Dodaj do ulubionych

hałas z baru "Niagara"

21.08.05, 20:44
mamy problem na bóżniczej - kiedyś niesławny i podłej nazwy klub MO nie dawał
spać po nocach, ale na szczęście szybko padł... Dzis działa tam knajpa o
dumnej nazwie Niagara (z powodu fontanny w sztucznej sadzawce w środku) i
hałasuje do 4, 5 rano. Żeby jeszcze grali coś porządnego - leci najgorsza
rąbanka dla grubych karków i plastikowych kretynek. Ktoś ma jakieś
doświadczenia z takim sąsiadem? Policja? pozew?
Obserwuj wątek
    • Gość: syla Re: hałas z baru "Niagara" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.05, 10:40
      Ja też tu mieszkam..tylko z drugiej strony - do okien dochodzi muza ze "Sfery".
      Z tego co wiem, nic nie można zrobić, bo mają pozwolenie na prowadzenie
      knajpy..Może policja przyjedzie ich upomniec raz, drugi.. ale co, codzennie
      bedziesz dzwonil? :(
      • kakui Re: hałas z baru "Niagara" 22.08.05, 10:41
        tej uwazajcie bo zaraz wam powiedza ze techno to ambitna muzyka dla
        inteligentow... juz tak raz bylo....
      • Gość: Eye Re: hałas z baru "Niagara" IP: *.block.alestra.net.mx 22.08.05, 11:00
        Hałasowanie jest jednakowo uciążliwe czy gra ambitna muzyka czy nie.
        Pozostaje dzwonić do straży miejskiej czy tam innych służb zamiast czaić się w
        krzakach na kierowćów może zrobią coś pożytecznego.Pozatym nie wazne czy maja
        pozwolenie czy nie - obowiązuje cicsza nocna od 22 - 6 rano.Sam mam sąsiada
        który trzyma swojego burka w otwartym słońcu na 1 m łańcuchu i ujada od rana do
        nocy, w przerwach sąsiad urządza sobie tartak w ogródku i tnie piłą co popadnie
        tak średnio co 2 dzień :(
        • Gość: syla Re: hałas z baru "Niagara" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.05, 11:53
          Wiadomo, że w godz. 22-6 jest cisza nocna i wszyscy mają prawo do spokoju w tym
          czasie, ale jak to wyegzekwować.. :( ? Dodając sąsiada, ktory nawala muze tak
          głosno, że mi szklanki w szafkach stukają... jedyny "plus", że konczy przed 22
    • Gość: Andrzej S. Re: hałas z baru "Niagara" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.05, 14:47
      Straszne człowieku brednie wypisujesz co do muzyki w tym klubie. Byłem tam z 4
      razy i nie słyszałem by leciała tam rąbanka dla karków. W Piątek było karaoke
      więc trudno by było śpiewać rąbankę a w sobotę hity lat 80 i 90 tych. A samo
      miejsce chyba dość urokliwe, nawet z tą sadzawką. Pewnie smutas jesteś i nie
      wychodzisz nigdzie na imprezy bo Cię żona trzyma pod pantoflem. Współczuję i
      pozdrawiam.
      • qiekrz no właśnie, piszemy o tym samym... 22.08.05, 15:36
        ale to kwestia gustu. Wyeksponowany bas o 3 w nocy jest dla mnie zwykłą
        rąbanką, bo to przede wszystkim on dociera do mojej sypialni. Jeśli mowa o
        karaoke - to najczęściej żałosne zawodzenia pijanych panienek, które wczuwają
        się w rolę panny młodej w maryśce Maryli Rodowicz (autentyk z Niagary) albo
        rozochoconych kolesi w Baśka miała fajny biust... żena na całej linii...
        • Gość: ja Re: no właśnie, piszemy o tym samym... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.05, 08:54
          myślę, że piszesz to tylko i wyłącznie z zazdrości bo klub Niagara to całkiem
          przyjemne miejsce i w upalne dni można przyjemnie w nim spedzić czas, zjeść
          bardzo smaczny i niedrogi posiłek a muzyka tylko i wyłącznie uprzyjemnia czas.
          Każde takie miejsce ma swój urok i skoro o 3 w nocy są w nim jeszcze ludzie to
          znaczy, że zabawa sprawia im wiele przyjemności nawet jeśli śpiewają Maryśkę
          czy Baśkę. Może warto się zabawić a nie pisać bzdury.
          • qiekrz piszę to nie z zazdrości, zawiści, 23.08.05, 11:19
            czy czego jeszcze tylko z wściekłości. Bo czym innym jest miłe spędzanie czasu
            w sympatycznym miejscu u miłych właścicieli, a czym innym wydzieranie się po
            nocy i głośne puszczanie "muzyki". O ile to pierwsze w żadnym stopniu mi nie
            przeszkadza, to drugiego w letnie noce znieść już nie sposób i jeśli wg. Ciebie
            to właśnie jest ta udana rozrywka w barze Niagara, to żadnego dialogu nie
            nawiążemy, bo Ty przychodzisz się tam wyszaleć, a ja tu mieszkam. Również w
            nocy. Poza tym chyba czas dzwonić regularnie na policję, a nie odpowiadać,
            jeśli przeciwne wpisy służą wyłącznie reklamie lokalu... Właściciele?
            • Gość: Ania Re: piszę to nie z zazdrości, zawiści, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.05, 14:59
              Nie twierdzę, że nie przeszkadzało by mi to jeśli mieszkała bym tuż obok ale to
              nie znaczy od razu, że to speluna dla plastikowych panienek. Nie raz byłam
              świadkiem kiedy w piątki i soboty bawiły się tam osoby dobrze po 40 ( i nie
              przy techno) i wyglądały na całkiem zadowolone. Poza tym oni chyba nawet nie
              maja takiej muzyki bo to nie ten typ klubu
    • Gość: Ania Re: hałas z baru "Niagara" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.05, 09:12
      MO to była speluna i z tym mogę się zgodzić ale Niagara jest zrobiona ze
      smakiem i pomysłem nawet jeśli te ,,sadzawki" to nie wodospad. Miły i przyjemny
      klub w którym można posiedzieć i spokojnie odpocząć a w wekendy fajnie się
      zabawić
    • Gość: Kasia Re: hałas z baru "Niagara" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.05, 09:13
      Gadasz bzdury Panie, fajowe miejsce i super właściciele, bardzo mili i
      sympatyczni, zawsze uśmiechnięci i skorzy do wszelkich rozmów i prowadzą super
      imprezy więc jak nie wiesz to nie pisz bzdur
      • Gość: syla Re: hałas z baru "Niagara" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.05, 09:28
        Może imprezy są fajne, ale ich częstotliwość może być jednak dla mieszkańców
        okolicznych budynków uciążliwa? Szczególnie, jeśli trwają do późnej nocy.
      • Gość: jj do Andrzeja S IP: 217.168.129.* 23.08.05, 09:36
        panie Andrzeju S, jestes bezlitosnym draniem.....chodzenie do klubu nocnego,
        zlokalizowanego 15 metrow od budynku mieszkalnego w ktorym mieszkaja male
        dzieci, jest zwyklym chamstwem i wyrazem braku jakiejkolwiej ludzkiej
        wrazliwosci......zycze tobie wielu nieprzespanych nocy, gdyz przez takie osoby
        jak ty ten klub jeszcze funkcjonuje i nie daje innym spokojnie zyc
        • the_dzidka Re: do Andrzeja S 23.08.05, 11:21
          Zaraz usłyszysz nieśmiertelne "ja ci się nie podoba, to się wyprowadź" :-P
          • Gość: giga Re: do Andrzeja S IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.05, 11:28
            tylko na to czekam;)
      • qiekrz Panienki Ania i Kasia 23.08.05, 11:37
        potwierdzają mój zarzut wb. tego miejsca - jest głośno, bo same w weekend lubią
        się "tam dobrze zabawić"? Moje drogie, to wy tak drzecie pyski w soboty w tej
        spelunie? Żeby chociaż w tonacji... Co byście powiedziały na klub z ogródkiem
        pod oknem, jeśli miałybyście następnego dnia wstać do pracy? Na którą chodzicie?
        • Gość: giga Re: Panienki Ania i Kasia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.05, 11:41
          może nie pracują? Ja latam na 8, ale mam dość daleko, więc 6.30 pobudka :(.
          • qiekrz pewnie nie, na pewno nie zarabiają śpiewem... 23.08.05, 11:46
            • Gość: giga Re: pewnie nie, na pewno nie zarabiają śpiewem... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.05, 11:55
              a jak sąsiedzi?rozmawiałeś z kimś o tych uciążliwościach?
              • qiekrz dopiero się zabrałem, brak skoordynowanej akcji 23.08.05, 11:58
                na tym etapie. Za chwilę minie lato i niestety nie będzie już ciśnienia, bo
                wszystkich wymiecie z ogródka. Ale nawet z zamkniętej szopy przebija się bas,
                więc może starczy determinacji...
                • Gość: giga Re: dopiero się zabrałem, brak skoordynowanej akc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.05, 12:02
                  no niestety:(, to jest problem mieszkania w bloku/plombie. Ja "mam" Sfere i
                  fajnego sąsiada. Teraz mam parę dni urlopu, muzyczka właśnie zaiwania. Oszaleję :(
                  • Gość: jj Re: dopiero się zabrałem, brak skoordynowanej akc IP: 217.168.129.* 23.08.05, 14:45
                    Cos mi sie mocno wydaje, ze panie Kasia i Ania albo sa wlascicielkami tej
                    speluny, albo tez tam zarabiaja na zycie......nie wierze, aby komus przy
                    zdrowych zmyslach moglo sie tam naprawde podobac.....najlepiej widac to z reszta
                    w kazda sobotnia noc, gdy przy dzwiekach ogluszajacej muzyki bawi sie zaledwie
                    kilka podejrzanie wygladajacych osob.
                    • Gość: kurna Re: dopiero się zabrałem, brak skoordynowanej akc IP: *.icpnet.pl 23.08.05, 16:02
                      ja tam czuje, że te wszystkie ochy i achy na temat tej sadzawki pochodzą od
                      właścicieli albo ich pracowników. A ty walcz z nimi. co dzień po 23 jak jest
                      głośno dzwoń na policje i oni na twoją prośbe mogą chyba wniosek do kolegium
                      skierować. zaplacą raz, dwa i się uciszy.
                      • Gość: o Re: dopiero się zabrałem, brak skoordynowanej akc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.05, 17:48
                        nikt sie nie wyspi jak ma pod soba dyskoteke.wspolczuje wam , mamy ten sam
                        problem, a ciszy nocnej to nikt nie przestrzega , zwykle chamstwo i bajzel.
    • sineira Re: hałas z baru "Niagara" 23.08.05, 19:12
      Pozostaje Nadzór Budowlany (ale pewnie nic nie pomoże) albo droga
      cywilnoprawna, czyli powództwo do sądu powszechnego.

      W jednym z krajów skandynawskich (ale nie pamietam gdzie) w klubach, które
      umiejscowione są w pobliżu mieszkaniówki, obowiązkowo montuje się instalację,
      która automatycznie reaguje na przekroczenie dopuszczalnego hałasu, odcinając
      zasilanie. Za pierwszym razem właściciel baru może sam właczyć zasilanie - to
      ostrzeżenie. Jeśli w ciągu tego samego wieczoru hałas zostanie przekroczony po
      raz drugi, prąd wyłacza się "na amen" i może być właczony tylko przez
      odpowiedniego urzędnika i za słoną opłatą. Przydałby się coś takiego w Poznaniu!
      • Gość: Stanisław Re: hałas z baru "Niagara" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.05, 22:51
        Z hałasem w miejscu zamieszkania należy bezwzględnie walczyć. Wzywać policję
        zawsze kiedy jest hałas po 22.00 - nawet i 150 razy. Aż do skutku.
        Na dopuszczalne natężenie hałasu w obszarach zamieszkania jest szereg
        obowiązujących przepisów polskich i unijnych, a także polskie i europejskie
        normy. To ten, który jest źródłem hałasu musi się do tych przepisów dostosować,
        a nie mieszkaniec. Nic nie znaczą jakieś tam tłumaczenia, że prowadzący knajpę
        ma pozwolenie. Czyżby miał pozwolenie na codzienne łamanie obowiązujących
        przepisów ? To by dopiero była ciekawostka.
        Policja ma bezwzględny obowiązek reagować tam gdzie prawo jest łamane. Jeśli
        odmówi lub będzie to robić opieszale (np. z powodu "wziątki") - to trzeba się
        zabrać za taką policję.
        Jeśli z kolei właściciel knajpy chce prowadzić działąlność w nocy (bo wtedy są
        klienci) - to może to robić, ale na terenie gdzie nie mieszkają ludzie. Być
        może władze miasta powinny wydzielić jakiś obszar - poza zabudową mieszkaniową,
        gdzie możnaby lokować tego typu knajpy - z zastosowaniem wszelkiego typu
        sposobów zabezpieczeń i surowego monitoringu, aby hałas nie wydostawał się poza
        ten obszar.
        Walka z hałasem - zmorą naszych czasów, to szerszy problem, który dopiero
        zaczyna przebijać się do świadomości społecznej. Myślę, że dla prowadzenia tej
        walki należałoby powołać stowarzyszenie - w pojedynkę trudno jest cokolwiek
        osiągnąć. Należy tworzyć społeczne lobby na rzecz środowiska wolnego od
        zanieczyszczenia hałasem.
        • sineira Re: hałas z baru "Niagara" 24.08.05, 17:19
          Panie Stanisławie.
          Problem w tym, że po takim zgłoszeniu poziom hałasu zostanie zmierzony nie w
          klubie, ale u zgłaszającego. A u niego już wszystko będzie w porządku, bo żadna
          norma nie odnosi się do uciążliwości jednostajnego, basowego "łup, łup, łup",
          które - zgodnie z prawami fizyki - niesie się o wiele dalej, niż to, co zwykle
          zwie się "hałasem".
          Dokładnie to samo dzieje się w przypadku działalności gospodarczej,
          gdzie "uciążliwości zamykają się w granicach działki". Poziom decybeli w
          granicy jest jak najbardziej ok. Ale nikogo nie obchodzi, że człowieka do szału
          doprowadza trwające godzinami jednostajne dudnienie, bo to dudnienie żadnych
          norm nie przekracza.
          Dziękujmy organom samorządowym, bo to w ich gestii leży gospodarowanie
          przestrzenią i one (czytaj: prezydent) dopuszczają mieszanie funkcji
          mieszkalnej z rozrywkową i przemysłową.
      • the_dzidka Re: hałas z baru "Niagara" 23.08.05, 23:52
        Oj, przydałoby się! To pewnie w Danii tak jest..
        (czy to ja tu za rzadko bywam, czy faktycznie Ciebie tutaj dawno nie było,
        sineira?)
        • sineira Re: hałas z baru "Niagara" 24.08.05, 17:11
          Nie było mnie. Na pewien czas miałam dosyć czytania o poważnych problemach.
    • Gość: ja a gdzie jest ta "Niagara"? IP: *.129.1511G-CUD12K-02.ish.de 24.08.05, 00:22
      • Gość: jj Winne wladze miejskie IP: 217.168.129.* 24.08.05, 09:13
        Mysle, ze najwieksza wine ponosza tu wladze miejskie, ktore wydaly pozwolenie na
        usytuowanie dyskoteki grajacej na wolnym powietrzu w odleglosci 15 metrow od
        nowo wybudowanych budynkow mieszkalnych. Taka rzecz moze sie przytrafic tylko w
        Polsce, gdyz w zadnym cywilizowanym kraju Europy nie byloby nawet o tym
        mowy....kolejny powod, aby w nastepnych wyborach wreszcie usunac z urzedu
        prezydenta Grobelnego.
    • Gość: Lucyfer WIOŚ IP: *.adsl.inetia.pl 24.08.05, 18:22
      Zapodaj ich do Wojewódzkiej Inspekcji Ochrony Środowiska, Czarna Rola 4. Tam
      już takie warianty przerabiali ze słynną Jamą
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka