Gość: Wicio
IP: *.la-04.cvx.algx.net
23.10.05, 21:34
Kalkstein-Kaczyński, nawet gdyby nie chciał, zrobi następny krok do
Judeopolonii, albo ją utworzy formalnie w 2007 roku, jeżeli neoconom (Perle,
Wolfowitz, Kristol) napaść na Irak jakoś zacznie się układać na ich korzyść.
Chaim STUDNIBERG vel Kałman Sułtanik, wice Edgara Bronfmana, przewodniczącego
World Jewish Congress, spiskował z Berele Lewartowem-Geremkiem i Stolzmanem
nad założeniem Judeopolonii w latach 90-tych.
Ich plan był prosty: uwłaszczyć polskimi ziemiami "pożydowskimi" Icków ze
świata, którzy desantem szarańczy "współgospodarzy" założyliby Judeopolonię i
dostaliby się poprzez nią do UE.
W kwietniu 1996 publiczne stacje tv PBS i antypolska gadzinówka Frontline
emitowały "Shtetl", polakożerczy filmowy "dokument" niewdzięcznego żydka
Marian Marzyńskiego, któremu polskie siostry zakonne uratowały życie
przechowywaniem go przez sześć lat najstraszniejszej z wojen i uratowały od
śmierci.
"Shtetl" miał zmiękczyć i rozbroić moralnie Polaków "winą" - żeby zgodzili
się oddać setce Icków to, co użytkowały 3 mln 300 tys. żydków przed ich
ucieczką i dezercją z Polski do Sowietów przed wybuchem IIWŚ.
Cała Polonia wrzała gniewem. Kto był w USA wtedy, pamięta te zebrania, listy
otwarte, zgromadzenia w kościołach, przeklinanie żydków z okazji spotkań po
domach na imieninach, urodzinach, weselach, na kiermaszach były specjalne
stoiska, gdzie ludzie się gromadzili, na zebraniach organizacji polonijnych.
Pikietowany i bojkotowany był polskojęzyczny "Nowy Dziennik" Żydów wydawany w
Nowym Jorku, gdzie też była demonstracja i przerwanie wręczenia nagrody jego
redaktorowi.
Dwie organizacje zaskarżyły właścicieli sieci telewizyjnych i wygrały procesy
ugodami przed rozprawami w sądzie.
Ale decydującym momentem był "List Moskala" do Kwaśniewskiego -
przeciwstawienie się "zawłaszczeniom". List ten został zatwierdzony na
konwencji Polish American Congress latem 1996 w Newport Beach w Kaliforni.
Odbyło się to w formie potępienia polakożerczego paszkwilu "Shtetl". W
prezydium obrad siedzieli historycy polscy i żydowscy, a na zewnątrz budynku
czekały masy Polonusów ciekawe wyniku głosowania na Moskala w następnej
kadencji.
On dostał 100% poparcia. Polonia stanęła za nim murem, można rzec przedmurzem
chrześcijaństwa i wiadomo było, że jeżeli on zwróci się do prezydenta USA o
interwencję, to Polacy go poprą.
Dlatego Edgar Bronfman, Chaim Studniberg, Berele Lewartow i Izaak Stolzman
wycofali się i odtąd przyznanie "własności" "pożydowskich" rozpatrują sądy
cywilne PL-u w indywidualnych przypadkach.
(Inna sprawa, że rozdano za wiele, ale o tem potem.)
Kiedy Edward Moskal zmarł, STUDNIBERG polecił w 2003 roku Danucie Huebner
rozdanie polskich paszportów milionowi Icków ze świata.
Ten milion "głosował" w polskich konsulatach i wpłynął na "wybory" w PL-u tak
czy owak, ale wpłynął.
Za to Polacy winni wydalić wszystkich Żydów z Polski, odebrać im i Ickom
polskie paszporty i zakazać wjazdu do Polski.
Wyroki sądowe, które rozdały polskie ziemie i nieruchomości w Polsce (jak w
Siemiatyczych czy Krakowie) winny być unieważnione, ponieważ "gminy
żydowskie" w Polsce istnieją tylko na papierze.