Dodaj do ulubionych

Młodzieżówki - kto mi odpowie

07.10.05, 09:30

Niestety, ja już się nie kwalifikuję do uczestnictwa w tzw. młodzieżówkach,
dlatego nurtuje mnie kilka pytań.

Co taka młodzież widzi we wspieraniu jakiegokolwiek ugrupowania? Czy to zdrowy
rozwój psychiczny i światopoglądowy, kiedy jesteście poddani totalnej
indoktrynacji? Czy tylko chodzi o to, żeby polepszyć sobie na studiach poprzez
układy, a może w przyszłości dostać posadę?

Te i szereg innych pytań wynikają z obserwacji zachowań w kampanii wyborczej -
"pokaż teczkę" to jeszcze nic. Ale jak widzę debatę w telewizji, a za plecami
ktoregokolwiek przedstawiciela "dorosłej" partii siedzących młodych
bojówkowiczów, którzy wyćwiczonym kiwaniem głowy, szyderczym śmiechem,
klakierstwem kwitują wypowiedzi stron.

Kto mi wyjaśni "fenomen"?

Wiktor
Obserwuj wątek
    • l.george.l Re: Młodzieżówki - kto mi odpowie 07.10.05, 10:14
      Dobre pytanie, też mnie ono wielokrotnie nurtowało jako osobę, która nigdy do niczegokolwiek nie należała. A warto szanownej młodzieży forumowej przypmnieć, że odmowa jeszcze na przełomie lat 70. i 80. ubiegłego stulecia wstąpienia przez licealistę do HSPSu (Harcerska Służba Polsce Socjalistycznej) wiązała się z szykanami. Niełatwo było też w wojsku podchorążemu wymigać się od wstąpienia do ZSMP (Związek Socjalistycznej Młodzieży Polskiej) czy PZPR. Nie chcę powiedzieć, że wymagało to jakiegoś szczególnego bohaterstwa, ale do powiedzenia NIE trochę odwagi trzeba było posiadać. Tym bardziej, że pociągało to za sobą różne konsekwencje w zależności od stopnia sku..syństwa agitatora.
      Kiedyś więc do dobrego tonu było nie należeć do czegokolwiek. Czasy się zmieniły, ale pytanie o motywacje jest świetne i na czasie.
      • vipunia Re: Młodzieżówki - kto mi odpowie 07.10.05, 18:54
        Tym bardziej, że jest tyle organizacji pozarządowych, które szukają sensownych
        ludzi do zmieniania naszego regionu www.ngo.pl
    • Gość: Tomek Re: Młodzieżówki - kto mi odpowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.05, 18:58
      Ja najbardziej nie rozumiem młodzieżówek "komunistycznych" co popycha mładych
      ludzi do bratania się z czerwonymi świaniami?
      • Gość: lewicowiec Re: Młodzieżówki - kto mi odpowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.05, 19:25
        hmmm.. albo mi albo tobie sie cos pomyliło, bo z tego co wiem od 89 r nie ma w
        polsce komunistow jest lewica, ktora chce dbac o prawa i wolnosci człowieka bez
        wzgledu na jego przekonania religijne, rasowe czy seksualne, inaczej niz
        faszystowska prawica
        • l.george.l Re: Młodzieżówki - kto mi odpowie 07.10.05, 21:36
          Gość portalu: lewicowiec napisał(a):
          [...]
          > z tego co wiem od 89 r nie ma w
          > polsce komunistow jest lewica, ktora chce dbac o prawa i wolnosci człowieka [...]

          Naprawdę nastąpiła taka metamorfoza w nocy z 3 na 4 czerwca 1989? To niebywałe jak w ciągu jednej nocy z oprawcy można zmienić się w wojwnika o wolność.
        • Gość: lok Re: Młodzieżówki - kto mi odpowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.05, 17:04
          Kiedys byli czescia systemu ktory gnebil ludzi i tlamsil wszelkie dazenia
          wolnosciowe,a po 1989 stali sie lewica i walcza o prawa czlowieka,pokuj itp.
          bahahahahahaha...Chyba masz z 15 lat...
          • Gość: Papmers Re: Młodzieżówki - kto mi odpowie IP: *.crowley.pl 08.10.05, 17:39
            Młodzież może pod przykrywką młodzieżówki, czyli parasolem ochronnym BEZKARNIE i
            do woli wyhasać i wyładować energię. Nie mają pomysłu na biznes to może z
            polityki cos ugrają bo tu jest duży szmal i bezkarność!
        • Gość: FMS Re: Młodzieżówki - kto mi odpowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.05, 19:23
          Gość portalu: lewicowiec napisał(a):

          > hmmm.. albo mi albo tobie sie cos pomyliło, bo z tego co wiem od 89 r nie ma
          w
          > polsce komunistow jest lewica, ktora chce dbac o prawa i wolnosci człowieka
          bez
          >
          > wzgledu na jego przekonania religijne, rasowe czy seksualne, inaczej niz
          > faszystowska prawica


          Dokładnie tak. Nie wiem, jakie pobudki sprawiają, że np. młodzi ludzie wstępują
          w szeregi faszyzującej młodzieżówki PiSu czy wyzutej z ideałów młozieżówki PO,
          lecz mnie do lewicy sprowadziły przekonania. Zresztą jak większość członków
          FMS, którzy pomimo wielu burz, jakie targały lewicą w ostatnim czasie, zostali
          po to, by walczyć razem dalej. I jeżeli mam coś dodać - to jest właśnie to,
          nikt mi nie powie, że ci, którzy zostali, którzy tworzą młodą lewicę teraz, są
          bezideowymi karierowiczami! I to nas właśnie trzyma przy "czerwonych świniach"
          (cytując jednego z przedmówców).
          • Gość: Tomek Re: Młodzieżówki - kto mi odpowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.05, 18:20
            Szanowni rozmówcy! Po pierwsze zawsze będe uważał wszystkich z SLD i pokrewnych
            partii za czerwoną zarazę, za kolegów (no bo przeciez będąc w tej samej partii
            sa nimi) ludzi którzy niszczyli naszą Polskę. To brzydkie określenie ale ja po
            prostu tak myślę. A przeciez mamy takie wspaniałe, prawdziwe tradycje lewicowe
            jak chociażby PPS Piłsudskiego...


            Po drugie - PYTANIE - co takiego lewica zrobiła dla dobra Polski? Pytam
            poważnie, i prosze nie pisać ze prawica to czy tamto bo przeciez nie o to w tym
            pyt. chodzi..

            Pozdrawiam
            Tomek
            • Gość: Papmers Re: Młodzieżówki - kto mi odpowie IP: *.crowley.pl 10.10.05, 20:39
              90% ludzi z wykształceniem wyższym mają pochodzenie robotnicze lub chłopskie.
              Stało się to możliwie w czasach komuny. Wykształcenie to za mało by stali się
              inteligencją, rozumem narodu. Zaytaj tych co plują na komunę kim byli jego
              rodzice? Nie chce powrotu komuny, bo jak było każdy wie, ale ... Czy takie same
              szanse ma młodzież z małych miejscowości dzisiaj?
              • Gość: Tomek Re: Młodzieżówki - kto mi odpowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.05, 22:39
                No właśnie tego wielu ludzi nie rozumie - młodziez z małych miejscowości ma
                małe szanse, bo przez 50 lat komuchy niszczyły nasz kochany kraj przede
                wszystkim hamując jego rozwój i akumulacje kapitału. Z drugiej strony nigdy w
                historii Polski nie studiowało tylu młodych ludzi ile dziś... a w 89 roku
                mieliśmy najmniejszy odsetek ludzi w wyższym wykształceniem w Europie!! A więc
                nawet ta sper edukacja za komuny okazuje sie mitem...
                • pan.nikt Re: Młodzieżówki - kto mi odpowie 10.10.05, 22:45
                  Oj Tomku nie porównuj.
                  Nie porównuj porządnych studiow akademickich z dzisiejszymi szkółkami Kopania
                  ogródka, albo Gotowania na Gazie.
                  Przyrost wykształcenia wyższego akademickiego nie jest aż tak duży.
                  • Gość: Tomek Re: Młodzieżówki - kto mi odpowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.05, 22:45
                    Panie Panienikt,
                    ja mówię tylko o faktach. A sa one takie że jeszcze ni było w historii Polski
                    tylu studentów ilu w chwili obecnej. Kwestia jakości jest kwestia osobną.
                    Chociaż na tych renomowanych uczelniach też jest w sumie więcej studentów niz
                    za komuny.
                    • pan.nikt Re: Młodzieżówki - kto mi odpowie 08.11.05, 00:18
                      Gość portalu: Tomek napisał(a):

                      > Panie Panienikt,
                      > ja mówię tylko o faktach. A sa one takie że jeszcze ni było w historii Polski
                      > tylu studentów ilu w chwili obecnej.

                      Panie Tomku, jakbym słuchal Tow Wiesława (Gomułkę).
                      On mówił: Teraza wszyscy kuńczą 7 klas, a przed wojną, tylko 4, teraz kilka
                      procynt młodzieży kuńczy technika, a za sanacji, tylko nieliczne dzieci,
                      ciemiężców klasy robotniczej, jakis burżujów i obszarników..."
                      Itd.
                      Raz, że jestileś lat postępu, dwa zmieniliśmy system.

                      Trzeba myśleć, nawet czytając cyferki.
                      • Gość: Tomek Re: Młodzieżówki - kto mi odpowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.05, 21:11
                        Panie Panie Nikt - czepiasz sie wciąż jednego - przeczytaj uważnie dwie
                        wczesniejsze moje wypowiedzi - to czego się czepiasz dodałem ad vocem głównej
                        myśli...
                        • pan.nikt Re: Młodzieżówki - kto mi odpowie 08.11.05, 21:47
                          Ja się nie czepiam.
                          Ja przypminam proste fakty, które często ulegają zatarciu, O RÓZNYM POZIOMIE
                          STUDIÓW I o tym, że trudno porównywać statystyki rzeczy nieporównywalnych.
                          Wielu "starych" techników posiada wiedzę nawet teoretyczną znacznie większą od
                          wielu dzisiejszych licencjatów. O praktycznej wiedzy nawet nie wspomnę.

                          I ja nie jestem, przeciwko WSZ, bo taki jest system UE i my dla porównywalności
                          wykształcenia też powinniśmy taki mieć, ale MUSIMY O TYM PAMIĘTAĆ, a nie rzucać
                          nic nie znaczącymi procentami.
                • beika Re: Młodzieżówki - kto mi odpowie 05.11.05, 19:11
                  Gość portalu: Tomek napisał(a):
                  Z drugiej strony nigdy w historii Polski nie studiowało tylu młodych ludzi ile
                  dziś...

                  Śmiać mi się chce jak ktoś tak porównuje. Czy sądzisz, że "Wyższa Szkoła" np.
                  w pcimiu górnym jest na takim poziomie jak kiedyś UAM, UJ czy UW ? Specjalnie
                  napisałam KIEDYŚ, bo z przykrościa obserwuję ostatnio spadek poziomu nauczania
                  nawet na renomowanych wyższych uczelniach.
                  Dziś większoścć tych "wyższych szkół" nie powinno mieć akredytacji, nie powinno
                  nadawać tytułów magistra a tylko licencjat. Dobrze, że ostatnio coraz głośniej
                  mówi się o tzw. bolońskim systemie nauczania.
                  • chejron74 Re: Młodzieżówki - kto mi odpowie 08.11.05, 11:41
                    Zasadniczo mylicie sie szanowni lewacy. CALY SWIAT ruszyl do przodu. I wszedzie jest inaczej niz
                    przed wojna. Bo przed wojna to faktycznie bylo trudniej i biedniej. Nawet we wiodacych krajach swiata
                    (USA, UK, Francja). Sytuacji nie wolno zatem porownywac na przestrzeni dziejow co zauwazyl pan.nikt.
                    Prawda jest taka ze propagandowy belkot typu (za komuny chlopi i robotnicy mogli sie ksztalcic) to
                    kolejny mit. To taki sam belkot jak jakis zapijaczony osobnik (obojetnie jakiej plci) stojac przed
                    sklepem osiedlowym pomstuje na ludzi z wyzszym wyksztalceniem ze "oni sie za moje pieniadze
                    wyksztalcili" (przypadek z autopsji). pozostawiam oczywiscie ten komuszy belkot bez komentarza-
                    typowa zagrywak aby podtrzymac mit o "walce klas" i sklocic narod. Trudno zatem powiedziec co
                    dobrego dala lewica Polsce prze caly PRL. Latwiej powiedziec o negatywach jakie komuna nam
                    zafundowala. I faktycznie na koniec komuny odsetek osob z wyzszym wyksztalceniem (zdobytym na
                    tych wspanialych "ludowych" uniwersytetach) byl najnizszy w Europie. Wiec nie ma sie czym chwalic
                    "czerwoni"!
          • Gość: adrian rzade Re: Młodzieżówki - kto mi odpowie IP: *.icpnet.pl 05.11.05, 18:54
            • Gość: wiedza Re: Młodzieżówki - kto mi odpowie IP: *.icpnet.pl 13.11.05, 20:27
              proponuje przesledzic kariere i partie w jakich sie udzielala radna magdalena
              pauszek

              wtedy zrozumiecie co pcha ludzi do mlodziezowek, ludzi dosc przecietnych...
    • Gość: Pozhoga Jak Wańkowicz IP: *.marol.local / *.internetdsl.tpnet.pl 15.11.05, 16:11
      Melchior Wańkowicz powiedział, że pisarzem to można być powiedzmy po
      40-ce: jak się już udowodniło, że się potrafi robić coś pożytecznego, i jak się
      już dorobiło, bo to chroni przed grafomaństwem.

      W pełni się pod tym podpisuję i odnoszę to do polityki: nigdy nie zagłosuję na
      gościa w wieku np. 25 lat, bo on/ona ma jeszce sporo do zrobienia i nauczenia
      się. Wg mnie za politykę można się brać po, powiedzmy, 10 latach solidnej
      kariery zawodowej i odniesieniu tzw. sukcesu, na czym by on nie polegał. Dopiero
      ktoś aki, z bagażem życiowych doświadczeń, ma szansę sensownie pomagać innym
      ludziom oraz powinien mieć mniejsze ciągoty do koryta.

      Pzdr,

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka