agata.rote
17.06.05, 23:47
Wlasnie wrocilam z knecrtu Sidneya, ktory towarzyszyl Jarmarkowi
swietojanskiemu i jestem zachwycona! Znam muze Sidneya ale pierwszy raz
moglam uslyszec go na zywo i pomimo wstawek z playbacku bylo super! Kontakt z
publika bardzo dobry, rozkrecil nas na maksa. Ale najlepsze bylo po
koncercie. Wymyslilam sobie, ze chcialabym pogadc z Sidneyem i tak sie
stalo! Uscisnal mi reke i mam jego utograf. Zbieg zdarzen, ktory do tego
doprowadzil jest bardzo przypadkowy i nawet nie jestem tego w stanie opisac
ale byl to bardzo udany wieczór. Sidney to swietny koleś! Pomimo sukcesu jaki
odniosl potrafi pogadać na luzie z grupką fanów.Dzięki!