sopherss
30.06.05, 02:07
W poniedziałkowy wieczór w Piwnicy 21 miała miejsce impreza pt. "Jazz Jam
Session" Grali sobie chłopaki, czasem ktoś coś zaśpiewał - ogólnie całkiem
sympatycznie.
Jednak zakończeni tego wieczoru to popis chamstwa obsługi p21. Pracownik nie
zadał sobie trudu aby podejść do muzyków i powiedzieć im: "Panowie, kończymy"
Zamiast tego w trakcie gdy oni grali po prostu... wyłączył oświetlenie sceny.
Zdziwiona była zarówno widownia jak i występujacy na scenie.
Buractwo;/