pan.nikt
21.05.05, 02:06
"Nie ma chętnych do poznańskich szkół chóralnych. - Kilka lat musi minąć,
żeby rodzice i uczniowie znów im zaufali - uważa wiceprezydent miasta"
więcej:
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2721584.html
I sprawa sama się rozwiąże.
I nauczyciele zami załatwili swoją szkołę.
A mówiłem, szybkie rozwiązanei szkoły i szybkie powołanie nowej, bez
niepotzrebnego zgorszenia walkami kogutów (eeee, mialo byc nauczycieli).
MAJĄ CZEGO CHCIELI.