Dodaj do ulubionych

Nowe drogi rowerowe w Poznaniu

IP: *.g3.pl 11.07.05, 18:39
To jakiś absurd, te nowe "drogi rowerowe". Co z tego, że przy pomocy wiaderka
z farbą "zbudowano" te nowe odcinki na Zawadach i Głównej, skoro nawet one
nie są ze sobą połączone? Powoduje to problem przejechania skrzyżowania
Zawadów i Głównej w bardzo ruchliwym i niebezpiecznym miejscu po jezdni, albo
jazdy po chodniku. Nie można też się z tych "dróg" dostać do gotowej już
ścieżki przy A.Hlonda nie mówiąc o ścieżce na ul. Gdyńskiej, do której też
bardzo trudno się dostać na Rowerze. Skandal! A wystarczyłoby zrobić te
drobne połączenia i już możnaby mówić o jakiejś "sieci". Ale co tam, miasto
woli siać propagandę, że dróg rowerowych przybywa, zamiast dać choć 1%
funduszy przeznaczonych na ulice właśnie na budowę prawdziwych dróg
rowerowych. Gdyby choć na rowery przeznaczano te parę milionów, które udaje
się zdobyć na nowe trawniki (choć nie przeczę, że i one są konieczne).
Dysproporcja tych nakładów jednak razi w oczy.
Obserwuj wątek
    • Gość: e-cler TO SAMO MIALEM NA MYSLI IP: *.swh.uni / *.uni-halle.de 11.07.05, 19:04
      Wlasnie to samo mialem na mysli: "Ktos wzial wiaderko z farba i pomachal
      pedzlem" i to jest droga rowerowa...Chyba Grobelny w Berlinie ogladal cyrk w
      postaci pokazow strojow ludowych zamiast sobie poogladac berlinskie ulice i
      zobaczyc jak prawdziwe drogi rowerowe wygladaja w Niemczech, jak tramwaje sa ze
      soba skorelowane i w ogole jak dziala miejska komunikacja...Tschuess
      • Gość: fasola Ścieżki ach ściezki... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.05, 21:09
        Swoją drogą to w ogóle szkoda, że tak mało ścieżek rowerowych. Dobre i to, że
        jak na razie żaden nadgorliwy policjant mnie nie spisał za jeżdżenie po
        chodniku, ale czasem szczerze mówiąc jak się spojrzy na taki chodnik, albo się
        po nim przejedzie to aż siodełko się wygina od dziur :P

        Ostatnio jechałam po ścieżce pieszo-rowerowej na rolkach. Było cudownie... ale
        zanim dojechałam na ścieżkę rowerową to po dordze kilka razy bym się niemal
        wywróciła na dziurach w chodniku. Szkoda. Zostają już chyba tylko joggingi z
        chodnikowych sportów :)
    • Gość: anka Re: Nowe drogi rowerowe w Poznaniu IP: *.icpnet.pl 12.07.05, 00:30
      Jak widze mape* wydaje sie duzo, jak jezdze jest "garstka". I to w wiekszosci
      zastawiona przez auta lub z wysokimi kraweznikami, albo z zapadajacej sie
      kostki. Nie masz gorala, to odpusc sobie dogi rowerowe!

      * www.poznan.aglomeracja.info/images/drogirow3.jpg
      • Gość: rowerzysta ilość krawężników i punktów kolizyjnych na 1 km IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 12.07.05, 12:33
        proponuje jeszcze policzyć:
        - ilość poprzecznych krawężników na bocznych wyjazdach,
        - miejsc które nie posiadają minimalnej szerokości,
        - ostrych zakrętów wynikających z "widzimisię" projektanta
        - kolizyjnych krzyżowań z bocznymi drogami (gdzie rowerzysta musi ustąpić pierwszeństwa)
        na każdy 1 km takiej "drogi" i mamy obraz całej mizeri.

        Drogi rowerowe powinny umożliwiać _bezpieczną_ jazdę rowerem 30 km/h. To pozostaje przeważnie w strefie marzeń, "niedasie" tak w Poznaniu zbudować drogi.

        Niestety większość tych wynalazków pn. "droga rowerowa" trzeba - ze względu na własne bezpieczeństwo - unikać. Lepiej szukać przejazdu bocznymi, mało ruchliwymi drogami.
        • Gość: piotraS Re: ilość krawężników i punktów kolizyjnych na 1 IP: *.icpnet.pl 13.07.05, 00:07
          > na każdy 1 km takiej "drogi" i mamy obraz całej mizerii

          albo geniuszu naszych projektantow, architektow i urzednikow!

          PS. Pocieszcie sie rowerzysci, nam pasazerom MPK jest niewiele lepiej
    • Gość: PZaw Re: Nowe drogi rowerowe w Poznaniu IP: *.au.poznan.pl 12.07.05, 11:00
      To prawda, że większość scieżek jest tylko "malowana" ale dlaczego nie ma ich
      więcej? Dlaczego nie ma ścieżki rowerowej wzdłuż ul. Dąbrowskiego? Przecież
      jest miejsce - ulica umożliwijąca dojazd do posesji (równolegle do dwóch nitek
      samochodowych)- prowadzi aż do drugiego widuktu, z którego można dojechać nad
      jez. Kierske, do Baranowa lub Krzyżownik. Jedyny paskudny odcinek to ok. 100 m
      bruku.
      • Gość: Jerzy Re: Nowe drogi rowerowe w Poznaniu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.05, 20:09
        A ja pytam - co ZDM robi dla rowerzystów na Jeżycach, na Grunwaldzie, na
        Wildzie czy też w centrum? Nic nie robi, tylko zbiera kasę za parkowanie.
        Najchetniej zamieniłby caly ten obszar w wielki płatny parking, a rowerzyści
        won gdzieś na peryferia. Otworzy się z wielkim szumem jedną, nawet cztery
        ścieżki na peryferiach i "jest super"...
        A co z tegorocznym remontem Głogowskiej? Dlaczego tam nie ma być ścieżki? Może
        pani Wesołowska przejedzie się tam rowerem po jezdni albo pan Szukała? Albo
        niech sie wybiorą do Niemiec i zobaczą jak wyglądają tam podobne ulice.
        • Gość: gozin Re: Nowe drogi rowerowe w Poznaniu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.05, 20:12
          > A co z tegorocznym remontem Głogowskiej? Dlaczego tam nie ma być ścieżki? Może
          > pani Wesołowska przejedzie się tam rowerem po jezdni albo pan Szukała? Albo
          > niech sie wybiorą do Niemiec i zobaczą jak wyglądają tam podobne ulice.

          Unia powinna nie przyznać z tego powodu pieniędzy to może by coś zmienili w
          projekcie
    • Gość: grunwaldczyk Re: Nowe drogi rowerowe w Poznaniu IP: *.icpnet.pl 13.07.05, 00:35
      "W 2005 r. oddane zostały do użytku cztery ścieżki - w ul. Bukowskiej" - tylko,
      że to już prawie za Poznaniem, na trasie wylotowej - też mi coś, tam jest tak
      szerokie pobocze, że bez problemu można nim jechać, akurat tam ścieżka rowerowa
      nie jest niezbędna. Dlaczego nie wytycza się ścieżki rowerowej wzdłuż całej
      Bukowskiej? Tak, aby bez problemu można było dojechać do centrum? Albo wzdłuż
      np. Grunwaldzkiej - tam jest kupa miejsca po jednej i po drugiej stronie...
      Szkoda gadać.
    • shp80 Re: Nowe drogi rowerowe w Poznaniu 15.07.05, 13:20
      > Ale co tam, miasto
      > woli siać propagandę, że dróg rowerowych przybywa, zamiast dać choć 1%
      > funduszy przeznaczonych na ulice właśnie na budowę prawdziwych dróg
      > rowerowych.

      Moim zdaniem na infrastrukturę rowerową powinno przeznaczać się tyle, ile
      procentowo stanowią rowerzyści wśród wszystkich użytkowników.
      W skali kraju wychodzi to 3-4 %..
    • mmmal Jaki koń jest, każdy widzi ;) 15.07.05, 16:28
      Jakie ścieżki w Poznaniu - także :)
      Nie chciało mi się po raz kolejny zabierać głosu w tej sprawie, temat rowerowy
      exploatuję namiętnie (choć niekoniecznie na forum lokalnym) i niestety
      bezsilnie ;) ale w lekką szewską pasję wpadłam wczoraj, oglądnąwszy program
      emitowany zresztą przez tv poznańską o (uwaga! to zabrzmi niezwykle poważnie!)
      polityce rowerowej w Salzburgu.
      Nie smiem wymagać od Poznania inwestycji dorównujących austriackim, ale może
      choć jakieś próby? Tam ścieżek (nie licząc pasów ruchu wyodrębnionych na
      ulicach) jest 120 km. Nie wspomnę, że są sensownie poprowadzone i stanowią
      całość, dzięki czemu można dokądś dojechać ;)
      Okazuje się, że inwestycja w ściezki rowerowe daje boskie efekty. Poruszający
      się na bicyklach w Salzburgu stanowią 20% miejskiego ruchu, skutecznie
      rozładowując korki. Burmistrz miasta, również pedałujący, chwali się ilością i
      jakością tychże ścieżek. Dumny też być może z formy, jaką prezentuje dzięki
      rowerowi. Której pozostaje mi życzyć poznańskim decydetom :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka