Gość: LMB
IP: *.icpnet.pl
21.08.05, 20:07
"Chodzi o pieniądze. "
Poważnie? A o coś innego w ogóle może w biznesie chodzić?
"Wydaliśmy już wówczas 5 mln zł ponad to, co mieliśmy zakontraktowane na ten
okres"
I taki dyrektor nie pójdzie siedzieć za tworzenie zobowiązań ponad możliwości,
i to o kwotę będącą równowartością ponad 33 tysięcy miesięcznych składek
zdrowotnych?
Czy ktoś w końcu zacznie kontrolować ile i na co szpitale wydają pieniądze? Na
świecie jest tak, że pierwsi w kolejce do operacji ratujących życie są osoby
pracujące. Najpierw dba się o tych, którzy płacą. A u nas? Płakać się chce...
pogotowie zabiera kolejnego zapitgo żula z ulicy... Gdy byłem na oddziale
laryngologicznym, to byłem jednym z dwóch pracujących.... Reszta miała
wycinane krtanie z powodu palenia.
Ludzie, czy jest ktoś kto w końcu Polakom powie że nie starcza dla wszystkich?
i JAKOŚ trzeba dzieliś? Ktoś musi odpaść i w wyniku tego może umrzeć - bo
takie jest życie. Teraz oczywiście też tak jest, ale odpadają nie ci, ktorzy
powinni.
"Na razie pacjenci są przyjmowani, ale od września być może WCO będzie musiało
ograniczać ich liczbę."
Jakie "być może", szanowny dyrektorze, z obliczeń wynika że na pewno! Jak
widać żeby być zarządcą szpitala trzeba być dobrym managerem, a nie lekarzem.
"Co roku sytuacja się powtarza. " - a dyrektor wciąz ten sam....