodziskiego.
                        No to narazie .
                        • bachatka Re: Tesknie za ......? 09.09.05, 21:35
                          KinoGwiazda to byla rewelka. Takie malenkien ze sie siedzialo jak u cioci
                          arylki w duzym pokoju, filmy czesto niezle - obejzenie tych samych filmow w
                          Palacowym, wymagalo niezlego kregoslupa; pamietacie te krzesla?...
                          • bachatka Moje pierwsze wagary - Turecka 09.09.05, 21:35
                            A Wasze?
                            • Gość: Krzychu... Re: Moje pierwsze wagary - Turecka IP: *.eastlink.ca 10.09.05, 00:18
                              Najczesciej ,juz po studiach ,przesiadywalem w Klubie Plastykow na
                              St.Rynku ,teraz "Kresowa".Takze mile wspominam "Literacka" na pieterku,pilo sie
                              mocna czarna i szpanowalo sie Malborami.
                              A jak bylem jeszcze szczunem to na blalke lazilem do Starego Zoo i tapirowi
                              wkladalem kawal badyla w kluke...No to na razie,bachatko...(~_*)
                              • Gość: es Re: Moje pierwsze wagary - Turecka IP: *.telia.com 18.09.05, 17:09
                                ..a moja pierwsz byla w krzakch na cytadeli albo raczej przed dojsciem do
                                Cytadeli w trzeciej klasie szkoly podstawowej. Potem poszlam do Wojciecha i
                                trzeslam sie z zimna i ze starchu. Pozniej juz nie probowalam w podstawowce ale
                                w szkole sredniej tez bylam w Zoo, pamietam jak hipo dostal rozstroju zoladka i
                                opryskal faceta odchodami. Facet wygladal na takiego na delegacji. Pozniej byly
                                jeszcze blalki w kawiarni "Tosca" - gdzie to bylo? Jezyce czy Lazarz - w kazdym
                                razie daleko od domu zeby sie nie wydalo. A potem poszlam po rozum do glowy i
                                skonczylam. Literacka tez pamietam, nie jedna godzine tam spedzilam, kawiarnia
                                miala styl, przynajmniej wtedy sie tak wydawalo ale pufy na ktorych sie
                                siedzialo nie byly wygodne. Malboro kupowalo sie za moich czasow w Pewexie.
                                • Gość: es Re: Moje pierwsze wagary - Turecka IP: *.telia.com 18.09.05, 17:11
                                  ..a Literackiej juz nie ma.
                        • Gość: es Re: Tesknie za ......? IP: *.telia.com 18.09.05, 16:39
                          Ach ta Gwiazda to bylo moje domowe kino, znizkowy bilet na seans
                          przedpoludniowy kosztowal 2,50 - czyli ciastko+bilet tramwajowy.
                          Czy nie pomylily sie Tobie ulice? Jedyny sklep rybny byl w tej okolicy na
                          Kantaka. Najpierw byl "Supersamiec", potem Caritas, potem Centrala Rybna, a
                          potem siedlisko zla i rozpusty - mlyn czyli Moulin Rouge, oczywisci idac w
                          kierunku alfy od Teatru. Ta knajpa z golonka i gicza byla chyba na przeciwko i
                          to krotko, przy sklepie z towarami dla mysliwych. Mowie oczywiscie o latach 70-
                          siatych. Najlepsza gicz cieleca podawala Krekucha na Libelta przy moscie w Domu
                          Lowieckim a po golonki po bawarsku jezdzilo sie do specjalnej knajpy do
                          Lubonia. Lepiej niech Ci slinka nie leci bo w naszym wieku to juz ino gzik i to
                          bez cybulki tey.
              • o_ll_a Re: Tesknie za ......? 10.09.05, 13:49
                Na miejscu Bałtyku powstaje hotel Sheraton.
                W zamyśle jest poprowadzenie całej artlerii od MTP do ul. Dąbrowskiego : linia
                usługowo-hotelowo-binzesowa.

                Pozdrawiam :-)
    • Gość: Madzia Re: Tesknie za ......? IP: *.groni1.gr.home.nl 10.09.05, 10:31
      A czy ktos pamieta jak nazwyala sie kawiarenka na Starym Rynku? O ile db
      pamietam na skrzyzowaniu z ul.Wroclawska, naroznikowe drzwi, a w
      srodku...najpyszniejsze desery lodowe jakie kiedykolwiek jadlam...mniam,
      mniam... To bylo z jakies 20 lat temu...??? CZesto chodzilam tam z Dziadkiem,
      kiedy szwedalismy sie po Starowce :)
      • o_ll_a Re: Tesknie za ......? 10.09.05, 14:33
        "Sukiennicza":-)
        • bulldog3 Re: Tesknie za ......? 15.09.05, 02:08
          no prosze !! na miejscu kina Baltyk powstaje Sheraton !! nareszcie styl i
          klasa made in USA w sercu Poznania,ciekawe czy "panienki" ktore napewno sie
          pojawia tam w Lobby ! beda tez wysokiej klasy ? ,[eheheheh] sprawdze to
          niebawem !.
          Co do zarcia wszelakiego to niezupelnie sie wszystko zgadza,wezcie na to
          DUZA POPRAWKE ze wszystko to co wam podniebienie cieszylo w latach 70 tych
          to niestety bylo jedynie dostepne 'rarytasy' w postaci chleba ze
          smalcem ,gziku, lodow Hortexu ,czekolady, [i tej gorzaly strazackiej z
          czerwona kartka po ktorej na drugi dzien leb rozsadzal sie jakby ci
          wepchnieto granat przeciw pancerny ] itp. bo poprostu nie znaliscie na
          codzien i na zwykly dzien powszedni zadnych innych rzeczy. Po latach
          kiedy zasiadlem na Glogowskiej w sklepie Hortexu i zamowilem deser
          lodowy ,z nadzieja czekajac na cos rewelacyjnego w stylu lat 70 tych
          otrzymalem naczynie szklane z zamrozona woda - zwana lodami i z
          brzoskwiniami z puszki oraz oblane czekolada z butelkowego wyciskacza i
          bita smietana w areozolu. Czar prysl !!! jak mydlana banka,poprostu to juz nie
          to , odstawilem "hortexa" na bok myslac sobie ,kiedy nie bylo niczego w
          sklepach to wtedy byl to rarytas ,dzis w porownaniu z amerykanskim Carvel
          czy ice cream Godiva,wyglada to jak Syrenka do Cadillaka ! to tyle
          wlasnych spostrzen ! Jedynie poznanski sernik jest dobry ,choc we
          Wiedniu na Mariahilfestrasse sa miejsca gdzie mozna zjesc podobny .
          • Gość: Natalia Re: Tesknie za ......? IP: *.benslm01.pa.comcast.net 15.09.05, 05:15
            Oj Buldog, buldog - tu znowu Natalia - widzisz, trzeba w Poznaniu bywac
            czesciej. bo wtedy bys wiedzial, ze lodow Hortexu trzeba unikac wszelkimi
            sposobami! Ten sam problem w Hortexie na Starym Rynku! Trzeba bylo sie wybrac
            do Gruszeckiego albo nawet to Auchana w Kozich Glowach, gdzie lody serwuje
            bodajze Kandulski. Daj mi znac, kiedy bedziesz w Poznaniu, to sie wybierzemy
            razem. Od lata przyszlego roku, po prostu zadzwon na moj nowy poznanski numer,
            bo sie przeprowadzam. A jesli chodzi o Sheraton, to jeden widac z okien mojego
            domu. Wcale taki super w srodku nie jest. Ale to dobrze dla Poznania, bo
            mistrzostwa Europy nie odbeda sie miedzy innymi w Poznaniu ze wzgledu na brak
            zaplecza hotelowego wyzdzej klasy. I jeszcze jedno pytanie dla Buldoga - byles
            kiedys w Baltimore, MD?
            Natalia
            • Gość: Emigrant007 Re: Tesknie za ......? IP: *.sympatico.ca 15.09.05, 05:48
              Buldog narescie sie obudziles.Pamietacie lody casaty ,nie bylo lepszych chyba
              nie zapomnieliscie o bitej smietanie na wage,gorace rurki z bita smietana,lody
              calipso i sniezki.To ze ,dzisiaj wszystko sie zmienia i smakuje inaczej, to
              tylko kwestia czasu ,nie ma co sie martwic wszystko wroci do normy,to jest tylko
              presja ,aby byc na czasie, z roznymi nowosciami interes musi sie krecic.Nie
              zapomnialem ,mlodych ziemniaczkow z koperkiem,jajeczkiem smazonym, kefirek lub
              maslanka ,nie moge duzej pisac ,bo mi slina leci.Pozdrawiam was wiaruchna
              (Buldog tylko pisz dobrze o Glogowskiej to moja ulica)
              • bulldog3 Re: Tesknie za ......? 16.09.05, 03:03
                ehheehhe ! lody sniezka ?/ to bylo zamrozone mleko z proszku przeciez !,no
                ale mniejsza z tym. Emigrant !!,poznanskie zarcie trzeba umiec sobie
                zoorganizowac ,nawet mieszkajac w " betonowej dzungli" dostaniesz wszystko
                jesli dobrze sie rozejrzysz,ja np. kupuje swietny koperek swiezy prosto od
                farmerow z Pennsylvanii jak i swieze pyry ,te zolte co sie latwo dusza ! a
                maslanke ,bardzo pyszna w sklepie Parthmark i robie sobie poznanska
                wyzerke !!!,mniaaaam !! zakisilem tez w sloikach i garnku kamionkowym male
                ogorki [ palce lizac] wszystko idzie zrobic ,tylko trzeba chciec ,pozatym w
                okolicy NYC jest milion polskich sklepow i sklepikow,gdzie dostaniesz nawet
                swieze pomidory z Polski w skrzyneczkach prosto przywiezione z lotniska
                polskim LOTem,nie mowiac o rolmopsach !![ wiesz co to ?] lub kilebasie
                surowej polskiej.
                Natalia - podaj numer telefonu ,moze na Starym Rynku wypijemy Zywca albo
                Sheratonie.
                • Gość: Natalia Re: Tesknie za ......? IP: *.benslm01.pa.comcast.net 16.09.05, 03:29
                  Bulldog, napisz po prostu do mnie na natalia@bwbohh.net jak bedziesz sie
                  wybieral do Polski. Ja jade w styczniu zlozyc papiery na ekonomicznej. I jeszcze
                  nie odpowiedziales mi na pytanie w sprawie Baltimore, bo przeciez mowiles,ze
                  duzo podrozujesz.
                  • bulldog3 Re: Tesknie za ......? 17.09.05, 02:10
                    w Baltimore bylem kilkakrotnie [piekne miasto i port] ale tylko zawsze
                    przejazdem w drodze na Floryde [ I- 97],nigdy nie mialem czasu sie zatrzymac
                    na dluzej. Musze kiedys to zrobic.
    • Gość: es Czasem i ja tesknie!!!! IP: *.telia.com 05.11.05, 07:24
      Ha, i mnie dopadla nostalgia – na Wszystkich Swietych!!!! Po prostu zatesknilam
      za poznanskimi cmentarzami choc wyjezdzajac z PN nie mialam jeszcze ”swoich”
      grobow. A tu nagle zachcialo mnie sie przejsc i to najbardziej po starym
      cmentarzu przy Wojciechu. Sama nie wiem dlaczego, byc moze dlatego ze w
      dziecinstwie chodzilismy tam z klasa porzadkowac groby przed Swietem Zmarlych.
      Lubilam tez spacery wieczorem, swiatelka na grobach, ten specjalny zapach –
      galazki swierkowe, mokre liscie no i sami wiecie. Jako osoba czynu znalazlam i
      na to sposob. Zawiozlam moja sasiadke na grob jej rodzicow, na maly wiejski
      cmentarzyk.
      Uporzadkowalysmy i ten grob, i jeszcze pare przy okazji, no i odnalazlam dawna
      atmosfere, nastroj tamtych dni. Tylko sceneria byla inna, ale i przepiekna. Pod
      wieczor zapalilam swieczke na miejscu ktore nazywa sie polanka pamieci i mialam
      swoje Zaduszki.
      Trudniej jednak zaspokoic tesknoty przyziemne. Pyry kochane – nadchodzi
      Marcin!!!!! Pamietacie rogale??? Sciagnelam sobie na kompa zdjecia tychze i co
      roku o tej porze mam taka tapete. I leci mi slinka, rozsylam wiec emile do pyr
      na emigracji i tak sie nawzajem szczujemy. Moje najstarsze rogalowe
      wspomnienie: ciemny ranek przy Farze, cukiernia Falenskiego, kolejka przed nia
      ogromna a w niej ja i moja mama w oczekiwaniu na karton z ogromniastym rogalem.
      Tak sie czasami zastanawiam czy one rzeczywiscie byly taki duze i takie
      smaczne, z masa, bakaliami i orzechami (kto wtedy myslal o kaloriach i
      watrobie) czy to tylko moje wspomnienia o nich. Chyba juz sie nigdy nie dowiem
      a moze nie warto, nigdy nie mozna wejsc dwa razy do tej samej rzeki.
      Bedac w zeszlym roku w Pn na Boze Cialo szukalam ”rur”. Jakis mlodociany
      wytlumaczyl mi ze ”rury” sprzedaje sie na Wszystkich Swietych i ze zawsze tak
      bylo. Zawsze!!!!!! Czy juz nikt nie pamieta tych ”bab” z wiklinowymi koszami
      siedzacych pod scianami domow i sprzedajacych owe specjaly znane tylko w Pn?
      Zawsze przeprowadzalysmy batalie z rodzicami ktorzy odmawiali zakupu nazywajac
      kosze siedliskami bakterii i wgole zaraza. Ale uporczywe proby w koncu odnosily
      skutek i dostawalymy je i byl raj na ziemi jak na swieto koscielne przystalo.
      Wracajac jednak do dnia dzisiejszego w koncu udalo mnie sie znalezc rury dwa
      dni pozniej no i lepiej byloby abym tego nie znalazla – byly obrzydliwe, nawet
      golebie na Marcinkowskiego je zignorowaly.
      A moze trzeba zaczac piec samemu – czy ktos na tym forum ogarniety tesknota
      probowal????

    • o_ll_a czy nie tęsknicie... 10.11.05, 09:08
      za rogalami marcińskimi???;-)
      • Gość: es Re: czy nie tęsknicie... IP: *.telia.com 10.11.05, 17:57
        A co nie czytales mojego postu?? Z drugiej strony popatrz na zdjecie takowego w
        ostatnim wydaniu GW pod rubryka test rogali marcinskich to sie Tobie od razu
        odechce - jest tak apetyczny jak psia kupa!!!! Trzeba piec samemu!!!!
        • o_ll_a Re: czy nie tęsknicie... 12.11.05, 08:50
          nie , nie czytałam Twojego postu

          GW nie jest dla mnie wyrocznią

          jak co roku jadłam rogala z cukierni i jak co roku był pyszny

          Pozdrawiam
          • Gość: es Re: czy nie tęsknicie... IP: *.telia.com 12.11.05, 09:08
            Po pierwsze - nie jestem na etacie GW, po drugie eksperymentalnie upieklam
            rogale sama i wg wszystkich jedzacych byly pyszne. I to by bylo na tyle, do
            nastepnego Marcina!!!
            • Gość: pyra poznanska Re: czy nie tęsknicie... IP: *.an2.nyc41.da.uu.net 19.11.05, 05:06
              wcale nie rogale !! ale wiele innych rzeczy jest typowo poznanskich np.
              tzw "czernina' czyli zupa z krwi kaczki ,lub kluski na parze !!!,czyli
              prosciej mowiac pyzy !!!,lub tzw bulczanka !!,nie mylic bron boze z
              kaszanka !! ,tylko pradziwy poznaniak potrafi to odroznic !! co to jest i jak
              sie je !!! lub sporzadza !!
              • Gość: es Re: czy nie tęsknicie... IP: *.telia.com 19.11.05, 07:51
                Usmialam sie z czerniny. W Skanii, poludniowej czesci Szwecji, jest zwyczaj
                swietowania wigilii sw. Marcina sutym obiadem skladajacynm sie z wlasnie
                czerniny i wspaniale przyrzadzonej gesi (piers) z roznymi dodatkami. Rogali
                niestety nie ma tylko na deser podaja pewien rodzaj jablecznika. Pamietam iz
                moja babcia (poznanianka) zawsze opowiadala o obiedzie marcinskim, czernina +
                ges, jako "typowej", poznanskiej tradycji podobnie jak skanczycy uwazaja to za
                swoj zwyczaj. Pyz nie spotkalam nigdzie choc na dobra sprawe jak sie zamknie
                oczy to dobre czeskie knedliczki moga ujsc. O bulczance wszyscy na pewno
                zapomnieli, byla ona zdecydowanie smaczniejsza niz kaszanka. Ale narobiles mi
                apetytu!!
                • Gość: anastazya Re: czy nie tęsknicie... IP: *.bulldogdsl.com 08.07.06, 22:03
                  zielona budka,a tym tesknie............mmmm.Niby nic,a jednak.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka