facet123
29.04.05, 14:05
Jechałem sobie w ostatnią środę do domu z pracy około godziny 18:00 i tak
sobie pomyślałem, że to chyba troche nie w porządku, że ogólne społeczne
przyzwolenie oraz popracie ze strony miasta i państwa ma zjawisko tak
karygodne jak kibolstwo. Otóż okolice stadionu Lecha były o tej porze
zupełnie sparaliżowane: korki na ulicach, tramwaje zatrzymujące się miedzy
przystankami, żeby wypuścić gromady podchmielonej swołoczy i przede wszystkim
tłumy grup nastolatków obowiązkowo z piwkiem w ręku i szalikiem biegnące na
oślep przed ulice w miejscach niedozwolonych, między samochodami.
I mnóstwo sił policyjnych zostało zaangażowanych, żeby to jakoś zorganizować.
A przecież sporzywanie napojów alkoholowych w miejscach publicznych (tramwaj,
ulica) jest nielegalne. Wyłażenie na drogę w miejscach nieoznaczonych jest
nelegalne. A tu jakby nigdy nic miasto angażuje mnóstwo pieniędzy podatników
tylko po to aby gromada naładowanej modzieży mogła oddać się najniższej
rorwywce - piciu piwska i nawalaniu się po mordach (bo o to, że o sport tu
chodzi chyba nikt nie będzie już naiwnie twierdził)
Jeżeli na mecz idzie ktoś kto naprawdę interesuje się piłką i chce tylko
pokibicować swojej drużynie to ryzykuje obicie przez kibola, lub
zdezorientowanego policjanta - chyba lepiej w takiej sytuacji zostać w domu i
obejrzeć mecz przed telewizoerm (mozna nawet legalnie piwko wypić).
Najbardziej dziwi mnie, że nikt nie widzi nic zdrożnego w tym owczym pędzie
na stadion - niektóre z dzieciaków biegnących w szalikach między samochodami
były w wieku podstawówkowym, ale i tak dzierżyły piwko lub papieroska.
Może czas stwierdzić obiektywnie, że otwrte mecze piłkarskie w zdecydowanej
większości przyciągają chuliganów i kreują chuligańskie nawyki (nawet
porządnie dziecko może zostać skrzywione, jesli wszyscy jego koledzy z klasy
5b idą na mecz na piwo, obrzucanie się obelgami i czasem bijatykę). Dzięki
wynalazkowi jakim jest telewizja można spokojnie nie ograniczając wolności
porządnych obywateli pozwolić pasjonatom cieszyć się swoją pasją, a
ograniczyć zachowania patologiczne - poprostu zamknąć tego typu imprezy przed
wstępem publiczności.