Dodaj do ulubionych

CHCIAŁABYM WRESZCIE MU ZAUFAĆ!! ;(

14.07.05, 14:10
Mam problem, otóż nie potrafię ufać, nie umiem ;( Mam cudownego faceta
któremu nie ufam. Tzn to jest tak jakby siedziały mi w głowie dwie osoby,
jedna która wie ze jest cudowny i że mogę mu ufać, że nigdy minie nie
zdradzi, że jest taki jak mi się wydaje, a druga mówi ze to kłamstwo, boi się
że on się zmieni że za chwilę okaże się że jest zupełnie inny, ze znów się
rozczaruję, że mnie kłamał oszukiwał itp. powiedzcie mi co mam z tym zrobić ;
(, męczy mnie to strasznie bo zaczyna przeradzać sie w obsesję. Najpierw było
tak że tą frustrację przelewałam na chłopaka, byłam zaborcza i zazdrosna, na
każdym kroku robiłam awantury. Im więcej on mi udowadniał że mnie kocha im
więcej sie starał zebym wkońcu zaufała, tym ja bardziej odbierałam to jako
brak miłości. Kiedy zauważyłam że przez to mogę go stracić, zaczełam to
troszkę ograniczać, tzn tak sie z tą zazdrością nie ujawniać. Ale co z tego
jak mnie to zżera od środka, że wymyślam i kombinuje jak go sprawdzac. A
najgorsze jest to ze dopóki go nie sprawdzę i nie udowodnię sobie że (np jest
w tym miejscu, w którym mówił ze bedzie, albo z ta czy taką osobą) mam
strasznego doła. jak juz sobie udowodnię to mam świetny humorek, ale
wyłącznie do następnego razu ;(


Obserwuj wątek
    • dzaga21 Re: CHCIAŁABYM WRESZCIE MU ZAUFAĆ!! ;( 14.07.05, 14:23
      Może ktoś z was był kiedyś w podobnej sytuacji i wie jak sobie z tym poradzić???
      • lena_zet Re: CHCIAŁABYM WRESZCIE MU ZAUFAĆ!! ;( 14.07.05, 14:24
        w jakiej?
    • margie Re: CHCIAŁABYM WRESZCIE MU ZAUFAĆ!! ;( 14.07.05, 14:26
      kochana, to trzeba leczyc. proponuje psychologa. I tak ma facer swieta
      cierpliwosc...
      • dzaga21 Re: CHCIAŁABYM WRESZCIE MU ZAUFAĆ!! ;( 14.07.05, 14:29
        nie musisz być złośliwa
        • margie Re: CHCIAŁABYM WRESZCIE MU ZAUFAĆ!! ;( 14.07.05, 14:31
          To nie zlosliwosc, tylko rada. Cierpisz na chorobliwa zazdrosc i jak sama
          zauwazylas, zaczyna sie brak zaufania pzreradzac w obsesje. Skoro rozsadek nie
          beirze gora, to nalezy udac sie do specjalisty. Kazda z nas jakos tam sie
          kiedys zawiodla, no moze prawie kazda, ja tez mam problemy z zaufaniem, ale
          jesli mi nie daje powodow, to ufam i wierze. Wiec?
        • mamba30 Re: CHCIAŁABYM WRESZCIE MU ZAUFAĆ!! ;( 14.07.05, 14:32
          nie była złośliwa, a napisała prawdę. bez urazy, ale ja też tak uważam. Masz
          duży problem i powinnaś się udac do lekarza, np. psychologa. Myślę, że podobne
          opinie otrzymasz od większości ludzi i nie uogólniam tu płci....
          • dzaga21 Re: CHCIAŁABYM WRESZCIE MU ZAUFAĆ!! ;( 14.07.05, 14:35
            hmmm, po jednej awanturze i po tym jak zorientowałam się jaką robię mu krzywdę
            zaczełam sie zastanawiać nad wizytą u psycha, ale sądziłam że może on mi w tym
            pomoże, zrobi coś dzięki czemu poczuję sie bezpiecznie ;(
        • aaliyah20 ???...Że jak...??? 14.07.05, 14:33
          Ona nie jest złośliwa tylko przedstawia fakty - wymyślasz i tyle, skoro jest
          dobrze, to po co sobie cokolwiek dopowiadać? Wymyślać historyjki? To jest tak,
          jak ktoś nie ma większych problemów i się bzdurami zajmuje. Znajdziesz sobie
          zajęcie, to będziesz tęskniła i cieszyła, jak go zobaczysz, a nie wymyślała: "A
          co on akurat teraz robi jak nie jest ze mną". Zastanów się jaki jest SENS
          takiego "partnerstwa" z twojej strony???
    • mmagi Re: CHCIAŁABYM WRESZCIE MU ZAUFAĆ!! ;( 14.07.05, 14:33
      paranoja........jest cudowny ale mu nie ufam....to chyba z upału:-)
      • dzaga21 Re: CHCIAŁABYM WRESZCIE MU ZAUFAĆ!! ;( 14.07.05, 14:39
        nie z upału, bo zaczeło się zimą ;p
      • dzaga21 Re: CHCIAŁABYM WRESZCIE MU ZAUFAĆ!! ;( 14.07.05, 14:40
        a tak na poważnie to najbardziej boję się że on jeszcze czuje coś do swojej
        byłej dziewczyny i gdyby nie to to myslę ze nie miałabym zadnego problemu z
        zaufaniem
        • mamba30 Re: CHCIAŁABYM WRESZCIE MU ZAUFAĆ!! ;( 14.07.05, 14:43
          a ja myślę, że nawet wtedy byś miała. to jest kwestia Twojego samopoczucia,
          samoakceptacji i wiary w siebie. Była może i ma wpływ na Twój tok myslenia, ale
          to jest też pretekst. Posłuchaj się starszych i bardziej doświadczonych. Nie
          piszę tu, aby da Ci pstryczka w nos. Musisz sięgną po bardziej fachową pomoc.
          Wg mnie to samo będziesz miała w innym związku.
          • dzaga21 Re: CHCIAŁABYM WRESZCIE MU ZAUFAĆ!! ;( 14.07.05, 14:46
            oki myśle, ze masz rację, ale ciekawa jestem dlaczego w poprzednich związkach
            tego nie miałam?? skoro to chorobliwe to powinno ujawnić się już dawno, tak
            sądzę
            • mamba30 Re: CHCIAŁABYM WRESZCIE MU ZAUFAĆ!! ;( 14.07.05, 14:51
              dobra, chcesz rady - więcej szczegółów. Bynajmniej nie dla zaspokojenia mojej
              ciekawości. Ile macie lat, ile jesteście razem, od kiedy masz schizy, po czym
              to się stało itp. inaczej jest to tylko gdybanie i dawanie rad o wszystkim i o
              niczym
              • dzaga21 Re: CHCIAŁABYM WRESZCIE MU ZAUFAĆ!! ;( 14.07.05, 15:00
                21, on trzy lata starszy, problem z zaufaniem mam od samego początku naszej
                znajomości. Znamy sie juz sporo czau, na początku byliśmy kumplami i właśnie
                przez to wiedziałam sporo o jego byłej i o tym ze wiele do niej czuł itp. W
                pewnym momencie nasz znajomość wymkneła się spod kontroli i zaczeliśmy
                skpotykać się ze sobą, ja jakby straciłam głowę i przestałam p[rzejmować się tą
                jego byłą i jego uczuciami do niej. Ale z czasem kiedy bardzo zaczeło mi na nim
                zależeć zaczełam mieć obawy i schizy, bo temat "moja była" co jakiś czas
                pojawiała sie w naszym związku.
                • mamba30 Re: CHCIAŁABYM WRESZCIE MU ZAUFAĆ!! ;( 14.07.05, 15:07
                  długo by pisac. Czy Ty się wtrąciłaś w jego związek??? Mam na myśli, czy
                  zaczęło coś by między Wami, jak On miał dziewczynę?
            • margie Re: CHCIAŁABYM WRESZCIE MU ZAUFAĆ!! ;( 14.07.05, 14:55
              Niekoniecznie. Mysl, z eon cos czuje do bylej dziewczyny bez zadnych podstaw
              ani wskazan z jego strony, wrecz zapewnen, ze cie kocha i wogole, jest
              paranoja, albo zmierza do paranoi. Nie czujesz sie pewnie w tym zwiazku, ale
              jak widac, nie wynika to z jego zachownaia, tylko z twojego myslenia. I trzeba
              cos z tym zrobic:))
              • mamba30 Re: CHCIAŁABYM WRESZCIE MU ZAUFAĆ!! ;( 14.07.05, 15:04
                ależ ja Jej Margie dałam taką samą radę, jak TY. Tyle, że Ona tego nie chce
                zauważy u siebie. Faktem jest, że czasami pewne sprawy inaczej wyglądają, niż
                je przedstawiamy. Dlatego też prosiłam o więcej szczegółów. Przeważnie jesteśmy
                postrzegane, jako zołzy, które każdy temat obracaja w swoje fanaberie. Mogą
                rzeczywiście tak to postrzega, bo na idiotyczne wątki są idiotyczne odpowiedzi,
                ale myślę, że Ona ma poważny problem z samą sobą. Zresztą i Ty tak uważasz.
                Chciała rady - dostała - wizyta u lekarza. Chce więcej słów - więcej
                szczegółów, bo na to co napisała innej odpowiedzi nie mam.
                • margie Re: CHCIAŁABYM WRESZCIE MU ZAUFAĆ!! ;( 14.07.05, 15:12
                  Problem lezy wtym, ze ludzie uwazaja, ze psycholog to leczy wariatow, a oni
                  waroatami nie sa. I sie mecza z podejrzeniami, wpedzajac sie w coraz wieksza
                  schize. W obu przypadkach laski maj najwyraznej problem z ocena wlasnej pozycji
                  w zwiazku, nie czuja sie pewnie i cos za tym stoi. Zwykle pppzredni facet,
                  ktory spowodowal utrate zaufania in general. I jesli sie to nasila lub trwa
                  neispotykanie dlugo, to same sobie z tym nie poradza.. Ja tez tak mam, jestem
                  podejrzliwa i w dodatku mam intuicje, czesto wpadam w paranoje rozne, ale
                  potrafie sobie spokojnie wytlumaczyc, ze pzresadzam,ze znowu sie niepotrzebnie
                  nakrecam i nie eskaluje problemu na faceta, bo to nie jego wina. Tyle, ze ja to
                  juz pzrerobilam, znam to na pamiec i chodzilam do psychologa, dlatego wiem, jak
                  sobie z tym radzic...
                  • mamba30 Re: CHCIAŁABYM WRESZCIE MU ZAUFAĆ!! ;( 14.07.05, 15:24
                    nie mam aż tak drastycznych doświadczeń, ale jednak.... ja Ciebie rozumiem,
                    przecież wiesz. I co do lekarzy-psychologów to masz rację. Myślę, że jeszcze
                    troszkę pracy przed naszym społeczeństwem, aby zauważyło, że psycholog to taki
                    sam lekarz, jak internista, czy dermatolog.... dodam, że krótko ( 3 wizyty
                    przed rozwodem) a jestem bardzo wdzięczna tej Pani i nie widze powodów do
                    wstydu, wręcz przeciwnie - do dojrzałości. Myślę, że Margie wiesz, co mam na
                    myśli.
                    • sabina Re: CHCIAŁABYM WRESZCIE MU ZAUFAĆ!! ;( 14.07.05, 16:07
                      psycholog to nie jest lekarz. To osoba po studiach psychologicznych i tyle.
                      Terapie powinni chyba przeprowadzac psychoterapeuci, tez nie lekarze.
        • mija112 Re: CHCIAŁABYM WRESZCIE MU ZAUFAĆ!! ;( 14.07.05, 14:48
          Mam identyczny problem.Jesteśmy razem ponad roka a ja nadal nie jestem w stanie mu zaufac.Wszystko wskazuje na to,że to uczciwy i wartosciowy chłopak ale ja mimo to nie ufam.Wprawdzie nie urządzam mu scen zazdrosci,tymbardziej,ze nie mam powodów.Ale gdy cos mi sie "ubzdura" stwarzam dystans,jestem chłodna dla niego.Boje sie ze wszystko zepsuję albo "wywołam wilka z lasu".Poza tym zadreczam siebie.Jeśli chcesz pogadac,czekam na maila:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka