bazylissa
30.05.05, 15:43
Od niedawna mieszkam w mrówkowcu i przeżyłam szok, kiedy przed moją twarzą
wystawioną na majowe słoneczko przeleciały obierki po ziemniakach i ogórkach,
potem parę butelek po wodzie (pewnie mocno gazowanej)i opakowanie od mleka
łaciatego. W budynku są zsypy, bo tego podobno żądają mieszkańcy (gratuluję
pomysłu!), więc nic nie usprawiedliwia takiego syfiarstwa. Gdybym uparła się
i znalazła gnojka, który to robi, co można z tym dalej zdziałać? Oczywiście
oprócz wysypania mu tego na głowę?