Dodaj do ulubionych

Komentarz autorki tekstu

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.05, 08:42
A ja miałem mieszkanie w nowym apartamentowcu na Koscielnej - i było
dokładnie tak samo, tzn. słychac było kazdą nawet najcichszą rozmowę za
ścianą. Siedząc przy stole mogłem swobodnie rozmawiac z sąsiadami tak jakby
wcale nie było sciany działowej. Problemy zaczęły się gdy sąsiedzi za ścianą
zaczynali słychać muzyki. To był koszmar nie do wytrzymania, i żadne
interwencje nie pomagały. Trzeba było się wyprowadzić. To nie w porządku w
stosunku do nowych nabywców - przeciez wywalili za mieszkanie sporo kasy -
ale ja byłem dokładnie w takiej samej sytuacji. Nic dziwnego że w takich
apartamentowcach jest tak duża rotacja mieszkańców. Dopiero po zamieszkaniu
okazuje się że że za włąsne ądze zafundowaliśmy sobie koszmar mieszkaniowy. I
jaka na to rada ???????????????????????/
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka