Dodaj do ulubionych

Widziałem ceratę bola

23.09.26, 17:38
Kia Cerato to nigdy nie był, a dziś szczególnie nie jest model często spotykany na drogach. A już na pewno w słonecznej Italii. Mnie jednak udało się zaparkować w pobliżu jednej.

To nawet nie jest brzydkie, ale tak nijakie, że aż wzrok przechodzi na wylot, nie zauważając znajdującego się w jego linii samochodu. Musiałem solidnie się skupić, żeby utrzymać akomodację na obiekcie. Wygląda jakby zaprojektowała go w darmowym CADzie prymitywna sztuczna inteligencja zapromptowana w stylu "narysuj samochód".

Ale może mieć jedną niewątpliwą zaletę: gdybym był jakimś detektywem, szpiegiem czy stalkerem, to właśnie coś takiego bym sobie kupił - i nikt nie zauważyłby mojej obecności, a gdyby nawet, to nie byłby w stanie powiedzieć, czym przyjechałem.


Obserwuj wątek
    • qqbek Re: Widziałem ceratę bola 23.09.26, 18:01
      Fejk - Bola ma dodatkowe beczki na tylnych siedzeniach, na to paliwo co produkuje jak poniżej 70 km/h jedzie.
      • vogon-jeltz Re: Widziałem ceratę bola 23.09.26, 18:09
        Jemu się chyba ten generator paliwa zepsuł, bo się odgrażał, że jak cena paliwa skoczy powyżej jakiejś tam wartości, to on przestanie jeździć. A przecież na logikę dopiero wtedy powinien zacząć napi#rdalać kilometry jak dziki.
    • nousecomplaining Re: Widziałem ceratę bola 23.09.26, 19:26
      > i nikt nie zauważyłby mojej obecności, a gdyby nawet, to nie byłby w stanie powiedzieć, czym przyjechałem.
      A właśnie że nie, wręcz odwrotnie. Ja nigdy nie widziałem tego cuda na żywo, więc z ciekawości bym zobaczył, jaki to ma znaczek i jak się nazywa. I chytry plan detektywa/szpiega/stalkera idzie w ch..., bo zapamiętam na pewno : )
      • vogon-jeltz Re: Widziałem ceratę bola 23.09.26, 19:38
        > A właśnie że nie, wręcz odwrotnie. Ja nigdy nie widziałem tego cuda na żywo, więc z ciekawości bym zobaczył, jaki to ma znaczek i jak się nazywa.

        Nie zobaczyłbyś, bo w ogóle byś tego czegoś nie zauważył. Gwarantuję.
    • qqbek Re: Widziałem ceratę bola 23.09.26, 20:45
      A tak przy okazji - miałem znów jakieś fotki dodać, pojechałem z młodym po zakupy i telefonu z samochodu zapomniałem... a na parkingu stoi Polonez "Borewicz" (ale taki autentyk, z końcówki lat 70-tych/początku 80--tych, a nie bidawersja MR-83, do tego chyba od nowości nieremontowany - ale nadal w niezłym stanie), obok śmignął wypucowany czarny Chrysler LeBaron (z lat 80-tych), a na stacji paliw zaraz obok stała żółta "siedmiorka" (2107). Ja pierniczę, taka "kumulacja", że już chyba przez to przynajmniej przez miesiąc nie zapomnę telefonu z auta.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka