Dodaj do ulubionych

HAŁAS TRAMWAJÓW - raport specjalny

23.09.05, 03:01
RAPORT SPECJALNY - TRAMWAJE I HAŁAS

"Co do okolicy, to będąc niedawno na Polance byłam mile zaskoczona, że jest
tak cicho, mimo bliskości ruchliwej ulicy Baraniaka i linii tramwajowej".
- hebbe, 6.07.2005, 21:16

;-)

Zgodnie z obietnicą przeanalizowałem cały wątek poświęcony hałasowi
tramwajowemu (117 postów na dzień sporządzenia raportu) i przygotowałem
niniejszy zwięzły raport, żeby ułatwić orientację w tej tak dla nas przecież
ważnej kwestii. Jeśli ktoś z forumowiczów (głównie mam na myśli nowych) chce
poznać clou problemu, zgłoszone dotychczas propozycje rozwiązań oraz efekty
podjętych działań - wystarczy przeczytać "raport". Myślę, że dalszą dyskusję
najlepiej byłoby prowadzić już w tym wątku - póki znowu nie przekroczymy setki
postów ;-)

Jako pierwsza temat ten podjęła nasza forumowa adminka - mejbi, która pod
koniec czerwca krótko stwierdziła, że "czuje się, jakby mieszkała na dworcu
pkp, stacja polanka, peron 53" ;-) Jednocześnie wyszła z propozycją stworzenia
"wspólnego frontu do walki z hałasem".

Do dyskusji włączyło się sporo osób z forum, nie tylko mieszkańców naszego
osiedla (co nie zawsze służyło merytorycznej dyskusji, ale to jakby osobna
sprawa). Okazało się, że problem jest poważny, tramwaje dają się we znaki nie
tylko mieszkańcom lokali "frontowych" (z oknami wychodzącymi na linię
tramwajową), lecz również pozostałym lokatorom. Mielismy nadzieję, że być może
zaludnienie budynku zniweluje "efekt tuby rezonansowej" (jak to ujęła mejbi) -
niestety, jak widać po trzech miesiącach, raczej nie ma korzystnych dla nas
zmian w poziomie słyszalnego hałasu :(

Pojawiły się uwagi mieszkańców, że w toku rozmów z paniami z Atanera (przed
zakupem mieszkania) pojawiał się temat hałasu i panie zapewniały, że budynek
będzie odpowiednio wyciszony i nie będzie problemów z hałasem ;-) Oczywiście
nikt nie oskarża tutaj pań z działu sprzedaży: to przecież nie ich wina, że
założenia teoretyczne nie znalazły potwierdzenia w życiu. Niemniej, Ataner
jako inwestor, zachował się nieodpowiedzialnie. Miejmy jednak nadzieję, że
jako firma, która wysoko sobie ceni satysfakcję swoich klientów, wesprze nasze
działania zmierzające do zminimalizowania hałasu.


POZIOM HAŁASU

Jak dotąd nie zostały przeprowadzone żadne badania (choćby amatorskie) nad
poziomem hałasu w mieszkaniach podczas przejazdu tramwaju. Miejmy jednak
nadzieję, że osoby oferujące pomoc w zorganizowaniu przyrządu pomiarowego
niebawem sie odezwą i będziemy mogli się przekonac, jak się mają nasze
odczucia do liczb. Dyrektywa unijna 2002/49/WE stwierdza wyraźnie, że żaden
mieszkaniec UE nie powinien być narażony na hałas o poziomie zagrażającym
zdrowiu lub jakości życia. Ekspozycja populacji na hałas o poziomie powyżej
65 dB powinna zostać zlikwidowana a pod żadnym pozorem nie wolno dopuścić na
ekspozycję na hałas o poziomie powyżej 85 dB. Dopuszczalny poziom hałasu w
terenie zabudowanym w porze dziennej wynosi 60 dB (od 6.00 do 22.00); w porze
nocnej - 50 dB.

Bardzo szczegółowo i przejrzyście opisuje problem hałasu, dopuszczalnych norm,
obowiązujących przepisów, możliwości przeciwdziałania itp. strona
huby.seo.pl/08_halas/81_normy_halasu.htm
do której będę się jeszcze odwoływał (nazwijmy to "stronką o hałasie").


JAK ZMNIEJSZYĆ HAŁAS?

W toku dyskusji pojawiły się różne pomysły rozwiązania problemu hałasu:

1) wymiana okien na dźwiękoszczelne,
2) postawienie ekranu akustycznego,
3) modernizacja torowiska,
4) przeniesienie przystanku tramwajowego,
5) ograniczenie prędkości tramwajów.

Ad.1. - Okna dźwiękoszczelne

Prawie wszystkie okna zamontowane w naszych mieszkaniach to dwie szyby
grubości 4 mm z przerwą 16 mm. Nieco grubsze są szyby w przeszkleniach (duże
mieszkania narożne w wieżowcu i mieszkania na złączu bud. A i B). W obu
przypadkach hałas jest jednak słyszalny przy zamkniętych oknach. Z informacji
technicznych (jak podaje mejbi): "standardowy zestaw dwóch szyb 4 mm tłumi 32
dB hałasu docierającego do wnętrza domu. Jeżeli potrzebna jest szczególna
ochrona przed hałasem, należy zamówić zestaw o zróżnicowanej grubości szyb
(jak w przeszkleniach: 6 mm i 4 mm) a dodatkowo zażyczyć sobie wypełnienia
przestrzeni międzyszybowej specjalnym gazem. Możliwe jest wtedy osiągnięcie
współczynnika tłumienia hałasu o wartości do 45 dB". Wymiana szyb ma jednak
trzy wady:
- dużo kosztuje (np. koszt 1 m2 zestawu 8mm/4mm to 150 zł), a o tym, żeby nam
Ataner zafundował nowe lepsze okna możemy raczej zapomnieć (chociaż??) ;-)
- efekty sa mało zauważalne (jak podały osoby, które mają doświadczenia z
szybami "dźwiękoszczelnymi"),
- zmniejszenie hałasu ma miejsce wyłącznie przy zamkniętych oknach

;-)

Można żałować, że Ataner nie założył od razu lepszych okien (lub choćby nie
zaproponował takiej opcji) jak uczynił to np. Dom-Eko przy ul. Leonarda (okna
8mm/4mm).

Jako pointę tej propozycji walki z hałasem zacytuję wypowiedź arsila: "A
propos okien, to nie jest taki głupi pomysł, bo jak rozbudują Katowicką na
cztery pasy, a po drugiej stronie torów stanie centrum handlowe, to tramwaj
może się okazać cichy przy ryku całego tego bajzlu". ;(

Ad.2. - Ekran akustyczny

Forumowicz piotroj napisał: "[Ekran akustyczny] na pewno sie zmiesci. Mam
przyklad developera, ktory w tym roku stawiajac nowe bloki wybudowal olbrzymi
ekran na dlugosci kilkuset metrow. Wystarczy pojechac na Os. Batorego, za
Tesco, od strony torow kolejowych. Mnie sie takie rozwiazanie bardzo podoba.
Nawiasem mowiac pas ziemi od torow do ulicy nie nalezy do naszych blokow.
Badzmy realistami. Trzeba sie przyzwyczajac do mysli ze sami bedziemy musieli,
przynajmniej czesciowo sfinansowac takie przedsiewziecie. Nie ma w tym nic
zlego. Powinnismy zbierac na fundusz remontowy od poczatku."

Cóż, ekran akustyczny może i jest niezłym rozwiązaniem z punktu widzenia
tłumienia hałasu. Wyniki przeprowadzonych badań stawiają te rozwiązania w
grupie najskuteczniej chroniących przed hałasem (tak twierdzą autorzy "stronki
o hałasie", dodając, iż wskaźnik tłumienia wynosi 14 dB). Niestety, taki ekran
sporo kosztuje, nie jest estetyczny (choć zdania mogą byc podzielone) i raczej
nie uchroni przed hałasem mieszkańców wyższych pieter.

Ad.3. - Modernizacja torowiska

Wiele osób na forum zgłaszało pomysł zrobienia wykopów/nasypów, choć - jak
zauważył arsil - nie dałoby sie tego zrobić bez znacznego przeniesienia torów,
co oczywiście jest mało realne. Zwolennikiem wykopu/nasypu jest piotroj, który
pisze: "Odcinek od Katowickiej do Os. Tysiaclecia jako jedyny nie jest
przeprowadzony w wykopie. Wzdluz ulicy Polanka istnieje wykop i pozniej od Os.
Tysiaclecia rowniez. Tramwaj wyjezdzajac z wykopu przy Katowickiej ma pod
gorke halasuje wiecej, pozniej przejezdza przez przejazd gdzie halasuje
straszliwie, pozniej natrafia na luk torowiska gdzie z kolei piszczy i
zgrzyta. Mysle, ze wykop lub nasyp są na pierwszym miejscu jako najbardziej
skuteczna ochrona przed halasem. Gdzie skierujemy dzwięk, czytaj: pod jakim
kątem w górę,jest tylko kwestia odpowiedniego dopasowania kąta spadku scian
wykopu/nasypu. Nawet tak symboliczny nasyp jaki istnieje przy blokach budimexu
jest bardzo pozadany".

Inna możliwość zmniejszenia hałasu to tzw. "ciche tory", czyli takie ze
specjalnymi gumowymi podkładami (jak na moście Rocha). Dyrektor Przewozów
Tramwajowych MPK Jan Firlik zapewnił, że planowana jest całkowita modernizacja
torowiska na interesującym nas odcinku (o korespondencji z MPK jeszcze będzie
mowa w raporcie w częsci poświęconej inicjatywon i działaniom forumowiczów).
Na czym miałaby dokładnie polegać ta modernizacja? Tego nie wiemy, ale chyba
bardziej interesuje nas efekt w postaci reduckji decybeli w mieszkaniach niż
dane techniczne torowiska. ;-)

Ad.4. - Przeniesienie przystanku

Orędownikiem tego rozwiązania jest plootto. Napisał on: "Myślę, że pewnym
Obserwuj wątek
    • kaizen78 Re: HAŁAS TRAMWAJÓW - raport specjalny (cz.2) 23.09.05, 03:04
      Ciąg dalszy raportu (nie da się bowiem wkleić całości na raz):
      -----

      RAPORT SPECJALNY - TRAMWAJE I HAŁAS


      Ad.4. - Przeniesienie przystanku

      Orędownikiem tego rozwiązania jest plootto. Napisał on: "Myślę, że pewnym
      rozwiązaniem problemu (...) byłoby przesunięcie przystanku tramwajowego pod samą
      krzyżówkę torów i ul. Katowickiej. Po pierwsze większa część ludzi miała by
      bliżej do przystanku, po drugie byłaby to okazja do jego unowocześniania i
      wyremontowania (kiedyś na nim nikt nie wsiadał ani nie wysiadał, teraz rano
      czeka na nim naprawdę duża liczba ludzi - przydałaby się porządna wiata!) a
      ponadto wyciszyłoby tramwaj... Jak? Największy hałas jest generowany przy dużej
      prędkości właśnie na przejeździe. Przesunięcie przystanku spowoduje, że tramwaj
      przez ul. Katowicką będzie przejeżdżał bardzo wolno - będzie hamował lub
      startował. Nie jest to idealne rozwiązanie, ale pozwala polepszyć 3 różne
      elementy. (...) No oczywiście malkontenci zauważą, że wówczas będzie słychać
      trzask zamykanych drzwi (szczególnie tych starych modeli)".

      Pomysł wydaje się racjonalny, niestety - jak zauważyła mejbi - "to raczej nie
      wchodzi w grę, bo przecież cały 2-wagonowy tramwaj musi się zmieścić za
      przejazdem, więc daleko się nie da przenieść przystanku".

      Ad.5. - Ograniczenie prędkości

      Zdecydowana większość dyskutantów zgodziła się co do tego, że najpilniejszym (a
      jednocześnie najmniej kosztownym i łatwym - zdawałoby się - do wprowadzenia)
      pomysłem jest ograniczenie prędkości tramwajów na odcinku od ul. Jana Pawła II
      do Agromy, a zwłaszcza przed skrzyzowaniem Katowickiej i Milczańskiej. Nie udało
      się jednomyślnie ustalić, z jaką prędkością na tym
      bezkolizyjnym odcinku poruszają się tramwaje. Kilka osób dokonywało amatorskich
      pomiarów polegających na "zapuszczeniu żurawia" do kabiny motorniczego. Podawane
      wartości wahają się od 55 do 69 km/h. MPK przeprowadziło serię pomiarów
      radarowych, z których wynika, że tramwaje poruszają się tutaj z prędkością 45-50
      km/h (osobiście nie wierzę)... Wartości te jednak nie są tutaj najistotnijesze:
      nie ulega wątpliwości, że tramwaje na "naszym" odcinku znacznie przekraczają
      zwyczajne prędkości, przez co tylko wzmagaja hałas. Wspomniana na początku
      "stronka o hałasie" informuje, że wzrost prędkości o 10 km/h powoduje wzrost
      poziomu hałasu w dB o 100% (?!).

      Pocieszający jest fakt rozważania przez MPK możliwości doraźnego ograniczenia
      prędkości tramwajów na "naszej" trasie (doraźnego, ponieważ planowana jest
      gruntowna modernizacja torowiska).


      PROPONOWANE DZIAŁANIA


      "Składam reklamację do Atanera. Mieszkanie nie nadaje się do przebywania w nim
      przez 24h!"
      - gagt, 29.08.2005

      Reklamacja jednak nie została złożona, inni też jakoś ka dotąd nie podchwycili
      tego pomysłu (być może niesłusznie). Nie zamienił słowa w czyn również bardzo
      szeroko i radykalnie wypowiadający się na forum polankowski, który napisał:
      "Adresatem naszych postulatów jest obecnie Urząd Miasta Poznania / Prezydent
      Grobelny. Wydział Urbanistyki i Architektury U.M.P. dopuścił do zlokalizowania
      budynku koło torów bez zabezpieczenia dopuszczalnego poziomu hałasu. Miasto też
      wydało Atanerowi pozwolenie na budowę. Moim zdaniem należy:
      1. Dać krótki termin Miastu/MPK do radykalnego obniżenia prędkości tramwaju w
      okolicy naszego osiedla (oni o tej sprawie powinni już wiedzieć od kilku lat).
      2.Zmodyfikować loklizację torów. Tory należy poprowadzić w głebokim wykopie
      (podobnie do P.S.T. na Winogradach).Ta lokalizacja umożliwiłaby jednocześnie
      bezkolizyjne skrzyżowanie z ul. Katowicką.
      3. W przypadku opieszałości ze strony Urzędu Miasta/MPK wystąpić z pozwem
      sądowym przeciwko miastu. Obecny, wysoki, poziom hałasu w okolicy naszych
      budynków jest nie do zaakceptowania i jest niezgodny z prawem. Miasto Poznań
      prowadzi szereg różnych studiów nowych tras tramwaju, a ich realizacja jest
      znikoma. Nie potrafili nawet położyć torów tramwajowych w moście Rocha
      jednocześnie z jego budową. W związku z powyższym pozew może być jedynym
      sposobem walki z miastem. W związku,że jest nas osiedlu w podobnej sytuacji
      wielu koszty sądowe dla naszej wspólnoty mieszkaniowej nie powinny być duże. Na
      współpracę w tej kwestii Atanera nie ma co liczyć. Ich to już nie interesuje bo
      mieszkania zostały sprzedane. Dla Atanera ważniejsza jest ugodowa polityka z
      urzędnikami. (...) Ewentualne zgloszenie pozwu bedzie wymagac materialu
      dowodowego. Bylyby nim m.in. opinie ekspertow akustyki oraz ekspertow w
      dziedzinie oceny wplywu "naszego" halasu na zdrowie. Chyba latwiej byloby
      uzyskac ekspertyzy spoza Poznania, zeby uniknac stronniczosci. Niestety, bez
      naszego zaagazowania, niczego nie osagniemy. TA SPRAWA JEST W
      NASZYCH REKACH (...) Warto zasiegnac tez informacji w Urzedzie Wojewodzkim
      Wydziale Ochrony Srodowiska-tam jest grupa ludzi trudniacych sie halasem".

      Nie wiem, czy rzeczywiście to Urząd Miasta powinien być adrestaem naszych
      postulatów. Udało mi się jednak dowiedziec, że na pewno warto zwrócić się
      (koniecznie pisemnie, bo wtedy muszą zareagować) do Wydziału Ochrony Środowiska
      przy Urzędzie Wojewódzkim. Myślę, że zanim podejmie się takie działania, trzeba
      dokładnie przestudiować przepisy (tu pomocna będzie "stronka o hałasie") no i
      oczywiście przedyskutować całą sprawę na zebraniu mieszkańców.

      Jak wiemy, pierwsze zebranie wspólnoty jest planowane na marzec 2006 - to za pół
      roku. Z prawa o własności lokali wynika jednak, że zebranie może być, w razie
      potrzeby, zwołane na wniosek właścicieli lokali dysponujących co najmniej 1/10
      udziałów w nieruchomości wspólnej (art.31). W praktyce oznacza to konieczność
      zrobienia listy poparcia i zebrania podpisów właścicieli około 20-25 mieszkań
      (zależnie od wielkości).


      Kolejna propozycja omawiana na forum dotyczyła oficjalnego pomiaru hałasu przez
      rzeczoznawcę/uprawniona instytucję (np. sanepid). Pan o nicku pg77 zaapelował,
      by "uderzyć z dwóch stron:
      1) ataner - pomiar hałasu i wymuszenie wymiany okien,
      2) mpk - ograniczenie prędkości".
      Skończyło się na tym, że pan pg77 "obdzwonił pół sanepidu i dostał namiar na
      panią, która będzie wiedziała, do kogo się zgłosić" - niestety, zdaje się, że
      nic więcej z tego nie wynikło, forumowicz pg77 juz się później nie odezwał. :(

      Jeszcze inny pomysł proponuje piotroj: "Jezeli MPK ma plan przebudowy linii, to
      juz teraz trzeba ich poprosic o wglad do niego. Jak juz przystapia do
      realizacji nie mamy szans nic zmienic. Bedzie po prostu za pozno. Dlatego nie
      martwie sie tak ze modernizacja planowana jest na 2008. To i tak malo czasu zeby
      przeforsowac swoje pomysly. Niech nikt nie spodziewa sie szybkich efektow".
      Zastanawia mnie tylko, na ile jest to realne, by pokazano nam owe plany (że o
      konsultacji w sprawie naszej opinii nie wspomnę).


      PODJĘTE DZIAŁANIA I PIERWSZE EFEKTY :-)


      Do chwili obecnej naszym największym osiągnięciem jest nawiązanie kontaktu z
      MPK, dzięki czemu problem trafił do świadomości tych, którzy mają największe
      możliwości, by ulżyć naszym kłopotom. Kilka osób z forum wysłało listy do
      dyrektora przewozów tramwajowych MPK - pana Jana Firlika. Poniżej cytuję treść
      listów oraz odpowiedzi pana dyrektora.

      Mejbi jako pierwsza napisała list, w którym przedstawiła nasz problem. Odpowiedź
      pana dyrektora była następująca:

      "Szanowna Pani,
      W odpowiedzi na otrzymany list uprzejmie informuję, że trasa tramwajowa w
      kierunku od ul. Kórnickiej do Os. Lecha przewidziana jest do gruntownej
      modernizacji. Obecnie przygotowujemy załozenia do projektu modernizacji tej
      trasy. W ramach modernizacji zmieniona będzie technologia ułożenia torowiska.
      Powstaną również nowoczesne przystanki z pełnym zagospodarowaniem. Termin
      realizacji uzależniony jest od przyznanych środków finansowych. Przedmiotowy
      odcinek trasy budowany był w okresie kiedy nie było tam żadnej zabudowy
      mieszkaniowej i traktowany był jedynie jako dojazd do górnego tarasu Rataj.
      Obecnie wobec rozwoju budownictwa w tym rejonie istni
      • kaizen78 Re: HAŁAS TRAMWAJÓW - raport specjalny (cz.3) 23.09.05, 03:07
        ciąg dalszy raportu
        ---------

        "Szanowna Pani,
        W odpowiedzi na otrzymany list uprzejmie informuję, że trasa tramwajowa w
        kierunku od ul. Kórnickiej do Os. Lecha przewidziana jest do gruntownej
        modernizacji. Obecnie przygotowujemy załozenia do projektu modernizacji tej
        trasy. W ramach modernizacji zmieniona będzie technologia ułożenia torowiska.
        Powstaną również nowoczesne przystanki z pełnym zagospodarowaniem. Termin
        realizacji uzależniony jest od przyznanych środków finansowych. Przedmiotowy
        odcinek trasy budowany był w okresie kiedy nie było tam żadnej zabudowy
        mieszkaniowej i traktowany był jedynie jako dojazd do górnego tarasu Rataj.
        Obecnie wobec rozwoju budownictwa w tym rejonie istnieje konieczność
        modernizacji trasy. Odcinek ten stanie się fragmentem nowej trasy ze
        Śródmieścia, poprzez most Św. Rocha do Franowa. Doraźnie rozważymy celowość i
        możliwość wprowadzenia ograniczenia prędkości jazdy tramwajów, mając
        jednocześnie na względzie sprawność komunikacji, której jednym z parametrów jest
        szybkość przemieszczania się pasażerów. Dziękuję za przekazane uwagi i
        przepraszam za uciążliwości wywoływane obecnie funkcjonowaniem komunikacji
        tramwajowej."

        Jakiś czas później mejbi wraz z kilkoma mieszkańcami wysłali kolejny list do
        dyrektora Firlika o następującej treści:

        "Szanowny Panie Dyrektorze,
        w nawiązaniu do naszej wcześniejszej korespondencji, ponawiam w imieniu
        mieszkańców Osiedla Polanka prośbę o wprowadzenie ograniczenia prędkości
        tramwajów na krytycznym odcinku między przystankiem "Kórnicka" a przystankiem
        "Agroma". Hałas będący wynikiem ruchu tramwajów na tym odcinku (starych) torów
        staje się coraz bardziej uciążliwy. Obecny, bardzo wysoki poziom hałasu w
        okolicy naszych budynków jest nie do zaakceptowania i jest prawdopodobnie
        (będzie to przedmiotem ekspertyz) niezgodny z prawem. Tymczasem z dokonanych
        pomiarów prędkości porusząjących się tą linią tramwajów wynika, że wiele
        tramwajów na tym odcinku rozpędza się do 70 km/h (!). Tuz przed przejazdem przez
        ul.Katowicką (skąd pochodzi największy hałas) zwalniają jedynie do 60-65 km/h
        (!). Czy w ten sposób tramwajarze nie przekraczają pewnych dopuszczalnych norm?
        Uprzejmie prosimy raz jeszcze o przeanalizowanie mozliwości wprowadzenia
        bezwzględnego ograniczenia prędkości tramwajów na w/w odcinku torów (do 40-50
        km/h). Prędkość tramwaju przejeżdżającego przez skrzyzowanie z ul.Katowicką nie
        powinna być natomiast większa niż 30 km/h. Proponujemy wprowadzenie takiego
        ograniczenia przynajmniej w godzinach od 20:00 do 7:30. W trybie pilnym.
        Oczywiście ograniczenie prędkości jest jedynie doraźnym rozwiązaniem problemu
        hałasu na tym odcinku linii tramwajowej i nie rozwiązuje tego problemu w sposób
        satysfakcjonujący. Nadal głęboko liczymy na jak najszybsze podjęcie działań MPK
        w związku z modernizacją/wyciszeniem torów na tym odcinku. Problem hałasu, który
        najprawdopodobniej znacznie przekracza wszelkie dopuszczalne na terenach
        zasiedlonych normy, jest obecnie najintensywniej dyskutowanym problemem
        mieszkańców pobliskich osiedli. Mamy nadzieje, że MPK, jako właściciel linii
        tramwajowej, podejmie stosowne działania. To na nim bowiem spoczywa
        odpowiedzialnosc m.in. za zwiększenie liczby linii tramwajowych na "naszej"
        trasie. Na mapie roku 1999 tym odcinkiem jechały tylko dwie linie - obecnie jest
        ich 6 czy 7. Kilkakrotne zwiększenie liczby linii tramwajowych spowodowalo
        automatyczne podwyzszenie poziomu halasu w mieszkaniach. Sąsiedztwo tak
        ruchliwej i hałaśliwej linii tramwajowej jest zagrozeniem dla zdrowia ludzi. Nie
        mamy nic przeciwko tworzeniu nowych poloczen komunikacyjnych wykorzystujących
        nowe, zmodernizowane linie (tzw. ciche tory) tramwajowe, ale nie chcielibyśmy
        aby odbywało się to kosztem naszego zdrowia.A to ma miejsce przy obecnej
        eksploatacji starych, niemodernizowanych od lat torów."

        Po tygodniu nadeszła odpowiedź od dyrektora Firlika:
        "Dziękuję Pani za otrzymaną korespondencję. Uprzejmie informuję, że podjęliśmy
        działania w celu dogłębnego wyjaśnienia problemu i poprawy sytuacji. Z
        przeprowadzonych urządzeniem radarowym kilku serii pomiarów predkości tramwajów
        na tym odcinku wynika, że zdecydowana większość jadących tramwajów nie
        przekracza prędkości 45 do 50 km/godz. Budowa i właściwości torowiska stwarza
        być może wrażenie, że prędkość ta jest większa. O podjętych decyzjach i środkach
        zaradczych poinformujemy Panią w odrębnej korespondencji."

        List od dyrektora Firlika otrzymał również gagt, który także poinformował MPK o
        naszym problemie. Oto treść tego listu:

        Szanowny Panie !
        W odpowiedzi na otrzymane od Pana pismo, uprzejmie informuję, że poruszony
        problem jest nam doskonale znany. Torowisko do pętli tramwajowej przy Os. Lecha
        budowane było w roku 1979. W tym czasie na trasie nie było żadnych budynków
        mieszkalnych. Inne niż obecnie były też technologie budowy torowisk. Osoby
        decydujące się na zakup mieszkań w pobliżu istniejących, czynnych torowisk
        tramwajowych muszą liczyć się z ich uciążliwością w codziennej eksploatacji.
        Znaczne ograniczenia prędkości na poszczególnych odcinkach torowisk
        niekorzystnie wpłynęłyby na jakość świadczenia usług komunikacyjnych dla
        większości mieszkańców, którzy oczekują sprawnego przemieszczenia się z
        poszczególnych punktów miasta. Niemniej jednak zmnieszenie uciążliwości ruchu
        tramwajowego dla mieszkańców zamieszkujących w pobliżu trasy jest również
        przedmiotem naszej troski i podejmowanych działań. Przedmiotowy odcinek trasy
        przewidujemy w najbliższych latach do kompleksowej modernizacji i przebudowy.
        Wpłynie to również na zmniejszenie poziomu hałasu emitowanego przez ruch
        tramwajów. Dokładny termin realizacji tego zadania uzależniony jest od innych
        realizowanych w tym rejonie zadań inwestycyjnych i znany będzie w najbliższym
        czasie. Również prowadzone systematycznie modernizacje taboru wpływają na
        zmniejszenie emisji hałasu. Niestety ograniczone możliwości finansowe nie
        pozwalają na znaczącą wymianę taboru na nowoczesny, co w sposób zdecydowany
        wpłynęłoby na poprawę sytuacji. Doraźnie rozważamy obecnie wprowadzenie pewnych
        ograniczeń prędkości jazdy tramwajów na niektórych odcinkach przedmiotowej trasy."

        Trudno powiedzieć, ile szczerości a ile kurtuazji zawierają listy pana
        dyrektora. To się okaże niebawem. Na marginesie warto wspomieć o tym, że nie
        tylko mieszkańcy ale również Ataner (ponoć) wysłał pismo do MPK w sprawie
        ograniczenia prędkości tramwajów.


        CO DALEJ?

        Podstawową kwestią jest dobra organizacja. Mniej więcej rozpoznaliśmy już teren,
        nawiązaliśmy kontakt z MPK (ponoć również z sanepidem). Wiemy, że do sprawy
        włączył się Ataner (oby!). Są to już jakieś malutkie postępy, myślę jednak że
        nadchodzi czas na poważniejsze ruchy. Piotroj wyszedł na forum z propozycją
        zorganizowania nieformalnego zebrania mieszkańców w celu ustalenia strategii
        działania. Planowany termin pierwszego spotkania to najbliższa niedziela 25.09.
        o godz. 19 (miejsce do ustalenia - patrz wątek pt. "zebranie w niedzielę?"). Na
        zebraniu należało by określić konkretne cele, działania i terminy ich realizacji
        oraz wybrać osoby odpowiedzialne za poszczególne częsci całego "projektu". Niech
        każdy zastanowi się przed spotkaniem nad tym, jakie kroki należy podjąć, w kogo
        "uderzyć" najpierw, czego i od kogo się domagać. Warto postudiować "stronkę o
        hałasie" (link powyżej). Myślę, że istotnym tematem spotkania powinna być też
        akcja na rzecz jak najszybszego zebrania wspólnoty: przypominam, że do tego
        potrzebujemy 10% głosów, co przekłada się na podpisy właścicieli 20-25 mieszkań.



    • kaizen78 Raportu wersja papierowa 23.09.05, 04:13
      Ok, już mogę spokojnie się położyć ;-) Chciałem tylko dodac, że dysponuję
      również wersją raportu (nieco skróconą) w formacie .doc (MS Word) - 4 strony A4,
      czcionka Times New Roman 9pt. :-) Jeśli ktoś chce, mogę podesłac mailem. Można
      pisać na kaizen78@gazeta.pl
      Myślę, że po pierwszych ustaleniach co do konkretnych działań można będzie
      rozpropagować papierową wersję wzbogaconego raportu wśród mieszkańców (np.
      poprzez skrzynki pocztowe, albo bezpośrednio - np. każdy obsłuży po 2-3 piętra w
      swojej klatce).
    • mejbi Re: HAŁAS TRAMWAJÓW - raport specjalny 28.09.05, 11:16
      To może nas zainteresować. Niestety nie ma tu słowa o odcinku "Kórnicka" -
      "Agroma" :(

      Budowa kolejnego odcinka trasy tramwajowej
      Już za tydzień Zarząd Dróg Miejskich ogłosi przetarg na budowę drugiego odcinka
      trasy tramwajowej na Rataje - od ul. Piotrowo do ul. Jana Pawła II. Torowisko
      zostanie zbudowane do końca kwietnia przyszłego roku. W tym samym czasie
      przebudowane zostanie też skrzyżowanie Jana Pawła II-Kórnicka. O ile nie będzie
      protestów, przetarg na wykonanie tej inwestycji zostanie rozstrzygnięty jeszcze
      w tym roku. Być może już tej jesieni na ul. Kórnickiej rozpocznie się wymiana
      podziemnego uzbrojenia, ale główne roboty przy budowie torowiska rozpoczną się
      wiosną. Na koniec pozostanie wybudowanie najdłuższego odcinka nowego torowiska -
      od ul. Kazimierza Wielkiego do ul. Podgórnej. Miasto ciągle walczy o unijną
      dotację na ten cel. Jeśli uda się zdobyć 27 mln zł z UE, to jest szansa, że
      budowa całej trasy zakończyłaby się na przełomie 2006 i 2007 r.
      Źródło: Gazeta Wyborcza Poznań 2005-09-28
    • conena przepraszam, że akurat tutaj, ale... 30.09.05, 13:27
      i z góry proszę o niezabijanie mnie:) wytłumaczcie mi dlaczego przy wyborze i
      kupnie mieszkania nie pomyśleliście o bliskim sąsiedztwie torów tramwajowych?
      tego pojąć nie mogę... do kupna mieszkania na polance zbierałam się dosyć
      długo, oglądałam, myślałam i mieszkanie z cudownym układem i oknami na tramwaj
      odrzuciłam od razu właśnie ze względu na tram. będę miała mieszkanie z drugiej
      strony osiedla, mam nadzieję, że słyszeć będę tylko wrzaski dzieciarni:)
      poza tym gdyby nie było chętnych na tramwajowe mieszkania może ataner by się
      zastanowił i coś zmienił, chociażby pomyślałby o ekranie dżwiękowym. a dla was
      byłoby mniej stresu i straty czasu na walkę o coś co powinno być załatwione
      dawno lub nie powinno się w ogóle pojawić.
      nie chciałam nikogo obrazić, problem rozumiem, aktywność i zgranie mieszkańców
      mi się bardzo podoba, ale kłopot macie troszeczkę na własne życzenie......
      • mejbi Re: przepraszam, że akurat tutaj, ale... 30.09.05, 14:02
        To pytanie wraca jak bumerang ;) I kilka razy juz na nie odpowiadalismy (patrz
        stary wątek o hałasie). Powiem tylko tyle: osobiście liczyliśmy się z hałasem
        za oknem i z tym, że nie posiedzimy sobie na balkonie w ciszy, ale nie możemy
        pogodzić się z tym, że hałas budzi nas codziennie o 5:00 rano PRZY ZAMKNIĘTYCH
        OKNACH (!).
        Pozdr
      • kaizen78 Re: przepraszam, że akurat tutaj, ale... 30.09.05, 18:54
        To nie do końca jest tak, jak myślisz. Owszem, każdy doskonale wiedział, że
        kupuje mieszkanie w pobliżu linii tramwajowej. Ma to swoje oczywiste plusy
        (komunikacja). Niemniej chyba nikt z nas nie przewidział, jak uciążliwy będzie
        hałas tramwajowy (przy zamkniętych oknach). Wiesz, na początku to wiele osób
        problem bagatelizowało, m.in. ja ;-) Póki bowiem przyjeżdżałem tylko na parę
        godzin, żeby coś zrobić w mieszkaniu albo po prostu sobie posiedzieć na balkonie
        i poczytać, niespecjalnie odczuwałem niedogodności związane z hałasem. Inna
        sprawa, że hałas był wszędzie, bo każdy wykańczał mieszkanie, poza tym
        dochodziły odgłosy z budowy. Dodatkowym czynnikiem "przytępiającym słuch" była
        radość z nowego lokum :-) Ale po wprowadzeniu się do mieszkania na dobre
        zacząłem SŁYSZEĆ. I to jest nie do zniesienia.
        Na jednym ze spotkań mieszkańców pojawiały się głosy, że to w sumie nie jest aż
        tak strasznie uciążliwe - takie sądy wypowiadały jednakże osoby, które na razie
        tutaj tylko bywają i nie miały jeszcze "przyjemności" spędzać tutaj nocy.
        Są też tacy, którzy mają twardy sen i tramwaje ich nie budzą. OK, mnie również
        nie budzą, co nie znaczy, że hałas nie daje mi się we znaki (inna sprawa, że ja
        sporo czasu spędzam w domu, wynika to bowiem z charakteru mojej pracy).
        Mogę ci tylko życzyć, żebyś miała lepszy start, bo kiedy będziesz się wprowadzać
        być może problem hałasu będzie już mniej palący :-)
    • kaizen78 prędkość 09.10.05, 16:20
      Hmm, zapuściłem dziś żurawia do kabiny motorniczego: prędkość wahała się między
      60-65 km/h, przed przejazdem przez ulice bynajmniej nie została zredukowana,
      wpadliśmy z całym impetem w zakręt (na liczniku 60 km/h!!!), rzucało wszystkimi
      na boki, ale co tam, przecież jest niedziela, mało ludzi w bimbie, można się
      rozpędzać, wrrrr. Wskazówka spadła poniżej 60 dopiero tu przed przejściem dla
      pieszych przed przystankiem. Oczywiście hamowanie gwałtowne, a jakże ;-)
      • mejbi Czy nie wydaje się Wam, że juz najwyższy czas 09.10.05, 19:49
        aby Pan Prezes Atanera odpowiedział nam oficjalnie na nasze pismo? Bo jesli
        czekał na wyniki zapowiadanych pomiarów akustycznych, to chyba już 10 dni minęło?
        • kaizen78 Tak, już czas 09.10.05, 20:58
          Owszem, 10 dni minęło, więc prawdopodobnie pomiary zostały już dokonane. Myślę,
          że w nadchodzącym tygodniu powinniśmy dostać odpowiedź od pana prezesa. :-)
          • mejbi Re: Tak, już czas 17.10.05, 14:37
            Czy ktoś z Was otrzymał odpowiedź?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka