drhuckenbush
18.10.05, 21:01
Niektorzy to jednak z deklem maja... Co babe obchodzi jak ktos inny podrozuje?
Wygodnie mu na stojaco, to jego sprawa. Pewno gdyby to ona stala na przystanku
i kierowca by jej nie zabral z uwagi na brak miejsc, to mialaby o to wielkie
pretensje...