Dodaj do ulubionych

Chóralne "nie" rodziców

21.05.05, 02:06
"Nie ma chętnych do poznańskich szkół chóralnych. - Kilka lat musi minąć,
żeby rodzice i uczniowie znów im zaufali - uważa wiceprezydent miasta"
więcej:

wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2721584.html
I sprawa sama się rozwiąże.

I nauczyciele zami załatwili swoją szkołę.

A mówiłem, szybkie rozwiązanei szkoły i szybkie powołanie nowej, bez
niepotzrebnego zgorszenia walkami kogutów (eeee, mialo byc nauczycieli).

MAJĄ CZEGO CHCIELI.
Obserwuj wątek
    • Gość: XXL Re: Chóralne "nie" rodziców IP: *.idea.pl 21.05.05, 08:01
      pan.nikt napisał:
      > I nauczyciele zami załatwili swoją szkołę.

      Nauczyciele ??
      Czyżbyś nie doceniał pana Frankiewicza ??
      Nauczyciele stracą pracę a on zostanie.
      I jeszcze będzie się śmiał, że załatwił szkołę...........

      • pan.nikt Re: Chóralne "nie" rodziców 21.05.05, 10:24
        Miał swój udział i pan prezydent, ale rzecz zaczęli i zgorsszenie zasiali
        NAUCZYCIELE I ich chore ambicyjki.
        • citisus Re: Chóralne "nie" rodziców 21.05.05, 12:39
          > Miał swój udział i pan prezydent, ale rzecz zaczęli i zgorsszenie zasiali
          > NAUCZYCIELE I ich chore ambicyjki.

          Jak to ? To przecież to on arbitralnie narzucił nową dyrekcję,
          i zamiast godzić bełtał i popierał dziwne ich decyzje.
      • l.george.l Re: Chóralne "nie" rodziców 21.05.05, 12:23
        W tę sprawę bym akurat prezydenta Frankiewicza nie mieszał, no chyba że za to,
        iż coś takiego jak Wojciech K. miał prawo w ogóle zbliżać się do budynku
        szkolnego nie mówiąc o pracy w szkolnictwie. Chętnych do szkoły nie powinno być
        już dwa lata temu. Widać rodzice musieli długo pukać się w czoło, by nabrać
        rozumu.
        • pan.nikt Re: Chóralne "nie" rodziców 21.05.05, 12:35
          Problem w tym, że v-ce prezydent mógł ROZPIEPRZYĆ to kółko wzajemnej adoracji
          nauczycieli, plujace jadem o potężnej sile rażenia.
          Dwa lata temu, pana K zamknięto i rozwiązano chór. Pozornie sprawa została
          załatwiona i rodzicom wydawało się, że wszystko wróciło do normy.
          Dlatego dalj posyłali tam dzieci.
          W tym roku akcja nauczycieli wprowadziła powszechne zgorszenie, a pan F zamiast
          sprwę utracić w zarodku, pokazać ZROBIŁEM PORZĄDEK W TYM BAGNIE, kręcił się,
          jak panna w tańcu.
          TO WŁAŚNIE TOTALNIE PODWAŻYŁO ZAUFANIE DO SZKÓŁ CHÓRALNYCH.
          Jeżeli masz ochotę poszukaj sobie moje komentrze na ten temat, z okresu
          idiotyzmu nauczycieli i dyskusji o likwidacji szkoły.
          napisałem wtedy, że albo pan F rozpieprzy tą zgraję i uratuje szkołę (już
          nową), albo szkoła sama sie ropieprzy, a na jej gruzach nic jużnie da się
          zbudować. Dostawałem wtedy zdrowo po uszach od obrońców bagna. Byłem wyzywany
          od najgorszych. DZIŚ WIDAĆ, ŻE MIALEM RACJĘ.
          TA SZKOŁA POWINNA BYC ROZWIAZANA RAZEM Z CHÓREM, A NAJPÓŹNIEJ PO PIERWSZEJ
          TEGOROCZNEJ (rok szkolny) AKCJI NAUCZYCIELI.
          WTEDY MIAŁABY SZANSĘ.
          DZIŚ JUŻ NIE MA.
          i to nie ma na wiele lat.

          TAK BRAKIEM DZIAŁANIA PAN F ZAPRZEPASCIŁ POZNAŃSKA TRADYCJĘ CHÓRALNĄ.
          ot twórca kultury, w krótkich majtkach, eeeee tam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka