Karetka nie przyjechała, pacjent zmarł

IP: *.gazownia.poznan.pl 03.09.02, 06:59
Jestem przerażona! U mnie w domu nie raz już były sytuacje, że
trzeba było wzywać pogotowie ina szczęście za każdym razem
przyjeżdżało. Ale boję się tej chwili kiedy w nerwach nie będę
umiała powiedzieć co się stało i że pomoc jest naprawdę
potzrebna a jakaś pani stwierdzi, że karetka jednak nie
przyjedzie albo odeśle mnie pod inny numer. Bardzo współczuję
rodzicom i rodzinie Mirka. Oby takie sytuacje nie miały tak
często miejsca. Naprawdę jestem przerażona!!!
    • Gość: Paweł Re: Karetka nie przyjechała, pacjent zmarł IP: 150.254.84.* 03.09.02, 09:01
      Sytuacja normalna. Taka jest zasada działania pogotowia.
      Odsyłanie na jakieś inne numery telefonu. Na dyspozytorni siedzą
      osoby niekompetentne, nie potrafiące własciwie ocenić sytuacji a
      powinien tam siedzieć dobry lekarz. Pisałem o tym do Pana
      Drabera. Jak widać żadnych wniosków nie wyciągnał. Czyżby jedyną
      możliwością by wymusić zmiany był proces sądowy o milionowe
      odszkodowania?
    • Gość: Pawel Re: Karetka nie przyjechała, pacjent zmarł IP: 150.254.84.* 03.09.02, 09:03
      Sytuacja normalna. Taka jest zasada działania pogotowia.
      Odsyłanie na jakieś inne numery telefonu. Na dyspozytorni siedzą
      osoby niekompetentne, nie potrafiące własciwie ocenić sytuacji a
      powinien tam siedzieć dobry lekarz. Pisałem o tym do Pana
      Drabera. Jak widać żadnych wniosków nie wyciągnał. Czyżby jedyną
      możliwością by wymusić zmiany był proces sądowy o milionowe
      odszkodowania?
    • Gość: wiechu Re: Karetka nie przyjechała, pacjent zmarł IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 03.09.02, 09:08
      I wcale się nie dziwię, że jesteś przerażona. Każdy normalnie czujący człowiek
      miałby pietra. Mnie zastanawia jedna rzecz:jak czuje się taka pani
      dyspozytorka? Być może przyjazd karetki, finalnie nic by nie dał, ale sumienie
      chyba byłoby spokojniejsze. Swoją drogą ciekawym jest fakt, że w podobnych
      historiach są zawsze jakieś jaja z zarejestrowanym na taśmie zgłoszeniem. I
      tutaj też-niby jest, ale nie wszystko.
    • Gość: Czytelnik Re: Karetka nie przyjechała, pacjent zmarł IP: 2.2.STABLE* / *.echostar.pl 03.09.02, 09:25
      Kiedyś próbowano reformować socjalistyczna rzeczywistość. Jacek
      Kuron powiedzial wowczas, ze jest to system niereformowalny i
      oczywiscie mial racje.
      Służba Zdrowia musi byc zmieniona, a nie zreformowana, tak jak
      handel, szkolnictwo (prywatne) itp.
      Jak dlugo mamy jeszcze czekac na radykalne rozwiazania.
      Bardzo duzo lekarzy i ich współpracownikow pracuje bardzo
      ofiarnie i oddanie. Dajmy im szanse dobrze pracowac. Oni sami w
      tych warunkach prawnych nic nie zrobia, bo nie moga.
      Ciekawe co maja do powiedzenia nasi poslowie, w tej i podobnych
      sprawach? Czekamy na ich glos!
      • Gość: wiechu Re: Karetka nie przyjechała, pacjent zmarł IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 03.09.02, 09:33
        Obyśmy, czekając, nie zestarzeli się!
    • Gość: Jaker Zmiany, zmiany, zmiany !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.02, 10:14
      To kolejny dowód na to, aby wreszcie rozwalić publiczną służbe
      zdrowia. Jak zawsze, nikomu z głowy włos nie spadnie, będą
      czekać aż sprawa przyschnie. Tak jak zawsze.
    • pau_ Re: Karetka nie przyjechała, pacjent zmarł 03.09.02, 10:31
      Przerażona jestem również. Przede wszystkim własnym brakiem medycznego
      wykształcenia, które jest konieczne przy wzywaniu pogotowia. Okazuje się, że w
      takiej sytuacji należy podać dyspozytorowi pogotowia dokładne symptomy choroby.
      Ojciec zmarłego chłopaka powiedział, że choremu "oczy wyszły na wierzch",
      zamiast poinformować o rozszerzonych źrenicach. Ludzie....
      • Gość: Ania Re: Karetka nie przyjechała, pacjent zmarł IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 03.09.02, 11:47
        nie jest konieczne przzy wzywaniu pogotowia posiadanie jakiejkolwiek wiedzy
        medycznej.nawet dziecko może to zrobić.
        mnie przeraza fakt kompletnej ignorancji dyspozytorki.
    • Gość: Natalia Re: Karetka nie przyjechała, pacjent zmarł IP: *.041-19-6d6c6d1.cust.bredbandsbolaget.se 03.09.02, 11:41
      Troche mi zal Pani dyspozytorki, pewnie czuje sie teraz winna.
      Czy osoby wykonujace tego typu prace nie powinny jednak byc
      specjalnie przeszkolone, by wiedzialy jakie pytania zadawac
      przerazonym ludziom, ktorzy dzwonia z prosba o pomoc medyczna? A
      moze byl to pierwszy przypadek w historii ludzkosci gdy ktos
      zmarl z powodu ostrego zatrucia i w zwiazku z tym nie mozna bylo
      przewidziec, ze na wszelki wypadek trzeba zapytac o zrenice i
      drogi oddechowe?
      • Gość: Tom Re: Karetka nie przyjechała, pacjent zmarł IP: *.pkobp.pl 03.09.02, 12:15
        No pieknie kol. Natalia wspólczuje dyspozytorce.
        Nad losem zwierząt bezdomnych pewnie sie też
        pochyla,jestem pod wrażeniem tego miłosierdzia.
        Horyzonty myslowe Natalii pozwalją nawet na szersze
        spojrzenie na całą ludzkośc. Gratulacje.

        Ja sie nie bedę uzalać nad losem bezczelnej i w sumie
        głupiej baby, która mimo braku kompetencji została
        posadzona na takim stanowisku.

        Pozatym z nagrania raczej wynika że nie jest to
        kwestia braku kompetencji czy przeszkolenia. To raczej
        ten typ urzędasa, którego mozna spotkać a to w Urzędzie
        Skarbowym, ZUS-ie czy jedenej czy drugiej spółdzielni
        mieszaniowej. Bezczelnośc, głupota połączona z głebokim
        przekonaniem o bezkarności. I tylko i aż tyle.
        Dyrektorowi tez mało brakuje do takich wniosków dochodzę
        po przeczytaniu jego bełkotliwych wypowiedzi w GW.


        Gość portalu: Natalia napisał(a):

        > Troche mi zal Pani dyspozytorki, pewnie czuje sie teraz winna.
        > Czy osoby wykonujace tego typu prace nie powinny jednak byc
        > specjalnie przeszkolone, by wiedzialy jakie pytania zadawac
        > przerazonym ludziom, ktorzy dzwonia z prosba o pomoc medyczna? A
        > moze byl to pierwszy przypadek w historii ludzkosci gdy ktos
        > zmarl z powodu ostrego zatrucia i w zwiazku z tym nie mozna bylo
        > przewidziec, ze na wszelki wypadek trzeba zapytac o zrenice i
        > drogi oddechowe?
    • Gość: Robin Re: Karetka nie przyjechała, pacjent zmarł IP: *.pkobp.pl 03.09.02, 11:55
      Skandaliczna jest wypowiedz Dyr. Drabera ! Co to znaczy że
      rodzice Źle tłumaczyli ! Puknij sie w swój głupi łep doktorku.
      Sadzają za super ważnym telefonem głupią znerwicowaną babę,
      która decyduje o życiu lub smierci ludzi, która "nie bedzie w
      ten sposób rozmawiać...". A kto do cholery wzywa pogotowie, może
      spokojni zrelasowani ludzie w przerwie na reklamę ? Ten dialog
      przypomina najgorsze doświadczenia z PRL gdzie kucharka w barze
      mlecznym na cały głos ryczała kto "zamawiał kopytka raz" a jak
      sie cos nie podobało to won z baru. O NIEKOMPETENCJI DRABERA
      świadczy, raz samo zadrzenie a dwa że nie potrafi sie do tego
      racjonalnie odnieść. Bełkocze coś o błedach rodziców i
      stwierdza ze przecież dyspozytorka nie powiedziała że karaetka
      nie przyjedzie.... Do sadu dyrektora ! W normalnym szpitalu
      takim jak np. są w USA i Wielkiej Brytanii jego kariera byłaby
      skonczona. W Polsce jeszcze sie z gosciem pomęczymy.
      • Gość: Expert Re: Karetka nie przyjechała, pacjent zmarł IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 03.09.02, 17:23
        Jestem kolegą Mirka.W miejscowości gdzie mieszkamy wszyscy są w nieustającym
        szoku.Mirek zmarł w piątek a dopiero dziś sie o tym mówi.Wiem że nie wróci mu
        to życia ale prosze tylko o współczucie.On mógł żyć gdyby nie dyspozytorka
        pogotowia a już zaczynaja sie tłumaczenia że to nie wpełni jej wina.My tutaj
        dobrze wiemy że tak.Jakby ona sie czuła gdyby jej umierającemu dziecku
        odmówiono pomocy medycznej.Co by zrobiła w tej sytuacji???Tam wszyscy sie
        czują jak panowie i władcy.Tylko że tacy ludzie w pogotowiu sa
        niepotrzebni.Ono jest poto aby ratowac pacjentom życie a nie skracać.Mam
        nadzieje że ta sprawa nie zakończy sie na pogrzebie Mirka ale że zostaną
        wyciągniete poważne konsekwencje.Obarczony winą powinien również zostać lekarz
        rodzinny który nie potrafił rozpoznać prawidłowo zatrucia.Uśmiercił on już nie
        jedną osobę nieprawidłowa diagnoza ale poraz pierwszy nie dał szansy na życie
        młodemu mężczyżnie.I dlatego uważam iż w tej sprawie powinno również zostać
        wsczęte dochodzenie.Nie jeden jego pacjent potwierdziłby moje zarzuty bowiem
        lekarz ten naprawde nic nie potrafi oprócz wystawiania zwolnień.Chciałbym
        chociaż aby zbadano jego umiejętności lekarskie .Chyba tyle można
        zrobić.Dziękuje
        • Gość: Yogi Re: Karetka nie przyjechała, pacjent zmarł IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 03.09.02, 18:24
          Jakim prawem dystrybutorka pogotowia nie przyjęła zgłoszenia.Od czego ona tam
          jest.Jestem strasznie wzburzony artykułem.Nie rozumiem dlaczego napisano iż
          nie odmówiła przyjęcia bo wyrażnie nie ma tego w nagranej rozmowie.Jeśli
          rzuciła słuchawką to jest to jednoznaczne z odmową.Ludzie czy wy nie macie nic
          w głowie???Za co my płacimy podatki?.Po to by sobie spokojnie żyć dopóki
          jesteśmy zdrowi a jak już z samopoczuciem jest nie tak to odrazu do
          piachu.Służba zdrowia czy służba śmierci?.Ten przydomek coraz bardziej do tej
          instytucji pasuje.Z śmierci Mirka powinny być wyciągnięte poważne konsekwencje
          a jeśli sprawa ta zostanie zamknięta to twierdzę iz mamy zdrowotną
          anarchie.Każdy ma prawo do życia a lekarze przysięgają pomoc.Więc dlaczego na
          czas nie umieją jej udzielić.Lekarz domowy Mirka również powinien zostac
          oskarżony bo gdyby skierował go w czwartek do specjalisty to chłopak jeszcze
          żyłby.
    • Gość: Filip Re: Karetka nie przyjechała, pacjent zmarł IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 03.09.02, 20:01
      Kara śmierci dla dyspozytorki. Nie będzie więcej takiego problemu , lub nie
      będzie dyspozytorek.
    • Gość: aga Re: Karetka nie przyjechała, pacjent zmarł IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 04.09.02, 13:50
      To nie jest pierwszy i nie ostatni raz.Takie przypadki już się
      zdarzyly.Jestem ciekawa kiedy pogotowie poznańskie wyciągnie
      jakieś wnioski?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja